5 powodów, dla których Polacy kochają duński design

Redakcja
Redakcja
16 lipca 2018
1 z 5

1. Hygge, czyli bycie „tu i teraz”

Fot. Materiały prasowe

Według rankingu „World Happiest Report” magazynu Forbes, Duńczycy zajmują drugie miejsce w zestawieniu najszczęśliwszych narodów świata. Są uznawani za społeczeństwo, które potrafi cieszyć się z prozaicznych, codziennych czynności. To od nich wywodzi się koncepcja hygge. Jest to określenie opisujące stan fizycznego i psychicznego relaksu oraz szczęścia. Hygge to dostrzeganie piękna nawet w najmniejszych rzeczach i z pozoru nieistotnych sytuacjach. To pozytywne uczucie, emocja, atmosfera intymności i ciepła, postawa ludzi cieszących się chwilą. Jednym ze sposobów na osiągnięcie stanu wewnętrznego spokoju i harmonii jest odpowiednia aranżacja pomieszczenia – minimalistyczna, a jednocześnie przytulna.

PoprzedniNastępny

Retro, modern czy eklektyzm? W kręgu kuchennych inspiracji

Redakcja
Redakcja
16 lipca 2018
Fot. Materiały prasowe
 

W kuchennym wzornictwie prym wiodą dwa dominujące nurty: elegancka klasyka oraz szlachetny i oszczędny w formie minimalizm. Oba style cieszą się popularnością i od dłuższego czasu pozostają w trendach. Dla tych, którzy nie mogą zdecydować się na jeden z nich, alternatywą może być eklektyczna mieszanka obu koncepcji.

Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom, zarówno miłośnicy stylu modern, jak i wielbiciele wnętrz inspirowanych przeszłością, mogą znaleźć coś dla siebie. Różnorodne produkty dają możliwość stworzenia przestrzeni z charakterem, która będzie w pełni odpowiadać potrzebom domowników i współgrać z ich poczuciem estetyki oraz stylem życia.

Inspirowane przeszłością

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Kuchnie retro wyróżniają się niezwykłym klimatem i ponadczasową elegancją. Dlaczego są tak atrakcyjne? Głównie za sprawą przemyślanych akcesoriów, inspirowanych rozwiązaniami w starym stylu. Bardziej wytworne kuchnie angielskie, czy bliższe natury kuchnie rustykalne zachwycają klasycznym wzornictwem i swoją przytulnością. Ich wnętrza bazują na ponadczasowym materiale jakim jest drewno, które dodaje ciepła i uroku w każdym wydaniu.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dominujące kolory to paleta beżu, wanilii i złamanej bieli. Uzupełniają je mosiądz, chrom i mangan obecne w postaci ozdobnych uchwytów czy baterii. Charakterystyczne, stylizowane baterie, jak BLANCO Sora czy Tradon swym wyglądem przywodzą na myśl starodawne pompy miejskie. Dekoracyjne listwy i frezowania, przeszklenia, ażurowe fronty, ceramiczne dodatki to pozostałe stałe elementy charakterystyczne dla aranżacji retro.

Takie kuchnie uwielbiają też dodatki. Ważne by zadbać o ich spójność!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Szlachetny minimalizm

Szlachetne, proste formy, innowacyjne sprzęty i design to główne zalety przestrzeni w stylu modern. Aranżacje w takiej stylistyce to idealna propozycja dla miłośników funkcjonalności i nieskazitelnych, perfekcyjnie dopracowanych kuchni, w których łatwo utrzymać porządek. W takich wnętrzach, podobnie jak w przestrzeniach w duchu retro, czy vintage, liczy się każdy detal.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Minimalistyczne, bezuchwytowe kuchnie niosą za sobą rozwiązania pozwalające na oszczędność miejsca. Coraz bardziej popularna jednolita zabudowa od podłogi po sufit wygląda imponująco i wprowadza do wnętrza perfekcyjny ład i harmonię. Jednocześnie świetnie odnajdzie się zarówno w małych, jak i otwartych na salon kuchniach. Pojemne, ergonomiczne szafki pozwolą nam pomieścić wszystko co powinno zostać ukryte przed wzrokiem gości.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Taką tendencję widać także w innych urządzeniach, które coraz częściej świetnie maskują swą obecność. Składane baterie, zasłaniane zlewozmywaki czy dyskretne okapy, jak te w ofercie Novy pozwalają zyskać cenną powierzchnię blatu. Praktyczna strefa robocza, pozwalająca na różnorodne kulinarne kreacje to kluczowy punkt wszystkich nowoczesnych kuchni.

Złoty środek – eklektyzm

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dla niezdecydowanych, dobrym wyjściem będzie połączenie dwóch koncepcji. Kuchnie w tym stylu mogą wydawać się z pozoru niespójne, jednak odpowiednie zbalansowanie przeciwstawnych tendencji jest możliwe. Nowoczesną aranżację możemy łatwo uzupełnić sprzętami kuchennymi stylizowanymi na lata 50-te i 60-te.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Możemy też przełamać jej jednorodny charakter płytkami w stylu metro lub kafelkami z etnicznym motywem, wprowadzić stylową ceramiczną komorę, jak BLANCO Panor lub wzbogacić takie wnętrze rodzinnymi pamiątkami. Tworzenie eklektycznych projektów wymaga precyzji i kreatywności, ale może przynieść zaskakująco dobre rezultaty.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Więcej kuchennych inspiracji na:


Związek bez kłótni i awantur? To się nie może udać! Nie oszukujcie się, nie ma idealnych par

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 lipca 2018
Fot. iStock/federicomarsicano

Znajoma zadzwoniła z płaczem, że to koniec, że oni już się rozstają, a on nawet trzasnął drzwiami. Wpadła w histerię, że on już jej nie kocha i jak mógł powiedzieć to, co powiedział, zrobić to, co zrobił. Pomyślałam, że wredny zdradził, okradł, a w najlepszym wypadku zaplanował sobie samotne wakacje w jej ukochanych górach. Nic z tych rzeczy. Pokłócili się o to, gdzie pójść na rocznicową kolację. Ona niefortunnie wybrała restaurację, w której poznała swojego byłego chłopaka. Godzinę później po awanturze nie było już śladu. No może jedynie w mojej głowie, bo się porządnie przejęłam. Czy naprawdę nie ma par, które się nigdy nie kłócą?

Pomyśl o tym przez chwilę. Czy któryś z twoich najbliższych związków, romantyczny lub platoniczny, był całkowicie pozbawiony negatywnych emocji? A jeśli tak, to czy w ogóle były w nim emocje? Czy kiedykolwiek byłeś w związku, w którym partner ani razu nie doprowadził cię do szału tym, co powiedział lub zrobił?

To właśnie robisz, kiedy wchodzisz w związek – przekraczasz granice. Testujesz, by czuć się coraz bardziej komfortowo. Czasem pójdziesz o krok za daleko i zaobserwujesz jak osoba, która do tej pory była oazą spokoju,  kipi niepowstrzymaną złością.

Dobre relacje są równowagą w twoim życiu. Znalezienie i utrzymanie tej równowagi samo w sobie jest trudnym wyzwaniem. To wymaga pracy i zaufania. Musisz znać siebie i zarazem zatroszczyć się o drugą osobę, wejść z nią w głęboką relację. Nie jest łatwo być z kimś tak blisko. Ale łatwo jest ranić swoje uczucia.

W ciągu wspólnego życia mierzymy się nie tylko z tym, co wspólne, z problemami w związku, ale również z trudnościami bardzo indywidualnymi, z własnymi słabościami, trudnymi momentami. Ktoś traci pracę, ktoś choruje na depresję, komuś umiera rodzic. Staczamy swoje prywatne wojny i walki, o których druga osoba, mimo, że najbliższa, wcale nie wie.

Proces ciągłego dawania i przyjmowania wsparcia od twojego partnera może być wyczerpujący i tworzyć napięcie w związku. To jest całkowicie normalne. Związki powinny być trudne, ponieważ gdyby takie nie były, relacje nie byłyby znaczące i trwałe.

Dlaczego więc wciąż łapiemy się na wierze w micie o idealnych parach, o dwóch połówkach jabłka, o wiecznej sielance i codziennych uśmiechach? Przecież wszyscy kochamy bajki i kolorowe magazyny pokazujące nam zdjęcia zakochanych w sobie aktorów czy celebrytów. Zaglądamy w ich życie jedynie powierzchownie, dokładnie tyle, na ile nam na to pozwolą. A oni kreują jedynie obraz idealnej miłości i idealnego życia, które tak naprawdę jest szalenie normalne, zwykłe, a czasem wręcz smutne. Kiedy „idealne pary” się rozstają, przeżywasz szok. Jak to? Przecież dopiero co pokazywali zdjęcia z rocznicy ślubu! Ale te zdjęcia i wszystkie inne, które widziałeś, to tylko część prawdy, może bardzo niewielka, o tym, jak wygląda ta relacja. Nigdy nie wiadomo co się dzieje, gdy gasną flesze kamer, gdy zamykają się drzwi.

Kłótnie, spięcia z ukochaną osobą, jeśli tylko prowadzą do pojednania są prawdziwym błogosławieństwem. Sprawiają, że zaczynamy ze sobą rozmawiać o tym, co ważne. Bo wcześniej może nie było na to czasu? Może odkładaliśmy ważne rozmowy, bo baliśmy się niewygodnej konfrontacji z ukochaną osobą? Ale teraz przestajemy się jedynie podziwiać, a zaczynamy się poznawać. Zmuszamy się do zrozumienia punktu widzenia drugiej strony, a to rodzi prawdziwy szacunek, najlepszy fundament dla trwałej relacji.

Kłóćmy się na zdrowie. Najpiękniejszy i tak jest ten moment, gdy wracamy do siebie stęsknieni, by się pogodzić.

 


Zobacz także

Jak zachowuje się dorosły, który dorastał w toksycznym środowisku

Co przeszkadza nam w budowaniu związku?

Konrad Gaca: „Naprawdę bardzo często jest tak, że jesteśmy w stanie osiągnąć więcej, niż przypuszczamy”