10 kroków – które musisz wykonać, aby planować i osiągać cele – sprawdź czy o nich pamiętasz?

Łukasz Dąbrówka
Łukasz Dąbrówka
8 kwietnia 2016
10 kroków - które musisz wykonać, aby planować i osiągać cele
Fot. Pexels / Kaique Rocha /
 

Każdy z Nas, prędzej czy później uczy się, że realizowanie swoich marzeń to nic innego jak dobre planowanie. Jak pokazuje doświadczenie, z jednej strony potrafimy często świetnie myśleć o tym czego chcemy, o czym marzymy, ba nawet planujemy. A jednak nie zawsze robimy to w sposób, zwiększający skuteczność naszych działań. Efektywne planowanie nie jest zarezerwowane tylko dla topowych menedżerek, czy tuzów biznesów. Stosuje je wiele osób. Te najbardziej utalentowane miały możliwość samodzielnie, często intuicyjnie wypracować sobie taki sposób planowania i działania. Zapraszam do sprawdzenia się, czy planując stosujesz te kroki.  Nie jest ważne czy znasz którąś z metod planowania celów, czy robisz to intuicyjnie.  

Dla ułatwienia przygotowaliśmy infografikę z której korzystają , czy po prostu 🙂

10 kroków - które musisz wykonać, aby planować i osiągać cele

10 rzeczy o których warto pomyśleć wybierając swoje cele:

10krokow 11. Zdefiniuj stan obecny, czyli określ punkt w którym jesteś. Innymi słowy wybierz obszar, w którym chcesz zaplanować realizację celu. Np. dom, relacje, praca, własny biznes. W tym miejscu bardzo ważne jest określenie tego co cię uwiera, czego nie dostrzegasz, czego brak w opisie twojej obecnej sytuacji.

10krokow 22. Zdefiniuj stan pożądany – bardzo ważne jest określenie twoich potrzeb – czego chcesz? Co chcesz osiągnąć? Postaraj się być tutaj bardziej precyzyjna. Np. zamiast powiedzieć: “chcę nowej pracy” lepiej jest powiedzieć “chcę pracować w dużej firmie rodzinnej, która ceni wartości i relacje między pracownikami”. UWAGA! Ważne jest, aby pilnować brzmienia tego w formie pozytywnej! W , biorą udział osoby, które często znają też inne metody określania celów np. SMART. One też odkrywają jak ważne są pewne dodatkowe elementy np. język jakim opisujemy nasze cele. Zamiast powiedzieć “nie chcę złej atmosfery w pracy” możemy to samo powiedzieć w formie pozytywnej “chcę pracować w zespole, który tworzy i ceni dobrą i otwartą atmosferę w pracy”.

10krokow 33. Jakie kroki musisz podjąć, by osiągnąć cel – ten krok jest bardzo często traktowany po macoszemu. Niby wiemy jak to osiągnąć, a częściej nie wiemy. A nawet jak wiemy, to nie zastanawiamy się nad tym. Na przy temacie definiowania celów znaczna część uczestniczek bierze na cel naukę języka obcego np. angielskiego czy hiszpańskiego. Określenie celu w postaci “chcę mówić płynnie po hiszpańsku”  jest dobrym prosto opisanym celem. Opisany jest krótko i  wystarczająco precyzyjnie. Jednak od samego tak określonego celu jeszcze daleka droga do jego realizacji. A więc: Jak chcesz to osiągnąć? Lekcjami online, a może jakaś metoda nauki w szkole językowej, czy z indywidualnym lektorem. Pomyśl i poszukaj odpowiedzi: Jak dokładnie chcesz realizować osiągnięcie tego celu.

10krokow 44. Potrzebne zasoby. Gdy wiemy jaką ścieżką chcemy iść do naszego upragnionego celu, to pojawia się kwestia tego co nam jest do tego potrzebne. I nie chodzi tu tylko o pieniądze. “Zasoby to jest to wszystko co posiadamy, co wspiera nas w realizacji naszych celów”. Zasobem może być np. mieszkający po sąsiedzku native speaker, lub wyrozumiały partner, który pozwoli nam 3 razy w tygodniu wieczorem pójść na intensywny kurs. Ważniejsze są  nasze wewnętrzne zasoby, np. zainteresowanie danym językiem, możliwości jakie daje nam nauka języka obcego. Warto wypisać na kartce wszystkie zasoby jakich potrzebujesz do realizacji celu.

10krokow 55. Potencjalne przeszkody – o ile krok 4 dość często jest pomijany o tyle krok 5 jest nadzwyczaj dobrze opanowany. Szczególnie osoby mające trudności w realizacji celów mają bardzo dobrze opracowane listy trudności i przeszkód. Nie o takie podejście tutaj chodzi. Na jednym z warsztatów, gdzie  uczestnicy od razu ćwiczą poznane techniki pod okiem trenera na swoim realnych sytuacjach i potrzebach, jedna z uczestniczek, Ania – kierowniczka w firmie telekomunikacyjnej – bardzo chcąc nauczyć się hiszpańskiego jako drugiego języka obcego, wskazała realnie istniejące zagrożenie np. mało czasu popołudniami w tygodniu wynikające z dużej ilości pracy i małego dziecka, któremu chciała poświęcać jak najwięcej czasu po pracy. Znając już metodę (DSC), wypisała to oraz jeszcze jedną dodatkową barierę. W ten sposób w tym kroku, określiła dokładnie obszar, w którym należy poszukać sposobów do rozwiązania tych potencjalnych przeszkód.

10krokow 66. Jak pokonać przeszkody? – w tym kroku kluczowym słowem jest “jak?”. Szukamy metod zapobiegania pojawieniu się przeszkód, lub reagowania, gdy one wystąpią. W przypadku Ani, pojawiło się kilka pomysłów na to jak to rozwiązać. Pierwszy z nich to skorzystanie z aplikacji online do nauki języka hiszpańskiego – co prawda nie była wcześniej do tego przekonana, jednak takie rozwiązanie zyskiwało na wartości w obliczu realnie uświadomionego problemu. W naszych działaniach, należy dla każdej ze znalezionych przeszkód przygotować sposób “jak ominąć przeszkodę”. O ile w przypadku podróży autem i spotkanego zatoru na drodze, taką przeszkodę można ominąć szukając objazdu “na gorąco”, o tyle w planowaniu celów, dobrze jest przygotować się na takie niespodzianki zawczasu.

10krokow 77. Zasoby do pokonania przeszkód. Zasoby to jest to wszystko co pomaga nam w naszych działaniach – są to środki zewnętrzne np. czas, miejsce, dostępność oraz wewnętrzne nastawienie i postawa osobista: motywacja, sumienność. W spojrzeniu na zasoby bardzo istotne jest to, aby były one dla nas realnie dostępne i możliwe do wykorzystania. W przypadku Ani: była to dostępność komputera i jak się potem okazało smartfonu (poprzez aplikację mobilną). Umożliwiło jej to bardziej elastyczny dostosowany do jej możliwości czasowych sposób nauki.  

10krokow 88. Koszty vs. zyski. Właściwie można by powiedzieć, gdy rozwiązaliśmy potencjalne problemy to już wszystko mamy i można działać. Otóż okazuje się, że jeszcze nie. Ten punkt jest szczególnie kluczowy dla naszej motywacji. Szczególnie, gdy cel jest wymagający i ambitny. Wymaga od nas dużego zaangażowania. Realizowane przez nas działania pociągają za sobą koszty – materialne i niematerialne. Gdy uczymy się języka to kosztem są wydane pieniądze, które moglibyśmy wydać na coś innego. Kosztem też jest czas spędzony na nauce, zamiast na czasie z rodziną, przyjaciółmi czy innej ważnej dla Nas aktywności. Po stronie zysków mamy większy potencjał zawodowy, samodzielność podczas podróży zagranicznych. Porównanie nakładu kosztów i korzyści z zysków bardzo istotnie wpływa na motywację i wytrwałość.

10krokow 99. Co zyskasz nie zaczynając działań? Są to powody, dla których nie ruszasz do tej pory. Cele, których nie realizujemy, ale też o nich nie zapominamy i stają się takimi “wiecznymi planami” lub “odwiecznymi marzeniami”. Tak naprawdę, chodzi tutaj o korzyści jakie mamy z tego, że nie zabieramy się do działania, aby osiągnąć nasz cel. Powody dla których nie ruszamy do przodu mogą być bardzo różne i zaskakujące. Istotą kursu Praktyk NLP jest połączenie praktycznej wiedzy oraz natychmiastowe jej wdrażanie i ćwiczenie na własnych przykładach w małych 2-3 osobowych grupach. Jeden z uczestników Piotr (kierownik zespołu w firmie handlowej) podzielił się  następującym powodem: “Jak tylko w pracy dowiedzą się, że dobrze znam hiszpański, to dołożą mi dodatkowych obowiązków, przy tym samym wynagrodzeniu. Na pewno będę miał więcej pracy.” Jak widać dla Piotra, ważniejsza była określony zakres pracy jaką ma do wykonania, bez dodatkowych nowych „obciążeń”. W związku z powyższym wolał utrzymać stan dotychczasowy, nawet za cenę mniejszej samodzielności w czasie zagranicznych wakacji. Taka postawa zmniejszała jego zaangażowanie i motywację. Takie nieuświadamiane ukryte korzyści odpowiadają za wiele nie zrealizowanych celów, które wydają się być bardzo dobrze zdefiniowane na tych wcześniejszych krokach, które są prezentowane w wielu metodach wyznaczania celów. To jest miejsce, w którym osoba potrzebuje sobie sama udzielić odpowiedzi – czy warto jednak zaangażować się w działanie licząc się z tym, że traci te wtórne korzyści, np. tutaj stabilny zakres zadań w pracy nie związany z pracą w języku obcym. Jeśli osoba zgadza się na tę zmianę to wtedy może wykonać “pierwszy krok”, zgodnie z zaplanowaną ścieżką. Jeśli jednak wskazane powody są na tyle istotne, że nie warto działać, to osoba uzyskuje jasną i klarowną wiedzę, że ten cel w takim brzmieniu nie jest jednak dla niej.

10.Start – pierwszy krok. Rozpoczęcie działań zgodnie z opracowanym planem. Zwróć szczególną uwagę na precyzję w planowaniu czasu. Zaplanuj dokładnie od kiedy startujesz – datę i godzinę, miejsce.  

10krokow 10

Powodzenia 🙂  

Tym razem infografika: 10 rzeczy o których pomyślisz stawiając cele. Kliknij w obrazek, a potem naciśnij klawisz „F” by…

Opublikowany przez na 


Zmiana czy zmiana – proces czy uderzenie pioruna?

Łukasz Dąbrówka
Łukasz Dąbrówka
22 marca 2016
Fot. Pexels / Unsplash /

W salach szkoleń, gabinetach, pokojach, domach. Czytamy, uczymy się, rozmawiamy, pracujemy nad sobą oraz nad …. W gonitwie za lepszą wersją siebie, wspanialszą “ja”, dążymy do zmiany. Zmiany natychmiastowej, takiej na Już, Teraz, Natychmiast. No, a jak się nie da na już to jak najszybciej. Szkolenie w firmie –  2 dniowe to luksus, przeżytek. Po co 2 dni jak można 1 dzień. Coaching 3 spotkania po godzinie i ma być efekt. Psychoterapia – gdzieżby tam tygodniami czy miesiącami a nie wyobrażalnie latami. W takim razie jak to jest, że dążąc do zmian – szybkich zmian – tych zmian nie dostrzegamy, nie osiągamy.

Czym jest zmiana? Jaka zachodzi? Czy jest możliwa szybka zmiana?

Zmiana siebie, swoich nawyków, umiejętności jest procesem – szczególnie jeśli chodzi o nawyki czy umiejętności. Wymaga sekwencji powtórzeń. Od kilku do kilkunastu razy. Nie lubimy tego, szczególnie, gdy uczymy się prawidłowego wykonania jakiejś nowej umiejętności. W tym miejscu nasze oczekiwanie, potrzeba “natychmiastowości zmiany”, tego wszechobecnego dążenia do tu i teraz staje się niczym kłoda, którą nieświadomie sobie rzucamy pod nogi. A gdyby tak….

… spojrzeć na naszą chęć wypracowania sobie nowego nawyku przez zupełnie inny pryzmat. Umiejętność jaką chcę nabyć np. zrobienia dobrej sałatki, upieczenia ciasta, sprawnego skrętu w lewo ze skrzyżowania, itd. wymagało kilkuset prób. No dobra, przesadziłem. Kilkudziesięciu. Jak wtedy z  takiej perspektywy wyglądałby nasz wynik kilku czy kilkunastu prób potrzebnych do nauczenia się tej nowej umiejętności w sposób sprawny i dla nas satysfakcjonujący? Taka zmiana jest procesem, sekwencją powtórzeń. Serią prób i błędów, drobnych kroków, które składają się na końcowy pozytywny efekt. 

Wniosek praktyczny: nasze oczekiwania i nastawienie się z góry co do prędkości osiągnięcia pożądanej zmiany mogą być dla nas wsparciem lub przeszkodą – w zależności od tego na ile określimy liczbę potrzebnych powtórzeń.

Jeśli można prościej, jak mawiał Albert Einstein to należy z tego skorzystać.

Jest też drugi rodzaj zmian – ten lubiany i pożądany – zmiana natychmiastowa. Pojawiająca się niczym błyskawica. Trzask, prask, dowiadujemy się, że można inaczej, prościej. Taki rodzaj zmian jest równie ważny. Często jest na wyciągnięcie ręki. Jednak przeszkodą może być sama świadomość i gotowość do zaakceptowania tej prostoty. A wystarczy po prostu skorzystać i umieć zaakceptować jej natychmiastowość. Pamiętam jak mając świeżo dwadzieścia parę lat od jakiegoś już czasu przymierzałem się do zaprzestania słodzenia herbaty. Ot taka prosta sprawa, która jak wiemy w praktyce wcale prosta nie jest. Dłuższy czas różne sposoby zmniejszania ilości cukru, zastępowania go np. miodem, nie przynosiły upragnionego skutku. Aż któregoś dnia tak po prostu stwierdziłem, że herbata bez cukru jest równie smaczna. Tak, po prostu. Pewnie było to efekt jakiegoś wcześniejszego procesu i moich zmagań. Jednak najciekawsze było w tym doświadczeniu to, że jeszcze przez kilka tygodni borykałem się z nawykiem odruchowego brania łyżeczki do cukru i próby posłodzenia. Ten fakt, docierał do moje świadomości, gdy już nad szklanką trzymałem łyżeczkę pełną cukru. Uśmiechając się do siebie odkładałem ją z powrotem. Zmiana nastąpiła tak po prostu – trzask prask – w jednej chwili.

Oba rodzaje zmian – natychmiastowa i dłuższa (procesowa) – są tak samo ważne i wartościowe. Z obu korzystajmy, gdyż w wielu obszarach naszego rozwoju, zdobywania doświadczenia na początku trudno nam jest określić czy zmiana jaką planujemy przyjedzie szybko i automatycznie, czy będzie dłuższym procesem wymagającym rytmu powtórzeń. Szczególnie w tym przypadku warto zwrócić uwagę na oczekiwania jakie sobie stawiamy. Większość osób z jaki pracuję odkrywa, że mają większą chęć i motywację do uczenia się i powtarzania tego nad czym pracują, gdy na samym początku określą ilość prób – minimum  5 powtórzeń – po których dopiero zaczynają oceniać swoje postępy. Nazywamy to taką rozbiegówką. To jest też miejsce na swobodne popróbowanie, poszukanie optymalnego sposobu robienia nowej czynności, nowego rodzaju działania czy też nowego sposobu myślenia.

A Wy jakie macie doświadczenia ze zmianami? Jakie najbardziej zaskakujące Was zmiany zaszły w waszych zachowaniach, działaniach, czy umiejętnościach? Podzielcie się przykładami – natychmiastowych wglądów i zmian w zachowaniu, działaniu. Podajcie też przykłady zmian dłuższych, takich będących procesem, sekwencją prób i błędów.


www.diploma-home.com

pills24.com.ua

хорошие витамины для детей