Cała prawda o wrażliwcach. Sprawdź czy jesteś jednym z nich?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 stycznia 2016
Fot. iStock / Joey Boylan
 

Czy jesteś wrażliwcem? Łatwo cię zranić, a pokładów empatii masz w sobie tyle, że można by nimi obdzielić kilka osób i jeszcze by zostało? Jeśli należysz do tych 20% populacji, które czują głębiej i widzą więcej, to na pewno jest ci czasem ciężko. Niełatwo również niekiedy i z tobą dojść do ładu twoim bliskim. Z drugiej strony, masz kilka umiejętności, z których być może nie zdajesz sobie jeszcze sprawy. Warto sobie je uświadomić.


Być wrażliwcem to:

1. Łatwo odczytywać emocje innych osób

Intuicyjnie, bez słów potrafisz rozszyfrować czyjeś uczucia. Czytasz z języka ciała, z wyrazu twarzy, z tonu głosu. Masz dar przenikania do wnętrza innych osób. Dlatego wielu znajomych traktuje cię jak idealne ramię do wypłakania się. Nie wypytujesz, wiele rzeczy dyplomatycznie przemilczysz, a tego co niedopowiedziane bezbłędnie się domyślisz.

2. Potrafić spojrzeć na sprawę z różnych perspektyw

Jeśli słuchasz, robisz to bardzo uważnie. Dopytujesz o to, co cię niepokoi. Ze względu na twoją delikatną naturę, doświadczyłaś w życiu wiele i z wieloma problemami się zmagałaś. Dlatego łatwo ci wczuć się w sytuację innych, przyjąć ich punkt widzenia, wytłumaczyć im to i owo.

3. Być świetnym przyjacielem i czułym partnerem

Ponieważ emocje i uczucia odczuwasz głęboko, szybko się przywiązujesz i jesteś lojalna. Jako partnerka jesteś romantyczna, potrafisz sprawić, że ukochana przez ciebie osoba czuje się wyjątkowo. Za przyjacielem staniesz murem, wysłuchasz go, popłaczesz z z nim, będziecie razem dzielić jego ból, rozwiewać jego wątpliwości i cieszyć się jego szczęściem.

4. Umieć uważnie obserwować świat

To naprawdę wspaniała zaleta. Dziś tak wiele nam umyka, ginie w zgiełku, pośpiechu codzienności. Wrażliwcy spędzają mnóstwo czasu na retrospekcjach i bilansach, analizowaniu wydarzeń, słów, reakcji innych osób. Widzą to, czego często nie zauważą inni.

5. Mieć zadatki na świetnego szefa

Bo potrafisz wysłuchać i być empatyczną, a dzięki zmysłowi obserwacji również myśleć perspektywicznie. Bo szanujesz innych, i interesuje cię ich opinia. Nie przyświeca ci zasada „po trupach do celu”, a w miejscu pracy stwarzasz się stworzyć przyjazną atmosferę.

6. Umieć kochać bezwarunkowo i wybaczać

Zgoda, wrażliwcy potrafią strzelić fochem, udawać zranionego do głębi, zamknąć się w sobie i cierpieć z tak zwanego „byle powodu”. Ale zaraz wybaczą, przeproszą i dążą do dawnej zgody. Nie oceniają i potrafią dać naprawdę wiele szans, bo nade wszystko cenią sobie spokój.

7. Być kreatywnym

Wrażliwcy, to bardzo często osoby uzdolnione plastycznie czy muzycznie. To ci, którzy tworzący „coś z niczego”. Jako osoba intensywnie odbierająca rzeczywistość potrafisz swoje spostrzeżenia utrwalić za pomocą obrazu, kompozycji, tekstu, czy wyrazić tańcem swoje emocje związane z tym, co przeżywasz.

Czy jesteś wrażliwcem? Tak, jeżeli choć trzy z poniższych zdań odpowiadają charakterystyce twojej osobowości:
1. Nie lubisz zgiełku oraz wycofujesz się w sytuacjach konfliktowych.
2. Jeśli trafisz na scenę przemocy w filmie lub spektaklu – odwracasz głowę lub zmieniasz kanał.
3. Przyciągasz osoby skłonne do zwierzeń: często wysłuchujesz historii zranionych i cierpiących znajomych, udzielasz im rad i wsparcia.
4. Łatwo się wzruszasz: w kinie, w życiu.
5. Wiele razy czułaś się „zraniona do żywego”.

Kochany Wrażliwcze!

  1. Masz coś dla innych – umiejętność słuchania. Miej coś dla siebie – umiejętność mówienia o tym, co cię trapi.
  2. Staraj się częściej „wychodzić” do ludzi, zwłaszcza wtedy, gdy masz ochotę zamknąć się w swojej skorupce.
  3. Twoja wrażliwość jest twoją siłą, nie słabością, tak właśnie o niej myśl.
  4. Ucz się dystansować od tego, co słyszysz na swój temat.
  5. Wykorzystaj swoją kreatywność: maluj, pisz, wyszywaj. Rób to, co najlepiej pomoże ci w codziennych zmaganiach z codziennością.


A gdyby tak rolę Scarlett O’Hara zagrał mężczyzna? Hollywoodzkie gwiazdy odgrywają kultową scenę z „Przeminęło z wiatrem”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 stycznia 2016
Fot. Screen z YouTube /
 

To dopiero pomysł! Jak dobrze znacie film „Przeminęło z wiatrem”? Poza kultowym „Pomyślę o tym jutro”, pojawia się w nim pewien dialog, który również przeszedł do historii kina. Kiedy Scarlett próbuję zatrzymać Rhetta pyta go błagalnym tonem „Jeśli odejdziesz, gdzie ja mam pójść? Co mam ze sobą zrobić?”. Niewzruszony amant odchodzi, rzucając na odchodnym „Szczerze mówiąc, moja droga, nie obchodzi mnie to.”

Fot. Screen z YouTube / Christopher Padilla

Fot. Screen z YouTube /

Tę właśnie scenę, z inicjatywy magazynu modowego W zinterpretowało 29 gwiazd. Wprowadzono jednak jedną, istotną zmianę. Tym razem to panowie odegrali rolę kobiecą… Efekt możecie zobaczyć tutaj:


Nie wiem jak wy, ale dla mnie kreacją numer jeden jest interpretacja Samuela L. Jacksona! 😀

Fot. Screen z YouTube / Christopher Padilla

Fot. Screen z YouTube /

Fot. Screen z YouTube / W magazine

Fot. Screen z YouTube /

Fot. Screen z YouTube / Christopher Padilla

Fot. Screen z YouTube /


 

Źródło:


„Przed wojną, to był inny świat… My byliśmy młodzi, zakochani, odważnie braliśmy się z życiem za bary!”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 stycznia 2016
Fot. i Stock / ivanmateev

Zachwyca nas łagodna, elegancka mądrość wielu znanych, starszych osób. Chętnie cytujemy ją na swoich profilach na portalach społecznościowych. A w normalnym życiu? Przechodzimy obok starszych ludzi raczej obojętnie, lub z pewnym dystansem. Mijamy ich, gdy siedzą na ławeczkach w parkach. Nie spotkamy się z nimi raczej w dużych sklepach, bo zakupy robią tam zazwyczaj rano. Dla tych w najbliższej rodzinie często po prostu nie mamy czasu. A gdyby tak podejść…?
Na placu przed kościołem kilka drzew, klomb i fontanna. Pani Basia i pani Krysia przychodzą tu już od roku. Mają swoją ulubioną ławkę, z bardzo dobrym widokiem. Te dwie starsze panie fascynują mnie od dnia, kiedy wracając z córką ze szkoły usłyszałam fragment ich rozmowy. – Miłość to tam takie duperele – mówiła z pełnym przekonaniem, na oko starsza i nonszalancka pani Krystyna, a słowo „duperele” zabrzmiało w jej ustach jak poważny termin ze specjalistycznego słownika. – Wiele bym dała, żeby jeszcze przeżyć takie duperele. Z takim Redfordem… – uśmiechnęła się w odpowiedzi pani Barbara.

Podniosłam wzrok i zobaczyłam w nich dwie, młode rozchichotane dziewczyny, które przysiadły tu tylko na chwilę, żeby poplotkować. Od tego czasu często wracałam do nich myślami, a choć raz w tygodniu mijałam je, siedzące razem na ławce przed fontanną i pogrążone w zajmującej rozmowie. Ale z jakiegoś powodu bałam się zanurkować w ten ich zamknięty, ławeczkowy świat sprzed kościoła. Kilka dni temu ciekawość drugiego człowieka przeważa jednak i odważam się w końcu podejść.

Fot. Wiki Commons / CC0 Public Domain

Fot. Wiki Commons / CC0 Public Domain

Kobieta

–  Dzień dobry – mówię i przedstawiam się grzecznie. Raz kozie śmierć. W odpowiedzi obie panie przedstawiają się elegancko i wymieniają ze mną bardzo delikatny uścisk dłoni. – Czy mogłabym chwilę z paniami porozmawiać? Taki wywiad przeprowadzić o tym, co panie myślą na różne tematy – dodaję widząc lekką konsternacje na twarzach obu pań. – Oczywiście, zapraszamy serdecznie. Ale nie wiem, czy nasze gadanie panią zainteresuje. Czy my mamy coś ciekawego do powiedzenia dla was, młodszych? – uśmiecha się filuternie pani Basia, ubrana w beżowy płaszczyk i miękkie, skórkowe rękawiczki. – O, na pewno. Mnie interesuje na przykład, co panie myślą o młodych, współczesnych kobietach – zaczynam, a oczy pani Krysi otwierają się szeroko.

– Bardzo je popieramy – mówi. – I gorąco dopingujemy. Kobiety mają teraz bardzo ciężko, wie pani. Pewnie sama ma pani dzieci, rodzinę. I pracuje pani, bo chodzi pani tutaj i nas pyta, do jakiejś gazety. Za naszych młodych czasów, to było jednak łatwiej. Nikomu się nie spieszyło, żeby mieć wszystko już, zaraz. I może wam się wydaje, że miałyśmy mniej możliwości, ale chyba, przepraszam panią, bardziej nas szanowano, za tę naszą pracę. I w życiu codziennym też. Niech pani się nie da mężczyźnie zdominować.

Mężczyzna

– W ogóle było inaczej – dodaje pani Basia. – Mężczyzna na przykład nigdy by przy mnie nie przeklął, a teraz – kto się tym przejmuje? Niech pani spojrzy na tych tam, co wychodzą ze sklepu – skinienie głowy w kierunku pary po drugiej stronie ulicy. – Kobieta mu drzwi trzyma i jeszcze siatki niesie. A on? On proszę pani, nawet jej drzwi do samochodu nie otworzył. Wszystko musi sama. Wy teraz jesteście takie Zosie-Samosie. I ja wam bardzo współczuję. Bo kobieta jest jednak delikatnej konstrukcji. A haruje, jak za przeproszeniem wół. Na niego też. Proszę o tym pomyśleć.

– Wie pani, kiedy byłam młoda, mężczyzna musiał się bardziej o ukochaną postarać – wtóruje pani Krystyna. – A teraz? Moja wnuczka pisze ciągle te SMSy i się denerwuje, że narzeczony nie odpisuje. Siedzi i czeka. Albo sprawdza w komputerze, co on gdzieś tam komuś napisał. Bardzo ją to denerwuje. Albo gdzie się o której zameldował. Całe śledztwo przeprowadzi i nic mu nie powie, wszystko tak trzyma w sobie. A on nic, najpierw koledzy, a na końcu dziewczyna. No chyba, że to gej? –  zastanawia się głośno.

– Pani Krysiu – denerwuje się uczuciowa pani Basia – ale ludzie ze sobą więcej rozmawiali w ogóle. A przez to cholerstwo to choćby nawet siedzieli obok, to nie rozmawiają. Pani spojrzy na tamtą ławkę, takie randki są teraz: jedno wpatrzone w swoje pudełko i drugie. I porównują sobie te pudełka, ale czy tam jest napisane, co ten absztyfikant ma w głowie?

Miłość

– Mówi pani o telefonach komórkowych? – wtrącam nieśmiało. – I o komórkach i o Internecie – pani Basia jest znawcą nowych technologii. – Wy się poznajecie przez komputer. My poznawaliśmy się życiowo, jakoś lepiej się tych narzeczonych wybierało. Nie na łapu-capu. Nie było potem takiego zaskoczenia, że on jest zupełnie nie taki, jak miał być. Albo że na zdjęciu w komputerze wyglądał na wyższego i szczupłego. My się najpierw uważnie obserwowaliśmy, zanim zostaliśmy parą. Z naszego pokolenia, to się ze znajomych nikt nie rozwiódł. – Bo poumierali zanim zdążyli się rozwieść – chichocze pani Krystyna.

Warszawa_-_Marszałkowska_1912

Fot. Wiki Commons / CC0 Public Domain

– Dzień dobry paniom – tubalnym głosem wita się z nami pan Zbyszek. Właśnie wrócił z zakupów na bazarku. W każdą środę i w każdy piątek, punkt 12:15 przysiada się do obu pań by razem z nimi komentować otaczającą rzeczywistość. Głównie tę polityczną.

Życie

– Przed wojną, to był inny świat – mówi zupełnie tak, jak to miał zwyczaju mój dziadek, kiedy tłumaczę mu powody, dla których zajęłam jego stałe miejsce (między obiema paniami) na ławeczce. Pan Zbyszek bez krawata nie wychodzi z domu, a postawę, mimo dobrej 80-tki na karku, ma wyprostowaną jak żołnierz. – A co było lepsze? – pytam. – No jak to? Młodość! My byliśmy młodzi, zakochani, odważnie braliśmy się z życiem za bary! – pada odpowiedź pana Zbyszka. – Ja tam jestem zadowolona ze swojego wieku – uśmiecha się pani Basia. – Mam dwie córki, wnuczki, doczekałam się prawnucząt. I nie muszę nigdzie biegać, żadnych SMS-ów wysyłać. Z państwem sobie rozmawiam. Całkiem znośna ta moja starość. A w ogóle, to ja jestem młoda. Tylko kostium mi się pomarszczył.

–  Młodzi za dużo oczekują od życia – grzmi tonem belferskim pan Zbyszek. – Trzeba przyjmować, to, co jest i więcej od siebie wymagać. A nie tylko „daj mi to, daj mi tamto”… Hmmm. – przyznaje po chwili uczciwie.  Ja też chyba taki byłem. Kiedyś. Zapomniał wół… Rozmowę przerywa  nam dźwięk elektronicznej melodyjki. Czy dobrze słyszę? To motyw przewodni z „Czterech pancernych”… – O, kontrola! – śmieje się pan Zbyszek, a zawstydzona pani Basia wyciąga z torebki najpierw okulary, a potem pokaźny telefon komórkowy. – E… – mówi przeraszająco. – Nie chce mi się teraz. Potem się córce zamelduję. Chyba zapomniałam dziś tabletki wziąć… – A nie będzie się córka niepokoić, że pani nie odbiera? – dopytuję. – A niech się pomartwi, niech pani nie odbiera – śmieje się pani Krysia. – Co oni niby mają ważniejszego niż nas, starych ludzi na sumieniu?

W to niezwykłe, zimowe popołudnie wracam do domu ogrzana ciepłem dopiero co poznanych, niezwykłych trzech osób. Dobrze mi tam z nimi było, wciągnął mnie ten ich świat. Świat wcale nie tak bardzo różny od mojego…


Zobacz także

3 błędy, które popełniamy pracując nad płaskim brzuchem. Akcja „Polka na diecie”, dzień #29

Śmierć nie ma litości, nie wzrusza jej młody wiek. Nie słucha historii o ciężkim życiu

Jesteś dumnym właścicielem domu wakacyjnego? Zarabiaj na nim podczas swojej nieobecności

вимакс 60 капсул канада купить

https://steroid-pharm.com

www.bestseller.reviews