Ferie w hotelu przyjaznym dzieciom, weganom oraz miłośnikom SPA? To możliwe!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
18 grudnia 2017
Fot. Materiały prasowe
 

Zimowe miesiące nie zachęcają do wojaży po kraju.  Niebawem jednak nadejdą ferie zimowe, i być może wraz z dziećmi zapragniecie poszukać urokliwego zakątka w Polsce. To kuszący plan – wy odpoczniecie regenerując ciało i duszę, a wasze dzieci skorzystają z uroków miejsca, zbierając wspomnienia na lata.

Nie każde jednak miejsce będzie odpowiednie dla rodziny z dzieckiem. Wspólny wypoczynek będzie  przyjemnością, jeśli wcześniej  zastanowicie się nad potrzebami waszej rodziny. Sytuacja bywa szczególna, gdy na ferie jedzie maluch z kłopotami skórnymi, lub niejedzący mięsa, ale są takie miejsca w kraju, które doskonale potrafią połączyć przyjemność zabiegów , oraz zdrowych posiłków i fantastycznego wypoczynku. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Ferie zbliżają się wielkimi krokami, czas zaplanować zimowy wypoczynek

Jeśli marzycie o rodzinnym wypoczynku, bez zmartwień o atrakcje i nocleg, poszukajcie renomowanego hotelu. Podczas planowania szaleństwa na białym puchu, wybierzcie połączenie wypoczynku w SPA z aktywnością na stokach narciarskich. Na turystów głodnych piękna przyrody czekają Góry Izerskie i położony w ich sercu Świeradów-Zdroój, a narciarze docenią świetnie przygotowane  stoki o różnych stopniach trudności.  

Gdy po dniu pełnym atrakcji  przyjdzie czas odpoczynku, na gości czeka – kompleks został nagrodzony w konkursie statuetką „Najlepszy  na wypoczynek dla rodzin z dziećmi” spełniając 100% kryteriów programu certyfikującego. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Rodziny z dziećmi, otoczone kompleksową opieką, docenią to wyróżnienie. Dzieci skorzystają m.in. z bezpiecznego brodzika przy basenie,  oraz bogato wyposażonych pokoi zabaw. Bezpieczny plac zabaw na świeżym powietrzu, czynny jest również zimą. Zabiegi dla starszych i młodszych, regeneracja i relaks, oraz dobra zabawa, czekają na wszystkich spragnionych wypoczynku.

Ale to nie wszystkie przyjemności, jakie na was czekają!

Eco Baby SPA? 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nie jest nowością, że skóra dziecka wymaga szczególnego, delikatnego traktowania. A jeśli dziecko potrzebuje zabiegów łagodzących zmiany alergiczne lub atopowe, dobrym pomysłem jest wizyta w profesjonalnym SPA dla najmłodszych. Metody pielęgnacji co pewien czas ulegają modyfikacji, to co wystarczało nam dekadę temu, dziś niekoniecznie jest wskazane do pielęgnacji delikatnej skóry. Za to specjaliści zajmujący się maluszkami w dziecięcym SPA, jakie dostępne jest np. w  w Świeradowie-Zdroju, kompleksowo zajmą się skórą małych gości. Dostępne  tu zabiegi  składające się m.in. ze śmietankowej kąpieli, delikatnego masażu oraz kojącego okładu, czy ciepłej kąpieli dla mamy i dziecka w ekologicznej pianie, doskonale wpłyną na kondycję skóry malca. 

Rodzicom spodoba się pomysł stosowania ekologicznych, sprawdzonych kosmetyków. Jedynie takie, zupełnie bezpieczne i naturalne są w stanie zdziałać wiele dobrego dla dziecka. Produkty przeszły najbardziej rygorystyczne badania dermatologiczne i mogą z nich skorzystać maluszki od pierwszego miesiąca życia. Dzięki naturalnym, bezpiecznym recepturom mogą być stosowane także u dzieci ze skórą bardzo wrażliwą, a nawet atopową.

Poza kompleksową pielęgnacją, dziecko otrzyma fachową opiekę oraz mile spędzony czas. Dzieci szybko nudzą się siedząc w jednym miejscu, a atrakcje i udogodnienia w Eco Baby SPA nie pozwolą na nudę i złe samopoczucie.

Wegetarianie również mogą znaleźć wiele dobrego dla siebie

Coraz więcej osób odrzuca jedzenie mięsa, a wegetarianizm i weganizm staje się filozofią życiową, nie tylko modnym hasłem. To zostało dostrzeżone także w ośrodku  Cottonina Villa & Mineral SPA, który posiada specjalną ofertę kierowaną właśnie do wegetarian i wegan. Można to zauważyć nie tylko w wegetariańskim i wegańskim menu, ale i podczas zabiegów związanych z troską o ciało i psychikę. W , specjaliści opracowali autorskie zabiegi SPA oparte wyłącznie na składnikach roślinnych. Tutaj istnieje gwarancja pochodzenia i jakości kosmetyków, które tworzone są zgodnie z cyklem rocznych przemian przyrody. Wykonywane zabiegi są w 100% naturalne, bez dodatków chemii oraz środków konserwujących, w pełni biodegradowalne. Produkty niezbędne do zabiegów są przygotowywane według ścisłej receptury indywidualnie dla każdego gościa, przed rozpoczęciem zabiegu. Warto również zaznaczyć, że wybrane zabiegi z menu SPA dla wegan są również dostosowane do potrzeb chorych na celiakię. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Co ważne nie tylko kosmetyki powstają w zgodzie z przyrodą. Każdy element pracy SPA jest jak najbardziej ekonomiczny i przyjazny środowisku. Akcesoria niezbędne do przeprowadzenia zabiegów wykonane są ze szkła oraz ceramiki, które po procesie dezynfekcji są wielokrotnie używane, bez zwiększania ilości odpadów plastikowych. Do masaży używane są wyłącznie naturalne kamienie półszlachetne i kryształy górskie. Na terenie hotelu funkcjonuje mini ogród, w którym sadzone są rośliny wykorzystywane w kosmetologii i znane z właściwości pielęgnacyjnych. A to tylko część realizacji  proekologiczej polityki, która naturalnie wpisuje się w klimat i piękno otaczających terenów.

Wybierz dla siebie zimowy, udany odpoczynek

Nadchodzące ferie to znakomity pretekst by udać się na dłuższy, aktywny wypoczynek w Górach Izerskich. Jednak i poza narciarskim sezonem, bez kłopotu znajdziecie dla siebie w  Świeradowie-Zdroju atrakcyjne zajęcia, związane z okolicą pełną legend i tajemnic.  Zabytki oraz ciekawe miejsca i bajeczne szlaki turystyczne, w połączeniu z troską o ciało i psychikę w Cottonina Villa & Mineral SPA, sprawią, że wrócicie tu jeszcze nie raz. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Artykuł powstał we współpracy z marką  


 


Bycie matką to nie przywilej, dzisiaj to luksus

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
18 grudnia 2017
Fot. Pixabay/LisaLiza / CCO
 

Nim zostajesz mamą myślisz, jak to będzie: co z pracą, mieszkaniem, czy dacie radę spłacać kredyt, płacić opiekunce? Jasne, wiem – instynkt macierzyński spycha na plan dalszy te rozważania, ale one wcześniej czy później się pojawiają. Często, kiedy już jesteś w ciąży.

Mówi się, że bycie mamą to dla wielu kobiet jedna z najpiękniejszych rzeczy, które mogą się jej w życiu przydarzyć. Coś, co powinno być dla nas naturalne często urasta jednak do rangi luksusu, na który boimy się sobie pozwolić.

Zostajesz mamą bez wsparcia najbliższych

Coraz rzadziej mamy obok siebie do pomocy babcie, prababcie, które pomogą nam w opiece nad dzieckiem. I nie chodzi o to, że mają z nami mieszkać, kąpać dziecko i sprzątać mieszkanie. Tylko o świadomość, że są blisko. Że podpowiedzą, co zrobić, jak maluch gorączkuje, uspokoją, że wszystkie zęby w końcu wychodzą. Przyjadą, kiedy zadzwonimy nad ranem: „Mamo, gorączka, nie mogę go dać do przedszkola, muszę być w pracy”. Tymczasem nasze mamy często są jeszcze aktywne zawodowo, mieszkają daleko i choć nie raz bardzo by chciały pomóc – zwyczajnie nie mogą.

Zostajesz mamą ze służbowymi mailami w skrzynce

No tak, bo pracujesz do końca. Nawet jak już nie chodzi do pracy, to do dnia porodu właściwie jesteś pod telefonem i mailem. Choćby dlatego, że po prostu lubisz swoją pracę, a siedzenie w domu i czekanie na poród to nie dla ciebie. Albo dlatego, że szef na ciebie liczy, albo wykorzystuje do ostatniej chwili. Nieważne. Kiedy wracasz z dzieckiem do domu, to jeszcze coś musisz odpisać, odebrać telefon. Każdy mówi: „Tak, wiem, ciesz się tym czasem, jest taki krótki, tylko błagam, zerknij jeszcze na to, co pisałam do ciebie”.

Zostajesz mamą z presją bycia idealną

I co z tego, że praca, że brak czasu, że niewyspanie i zmęczenie? Bycie mamą zobowiązuje. Zobowiązuje, żebyś się uśmiechała, była cały czas szczęśliwa, rozpływała się w zachwytach nad potomkiem. Gotowała zupki, później piekła torty, miała wysprzątane mieszkanie i wyprasowane ubrania. Tak jesteś mamą, jesteś idealna, perfekcyjna, bez marudzenia, co prawda z oznakami zmęczenia, ale brakiem umiejętności jego wyrażania. Jakby bycie mamą wycięło nam zupełnie z głowy zdania: „Mam dość”, „Jestem zmęczona”.

Zostajesz mamą ze znajomością trendów wychowawczych

Nie wystarczy mamą być. Mamą trzeba umieć być, a żeby umieć trzeba odróżniać y i minusy bezstresowego wychowania, wiedzieć co to przedszkole Montessori, znać choć główne zagadnienia szkoły demokratycznej. Wprowadzić w życie, choć kilka trendów Eko-mamy, opanować sztukę bobomigania, i wiedzieć dokładnie przez jakie fazy rozwojowe przechodzi dziecko. Brylować nazwiskami wychowawczych autorytetów w towarzystwie innych matek. Tylko, czy to wszystko jest nam faktycznie potrzebne?

Zostajesz mamą z etatem

Bo nie możesz być tylko mamą. Jesteś też kobietą, która musi dbać o swój zawodowy rozwój, bo przecież nie możesz poprzestać tylko na dzieciach. One dorastają, wychodzą z domu, a gdzie ty wtedy będziesz? To z jednej strony, tej bardziej optymistycznej. Z drugiej wracasz do pracy z ciężkim sercem, bo musisz, bo inaczej stracisz pracę, bo potrzebujecie pieniędzy.

Bycie mamą to luksus, bo bycie mamą to nabycie umiejętności rozciągania doby, spania po cztery godziny, żeby ze wszystkim zdążyć, ogarnąć. Uszyć strój na przedszkolne przedstawienie, pomóc w zadaniu domowym, upiec pierniki na wigilię klasową, przygotować obiad na kolejny dzień.

Bycie mamą to luksus, bo żeby być mamą dobrą, oddaną dzieciom, mamom, która jest przy dziecku, które raczkuje, które zaczyna chodzić, które pierwszy raz mówi „mamo” to powinnaś:

– zrezygnować z pracy

– nie potrzebować pomocy najbliższych/opiekunki/niani

– nie musieć szukać w panice opiekunki do chorego dziecka

– nie musieć zapisywać z rocznym wyprzedzeniem dziecka do żłobka.

Bycie mamą to luksus, na który coraz trudniej się zdecydować. Nie dlatego, że jesteśmy wygodne, egoistyczne i stawiamy karierę ponad macierzyństwo. Bycie mamą to luksus, bo wiemy jak trudno pogodzić dzisiaj bycie mamą z wyzwaniami, jakie nam stawia zwykła codzienność.


„Tato, jak będę mieć 16 lat, chłopcy będą wsadzać mi ręce w majtki…” Kampania społeczna, obok której nie można przejść obojętnie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
18 grudnia 2017
Fot.Screen/Youtube

Dziękuję ci tato, że dbałeś o mnie nim się urodziłam, że nie pozwalałeś mamie jeść sushi, kiedy była w ciąży. Ale urodzę się jako dziewczynka, dlatego mam do ciebie jedną prośbę. Ostrzeżenie.

Chodzi o chłopców. Bo wiesz, urodzę się dziewczynką i nim skończę 14 lat chłopcy z mojej klasy nazwą mnie szmatą, dziwką, k**wa, obrzucą wieloma takimi epitetami. Nie będzie cię to martwić, bo przecież chłopcy tak właśnie robią. Może ty też tak kiedyś mówiłeś, żeby zaimponować kolegom. Oczywiście nie miałeś niczego złego na myśli. Taka zabawa. Ale może nie wszyscy odbiorą to jako żart…

Jak będę mieć 16 lat chłopcy będą wsadzać mi ręce w majtki, kiedy będę tak pijana, że nie będę w stanie stać. Moje NIE będzie budzić ich śmiech. Gdybyś mnie widział, wstydziłbyś się.

W wieku 21 lat zostanę zgwałcona wracając do domu taksówką z synem twojego kolegi z klasy. Tego samego, który w szkole opowiadał wam sprośne kawały, a wy się z nich śmialiście. W końcu to tylko żarty. Śmiałeś się chciałeś być miły, myślałeś „to nie moja sprawa”. Na tych żartach wychowany został jego syn i to już stało się „moją sprawą”…

I w końcu znajduję Pana Idealnego. Jesteś szczęśliwy tato, bo on jest mądry, ma dobrą pracę, uwielbia jeździć na nartach, tak jak ty. Tylko pewnego dnia przestaje być Panem Idealnym. Nie wiem dlaczego? Jestem przewrażliwiona? Nie jestem typem ofiary. Wyrosłam na silną i niezależną kobietę. Pewnej nocy jego to przerasta – praca, codzienność, nadchodzący ślub. Nazywa mnie dziwką, tak jak ty raz powiedziałeś do dziewczyny będąc jeszcze w gimnazjum. Innego dnia uderza mnie. Zasłużyłam, czasami naprawdę bywam suką. Ale nadal jesteśmy najszczęśliwszą parą, choć jestem trochę skołowana. Kocham go i nienawidzę i nie wiem, czy naprawdę zrobiłam coś złego.

Pewnego dnia omal mnie nie zabija. Wszystko nabiera czarnych kolorów. Mam udane życie, świetną pracę, przyjaciół – nikt nie widzi, co się dzieje naprawdę.

Drogi tato, to jest ta prośba. Widzisz, jedno zachowanie wywołuje kolejne, więc proszę powstrzymaj to, nim się zacznie. Nie pozwól moim braciom nazywać dziewczyn „dziwkami”, bo nimi nie są. Ale gdy jakiś chłopiec będzie to słyszał, to może w to uwierzyć. Proszę, nie śmiej się ze sprośnych żartów dziwnych facetów na basenie, ani żartów swoich przyjaciół. W każdym z nich kryje się ziarno prawdy.

Drogi tato, wiem, że ochronisz mnie przed tygrysami i lwami, nawet przed sushi. Ale pamiętaj, urodzę się dziewczynką, spraw proszę, by moje narodziny to była najniebezpieczniejsza rzecz, jaka mnie w życiu spotka.

Wstrząsając kampania norweskiej organizacji Care.no, która ma na celu przeciwdziałać przestępczości wobec kobiet. Trafia w sedno.


Zobacz także

5 rzeczy, które robi swojemu dziecku niekochająca matka

Kilka prostych sztuczek z uważności, które pozwolą ci zapanować nad lękiem

„Wiem, że jestem najlepsza”. Arogancja czy lepszy komfort życia?

plasticsurgery.com.ua/ru/operaczii/telo/liposakcziya/

www.1cs.com.ua

виагра 100мг