Faceci zapuszczają wąsy dla jaj!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
2 listopada 2016
fot. materiały prasowe / Movember Polska
 

Nastał listopad, a wraz z nim na ulicach pojawiają się panowie z wąsami. I choć można by  pomyśleć, że to wszystko zasługa Adama Małysza, który od wielu lat promuje bycie wąsaczem, tym razem powód jest zdecydowanie poważniejszy. Faceci zapuszczają wąsy dla jaj. I to wcale nie na żarty!

Wszystko zaczęło się w 2003 roku w Melbourn. Dwóch przyjaciół, Travis Garone i Luke Slattery, snuli w barze plany, by przywrócić do mody noszenie wąsów. Jak pomyśleli tak zrobili! Kolejnego dnia rozesłali zaproszenia mailowe do swoich znajomych. Przez cały listopad trzydziestka śmiałków zapuszczała wąsy. Garone i Slattery zainspirowani przez mamę znajomego zbierali po 10 dolarów od każdego uczestnika akcji, a następnie przekazywali zebrane fundusze na fundację zajmującą się rakiem prostaty.

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

Rok później w akcji brało udział 450 mężczyzn! Panowie zebrali 54.000 dolarów australijskich na wspieranie instytucji zajmujących się męskimi nowotworami. A wszystko to w listopadzie, który w świadomości wielu ludzi na całym świecie panuje jako ,Movember’, nie ,November’. Aktualnie pod skrzydłami Movember Foundation jest 21 państw, oraz kilka krajów wspierających akcję – w tym Polska, gdzie akcję organizuje Fundacja Kapitan Światełko.

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

Rak kojarzony jest głównie jako choroba osób starszych. Wydaje się nam, że to nas nie dotyczy, dopóki nie zachoruje ktoś nam bliski. Okazuje się jednak, że rak jąder atakuje głownie młodych ludzi, a najbardziej narażoną na zachorowanie grupą są mężczyźni w wieku od 20. do 25. lat. Jednak zdarzają się diagnozy także u chłopców około 14. roku życia. Wbrew wielu mitom, siedzenie z laptopem na kolanach czy spędzanie wielu godzin na podgrzewanym siedzeniu samochodu nie ma wpływu na zachorowanie.

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

Jest jeszcze rak prostaty, który zaraz po nowotworze płuc jest najczęstszą przyczyną zgonów wśród mężczyzn w Polsce. Po 45. roku życia każdy mężczyzna powinien przynajmniej raz w roku realizować kontrolne badania krwi. Warto, aby znalazło się w nich badania poziomu antygenu PSA. Jeśli wykracza on poza normę, dalsza diagnoza pozwoli ustalić kolejne kroki.

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

fot. materiały prasowe/ Movember Polska

Jak w akcję możemy zaangażować my, baby? Przede wszystkim, motywujmy naszych mężczyzn do kontrolnych badań. W tym roku organizatorzy Movember w Polsce organizują darmowe badania usg dla panów, wzorem darmowych badań piersi dla kobiet. Badania będzie można wykonać w wybranych miejscach w Polsce, m.in. w Sopocie, Warszawie, Opolu, Katowicach, Krakowie czy Lublinie. Nierzadko to właśnie my mamy częstszy kontakt z męskimi okolicami intymnymi niż nasi ukochani panowie. To kobiety zauważają pierwsze niepokojące objawy, których mężczyźni nie zauważają lub nie chcą zauważać. Organizatorzy przygotowali specjalne szkolenia dla pań, dlatego kiedy twój facet będzie się badać, ty możesz przejść specjalne szkolenie!  A potem zabrać do domu wodoodporne zawieszki, które będą przypominać twojemu facetowi o samobadaniu.

Może i same nie możemy zapuścić wąsów, ale zawsze możemy wrzucić zdjęcie na swoje media społecznościowe czy wesprzeć akcję finansowo. Zdrowie naszych facetów jest także w naszych rękach!

Więcej informacji na stronie organizatorów –

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Molly Hyndman (@melodyhyndman)

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Max Brinnich (@maxbrinnich)

— Dylan Hartley (@DylanHartley)

Zapuszczamy, nagłaśniamy i się badamy! ▶ — sportowyblog.net (@SportowyBlog)

BUUUM! Dla akcji właśnie nadeszły solidne posiłki! Brawo PAMIĘTAJCIE PANOWIE! BADAMY SIĘ!

— Tomasz Smokowski (@TSmokowski)

It’s almost that time again. . I am growing a beard to spread awareness and raise funds for men’s health. … — Jon Kapp (@jonfrederickapp)

 


źródło: informacja prasowa Movember Polska

 


Dlaczego tak trudno nam otworzyć się na ludzi, których kochamy, kiedy jesteśmy na nich zdenerwowani?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 listopada 2016
Dlaczego tak trudno nam otworzyć się na ludzi, których kochamy, kiedy jesteśmy na nich zdenerwowani?
Fot. iStock/AlexanderNovikov
 

Uważamy za bliskich sobie ludzi, którzy myślą i czują podobnie, z którymi odczuwamy porozumienie na „wyższym, głębszym” poziomie. Kiedy ci, których kochamy, intuicyjnie nie odczytują tego, co nas gnębi od środka – boli naprawdę mocno. Ten ból nas blokuje, rodzi frustrację i gniew. Bo przecież on „powinien rozumieć”…

Ile razy zdarzyło ci się zamknąć w sobie, w ciszy i rozczarowaniu tłumiąc łzy i myśląc o tym, że „on się nie domyślił”? Ile razy odeszłaś, usunęłaś się na bok, by przeżywać to w samotności?

Jednym z najbardziej ekscytujących początków w naszych związkach jest ten moment, kiedy mamy poczucie, że oto znalazłyśmy kogoś z kim rozumiemy się bez słów. Ta relacja jawi nam się jako wyjątkowa, niezwykła. Więź, która nas połączyła jest magiczna. Te poprzednie – to zupełnie co innego. Innym – nawet przyjaciołom, rodzicom, zawsze musimy wyjaśniać, tłumaczyć nasze emocje, odczucia. Nagle zjawia się ktoś, kto nas rozumie, kto „wie”. To przeznaczenie.

Tylko prawdziwa miłość rozumie nas bez słów, prawda? Tylko prawdziwa miłość potrafi wniknąć tak głęboko w nasze wewnętrzne „ja”, tak się zsynchronizować, by czuć i myśleć tak samo. Oglądasz z nim film i śmiejecie się w tych samych momentach. Czytacie artykuł i ten sam fragment macie ochotę podkreślić odblaskowym markerem. Zaczynasz mówić, a wtedy on przerywa ci szybko kiwając głową. „Tak, tak, dokładnie” – mówi, albo kończy za ciebie zdanie. Zawsze odnosicie podobne wrażenie, zawsze macie ochotę skomentować coś w ten sam sposób. Czego chcieć więcej?

To przekonanie o emocjonalnej i intelektualnej symbiozie jest głębokie i radosne, ale niestety – na dłuższą metę, może przynieść związkowi więcej strat niż korzyści.

Bo przeświadczenie, że dobry partner musi nas intuicyjnie i z zasady rozumieć, sprawia, że jego ewentualne pomyłki w interpretacji naszych emocji (lub nieuważność na niektóre, bardzo subtelne ich oznaki) stają się źródłem rozczarowań, dąsów i „cichych dni”.

„Dąsanie się”, czy fochy, to fenomen charakterystyczny w psychologii miłości. Nie dąsamy się na każdego. Tę manifestację niezadowolenia i negatywnych odczuć rezerwujemy dla osób, które kochamy, a więc uważamy, że „powinny nas rozumieć”. Tak mocno wierzymy w owo pokrewieństwo dusz, że brak zrozumienia lub brak pożądanej przez nas reakcji z ich strony przyjmujemy za intencjonalne.

To zupełnie nielogiczne. Przecież moglibyśmy im wytłumaczyć, co jest nie tak, prawda? Wtedy wszystko byłoby o wiele prostsze. Ale, uważamy, że jeśli to zrobimy, przyznamy przed samymi sobą, że nasz partner nie zrozumiał nas intuicyjnie, a więc może wcale nie zasługuje na naszą miłość. Być może wcale nie jest tym wyjątkowym, przeznaczonym nam przez los… Bardzo to złudne.

Nasza podświadoma, ślepa wiara w to, że partner powinien zawsze „wiedzieć”, sprawia, że, zamykamy się w sobie, blokujemy, uciekamy. „Nic” – mówisz, kiedy on, zaniepokojony próbuje dojść do tego, co właściwie tak nagle zepsuło ci nastrój. Zranił cię przecież zupełnie nieświadomie, a ty nie tłumaczysz, nie próbujesz wyjaśnić swojego dziwnego zachowania. A kiedy wracacie do domu, zamiast zrobić herbatę, usiąść i porozmawiać, natychmiast zamykasz się w łazience, i, słysząc jeszcze raz: „proszę, powiedz co jest nie tak”, szlochasz po cichu, tłumiąc w sobie ból i żal.

Dlaczego ciągle jeszcze wierzymy, że „prawdziwy” partner, ktoś kto zasługuje na nasze uczucie, umie odczytać nasze intencje przez drzwi łazienki, przez naszą wewnętrzną skorupę, w której ukrywamy przed nim zranioną i cierpiącą duszę, prawdziwe emocje? Czy my same, zawsze potrafimy bezbłędnie odgadnąć, co leży na dnie duszy naszego ukochanego?…

Dojrzałość polega również na tym, by się tej naszej ślepej wiary w umiejętność czytania w naszych duszach pozbyć. Dojrzałość to podejmowania prób przekazywania swoich emocji słowami.

Nawet od najbardziej czułego i mądrego kochanka nie możemy wymagać, że będzie się stale i bezbłędnie „domyślał” naszych pragnień i intencji.

Nie dajcie się zmylić pierwszym, magicznym wrażeniom porozumienia „bez słów”. W najlepszych związkach, partnerzy rozwiązują trudne emocjonalnie sytuacje poprzez rozmowę, nawet jeśli znają się naprawdę bardzo dobrze i domyślają się wzajemnie swoich uczuć.

Jeśli kochasz i chcesz być kochana – nie zamykaj się na swojego partnera, ale ucz się wyrażać swoje emocje słowami.


BLACK LINE – jesienna nowość w BIG STAR

Redakcja
Redakcja
2 listopada 2016
Fot. Materiały prasowe

BIG STAR prezentuje kolejną odsłonę BLACK LINE, kolekcji przeznaczonej dla wszystkich lubiących modowe eksperymenty i odważniejsze stylizacje.

Black Line to autorska linia projektantów BIG STAR skierowana do świadomych odbiorców ceniących nienachlany, ale wyrazisty styl. Odważne fasony, ciekawe połączenia tkanin i asymetryczne kroje mają być przeciwwagą dla bardziej klasycznych propozycji BIG STAR prezentowanych w kolekcji jesień-zima 2016/17. Najnowsza wersja Black Line zwraca uwagę detalem,  zabawą formami i nieoczywistymi połączeniami tkanin i faktur. W linii znalazł się wybór dzianin dla niej i dla niego, kurtki, bluzy, t-shirty oraz jeansy. Black Line to przede wszystkim czerń przełamana bielą, szarością i metalicznym połyskiem. Kolekcja jest już dostępna w salonach BIG STAR i na .

BIG STAR_ FW16_ POKIRA 986_ 99,99PLNBIG STAR_ FW16_ WADENIA 488_ 129,99 PLN
BIG STAR_ FW16_ RAMMA 901_ 149,99 PLNBIG STAR_ FW16_ ROMAINA SWEATER 900_ 149,99 PLN
BIG STAR_ FW16_ sophie_900 (1)_ 179,99 PLNBIG STAR_ FW16_ TAIPA SWEATER 986_ 149,99 PLN
BIG STAR_ FW16_ ULEMA SWEATER 481_ 179,99 PLNBIG STAR_ FW16_ V274159_ 209,99 PLN
BIG STAR_ FW16_ V274320_ 229,99 PLNBIG STAR_ FW16_ ZODA ZIP HOOD SWEAT 979_ 149,90 pln
BIG STAR_ FW16_GIFO TURTLENECK 107_ 159,99 PLNBIG STAR_ FW16_ anita_902_ 179,99 PLN
BIG STAR_ FW16_ BIGO DRESS 900_ 259,99 PLNBIG STAR_ FW16_ V274304, 249,99 PLN
 BIG STAR_ FW16_ EBBA SWEATER 991_ 189,99 PLN BIG STAR_ FW16_ BIGO DRESS 950_ 259,99 PLN
 BIG STAR_ FW16_ FARGO SWEAT 107_ 139,90 pln BIG STAR_ FW16_ HITORA SWEATER 850_ 159,99 PLN
 BIG STAR_ FW16_ LADONNA 900_ 129,99 PLN BIG STAR_ FW16_ MALO SWEAT 980_ 129,90 PLN
 BIG STAR_ FW16_ NADDA SWEATER 900_ 149,99 PLN BIG STAR_ FW16_ ODA SWEATER 900_ 139,99 PLN
 BIG STAR_ FW16_ OTIRO JACKET 986_ 199,99 PLN BIG STAR_ FW16_ PAKUNA SWEATER 986_ 229,99 PLN

O marce BIG STAR

Od 1979 roku jeansy sygnowane znakiem wielkiej gwiazdy są gwarancją najwyższej jakości i designu zgodnego
z aktualnymi trendami. Od prawie 40 lat jeansy to dla BIG STAR żelazny element oferty, na przestrzeni lat uzupełniany o kolejne części garderoby oraz modowe dodatki. Aktualnie w ofercie marki można znaleźć kompleksowy wybór kurtek, bluz, swetrów, koszul, t-shirtów, sukienek, a także wszelkich dodatków, począwszy od czapek na butach kończąc. Dla projektantów BIG STAR praca jest pasją, odzież sztuką użytkową, a jeansy elementem kultury. Ta autentyczność i zaangażowanie sprawia, że marka sukcesywnie zdobywa lojalność Klientów w Polsce, gdzie posiada już 180 salonów i kolejnych 60 w krajach Europy i Azji.

BLACK LINE


Zobacz także

7 oznak dojrzałości emocjonalnej

7 oznak dojrzałości emocjonalnej

In vitro to nie widzimisię. To moje pieniądze, moja decyzja i mój wybór. To często ostateczność

Gotowa na Rio? Modowe inspiracje Camaïeu

farm-pump-ua.com

www.farm-pump-ua.com/

bestseller.reviews/10-top-latte-machines-for-coffee-lovers/