7 kroków do tego, by zostać superprzyjaciółką – poznaj sekrety dobrej relacji

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
21 sierpnia 2017
Przyjaźń dobra czy toksyczna?
Fot. Flickr / eflon /
 

Przyjaciel to ktoś, kto wie o tobie wszystko, a mimo tego wciąż cię lubi i chce się z tobą spotykać. Każdy potrzebuje dobrego przyjaciele, ale nie każdy potrafi nim być – bo to wbrew pozorom nie jest takie łatwe, zwłaszcza, gdy jest się zapracowanym i wiecznie zajętym dorosłym. Przyjaźń jest skomplikowaną sprawą, wymaga wzajemnego dopasowania się, akceptacji, czasem ustępowania i poświęcenia, dbania nie tylko o siebie, ale i o tę drugą osobę. Jak zostać superprzyjaciółką? Cóż, mamy kilka podpowiedzi, którą mogą w tym pomóc!

Skoncentruj się na drugiej osobie

Banalne, ale ilu z nas tak naprawdę potrafi skoncentrować się na drugiej osobie i słuchać, a nie tylko słyszeć? Wypowiedzi innych to nie są jedynie przerywniki w twoich przemowach, musisz na nie reagować, zaangażować się, odpowiadać. Nie uciekaj myślami gdzieś indziej, gdy jesteś ze swoim przyjacielem, nie myśl o tym, co jeszcze masz do zrobienia, nie okazuje zniecierpliwienia, utrzymuj kontakt wzrokowy. Możesz powiedzieć, że to banał, ale właśnie o takich banałach zapominamy najczęściej, a nasze relacje przez to cierpią.

Bądź empatyczna

Nie bagatelizuj problemów drugiej osoby, nawet jeśli wydaje ci się, że przesadza, dramatyzuje i przy twoich kłopotach to pestka – postaw się na jej miejscu, wczuj w jej sytuację i postaraj zrozumieć. Nie chodzi o to, by bezmyślnie potakiwać głową i klepać przyjaciela po ramieniu, ale by faktycznie postarać się poczuć choć część jego emocji, bez oceniania, krytykowania i wytykania błędów – od tego jest rodzina. 😉

Dawaj znaki, że jesteś

Nawet jeśli nie ma cię fizycznie obok. Życie potrafi dać w kość i często codzienność włącza turbo przyspieszenie – zabiegani, zmęczeni po prostu nie mamy sił i głowy do spotkań towarzyskich, czas umyka nam niepostrzeżenie. Kiedy ostatnio dzwoniłaś do swojej przyjaciółki? Czy wiesz, co się u niej dzieje? Postaraj się zachować regularne kontakty, wyślij czasem smsa, zadzwoń, podziel się zabawnym memem zobaczonym na Facebooku – takie drobiazgi mają wielkie znaczenie dla waszych relacji, mówią „choć nie ma mnie obok, myślę o tobie, jestem”. Warto też umówić się wcześniej na spotkania (np. zawsze w pierwszy piątek miesiąca) i zarezerwować ten czas w kalendarzu z adnotacją „nieodwołalne, pilne, konieczne”.

Stwórzcie swój mały świat

Prawdziwi przyjaciele tworzą swój mały świat – to anegdoty, które mogą powtarzać latami i które niezmiennie śmieszą (choć czasami nikogo więcej poza osobami wtajemniczonymi), gesty, małe tradycje i rytuały. To wszystko to, co sprawia, że z przyjacielem czujemy się swobodnie, nie musimy mu niczego tłumaczyć i wyjaśniać – on wie i bez tego. To połączenie wspomnień, przekonania, że ta druga strona rozumie i zaufania. Zadbaj o to, by nie zabrakło tego mikro klimatu w twojej relacji!

Ufaj, wspieraj i bądź lojalna

Zaufanie to podstawa- nie tylko w relacji przyjacielskiej. Musisz wiedzieć, że ta druga strona będzie stał za tobą murem bez względu na wszystko – i musisz być gotowa na to samo dla niej. Nigdy nie zdradzaj powierzonych ci tajemnic i nie rozpowiadaj sekretów. Gdy ktoś zaatakuje twojego przyjaciela (nie fizycznie, ale np. oskarżając go o coś) broń go i bądź lojalna. A kiedy w jego życiu coś się zawali, gdy znajdzie się w kłopotach, bądź blisko gotowa na pomoc, wsparcie albo nalanie kieliszka wina, objadanie się pizzą i wieczór przy dobrym filmie na pocieszenie.

Postaw do pionu – jeśli trzeba

Myślisz, że przyjaźń to tylko poklepywanie po plecach i słodkie słówka? Prawdziwy przyjaciel potrafi czasem prosto w twarz powiedzieć, że spieprzyliśmy, zachowaliśmy się jak dureń i mamy przegwizdane. I robi to tak, że choć będzie nam przykro, to wiemy, że ma rację i nie ma sensu zaprzeczanie czy obrażanie się. A także to, że pomimo wszystko wciąż jest po naszej stronie. Nikt nie stawia do pionu i nie pomaga wrócić na właściwą drogę tak skutecznie, jak najlepszy przyjaciel.

Miej dystans do siebie i swojego otoczenia

Fochy, obrażanie się i traktowanie wszystkiego na poważnie (a zwłaszcza samej siebie) nie służą żadnej relacji. Jeśli będziesz nieustannie poważna i nadęta, inni wyczują to i będą się niepotrzebnie spinać, a nawet czuć niekomfortowo – ze sztywniakami trudno o dobrą zabawę i rozrywkę, a przecież i tego potrzebujemy od przyjaciół! Po prostu wyluzuj – dystans, ludzie, dystans, albo wszyscy umrzemy! Naucz się śmiać z siebie, przymykać na niektóre sprawy oko i dostrzegać pozytywy w różnych sytuacjach, a twoi przyjaciele z pewnością to zauważą i docenią.


Jak poradzić sobie w sytuacji, gdy nasze dziecko ma złamane serce? Nie wiecie? Wybierzcie się do kina na „Synalka”

Redakcja
Redakcja
21 sierpnia 2017
Mat. prasowe
 

Jak trudno sprostać problemom nastolatków wie niejeden rodzic. Gdy w grę wchodzi pierwsza miłość sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje…

Właśnie naprzeciw problemom miłosnym syna muszą stanąć rodzice Vincenta, bohatera filmu, którego rzuciła ukochana. Vincent jest kompletnie załamany, co burzy jego dotychczasowe, dobre relacje rodzinne. Nie mogąc dłużej znieść jego smutku, rodzice Vincenta postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Szybko układają program miłosnego detoksu, który jest tak wyczerpujący i intensywny, że nie oprze mu się żadne złamane serce… Do tego nie przebierają w środkach….

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Mimo, że działają w dobrej wierze, nie zawsze wychodzi to wszystkim na dobre. Jak mówi Frédéric Forestier, , w tym leży cała ich nieudolność: rodzice, na początku filmu, nie są świadomi kataklizmu, jaki wstrząsnął życiem ich syna. Myślą, że to wszystko jest przejściowe i bez znaczenia. A dla Vincenta świat się zawalił! Gdy do rodziców dociera, jaka fala tsunami powaliła ich dziecko, próbują rozwiązać sytuację za pomocą dość niekonwencjonalnych środków. Istnieje ogromna różnica w percepcji między rodzicami a ich nastoletnim synem, stąd ten zwariowany program „odwyku”. Ale wszyscy muszą przejść przez tę próbę, żeby uświadomić sobie wiele spraw. Każdy kiedyś uczy się, jak wychowywać dziecko! Nie od razu jesteśmy do tego gotowi.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Z drugiej strony, sytuacja w której się znaleźli sprawia, że sami muszą przyjrzeć się własnemu związkowi.

Film mówi także o tym, ze dla wielu rodziców ich dzieci na zawsze pozostaną dziećmi, nawet, gdy będą miały po 40 lat!

SYNALEK plakat PL

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Mat, prasowe

Mat, prasowe

Mat. prasowe

Mat. prasowe


4 ważne rzeczy, o które powinniśmy przestać się martwić. Najlepiej od teraz!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
21 sierpnia 2017
Fot. iStock/splendens

Kochamy roztrząsać, analizować, zastanawiać się, co by było gdyby. Tyle tylko, gdy determinuje to naszą codzienność, wpadamy w pułapkę zwracania uwagi na rzeczy, na które kompletnie nie mamy wpływu. Tracimy energię na opanowanie niepokoju, który gdzieś w nas w środku siedzi, a z którym nie umiemy sobie poradzić.

Więc może czas odpuścić? Zdać sobie sprawę, że są rzeczy, o które w ogóle nie powinniśmy się martwić, bo i po co, skoro i tak nic nie możemy zrobić?

Przeszłość: „Co by było, gdyby…”

Mleko się rozlało, jeśli coś powiedziało się nie tak, zrobiło, albo wręcz przeciwnie – nie zrobiło, to co nam da zastanawianie się, jak potoczyłaby się sytuacja, gdybyśmy inaczej zareagowali. To już się stało i nasze spekulacje i martwienie się to, jak wypadliśmy, niczego nie zmienią. Trzeba przyjąć to, co się wydarzyło, wyciągnąć wnioski, lekcje i iść dalej. Naprawdę chcesz tracić czas na przeszłość?

Przyszłość: „Planuję każdy kolejny dzień”

Znam takich, co drżą o swoją przyszłość, chcieliby zaplanować ją w najdrobniejszych szczegółach, a przecież tak się nie da, życie zawsze przyniesie nam niespodzianki i przeróżne okazje, których się nie spodziewaliśmy. Więc może zamiast się zamartwiać, lepiej otworzyć się na to co tu i teraz i realnie mieć wpływ na to, co się dzieje. Martwienie się o przyszłość sprawia, że zamykamy się na różne opcje, na szanse, sami sobie zakładamy klapki na oczy i nie widzimy nadarzających się okazji.

Miłość: „Czy w końcu do mnie przyjdzie?”

Myślę, że miłość nie wymaga od nas zamartwiania się, myślenia, czy przyjdzie, czy ktoś nas aby na pewno kocha. Nie mamy wpływu na uczucia innych, możemy zadbać tylko o własne. To, co możemy zrobić, to kochać siebie i o siebie dbać. Ale czy ktoś nas pokocha, to już zupełnie inna kwestia, nie możemy brać odpowiedzialności za uczucia innych.

Ludzie: „Co oni sobie o mnie pomyślą”

Jaka jest najgorsza rzecz, jaką mogliby o tobie pomyśleć inni? No jaka? Odpowiedziałaś sobie kiedyś na takie pytanie, czy może stresowałaś się zamartwiając tym, co inni o tobie mówią? Uwierz o najgorszej rzeczy na twój własny temat, jesteś w stanie pomyśleć tylko ty sama. Przede wszystkim zacznij dobrze myśleć o sobie, wtedy przestaną cię martwić opinie innych. To jest ich zdanie, nie twoje, więc naprawdę nie powinien to być powód do zmartwień.


Zobacz także

Oh!Mamo – jestem kobietą! Zobaczcie, jak było na naszej konferencji [VIDEORELACJA]

Zdradzamy sekrety facetów – wolnych ptaków. Oto 8 zasad, którymi się kierują, by uniknąć zaangażowania

13 psychologicznych sztuczek, które „działają” na każdego. Wypróbuj je!

сколько стоит микроскоп

https://evsyukov.kiev.ua

chemtest.com.ua/