Magazyn dla kobiet Horizon-school.ru zatrudni sprzedawcę. Dołącz do naszego zespołu

Redakcja
Redakcja
8 marca 2016
 

Jeżeli kochasz kobiety, lubisz wyzwania i chcesz się rozwijać – dołącz do naszego zespołu. Oferujemy pracę w prężnie rozwijającej się firmie, elastyczne warunki pracy i wolność od korporacyjnych szklanych sufitów. Cenimy sobie miłą atmosferę pracy, otwartość i chęć podejmowania wyzwań. Kochamy naszą pracę! Zapraszamy do naszego świata!

Stanowisko: Sprzedawca

ZADANIA:
– pozyskiwanie nowych oraz utrzymywanie dobrych relacji z już pozyskanymi klientami,
– tworzenie baz kontaktowych nowych klientów,
– negocjowanie warunków współpracy oraz zapisów zawieranych umów,

WYMAGANIA:
– preferowane doświadczenie w sprzedaży produktów lub usług,
– podstawowa znajomość rynku mediów w Polsce,
– dobra organizacja pracy własnej, samodzielność i zdecydowanie w działaniu,

OFERUJEMY:
– atrakcyjne wynagrodzenie
– pracę w komfortowych warunkach i elastyczny czas pracy,

Jesteśmy najlepszym  magazynem dla kobiet w internecie!

Aplikację należy wysłać na adres: [email protected].

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Blum Media sp. z o.o. swoich danych osobowych uzyskanych na potrzeby procesu rekrutacyjnego, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).


Zadbaj o swoje dziecko – pij wodę

Redakcja
Redakcja
9 marca 2016
Fot. Materiały prasowe
 

Dietetycy powtarzają: pijmy wodę! I zalecają spożywanie co najmniej dwóch litrów wody dziennie. Ta zasada jest jeszcze bardziej restrykcyjna w stosunku do kobiet w ciąży i karmiących, ich dieta powinna być bogata w świeżą wodę – zapotrzebowanie organizmu wzrasta o ok. 800-900 ml dziennie. Ale przede wszystkim, przyszłe mamy powinna zadbać o to, aby woda, którą piją była dla nich i ich dzieci bezpieczna (wolna od szkodliwych zanieczyszczeń i nisko-mineralizowana).

Woda to główny składnik naszego organizmu. Nie wolno dopuścić do jej niedoborów, bo prowadzą one do zaburzeń procesów metabolicznych w organizmie i osłabienia mechanizmu usuwania niebezpiecznych toksyn.

Obrzęki i nudności? Pomoże woda

Woda rozpuszcza ciała stałe i dostarcza komórkom substancji odżywczych – witamin i składników mineralnych, wypłukując z nich jednocześnie zbędne produkty przemiany materii oraz szkodliwe toksyny. Toksyny są szczególnie szkodliwe w okresie ciąży. Ich nagromadzenie prowadzi do uciążliwych dolegliwości, takich jak np. poranne nudności, czy wymioty. Odpowiednie nawodnienie pomaga także w zapobieganiu zaparciom, suchości skóry, czy infekcjom dolnego odcinka dróg moczowych, które są częstą przypadłością ciężarnych kobiet.

Odpowiednie nawodnienie organizmu to najprostsza (ale jedna z najważniejszych) forma dbania o ciało. To dzięki wodzie lepiej funkcjonuje organizm, w pełnej homeostazie łatwiej zapewnić organizmowi naturalną obronę prze układ odpornościowy. W ciąży to zadanie podwójnej wagi.

Matka i dziecko stanowią naczynia połączone  – woda, którą spożywa matka, wypłukuje szkodliwe produkty przemiany materii płodu, które pojawiają się w płynie owodniowym. Niedobór wody w organizmie kobiety może doprowadzić do zaburzeń krążenia krwi, widocznych jako obrzęki stóp i dłoni.

Z gazem czy bez – jaką wodę pić?

Często zastanawiamy się, jaką wodę wybrać: gazowaną, czy bez gazu, mineralną czy źródlaną. Unikajmy picia napojów gazowanych. Dwutlenek węgla, który trafia do naszego organizmu wraz z wodą niepotrzebnie rozciąga ściany żołądka. To sprawia, że nasz mózg zostaje błędnie poinformowany o tym, że nasze pragnienie zostało zaspokojone.

Unikaj też wód smakowych i napojów słodzonych, bo zawierają one ogromne ilości cukru (w półlitrowej butelce jest aż 5 łyżeczek!) i szkodliwe konserwanty. To prawdziwe ukryte bomby kaloryczne.

Najlepiej pić niegazowane wody mineralne i źródlane. Jednak dobrej jakości woda sporo kosztuje. Ogromnym problemem jest też noszenie zgrzewek ze sklepu do domu, bo to spory ciężar. Zwłaszcza, że kobieta w ciąży nie powinna dźwigać. Pojawia się więc pytanie, czy zachwalana od dłuższego czasu woda z kranu jest bezpieczna dla przyszłych mam?

Kranówka dla ciężarnej? To zależy, czyli bezpieczne filtry do wody

Tańszym, a służącym zdrowiu rozwiązaniem jest zastosowanie filtra. Zwłaszcza, że krystalicznie czystej i smacznej wody potrzebujemy nie tylko do picia, ale także do przygotowania posiłków. Na rynku mamy wiele filtrów do wyboru. Filtry nakranowe, podzlewozmywakowe albo np. system oczyszczania wody pitnej typu DWM Morion. Wszystkie one pozwalają najskuteczniej, najwydajniej, a zarazem najtaniej filtrować wodę.

Ciężarne powinny przywiązać dużą wagę do wyboru filtra, tak aby był bezpieczny (najlepiej zaufać renomowanych producentom i nie oszczędzać – wydatek i tak się zwróci). Przede wszystkim muszą one skutecznie oczyszczać wodę z metali ciężkich. W dużych miastach kontrole epidemiologiczne sa częste, jeśli natomiast korzystamy z własnej studni – koniecznie trzeba regularnie badać zdatność wody z własnego źródła.

System oczyszczania wody Aquaphor DWM Morion (ang. drinking water machine) to kompaktowe rozwiązanie filtrujące, sprawiające, że zdrowa i czysta woda pozostaje zawsze w zasięgu ręki.  Dzięki filtrom z tej serii woda zostaje pozbawiona wszelkich zanieczyszczeń, soli wapnia i magnezu (powodujących twardość wody i kamień w czajniku i na innych urządzeniach AGD), chloru,  metali ciężkich, bakterii, wirusów, a zostaje wzbogacona w minerały potrzebne dla organizmu, jak np. wapń czy magnez. Korzystanie z takiej wody ma pozytywny wpływ na zdrowie fizyczne i emocjonalne. Taka woda nie tylko jest zdrowa, ale tez smaczna. Odpowiednio uzdatniona sprawia, że kawa i herbata zyskują swój prawdziwy smak i wyjątkowy aromat. Po zamontowaniu w szafce kuchennej DWM Morion z domowych urządzeń AGD na zawsze znika kamień, przez co naturalnie wydłuża się ich  żywotność.

Dzbanki filtrujące

Optymalnym rozwiązaniem są praktyczne, eleganckie i wygodne dzbanki filtrujące, które mogą być przy tym również bardzo wydajne. Weźmy chociażby dzbanek Premium produkcji Dzbanek ma pojemność 3,8 l, posiada wygodną pokrywkę, która umożliwia nalewanie wody do dzbanka bez jej zdejmowania oraz elektroniczny licznik, dostarczający informacji kiedy należy wymienić wkład. Ponadto, pasujący do dzbanka Premium wkład AQUAPHOR B100-5 Standard  (lub  AQUAPHOR B100-6 Standard jeśli mamy do czynienia z wyjątkowo twardą wodą) wystarcza do przefiltrowania aż 300 litrów wody (co odpowiada nawet do 3 miesięcy użytkowania wkładu).

AQUAPHOR jako jedyna firma na polskim rynku  posiada w swojej ofercie superwydajne dzbanki z firmowymi wkładami AQUAPHOR B100-5 i B100-6. Dzięki takim dzbankom  uzyskamy zawsze dostępną świeżą i czystą wodę w niskiej cenie.  Można je znaleźć  w firmowym sklepie AQUAPHOR   oraz  w dobrych sklepach internetowych i w wybranych sieciach handlowych.

Jak to działa?

W dzbanku Premium woda pod działaniem siły ciężkości przepływa przez wkład filtrujący. Zawiera on węgiel, zmiękczającą wodę żywicę jonowymienną, nadające właściwości bakteriostatyczne srebro oraz wyznacznik jakości filtrów AQUAPHOR i wyróżnik spośród wszystkich filtrów konkurencji – inteligentne włókno Aqualen. Aqualen to materiał sorpcyjny opracowany przez AQUAPHOR, dzięki któremu dzbanek szybciej i skuteczniej usuwa zanieczyszczenia. Jest on szczególnie czuły na metale ciężkie. Zapewnia jeszcze lepsze właściwości bakteriostatyczne i jeszcze lepszą ochronę przed osadzaniem się kamienia.


 

Więcej informacji na

 


Zakochać się trochę później… Czy to nie szaleństwo?

Małgorzata Horizon-school.ru
Małgorzata Horizon-school.ru
8 marca 2016
Fot. iStock / Courtney Keating

Pisze do mnie dwudziestoletnia córka mojej znajomej (tak, tak, córki przyjaciółek bywają już dorosłe!): „Zakochałam się”. Odpisuję „Cieszyć się czy martwić?”. Ona znak zapytania. No tak, to raczej pytanie do starych, nie młodych. Zakochać się dla nich to szczęście. Po prostu.

A my? Trzydziesto, czterdziestolatki? Kobiety po przejściach. Z jednym, dwojgiem a nawet trójką dzieci? Z byłym albo kilkoma byłymi, z którymi najczęściej prowadzimy wojny lub bawimy się w podchody. Z rachunkami za gaz zimą, autem, które trzeba ubezpieczyć, kurtkami, bluzkami, majtkami dla dzieci, które trzeba kupić, z brakiem czasu i brakiem przestrzeni dla siebie. Z przyjaciółkami, które najczęściej jadą na podobnym wozie (są po rozwodzie, przed lub w trakcie). Z byłą teściową, która nienawidzi albo nadal kocha i modli się o powrót. Ze starzejącymi się rodzicami, którzy martwią się, że żyjemy same i że to ostatni dzwonek.

Oj tak, ostatni dzwonek to słowa, które się powtarzają. Media: „Ostatni dzwonek, by działać przeciwko trwałym zmarszczkom mimicznym!”. Albo „Matka po 40-ce. Zanim zdecydujesz się na dziecko, przeczytaj o zagrożeniach późnego macierzyństwa”. Koleżanki „Ona siedzi z tym beznadziejnym gościem, a przecież nic z tego nie będzie. A zegar tyka. Teraz ma jeszcze szansę kogoś znaleźć, a za pięć lat?” No właśnie. Dają nam 5, no może 8 lat na ułożenie życia, co oznacza: przeprowadzkę, wyprowadzkę, zbudowanie ekstremalnie trudnego układu, jakim jest patchwork (modne dziś słowo), poinformowanie i adaptowanie dzieci do nowej sytuacji, ułożenie wzajemnych relacji dzieci- nowy, nowy- dzieci, ex-nowy, ex-ja, teściowa- ja i tak dalej. No i ewentualnie ślub i dziecko, jak ktoś ma ochotę.

A czasami ma. Bo dziecko jednoczy, a ślub zobowiązuje, Bo chciałoby się tak jeszcze raz do kogoś powiedzieć „mężu kochany”, teraz inaczej już, bo ze zrozumieniem, że to cud w sumie, że się tego męża ma, że to piękne być razem i ślubować sobie wierność, gdy masz świadomość, ze wierność jest trudna jak cholera, że właściwie wbrew naturze ludzkiej, a wokół i tak wszyscy kłamią. A więc uwierzyć raz jeszcze. Nie tylko w niego, że powie „nie”, gdy stanie w obliczu pokusy, takiej córki przyjaciółki na przykład, które ma długie nogi i twarz gładką jak dopiero ze zaszpachlowana ściana, która ma młodość a ty nie. Uwierzyć też w siebie, że w chwilach samotności, a już wiesz, że takie zawsze przychodzą i/albo kryzysu, a ten to już gwarantowany – ty też powiesz nie. Odpiszesz komuś „dobra kawa nie jest zła, ale nie tym razem, kochany”. Już wiesz jakie to trudne, gdy twoje ciało nie pamięta dotyku, a on jest wciąż zły i nieobecny myślami. Ale wiesz też, jakie to trudne zbudować dom, przywołać tę rodzinę do życia, nawet jeśli jest dziwaczną sklejką – to tym bardziej trzeba zawalczyć, nie dać się uwieść łatwiźnie i mamić wyobraźnię, że gdzieś jest znowu lepiej.

Bo już wiesz, że nie jest

Rozumiesz słowa swojej babci, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Wiesz, czym jest życie w iluzjach. Romans jest wtedy najlepszy, bo omija gluta z nosa, napięcie przedmiesiączkowe, poranki humorzaste, rozciągnięte dresy w leniwą niedzielę i awantury o byle co, gdy sama nie wiesz czemu jesteś taka drażliwa. Znasz doskonale te mrzonki: ty ładna, on ładny, dzieci równo rzędem usadowione na białej pięknej kanapie projektowanej specjalnie dla was, pies, który nigdy tej kanapy nie dotyka, rozłożony pod waszymi nogami, wszyscy się kochają, dzieci mimo, iż z innym matek lub ojców lubią się bawić ze sobą, bawią się tak bardzo, że wy macie tylko czas dla siebie, wreszcie jest miłość i szacunek i przyjaźń i spokój i namiętność. Wreszcie jest tak jak powinno być.

Albo gdy on nieśmiało pyta „Chciałabyś mieć jeszcze dziecko?”, a ty popijając wino w drogiej włoskiej knajpie (dzieci poupychane u przyjaciółek albo byłego, telefon pika co chwila od ich smsów), odpowiadasz przeciągając się leniwie „A ty?”. I wymieniacie powłóczyste spojrzenia na tak, które nasuwają od razu zbieżne wytwory wyobraźni, w których cały ten obrazek uzupełnia mały pachnący dzidziuś, który nie budzi się oczywiście w nocy, nie wprowadza kompletnego chaosu, was nie doprowadza do skrajnego wyczerpania, nie generuje więc awantur i kryzysu. Bo wy kryzysy zostawiliście w poprzednich związkach. Teraz ma być idealnie.

Ale ty niestety nie wierzysz już w iluzje, masz takie rozmowy za sobą, kilkanaście wyobrażeń, a może nawet kilka prób życia razem. Masz nieustające deja vu. Gdy więc słyszysz kolejny raz o wspólnym domu, ślubie, dziecku to myślisz najpierw, że on się z jakiegoś kosmosu urwał. Gdzie ty byłeś chłopie kiedy cię nie było? Nie wiesz tego wszystkiego? Że prawdopodobnie i tak będziemy się kłócić, będziemy samotni, będziemy płakać przez siebie, że będziesz mnie nienawidził, będziesz zły na moje dzieci, będziesz miał wszystkiego dosyć, pomyślisz nie raz, po co mi to wszystko. Zatęsknisz za swoją kawalerką, zatęsknisz może nawet za byłą, bo choć widzisz, że jestem inna, to mam tak samo to lepsze jak i gorsze. Tak, nie umiem gotować jak ona. i jestem bardziej impulsywna.

Zakochać się trochę później jest tym wszystkim razem

Jest jedną wielką ironią, która pojawiła się nie wiadomo kiedy, chyba chwilę po tym, jak kolejny raz byłaś rozczarowana, że on nie jest tak inny, ale jeszcze bardziej, że ty nie zmieniłaś się tak bardzo. Jest ironią wobec wspólnego życia, które nie jest tylko wami, tą intymnością dwojga, delikatnym czymś, na co chuchać trzeba i dbać bardzo, nie krzyczeć za głośno, na palcach wokół. Tutaj jest jednak czymś znacznie bardziej skomplikowanym, jest spotkaniem wielu ludzi, którzy w tym, chcąc nie chcąc, muszą uczestniczyć, ludzi, których kochamy, którzy są jak nos, ręka, ucho – oderwać się nie da. I każdy ma jakieś potrzeby, jakieś emocje, jakiś głos. Te głosy bywają sprzeczne, podniesione i bywa, że nic z nich spójnego nie wynika. A czasami tylko wielkie bum.

Ale

Wiesz już dużo. Nie wierzysz, że miłość wystarczy, ale też wiesz, że miłość w tym wieku tak rzadko się zdarza, że warto zawalczyć. Wiesz, że musisz być bardzo cierpliwa. I że będziesz wątpić i robić krok do tyłu. Będzie bolało. Inni będą karmić twoje wątpliwości, a nie je rozwiewać. Będziesz sama musiała stawić temu czoła. Będziesz chwilami wykończona. W sumie zakochać się w tym wieku i w tej sytuacji to chyba szaleństwo. Ale przejść obojętnie, gdy już się zdarza – to dopiero byłoby szaleństwo???


Zobacz także

Popieramy postulat wolnego piątku! Naukowcy twierdzą, że powinniśmy pracować tylko cztery dni w tygodniu

Popieramy postulat wolnego piątku! Naukowcy twierdzą, że powinniśmy pracować tylko cztery dni w tygodniu

Babska motywacja! Dlaczego jedni ruszają dzielnie na przód, a inni siedzą w miejscu

„Powiedz jej, że zmierza do miejsca, z którego ja właśnie wracam. Ja przynajmniej nie skrzywdziłam swoim uzależnieniem dzieci”

gas-energy.com.ua

https://buysteroids.in.ua

http://steroid-pharm.com