10 rzeczy, które powie ci manipulator, żeby zbić cię z tropu. Poczujesz, że coś jest z tobą nie tak

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 lutego 2017
Fot.Splitshire / /
 

Jak skrzywdzić kogoś i wmówić mu, że to on jest tym, który sprawia ból? Jak krzywdzić kogoś miesiącami i latami, utrzymując go w przekonaniu, że cierpi z własnej winy? Oni to potrafią, a jednym z podstawowych narzędzi, których używają są słowa. Manipulatorzy są mistrzami w odwracaniu uwagi od własnych błędów, w zbijaniu logicznych argumentów w sprawianiu, że tracisz grunt pod nogami.

Często je słyszysz? Jak reagujesz? Co wtedy czujesz? Pamiętaj, że głównym celem manipulatora jest takie pokierowanie tobą i twoimi emocjami, aby jak najdłużej czerpać z tego korzyści. To nie z tobą jest „coś nie tak”. To on/ona potrafi sprytnie wykorzystać twoje uczucia i brak pewności siebie.

01maniulator 02maniulator 03maniulator


Na podstawie:

 


Potrzebujemy was dziś bardziej niż kiedykolwiek. Popieramy apel Marii Woźniak, kierowany do współczesnych mężczyzn

Karolina Krause
Karolina Krause
3 lutego 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Z doniesień psychologów wynika, że młodzi mężczyźni są dziś mniej dojrzali niż kiedykolwiek. Podczas gdy kobiety mają poczucie, że ich partnerzy za nimi nie nadążają. Co więc sprawia, że różnica w dojrzałości między płciami stale się powiększa, stwarzając między nami rozwojową dziurę ozonową. Siejąc tym samym spustoszenie w naszych relacjach? Dlaczego, potrzebujemy dziś mężczyzn bardziej niż kiedykolwiek?

Odpowiedzi na te pytania, podczas konferencji „Doceńmy każde życie”, starała się udzielić psycholog Maria Woźniak, absolwentka Wydziału Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego, wiceprezes Fundacji Życie. Powołując się na wyniki różnych badań wyjaśnia, na czym polega zjawisko „dziury rozwojowej” i apeluje do współczesnych mężczyzn, by znaleźli w sobie odwagę i stanęli do walki w obronie wizerunku kobiety.

Upadek męskości

W 2012 roku profesor Zimbardo, jeden z największych autorytetów w dziedzinie psychologii, wydał książkę „The Demise of Guys”, której polskie wydanie ukazało się pod sentymentalnym tytułem „Gdzie ci mężczyźni?”. Choć w dosłownym tłumaczeniu oznacza to tyle, co „Śmierć facetów”, czy „Upadek mężczyzn”. Co nadaje całej sprawie nieco bardziej poważny, czy wręcz katastrofalny wymiar. Kojarzy się nam bowiem bardziej z „Upadkiem Imperium”, niż kokieteryjnym utworem Danuty Rinn.

Ogólny problem z dojrzałością

Dlaczego więc Zimbardo, sugeruje nam, że mężczyźni umarli dzisiaj na świecie?

Przede wszystkim jest to kwestia pewnej dojrzałości, która z psychologicznego punktu widzenia, wyraża się w sześciu powiązanych ze sobą sferach: niezależności, współzależności, aspektu biologicznego, zmianie ról, wypełnianiu norm i kwestii związanych z utrzymaniem rodziny.

W gruncie rzeczy sprawa sprowadza się więc do tego, czy jesteśmy:

  • niezależni od naszych rodziców (finansowo i emocjonalnie) – Niezależność
  • szczególnie związani z jednym, wybranym przez nas partnerem (i jesteśmy mu wierni) – Współzależność
  • biologicznie dojrzali do posiadania dzieci – Aspekt biologiczny
  • przygotowani do roli rodzicielskiej (np. mamy stałą pracę, w której chcemy się rozwijać) – Zmiana ról
  • nie łamiemy prawa i nie uciekamy od obowiązków – Wypełnianie norm
  • emocjonalnie gotowi do założenia rodziny – Rodzina

Na garnuszku mamusi

Z badań przeprowadzonych w tym obszarze wynika, że kobiety szybciej wkraczają w każdą z tych sfer i odnoszą w nich większe sukcesy. A „spóźnieni” mężczyźni doganiają je dopiero około 30. roku życia. Dlaczego kobiety są szybsze? Głównie dlatego, że wcześniej wyprowadzają się z domu rodzinnego i wkraczają w dorosłe życie zaczynając od swoich relacji z najbliższymi. Mężczyźni z kolei robią to dziś zdecydowanie później niż kiedyś, inwestując cały swój kapitał w obszary dotyczące nauki i pracy.

Woźniak podkreśla przy tym, że kwestia wyprowadzki jest tutaj kluczowa, bo znacząco wpływa na wszystkie pozostałe sfery.

Kto tu wygrywa?

Kiedy przyjrzymy się temu, w co bawią się nasze dzieci, zauważymy, że 65 proc. zabaw chłopców polega na współzawodnictwie. Innymi słowy, chłopcy zawsze chcą wiedzieć, jakie są reguły danej gry i „kto tu wygrywa”. Prawdopodobnie właśnie dlatego, łatwiej jest im potem zacząć realizować się w pracy. Wiedzą, bowiem, co muszą zrobić, aby dostać awans.

Problem polega na tym, że w życiu rodzinnym takich jasnych zasad nie ma. Nikt nie powie ci, co musisz zrobić, by stać się dobrym ojcem, czy mężem. Za ile „punktów” dostaniesz nagrodę. Dlatego tak trudno jest im potem odnaleźć się w tym obszarze.

Rozwojowa dziura

Przeglądając podręczniki do psychologii natrafimy na informację, że tożsamość, czyli odpowiedź na pytanie, kim jesteśmy, na czym nam zależy i w co chcemy w życiu grać, powinniśmy być w stanie wypracować mniej więcej do około 22 roku życia. W dzisiejszym świecie granica ta wydaje się być przesunięta o przynajmniej kilka lat.

Jeśli więc weźmiemy teraz dwoje ludzi, którzy nie znaleźli jeszcze odpowiedzi na te pytania, to będą się oni ze sobą nieustannie ścierać i ciężko im będzie liczyć na wypracowanie, tak ważnego w związku, kompromisu.

Każde z nich zostawia sobie, więc, gdzieś z tyłu głowy, „otwarte drzwi”, przez które będzie mogło uciec, w razie gdyby coś się nie powiodło.

A gdzie wtedy uciekają? Z powrotem na garnuszek mamusi. Ta wyprowadzka staje się, więc „wyprowadzką na niby”, nie pozwalając im jednocześnie dorosnąć i przyczyniając się do powstania rozwojowej dziury.

Woźniak każe nam, więc dziś zadać sobie pytanie „czy samorealizacja, która nas dzisiaj pożera nie jest przypadkiem przedłużaniem życia w przymierzalni ról?”.

Chłopiec zamknięty w pokoju

Co więc trzyma dziś chłopców w zamkniętym pokoju? Po pierwsze brak motywacji, który ich zdaniem bierze się ze sprzecznych wiadomości na temat tego, „co to znaczy być mężczyzną”, przekazywanych im przez media, przyjaciół i rodzinę.

Przeciętny nastolatek spędza dziś na graniu 44 godziny tygodniowo (to więcej niż przeciętny etat!), a tylko 30 minut na rozmowie z ojcem. W Polsce około 1/5 ojców jest nieobecna. Gdy dołączymy jeszcze do tego ojców, żyjących poza granicami naszego kraju i tych, którzy pozostają „emocjonalnie niedostępni”, okaże się, że jest ich znacznie więcej. Powstaje, więc pytanie: kto to dziecko wychowa?

Drugą kwestią trzymającą chłopców w ich przysłowiowych „czterech ścianach” jest pornografia, której skala wymyka się nam dziś spod kontroli. Okazuje się, że co drugi młody mężczyzna jest uzależniony od pornografii. A ta, nie zachęca raczej do poszukiwania odpowiedzi na pytanie „kim jestem” i poszerzania emocjonalnego elementarza…

Świat, w którym żyjemy

Sęk w tym, że świat, w którym, żyjemy jest na wskroś przesiąknięty pornografią. 60 proc. reklam, które oglądamy w telewizji kryje sobie aspekt seksualny. Prowadzi to do zniekształcenia i uprzedmiotowienia wizerunku kobiety i przyspieszonej seksualizacji zarówno chłopców jak i dziewcząt, które dzisiaj stają się coraz bardziej wulgarne. Dostają bowiem od świata prosty komunikat: „Nie wyglądasz. Nie jesteś obiektem seksualnym. Nie istniejesz”.

Naciśnij klawisz „escape”

Dlatego, w imieniu wszystkich kobiet, Maria Woźniak apeluje dziś do młodych mężczyzn, by odważnie wchodzili w nowe role odpowiedzialnych, obecnych ojców i partnerów. By byli trenerami, mistrzami i autorytetami, dla swoich dzieci. By stali się aktywistami w życiu społecznym i stanęli do walki w obronie wizerunku kobiety.

„Bo dzisiaj potrzebujemy was bardziej, niż kiedykolwiek”.


Na postawie filmu na

 


7 znaków, że twoje ciało potrzebuje pomocy

Karolina Krause
Karolina Krause
3 lutego 2017
Fot. iStock/South_agency

Kiedy z naszym ciałem dzieje się coś niedobrego, za wszelką cenę stara się to nam jakoś pokazać. Nawet jeśli problem ma swoje psychiczne podłoże, prędzej czy później objawi się to w fizycznej formie. Z różnych powodów staramy się jednak ignorować znaki, świadczące o problemach ze zdrowiem. Najwyższy czas, abyśmy przestały chować głowę w piasek i uważnie przyjrzały się swemu ciału.

Oto 7 znaków, że twoje ciało potrzebuje pomocy:

Zwiększona ochota na słodycze

To co jemy ma ogromny wpływ na funkcjonowanie naszego ciała i umysłu. Zwiększone zapotrzebowanie na cukier, oznacza, że najwyższa pora na zmienienie nawyków żywieniowych. Choć ciężko jest się do tego przemóc, w miarę jak wyeliminujemy niezdrowe produkty z naszej diety, wspomniane zachcianki zaczną ustępować.

Zwiększona ochota na słone produkty

Sól jest minerałem, którego nasze ciało rzeczywiście potrzebuje. Dieta sportowców jest szczególnie bogata w słone produkty, ponieważ muszą dodatkowo przeciwdziałać utracie składników mineralnych podczas treningów. Jeżeli więc ostatnio masz szczególną ochotę na te produkty, najwyraźniej zwyczajnie ich potrzebujesz.

Stale przesuszająca się skóra

Sucha skóra może być objawem odwonienia organizmu, ale też poważnej, przewlekłej choroby. Do chorób najczęściej wiązanych z przesuszeniem skóry zalicza się cukrzycę, problemy z tarczycą i łuszczycę. Przesuszona skóra łatwo ulega podrażnieniom, bywa nadwrażliwa na działanie kosmetyków, a nawet wody, czemu często towarzyszy także uciążliwy świąd.

Zwiększenie witaminy E w naszej diecie może przeciwdziałać tym objawom. Znajdziemy ją w rubach, orzechach i zdrowych olejach.

Skurcze lub kłopoty ze snem

Jeżeli doskwierają ci częste skurcze lub problemy ze snem, może to wskazywać na brak odpowiedniej ilości magnezu i potasu w twoim organizmie. Aby pozbyć się tych objawów wzbogać swoją dietę o zielone warzywa liściaste, orzechy i banany.

Krwawienie dziąseł

Istnieje wiele możliwych przyczyn krwawienia z dziąseł. Najczęściej jednak jest to związane z niedoborem witaminy C lub niedostatecznym dbaniem o higienę jamy ustnej.

Krwawienie z dziąseł może być także objawem niedokrwistości, czyli anemii. Niezależnie od tego, co ją powoduje, niedokrwistość zawsze wymaga szybkiej konsultacji z lekarzem. Każda jej postać może bowiem być niebezpieczna dla życia.

Łamliwość paznokci i kruche włosy

Ten sygnał, często współwystępuje z problemami suchej skóry, ponieważ tak, jak one najczęściej wynika po prostu z niedoboru jakiejś witaminy. W tym przypadku witaminy B lub wapnia.

Zwiększona ochota na owoce morza

Jeśli na samą myśl o owocach morza aż oblizujesz usta, może to wynikać z dwóch powodów: albo brak ci witamin i minerałów, albo chodzi o niedobory jodu. Prawdopodobnie jednak twojemu ciału zwyczajnie brakuje protein, a owoce morza są ich bogatym źródłem.


Źródło: 


Zobacz także

Wyszłam z siebie zaraz wracam. Ogłaszam dzień nieuprzejmości

usta

Zobacz, co kształt ust mówi o tobie

Kinga Rusin opublikowała szokujące zdjęcie. Trudno nie odwrócić wzroku

buysteroids.in.ua

biceps-ua.com

www.pills-generic.com/potenzmittel/levitra-20mg