Demotywatorzy – mistrzowie zniechęcania do działania. Rozejrzyj się, czy ktoś nie podcina ci skrzydeł

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
19 maja 2016
Fot. iStock / miljko
 

Nie wierzysz w siebie, masz wątpliwości co do podejmowanych przez siebie decyzji? Rozejrzyj się wokół? Czy przypadkiem nie masz obok siebie kogoś, kto wiecznie się nie docenia, wytyka niedociągnięcia, podkopuje twoją pewność siebie, obniża twoje poczucie wartości? 

Są ludzie, którzy lubią patrzeć na innych z pozycji tronu. Wynika to albo z ich samozachwytu i przerośniętej mani wielkości, albo ze strachu – by ktoś nie okazał się lepszym od nich samych. Znasz kogoś takiego?

Takie osoby palcem chcą pokazać innym, gdzie jest ich miejsce. Podcinają skrzydła, dzięki czemu sami czują się lepsi. Może warto zdać sobie sprawę, że wokół są ludzie, którzy nas demotywują, sprawiają, że czujemy się niedoceniani, nietraktowani poważnie. Kiedy zdamy sobie sprawę z tego, co – a raczej kto, obniża naszą chęć działania, jakie słowa nas ranią, to może nie będziemy myśleć coraz gorzej o sobie, a wręcz przeciwnie – zrozumiemy, że fakt, iż ktoś inny nas tłamsi i zniechęca, nie świadczy o tym, że jesteśmy do niczego. A da nam wiarę we własne siły i możliwości, a kto wie… może siłę do zmiany.

Jak rozpoznać swojego demotywatora? On często mówi:

Świetnie, ale myślę, że można to było zrobić lepiej.

Super ci to wyszło, tylko poprawiłbym kilka elementów.

Świetnie, że się tego podjęłaś, ale myślisz, że dasz radę?

Brawo, ale trzeba było mnie prosić o pomoc.

Ekstra, ale dlaczego zrobiłaś to tak, można było o wiele prościej.

Nie ma jak demotywującą pochwała. Prawda? Jakby nie można było po prostu pochwalić. Każdy z nas jest głodny pochwał, choćbyśmy nie wiem, jak się zarzekali, że jest inaczej. Kiedy wiemy, że coś robimy dobrze, że przyniesie to zamierzony efekt, to dlaczego nie mamy usłyszeć, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Po prostu.

Ile razy dostaliście pstryczka w nos, kiedy staraliście się, czuliście, że robicie coś naprawdę dobrze, że  wiecie, że idziecie w dobrym kierunku, że tym razem na pewno wam się uda, a  tu nagle ciach – szpila i poczucie bezsensu starań. Co bywa taką szpilą? Jak potrafi nas zdemotytwować nasz osobisty stojący na straży demotywoator, który pilnuje, byśmy nie byli zbytnio zadowoleni z siebie?

Wyszukuje problemy

Zwłaszcza tam, gdzie ich nie ma. Ty robisz coś, co wiesz, że przyniesie pozytywny efekt, ale dla osoby, która rozsiada się na swoim tronie nieważne jest osiągnięcie celu, wręcz przeciwnie, zawsze zauważy jakiś problem. Od najbardziej banalnych typu: „I myślisz, że schudniesz? Z taką dietą, przecież nie będzie ci się chciało gotować, a to wymagające”, „Daj sobie spokój, po co masz to robić? Nie lepiej być tu gdzie jesteś i nie wychylać się za bardzo, wtedy na pewno będzie ktoś chciał cię wykorzystać”, „Po co tyle z siebie dajesz? Naprawdę myślisz, że ktoś cię doceni, wezmą cię za naiwniaka, od którego można wymagać więcej i więcej”. Cudownie prawda? Na samą myśl o takich słowach przechodzi ci chęć na robienie czegokolwiek.

Krytykuje

„Stać cię na więcej”, „Myślisz, że to wystarczy?”, „A wdziałaś Ankę, jej to się dopiero udało” – niby nic, niby nikt ci wprost nie mówi, że coś poszło nie tak, ale czujesz, że brak 100% akceptacji, zrozumienia. Bo skoro Anka mogła lepiej, to znaczy, że ty nie dałaś z siebie wszystkiego. I ZONK, cała radość z efektów twoich starań bierze w łeb. A przecież tak się starałaś, tyle z siebie dałaś, wiesz, że wszystko, ale jest ktoś kto ci powie, że to było i tak za mało. Smutne.

Niedocenia

„Szkoda, że nie mówiłaś, zrobiłabym to” – w domyśle, na pewno lepiej od ciebie. „Awans? Moja znajoma dostała po miesiącu, a ty pół roku musiałaś tyrać?” – no tak, trudno docenić ciężko wypracowany awans, lepiej porównać z kimś innym. „Naprawdę, tyle pracy w to włożyłaś? Jestem zaskoczony?” – jakby jemu (czy jej) miało przyjść to zupełnie łatwo i nie rozumie kompletnie skąd twoje zmęczenie. „Też mi coś” – to chyba mówi wszystko…

Przypisuje sobie choć część twojego sukcesu

„Cieszę się, gdyby nie ja, nie byłabyś w tym miejscu”, „A nie mówiłam, że to świetny pomysł, dobrze, że ci go podsunęłam”. „Świetnie nam to wyszło, cieszę się, że wpadłam na ten pomysł” – choć autorem projektu był ktoś zupełnie inny. Twój sukces musi być sukcesem kogoś, kto poczuje się dzięki temu lepiej, a przy okazji umniejszy twój własny wysiłek. Bo przecież może być tak, że komuś coś zawdzięczasz, ale miejsce w którym jesteś wypracowałaś już sobie sama. Nie wystarczy podsunięcie pomysłu, pomoc w sprecyzowaniu planu – jednak to ty wykonałaś całą ciężką robotę. Każdy lubi czuć się ojcem sukcesu, najchętniej czyjegoś, co by sam nie musiał się skalać jakąkolwiek pracą.

Co można zrobić z ludźmi, którzy nas demotywują? Którzy wszystko, co robimy chcą umniejszyć? Którzy, choć jesteśmy pewni, że to co zrobiliśmy/osiągnęliśmy jest dobre sprawiają, że tę pewność tracimy, że nie potrafimy w pełnić cieszyć się z osiągniętego sukcesu?

Najlepiej odsunąć ich od siebie. Nie zważać na ich opinie. Tak wiem, to nie jest łatwe. Ale kiedy po raz kolejny usłyszysz: „można by to było zrobić lepiej”, spytaj, dlaczego on czy ona tego nie zrobili, dlaczego nie podjęli wyzwania, tylko siedzieli z założonymi rękami. „Zrobiłam to, jak umiałam najlepiej, podczas gdy ty nawet nie ruszyłeś palcem, pogadamy, gdy coś naprawdę zrobisz, coś więcej poza krytykowaniem innych”. I tyle. Nie dawajcie się demotywatorom. Oni rosną w siłę was osłabiając. A przecież sami wiecie, ile jesteście warci. Prawda? Na pewno więcej niż oni chcą wam wmówić.


Chorwacja nie musi być „oklepana”. Akcja „Kocham podróże, kocham swobodę”. Dzień #6 [21.05]

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 maja 2016
Fot. Materiały prasowe
 

Jeżeli Chorwację kojarzycie z przysłowiowym leżeniem plackiem na plaży i koniecznością zakupy obuwia do wody, to oznacza tylko jedno… Nie poznaliście się na niej, nic a nic. My dzisiaj zabieramy was w podróż do zupełnie innej Chorwacji. Jest 5 przystanków na mapie ukochanego przez turystów „rogala”, które warto zaplanować w wakacyjnej podróży.

1. Dubrownik

Perła Adriatyku, dobrze znany i lubiany. Pewnie zastanawiacie się co w Dubrovniku można zrobić inaczej? To miasto, pokazuje niezwykłą i klimatyczną twarz, gdy zachodzi słońce. Nocne spacery zwiedzanie – element obowiązkowy!

Fot. Flickr / Eric Hossinger / CC BY

Fot. Flickr / /

2. Jeziora Plitwickie

Czyli Narodowy Park, a w nim kompleks szesnastu jezior krasowych połączonych ponad 90 wodospadami. Więcej niż przyjemny spacer.

3. Pula

Czyli odrobina Rzymu w Chorwacji. W czasach świetności była to ogromna rzymska metropolia.

Fot. Flickr / Gord Webster / CC BY-SA

Fot. Flickr / /

4. Wyspa Mljet

Najbardziej zielona wyspa Adriatyku. Cudna alternatywa dla beztroskiego leżenia na kocyku.

5. Kornaty

Czyli 125 wysp, których piękno kryje się pod wodą. W sam raz dla miłośników bardziej ekstremalnych doznań – czyli gotowych na przygodę z nurkowaniem.

 

chorwacja baner

powinnam tam pojchac bo

Nie jesteście jeszcze do Chorwacji przekonani? 

Chorwacja jest miejscem bardzo różnorodnym – znajdziecie tam wszystko, co na wakacjach jest wskazane – tak naprawdę bez względu na preferencje, bo Chorwacja to:
– piękne turkusowe morze
– historia i liczne zabytki
– Parki jeziora i góry
– kultura
– dzikość wysp lub miastowa cywilizacja
– pyszna kuchnia

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Żeby cieszyć się Chorwacją wolną, niespieszną – taka w naszym rytmie, warto zamienić tradycyjny hotel, na wygodny dom. Novasol  ma obecnie w swojej ofercie blisko 9 000 domów i apartamentów wakacyjnych w Chorwacji.

W ciągu ostatnich lat Chorwacja niesamowicie się rozwinęła, pokochała turystów ze wzajemnością. To już nie dawne pokoje na wynajem o podłym standardzie, ale przepiękne apartamenty i przede wszystkim fantastyczne wille, nowoczesne, pięknie wykończone i wyposażone, ekskluzywne, z basenem. Nierzadko zachwycają swoja architekturą, zachwycający krajobraz tak charakterystyczny dla Chorwacji pozwala na spędzenie wakacji w domu zbudowanym kaskadowo na wzgórzu, czy wręcz wgryzającym się zachłannie w turkusowe morze.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

To już zupełnie inna Chorwacja – w niczym nie ustępują obiektom wakacyjnym we Francji, Hiszpanii czy Włoszech, a często nawet je przebijają własnie doskonałym wykończeniem.  Miejscowi właściciele są nie tylko gościnni, ale przyjmowanie turystów traktują jak prawdziwą misję, dopieszczają każdy szczegół.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Ceny zachwycają podobnie jak krajobraz, pogoda i atrakcje. Bo pozwala sporo zaoszczędzić. Wakacyjny dom w ISTRIA, który pomieści 8 osób, to koszt od 2.400 zł za tydzień wynajmu. Mieszkanie w Dubrovniku dla 5 chętnych wrażeń turystów, wynajmiecie już poniżej 2 tysięcy, a dom z własnym basenem to koszt za 7 noclegów, odpowiednio: 570 zł do ok. 1.300 zł w zależności od ilości osób i konkretnej lokalizacji (do wyboru mamy całe mnóstwo lokalizacji!).

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Ekskluzywną willę z trzynastoma sypialniami, krytym basenem, sauną etc. – dla zorganizowanej grupy do 30 osób za 12 tysięcy (oczywiście za całość, nawet gdy wybierzemy się ze znajomymi we trzy pary, czy cztery, koszty będą niskie – a do dyspozycji dom przypominający mały hotel).

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

Nakarmcie oczy jeszcze przed wyjazdem!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

linia 2px

W komentarzu do tego artykułu dokończ zdanie: „Powinnam tam pojechać, bo…” i weź udział w naszej zabawy. Najfajniejszy komentarz zostanie nagrodzony voucherem wakacyjnym o wartości 2.000 zł od Regulamin akcji znajduje się tutaj.


„Chciałabym ci podziękować za te wszystkie lata spędzone razem”. Akcja „List do mamy”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
19 maja 2016
Fot. iStock / fotomontaż

Kochana Mamo!

W tym liście chciałabym ci podziękować za te wszystkie lata spędzone razem. Pomagałaś mi w lekcjach, wspierałaś mnie i wiele więcej. Jeździliśmy na basen, do kina, kręgle.. Kiedy chciałam jechać na wycieczkę czy do babci, ty się zawsze zgadzałaś. Dziękuje,że dbasz o to abyśmy się wszyscy dogadywali i choć są ciężkie dni dla rodziny ty sobie z tym radzisz. Podziwiam Cię za cierpliwość do nas, za to, że gotujesz codziennie, sprzątasz i nie masz dosyć. Teraz będę Ci już pomagać regularnie. Mimo, że nie zawsze się dogadujemy bardzo cię kocham i dziękuje.

Twoja Córka
autorka: martyna7125

linia 2px

Weź udział w naszej akcji!

Napisz list do swojej mamy, my wyślemy go do niej z upominkiem. Nasza nowa akcja na Dzień Matki

Fot. iStock

Fot. iStock

Specjalnie dla naszych czytelniczek przygotowałyśmy akcję „List do Mamy”. Napisz list do swojej mamy i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, prośba o zrozumienie, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło. Wszystko, co tylko chcesz i czujesz. Miłość matki i córki bywa trudna, pełna wzniesień i upadków, ale zawsze zajmuje ogromny kawałek serca, fragment nas samych, naszego życia. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.

Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy w wyjątkowy sposób – wydrukujemy i razem z drobnym upominkiem, prześlemy twojej mamie!

Czas trwania akcji: 17.05 – 23.05.2016 roku.

Przejdź do wpisu konkursowego

Przeczytaj wszystkie listy biorące udział w akcji


Zobacz także

„Nie rozumiesz, że cię kocham i chcę mieć ciebie tylko dla siebie?”. Życie z zazdrością

Syndrom Otella, czyli więcej niż patologiczna zazdrość

Aż 70% kobiet z rakiem piersi może uniknąć chemioterapii! Wszystko dzięki nowym badaniom

Jak odróżnić narcyza od osoby pewnej siebie? To bardzo proste

Jak odróżnić narcyza od osoby pewnej siebie? To bardzo proste

https://viagraon.com

виагра 50 мг отзывы

сиалис для мужчин