5 destrukcyjnych zachowań w naszym życiu

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 czerwca 2016
5 destrukcyjnych zachowań w naszym życiu
Fot. Flickr / CC BY
 

Patrzysz na innych i myślisz: „Kurczę, czemu ja tak nie potrafię, czemu nie umiem korzystać z tego co mam, pójść do przodu”. Nie, ja wolę siedzieć i rozważać jak jest mi na świecie źle, jak inni mnie nie kochają, nie szanują i jak życie jest dla mnie niesprawiedliwe.

A może czas przyjrzeć się sobie i znaleźć przyczynę takiego stanu rzeczy. Bo przecież nierzadko to my sami potrafimy niszczyć dane nam szanse, nie dbać o relacje z innymi, i dostrzegać tylko minusy naszego życia.

Followed by Clare Ahalt on 500px.com

 

5 destrukcyjnych zachowań w naszym życiu:

Rozpamiętywanie

Jednym z destrukcyjnych na nas działań jest rozpamiętywanie przeszłości. Wszystkiego, co się wydarzyło. Co kto powiedział, a czego nie powiedział. Co mogłam zrobić, jak się zachować. I co by się stało, gdyby jednak postąpić inaczej. A przecież terapeuci jak jeden mąż powtarzają: to już było, stało się. Nie ma co analizować, myśleć, czy ten telefon był potrzebny, albo szukać przyczyn takiego a nie innego zachowania. Najlepiej grubą krechą oddzielić to, co było. Wyciągnąć wnioski – to ważne, i iść dalej. My już nic nie zmienimy. Jakiś psycholog mi kiedyś powiedział, że zwracając się ku przeszłości zwracamy się plecami do naszego życia, więc jak się nim cieszyć i dostrzegać jego pozytywy?

Kłamstwo

Każdy z nas kłamie. Choćby w najbardziej błahych sprawach, choćby wydawało mu się, że w dobrej wierze. Jednak kłamstwo to zachowanie, które także wpływa na nas destrukcyjnie. Osoba, która notorycznie kłamie to ktoś, kto czuje się zagrożony oceną innych. Kłamie, żeby lepiej wypaść w oczach innych, kłamie, żeby pokazać się w lepszym świetle. Wymyśla coraz to nowe „prawdy” na swój temat, ubarwia swoją codzienność i zaczyna żyć w przekonaniu, że inni widzą go tak, jakby on sam chciał siebie postrzegać. A to tylko iluzja. Prawda jest taka, że więcej czasu zajmuje nam powiedzenie kłamstwa niż prawdy. Poza tym nie musimy żyć w obawie, że powiemy coś, co będzie dowodem na nasze kłamstwo, do czego jednak prędzej czy później dochodzi. Kłamiąc psujemy relacje, źle wypadamy w naszych własnych oczach.

Stres

Stres to czynnik, który z pewnością wpływa na nas destrukcyjnie zwłaszcza, gdy nie umiemy sobie z nim poradzić. Żyjemy w czasach, w których poziom stresy bywa niewiarygodnie wysoki. Jeśli nie potrafimy go rozładować, odbije się to na naszym organizmie, na naszych relacjach z innymi ludźmi. Tłumienie stresu prowadzi do psychosomatycznych zaburzeń w naszym organizmie, a często do poważnych chorób. Ważne, by znaleźć sposób na ujście tego stresu. Oczywiście najczęściej proponowanym jest aktywność fizyczna. Pozwala ona wbrew pozorom odpocząć naszemu organizmowi od stresu, podnosi poziom hormonów szczęścia i nierzadko po godzinie na siłowni, basenie, czy biegania problem, który spędzał nam sen z powiek, powodował napięcia w relacjach nawet z najbliższymi zdaje się być mniejszy, i łatwiejszy do rozwiązania, niż nam się na początku wydawało.

Malkontenctwo

„Mi i tak nic w życiu nie wyjdzie”. Jasne, nie każdy z nas musi być hura optymistą i widzieć szklankę do połowy pełną. Jednak bycie zrzędą i ciągłym krytykiem wszystkiego i wszystkich nie zachęca do szczęśliwego życia. My jednak lubimy narzekać, mówić, że po co i na co się starać. Przywoływać przykłady, że skoro komuś nie wyszło, to nie ma co się starać. Malkontent nawet nie jest ostrożny, on po prostu do wszystkiego jest nastawiony na „nie”. Nie dostrzega pozytywnych stron nawet najbardziej pozytywnych działań. Dla chorego dziecka uzbierano pieniądze? „I tak umrze”. Komuś powodzi się w życiu prywatnym? „I tak go zdradzi”. I tak dalej. Uprawiamy malkontenctwo we własnym ogródku, może czas najwyższy zdać sobie sprawę, że to zwykły chwast, który nie pozwala nam dostrzec dobrych stron naszego życia.

Zbytnia emocjonalność

Tak, emocje bywają dla nas destrukcyjnym czynnikiem, zwłaszcza gdy nie umiemy nad nimi zapanować, gdy nie potrafimy realnie ocenić sytuacji, tylko dokonujemy tego pod wpływem nagłego impulsu. W momencie gniewu, fascynacji, uniesienia – jeśli podejmujemy decyzję w danym momencie słuchając tylko swoich silnych emocji, może się to niezbyt dobrze dla nas skończyć. Bo gdy przyjdzie chwila zastanowienia i włączy się czynnik racjonalizacji może okazać się, że jednak błędnie oceniliśmy sytuację, że warto było poczekać, nabrać dystansu, złapać oddech i spojrzeć niejako z boku na to, co się dzieje. Przemyśleć swoje wybory. Złożyć wszystko razem – racjonalną ocenę, emocje i intuicję, i wówczas zobaczyć, co z tego połączenia nam wyjdzie.

Jeśli chcemy być szczęśliwi, musimy wykonać ogrom pracy nad sobą. Przyjrzeć się tym swoim cechom, które niekoniecznie chciałybyśmy nazwać, poznać mechanizmy, które nami kierują i wyeliminować te, które sprawiają, że życie ucieka nam przez palce, a my stoimy cały czas w miejscu.


Podróże za trochę więcej, niż jeden uśmiech. Jak tanio podróżować po całym świecie

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
22 czerwca 2016
Podróże za trochę więcej, niż jeden uśmiech. Jak tanio podróżować po całym świecie
Fot. Pixabay / Unsplash /
 

„Wsiąść do pociągu byle jakiego…” i nie dbając zupełnie o nic, rzucić się w wir podróży. Najlepiej takiej za jeden uśmiech lub kilka złotych, w tej mniej optymistycznej, ale bardziej realnej wersji. Tanie podróże wcale nie są niemożliwe, wystarczy znać kilka przydatnych trików, otworzyć się na ludzi i najlepiej podróżować poza sezonem.

Wielkie przygotowania do małych kosztów

Podróż wcale nie zaczyna się wraz z wejściem na pokład samolotu czy innego środka lokomocji. Na etapie planowania ważna jest znajomość kilku podstawowych opcji, które pozwolą nam zaoszczędzić duże pieniądze. Szukając najtańszych wersji podróży, warto skorzystać ze strony , która wyszuka każdą opcję przedostania się z punktu A do punktu B.

Przygotowując się do wyjazdu, warto sprawdzić darmowe wydarzenia, które odbywają się w pobliżu naszej destynacji. W tym wypadku, pomocne będzie wykorzystanie Facebooka. Zapisując się do grup, bądź lajkując fanpage miasta lub regionu, dostajemy powiadomienia o wszystkich imprezach, które zazwyczaj skierowane są do lokalnej społeczności, ale to najlepszy sposób na poznanie kultury od podszewki!

Leaving on a jet plane by Ruslan Mukhambetov on 500px.com

Leaving on a jet plane by Ruslan Mukhambetov on 500px.com

Ruszaj bracie, dalej hop!

Kiedy wybierzesz już miejsce, pora na środek transportu. Jadąc własnym samochodem, masz więcej możliwości – możesz także zmniejszyć koszta podróży, oferując przejazd np. na czy . Wspólne przejazdy są bardzo korzystne także w roli pasażera. Przede wszystkim, umawiacie się w dogodnym dla obojga miejscu, niejednokrotnie kierowca podrzuci cię pod same drzwi domu czy hotelu, a po drodze możecie uciąć sobie miłą pogawędkę. Nowoczesna wersja autostopów jest naprawdę bezpieczna, zgłaszając się do wspólnych przejazdów przez Internet, musimy podać swoje dane.

 

Glenfinnan Railway Viaduct in Scotland by Nick Fox on 500px.com

Glenfinnan Railway Viaduct in Scotland by Nick Fox on 500px.com

 

Prawdziwi autostopowicze dalej są wśród nas i kontynuują tradycję, tyle że w łatwiejszy sposób. Na stronie możecie znaleźć dokładne informacje na temat miejsc, w których najlepiej łapać stopa. A jeżeli marzy ci się morska żegluga, sprawdź Jachtstop.com. Pracując na pokładzie, możesz za darmo lub zrzutkę na jedzenie, przedostać się do kolejnego portu drogą morską!

Bilety incognito

Decydując się na zakup biletów na pociąg, samolot czy autobus, pamiętaj o kupowaniu w przeglądarce z włączonym trybem prywatności i przede wszystkim, bezpośrednio na stronie przewoźnika. Dane, które gromadzi przeglądarka, niejednokrotnie mogą zawyżać cenę ze względu na np. twoje ostatnie zakupy czy przeglądane hotele. Kupowanie na stronie przewoźnika uchroni cię przed marżą, którą pobierają wyszukiwarki połączeń. O ile to możliwe, próbuj dostosować swoje plany wyjazdowe do najtańszych połączeń. Zazwyczaj można je znaleźć w środku tygodnia oraz w nocy, co pozwoli zaoszczędzić na noclegu.  

Buona Notte Manarola by Alex Gaflig on 500px.com

Buona Notte Manarola by Alex Gaflig on 500px.com

Śpisz na kanapie!

…a przy okazji nie wydajesz na drogie noclegi w hotelu. podbija serca wszystkich podróżników, dla których liczą się oszczędności. Idea jest prosta – ktoś udostępnia ci kanapę, czasami pokój, a ty tylko zyskujesz! Nowe znajomości, informacje o okolicy, a czasami także wyżywienie i upominki. A skoro o upominkach mowa, niepisaną zasadą Couchsurfingu jest obdarowywanie swoich gospodarzy prezentami, typowymi dla kraju w którym mieszkasz. Topowymi prezentami z Polski są słodycze oraz wódka.

Dingle by Doris Feigl on 500px.com

Dingle by Doris Feigl on 500px.com

 

Alternatywny hotel

Dla tych, którzy nie są zwolennikami spania u nieznajomych, powstało . To połączenie Couchsurfingu z hotelarstwem, bo polega na wynajmowaniu mieszkań bądź pokoi na znacząco korzystniejszych warunkach niż pokoje hotelowe. Mieszkania znajdują się w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach, a właściciele bardzo chętnie udzielają rad dotyczących okolicy i zostawiają mapy oraz przewodniki do użytku odwiedzających.

Paris by Loreta Magylyte on 500px.com

Paris by Loreta Magylyte on 500px.com

 

Czasem najtańsze okazują się akademiki, w których wakacyjne ceny mogą okazać się tańsze niż w schroniskach młodzieżowych. Przy dobrych wiatrach, możesz znaleźć nocleg już od 15 złotych! W Australii, Stanach Zjednoczonych i Nowej Zelandii istnieje możliwość darmowego spania w kempingach czy wypożyczenia kamperów za zwrotną kaucją.

Channel Flow by Paul Hollins on 500px.com

Channel Flow by Paul Hollins on 500px.com

 

Lokalsi i ich przysmaki

Obok podróży i noclegu, największym wydatkiem jest wyżywienie. Oczywiście najprostszym sposobem na ten problem jest zabranie z domu zupek chińskich i wafli ryżowych lub chrupkiego pieczywa. Zawsze warto mieć je w pogotowiu, ale zamiast dodatkowego bagażu w postaci kilku kilogramów wyżywienia, weź tylko kilka zupek i paczkę wafli, a w codziennym wyżywieniu zdaj się na lokalsów. Nie wybieraj się do restauracji z szyldem w dwóch językach, broń Boże przy głównej ulicy, na której są setki turystów. Setki turystów to setki złotych mniej w portfelu. Pytaj na Facebooku, forum Couchsurfingu lub na aplikacji Foursquare. Zawsze milej poznać nowe smaki, niż zjeść tego samego burgera z frytkami. Zajmując się wyżywieniem na własną rękę, pamiętaj o zakupach w lokalnych marketach lub porannych ryneczkach, gdzie możesz znaleźć świeże produkty w dobrej cenie. Zamiast wydawać fortunę na wodę butelkowaną, która np. w Skandynawii jest droższa niż chleb, zaopatrz się w butelkę z filtrem węglowym. To wydatek ok. 40 zł, który szybko się zwróci.

Copenhagen by Andris Nikolajevs on 500px.com

Copenhagen by Andris Nikolajevs on 500px.com

Houston, Houston jak z łącznością?

Nie każdy decyduje się na totalną ucieczkę od rzeczywistości i odwyk od portali społecznościowych czy kontaktu z najbliższymi. Jeżeli w miejscu noclegowym jest wi-fi, problem staje się o wiele mniejszy. Szukając darmowego połączenia z Internetem, zawsze warto skierować swe kroki ku najbliższemu McDonald’s. W turystycznych lokalizacjach, większość restauracji czy kawiarni także oferuje swoim gościom darmowy hotspot. Dobrym zwyczajem jest kupowanie lokalnych kart sim. Zazwyczaj możesz dzięki temu także korzystać z Internetu, a połączenia z Polską mogą okazać się tańsze niż w przypadku roamingu, szczególnie poza Unią Europejską.

Crawley Boatshed, Mounts Bay by Alex Ringis on 500px.com

Crawley Boatshed, Mounts Bay by Alex Ringis on 500px.com

Oczywiste oczywistości

W podróżowaniu są rzeczy, które niby wszyscy wiedzą, bo są tak oczywiste, a potem i tak płacą za sklerozę. Kiedy korzystamy z komunikacji miejskiej, co także jest ogromną oszczędnością, trzeba pamiętać o pilnowaniu swojego plecaka czy torebki. Kieszonkowcy nie śpią, nawet nocą, a turyści są dla nich najłatwiejszymi ofiarami. Dobrym zwyczajem jest na przykład założenie najprostszej okładki z szarego papieru na przewodnik, który trzymamy w ręce czy trzymanie kart bankomatowych, dowodu i legitymacji w osobnym etui, niekoniecznie w portfelu z gotówką. I pamiętaj, że na swoich podróżach zawsze możesz zarobić sprzedając swoje zdjęcia czy tłumacząc menu lokalnej restauracji za dobrą kolację.

Waves flowing at Manyar Beach, Bali by Fakrul Jamil on 500px.com

Waves flowing at Manyar Beach, Bali by Fakrul Jamil on 500px.com

 


„Ryzykanci”. Dlaczego ludzie decydują się na małżeństwo, choć dobrze wiedzą, że to się nie uda?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 czerwca 2016
Dlaczego ludzie decydują się na małżeństwo, choć dobrze wiedzą, że to się nie uda?
Fot. iStock / piskunov

Jeśli ostatnio zauważyliście, że coraz więcej małżeństw waszych znajomych się rozpada, nie jesteście w tych obserwacjach osamotnieni. Nawet media coraz częściej piszą o zaskakujących rozwodach znanych par, uważanych dotąd za udane i zgodne. Z pewnością związki te mogłyby przetrwać, gdyby nie zawierano ich z nieodpowiednich powodów. Są wśród nas i tacy ryzykanci, którzy wiążą się z drugą osobą, czy to w urzędzie, czy w kościele, choć dobrze wiedzą, że ten związek jest z góry skazany na niepowodzenie. Skąd więc taka decyzja?

Dlaczego ludzie decydują się na małżeństwo, choć dobrze wiedzą, że to się nie uda?

Brak pewności siebie, to zły doradca

On – pewny siebie i dominujący. Wie wszystko najlepiej i nie uznaje kompromisów. Ona – zamknięta w sobie, wycofana i szczęśliwa, że ktoś zwrócił na nią uwagę. Czuje, że to nie jest do końca to, ale ryzykuje, myśląc, że i tak nikt inny jej nie pokocha. Żyje po cichu, w jego cieniu. Żyje i dorasta.  Z czasem po prostu dojrzewa, zmienia się, zaczyna dostrzegać, że tak naprawdę nigdy się dobrze nie rozumieli. Długo dojrzewa do decyzji o rozstaniu, aż w końcu nadchodzi dzień, gdy jest gotowa odejść. On nie ma nic przeciwko. Przecież to nie jest już ta sama cicha myszka, którą łatwo było sterować i która zgadzała się na wszystko. To już ktoś inny, obcy.

Poczucie misji

Znacie ich. Czują, że potrafią zmieniać innych, że mają dobry wpływ. „On/ona mnie kocha – myślą – dla mnie rzuci nałóg i będzie jak w bajce. Dla mnie pójdzie na terapię i przestanie być agresywny. Dla mnie przestanie kłamać.”.

Ryzykanci z poczuciem misji, to ci, którzy na wiązkowe dno ciągną latami, nie tylko siebie, ale i dzieci, angażując je w zbawianie mamusi czy tatusia. Kiedy budzą się z tego snu, często zostają z niczym. Jeśli decydują się na nowo budować swoje życie, naprawdę zaczynają wszystko od początku.

Lęk przed samotnością

„Lepszy rydz niż nic”- to stereotypowe myślenie doprowadziło do niejednej katastrofy. Nie ma nic gorszego niż związek małżeński, w który wchodzimy z poczuciem, że przydałby się ktoś, z kim można wieczorem pogadać, albo pójść do kina, bo samemu to tak trochę głupio… Tylko kiedy oswoisz swoją samotność i zaakceptujesz bycie „sam na sam ze sobą”, będziesz umiał właściwie dobrać sobie życiowego partnera.

Motylem jestem, czyli lekko…myślność

„W końcu to tylko papierek” – myślą niektórzy. Nieprawda. To papierek, który niesie ze sobą konsekwencje prawne. Małżeństwo nie zakończy się, kiedy obrażony spakujesz walizki i powiesz: „Nie chcę cię więcej widzieć, żegnaj”. To jest decyzja, której nie możesz podjąć, kierując się zasadą „ jakoś to będzie”. Sprawy jeszcze bardziej komplikują się, gdy na świecie pojawiają się dzieci: stajecie się wówczas oboje odpowiedzialni za ich szczęście i emocje.  Więc jeśli żyjesz na luzie, do tej jednej sprawy zachowaj dystans i zanim powiesz „tak”, znajdź sobie więcej niż odrobinę zdrowego rozsądku.

Kolejny krok

Byliście razem taaaaak długo, a małżeństwo to przecież naturalny, kolejny krok w związku. Niestety, długość trwania waszej relacji nie jest gwarancją jej długoterminowego sukcesu. Statystycznie rzecz ujmując „przechodzone” związki o wiele częściej rozpadają się tuż po ślubie… Nie ryzykuj – upewnij się, że to, co was połączyło kiedyś, łączy was nadal.

Presja otoczenia

Wszyscy twoi przyjaciele biorą ślub, a w rodzinie to właściwie zostałeś już tylko ty i Stefan, tylko, że on ma pięć lat. Mama szepcze ci dyskretnie podczas rodzinnego obiadu: „No kiedy się w końcu oświadczysz?”, a na widok sklepu jubilerskiego zaczynasz już odczuwać mdłości. Presja rodziny czy otoczenia to nie jest powód, by się ożenić. Powodem jest pewność, że spotkałeś na swojej drodze osobę, z którą chcesz dzielić życie.

Gdy w portfelu pusto…

Małżeństwa zawarte dla pieniędzy bywają szczęśliwe… Jeśli tylko prócz argumentów ekonomicznych, przemawiają za nimi uczucia, może być bajkowo. Jeśli nie – zdecydowanie odradzamy. Wbrew ludowym porzekadłom, opływanie w luksusy wcale nie zmniejsza poczucia, że jesteśmy nieszczęśliwi i samotni w miłości.

Małżeństwo nie jest dla ryzykantów, ale miłość zawiera w sobie elementy ryzyka. Jak tu zatem podjąć dobrą decyzję? Na pewno nie – jedynie- pod wpływem emocji :).


Zobacz także

Fot. Screen Instagram /

Internet uznał, że wygląda jak książę z bajki Disneya. Ale to jego przemiana jest naprawdę spektakularna

Fot. iStock/Martin Dimitrov

30 rzeczy, które powinnaś zrobić dla siebie, bo na to zasługujesz, bo ty też jesteś ważna

Fot. Screen/Facebook/A Plus

Meghan Markle – zwykła „niezwykła” dziewczyna, która skradła serce księcia

посмотреть

look

купить препарат левитра