Jak otworzyć się na drugiego człowieka. 7 kroków do uważności

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 czerwca 2016
Fot. Unsplash /
Fot. Unsplash /
 

W ciągu dnia mijamy setki ludzi: na ulicy, w metrze, autobusie, sklepie. Ile twarzy osób, które dziś spotkasz, zapamiętasz? Czy jesteś wystarczająco uważny na innych, na ich potrzeby, problemy, z którymi się do ciebie zwracają? Wystarczająco, czyli nie sprawiając wrażenia osoby nieobecnej, ale będąc „tu i teraz” naprawdę. W natłoku codziennych spraw, przy coraz szybszym tempie życia, jest to trudne, ale jednocześnie coraz bardziej potrzebne byśmy nie czuli się tak bardzo samotni wśród ludzi.

Są sposoby na to, by pokazać innym, że jesteś, i że jesteś dla nich.

1.Powiedz „Dzień dobry” i uśmiechnij się

Myślisz, że to takie oczywiste? Wspólna, trwająca może 10 sekund podróż windą, kolejka w sklepie, zabawne wydarzenie w metrze to świetna okazja, by nawiązać, choćby na chwilkę kontakt z drugim człowiekiem. Zamiast wbijać wzrok w czubki swoich butów, uśmiechnij się szeroko do współpasażerów. Co ryzykujesz? Nic. Co możesz zyskać? Dobre samopoczucie, nie tylko swoje (ktoś z całą pewnością odwzajemni twój uśmiech), ale również przekonanie, że nie jesteś tylko trybikiem w maszynie, jedną z miliardów osób na świecie. Jesteś kimś niepowtarzalnym i wyjątkowym. Zauważasz innych.

2. Porozmawiaj

Nawet przez krótkie pięć minut, kiedy parzysz sobie kawę na zapleczu kuchennym w pracy. Przyjmij taką postawę, w której czerpiesz z tej rozmowy z drugim człowiekiem jak najwięcej dla siebie. Niezależnie od tego jakie są jego poglądy i czy się z nimi zgadzasz, czy nie. Zawsze możesz się czegoś z takiej rozmowy nauczyć (o swoim rozmówcy, o jego perspektywie, o ludzkich emocjach czy reakcjach). To jest właśnie uważność.

3. Słuchaj

Aktywnie. Nie tylko stój i kiwaj głową, od czasu do czasu. Zatrzymaj się, kiedy ktoś mówi, że chce ci powiedzieć coś ważnego. Nie lekceważ chwili, w której uznał cię za osobę na tyle wyjątkową by podzielić się z tobą czymś bardzo dla siebie istotnym. To kwestia szacunku dla drugiego człowieka. Jeśli masz w tym czasie do zrobienia coś, co naprawdę nie może zaczekać, przełóż tę rozmowę na lepszy moment i dotrzymaj danego słowa.

4. Zwracaj uwagę na uczucia innych

I znowu nie chodzi o to, by dbać o uczucia innych ludzi kosztem siebie, tłumionych emocji i nerwobóli wynikających z tego, że nie żyjesz w zgodzie ze sobą. Dbanie o uczucia innych, to także szczerość wobec nich i wobec samego siebie, ale wyrażana w taktowny, choć nie pozostawiający wątpliwości sposób. Wiedząc, że masz do czynienia z wrażliwcem, pomyśl zanim wyrazisz swoje uczucia, a mówiąc do niego skoncentruj na nim całą swoją uwagę.

5. Traktuj ludzi tak, jak sam chciałbyś być traktowany

Nikt nie lubi być lekceważony, pomijany, niezauważany. Każdy, czasem w skrytości ducha, marzy o tym, by być dla kogoś ważnym. Twoją rolą nie jest zbawianie świata i uszczęśliwianie wszystkich wokół. Twoją rolą jest wchodzenie w takie relacje z innymi, w których dostajesz w zamian to samo, co dajesz: życzliwość, uwagę, szacunek dla twoich uczuć.

6. Doceniaj swoich bliskich

Okazuj im wdzięczność i miłość. To najlepszy sposób, by pokazać, że zależy ci na ich obecności w twoim życiu i że ich zauważasz. Rodzina, przyjaciele, partner czy partnerka, dzieci: jest tyle osób wokół ciebie, które czasem czekają nawet na chwilę rozmowy z tobą. Nie koncentruj się zbyt mocno na rzeczach, które nie są takie jak być powinny, pomyśl o radości jaka płynie z obecności tych ludzi w twojej codzienności. Zwracaj uwagę na ich potrzeby, zauważaj ich troski i emocje. Czasem mimika, gesty, sposób ubrania, a nawet ich bezceremonialne komentarze, mogą pomóc ci dopełnić obraz tego, co dana osoba naprawdę myśli i czuje.

7. Bądź taktowny

To znaczy dbaj nie tylko o swój komfort psychiczny, ale także staraj się nie zaburzyć tego poczucia u innych. Zanim podejmiesz jakieś działanie, które ingeruje w przestrzeń innych osób, upewnij się, że nie mają one nic przeciwko temu. A negatywne opinie na temat innych, wyrażaj w miarę nieszkodliwy sposób. Przecież twoim zamiarem nie jest zniszczyć drugiego człowieka, tylko przekazać swoje uwagi.

I nie narzekaj na samotność, jeśli nie potrafisz się otworzyć na drugiego człowieka. Zazwyczaj sygnały, które wysyłamy swojemu otoczeniu, wracają do nas przesyłając taką samą informację zwrotną…


Zbawienne działanie oleju lnianego. Dlaczego warto go używać

Gościnnie w Horizon-school.ru
Gościnnie w Horizon-school.ru
2 czerwca 2016
Fot. Unsplash /
Fot. Unsplash /
 

Kremy, których skład oparty jest na oleju lnianym, nie tylko wspomagają równowagę wodno-tłuszczową skóry, ale również ograniczają podrażnienia. Dzieje się tak, gdyż olej ten zawiera Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (zwane witaminą F), a także witaminę E. Skład preparatów uzupełniony może być o pantenol, który wspomaga działanie witaminy F.

Poprzez tłoczenie na zimno nasion lnu zwyczajnego, otrzymywany jest olej roślinny, który ma żółtawe zabarwienie i intensywny, cierpki zapach. Podstawą jego budowy są Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (nazywane witaminą F), gdyż w ponad 50% składa się z kwasu linolenowego (omega-3), w 15% z linolowego (omega-6), a w 15% z oleinowego (omega-9). Poza tym zawiera witaminę E (tokoferol), czyli przeciwutleniacz.

Olej ten stosowany jest szeroko w kosmetyce, gdyż przyspiesza regenerację nie tylko naskórka, ale i skóry właściwej. Zawarte w nim powyższe witaminy wpływają kojąco na skórę, która ma tendencję do zapaleń i chorób. Wykorzystuje się go do produkcji kremów, balsamów, olejków, maseczek czy mydeł.

Witamina F (NNKT)

Witaminą F nazywany jest zespół bardzo dobrze przyswajalnych Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych. Ze względu na udział w produkcji fosfolipidów, pomagają one utrzymać równowagę wodno-tłuszczową skóry. Stosowanie preparatów zawierających tą witaminę, przyczynia się więc do właściwego natłuszczenia i nawilżenia skóry. Poza tym tworzy cienki film na powierzchni skóry, który chroni ją przed szkodliwym oddziaływaniem czynników zewnętrznych.

W przypadku niedoboru NNKT dojść może do utraty jędrności skóry i wczesnego pojawienia się zmarszczek, a także do nadmiernej keratynizacji. Naskórek bywa szorstki, podrażniony, zwiotczały i pozbawiony blasku. A spadek zawartości kwasu linolowego w mieszku włosowym, prawdopodobnie przyczynia się do tworzenia zaskórników i jest jedną z potencjalnych przyczyn trądziku pospolitego.

Witamina E (tokoferol)

Obecny w oleju lnianym przeciwutleniacz, jakim jest witamina E, zmniejsza procesy utleniania. Wspomaga usuwanie z organizmu wolnych rodników, które przyczyniają się m.in. do przyspieszania procesów starzenia skóry. Utrudnia przenikanie, przez warstwę rogową, substancji potencjalnie drażniących. Działa przeciwzapalnie, wspomaga gojenie ran, a także zapobiega powstawaniu podrażnień i oparzeń słonecznych. Poza tym poprawia ukrwienie skóry i zwiększa elastyczność tkanki łącznej.

Podobnie jak w przypadku witaminy F, efektem działania tokoferolu jest zmniejszenie TEWL (Transepidermal Water Loss), czyli transepidermalnej utraty wody. Chodzi o zapobieganie utraty wody, która już znajduje się w skórze, gdyż samo nawilżanie nie wystarczy. Dzięki temu naskórek jest bardziej nawilżony, elastyczny i miękki.

Pantenol (prowitamina B5)

Wspomaga odżywcze działanie witaminy F, gdyż powoduje przyspieszenie odbudowy naskórka. Dzięki stymulowaniu podziałów komórkowych, które zachodzą w warstwie podstawnej naskórka, działa regenerująco. Przyspiesza gojenie, łagodzi i regeneruje uszkodzoną, podrażnioną i zaczerwienioną skórę. Łatwo przenika przez naskórek w głąb skóry, do skóry właściwej.

Witaminę E i F, która pochodzi z oleju lnianego, a także pantenol, zawiera Linoderm Plus. Dzięki temu sprawia, że skóra długo pozostaje odpowiednio natłuszczona i nawilżona. Poza tym koi i łagodzi podrażnienia. Krem nie zawiera kompozycji zapachowej.

Zalecany jest dla dorosłych, dzieci i niemowląt już od 1. dnia życia, szczególnie w przypadku skóry:

  • nadmiernie suchej, pękającej, atopowej
  • niemowląt podczas pieluszkowania
  • po oparzeniach, odparzeniach, owrzodzeniach i odleżynach
  • trądzikowej
  • z wypryskiem alergicznym.

tekst pochodzi z portalu


Gdzie moja moc?! Ratunku… Jak szybko odzyskać życiową energię

Małgorzata Gąsiorowska
Małgorzata Gąsiorowska
2 czerwca 2016
Fot. Pixabay / MihaiParaschiv / CC0 Public Domain
Fot. Pixabay / MihaiParaschiv /

Królestwo za kawę! Albo za napój energetyczny który doda ci skrzydeł. Rano nie chce ci się wyściubić nosa spod kołdry, budzik to największy wróg? W ciągu dnia kilka efektownych kryzysów „odcina ci prąd”? Sięgasz po kolejną kawę, i kolejną. Potem energetyk, batonik, cola… Brr. Energii jak nie było tak nie ma, za to tobie kołacze serce, do domu wracasz nieprzytomna, marzysz tylko o jednym– łóżko. Stop!

Oczywiście, powodów dlaczego nie masz energii może być wiele. Trudno je wyeliminować nie przyglądając się swojej diecie, higienie snu, trybowi życia. Jest jednak kilka sposobów, by zapobiec spadkom energii albo pomóc sobie w kryzysie.

Zdrzemnij się

Paradoksalnie właśnie drzemka może nam dać ogromny zastrzyk energii. Tak, tak. Nie zawsze należy walczyć z sennością wszelkimi możliwymi sposobami. Czasem warto się jej poddać ale nie chodzi tu o rozleniwiające długotrwałe spanie w dzień (na które umówmy się, mało kto może sobie pozwolić), ale o krótkotrwałą, energetyzującą drzemkę. Badania przeprowadzone przez NASA w 1995 wykazały, że drzemiący piloci mieli szybszy czas reakcji. Drzemka obniża też poziom hormonu stresu, kortyzolu. Poprawia samopoczucie, koncentrację. Optymalny czas drzemki, która daje największy zastrzyk energii to 10-20 minut.

Poćwicz

Każdy ruch wpływa pozytywnie na organizm ale żeby podnieść poziom energii nie musisz się katować na siłowni czy biegać godzinę. Zastrzyk energii zapewni 15 minutowy rozruch poranny najlepiej na świeżym powietrzu lub przy otwartym oknie. Tak, jak na koloniach. Dzień zacznij od kilku głębokich oddechów, łagodnych skłonów, rozciągania. Poskacz na skakance, pokręć hula hop, wykonaj jogiczne „powitanie słońca”, potańcz. Zrób coś co sprawi ci przy okazji przyjemność, bo cel jest tylko jeden – dotlenić mózg. To nie tylko doda ci energii ale też zwiększy koncentracje na cały dzień.

Śmiej się

Śmiech to zdrowie. Nie masz powodów do śmiechu? Nie szkodzi. Nawet sztucznie wymuszony nasz mózg odbiera jako prawdziwy. Śmiech dotlenia mózg i wentyluje płuca, nabieramy podczas niego trzykrotnie więcej powietrza niż przy normalnym oddechu. Dotlenienie w połączeniu z wyrzutem endorfin (i jednoczesnym zahamowaniem wydzielania hormonów stresu – adrenaliny i kortyzolu) to potężny zastrzyk energii. Jeśli nie dasz rady się śmiać przynajmniej się uśmiechaj.

Napij się

Nie, nie. Nie zachęcam do lampki wina. Raczej do butelki wody. Według badań moment kiedy odczuwamy pragnienie jest już chwilą łagodnego odwodnienia i nie powinniśmy w ogóle do niego dopuszczać. Niewielkie, nawet 2% odwodnienie obniża nastrój, koncentracje i może powodować bóle głowy. Jeśli masz odwodniony organizm, odczuwasz senność i zmęczenie. Odwodnienie i zmęczenie są ze sobą ściśle powiązana, więc zamiast kawy sięgnij po szklankę wody. Szczególnie w tradycyjnej porze kawowej, czyli o poranku. Dzięki szklance wody szybciej pozbędziesz się nagromadzonych przez noc metabolitów.

Ładuj baterie pozytywną energią

Chociaż to ograny banał – naprawdę myśl pozytywnie. Nie chodzi tu o naiwne „happy go lucky” ale umiejętność łagodnej kontroli swoich myśli. Odsuwania lęków i negatywnych komunikatów, które sami sobie wysyłamy (nie uda się, to trudne, nie dam rady) powoduje, że nie dopadają nas spadki energii. Bo energii na negatywne myślenie wydatkuje się masę. Nie bez powodu mówi się, ze stres „spala” czy też „zżera”. Otaczajmy się życzliwymi ludźmi. Nic tak nie wyciąga z nas energii jak wiecznie poirytowani, niezadowoleni, nieżyczliwi nam ludzie.

 


Zobacz także

Rozwiązanie konkursu "W wakacje wszystkie przygody są lepsze"

Regulamin konkursu „W wakacje wszystkie przygody są lepsze”

Fot. iStock / splendens

„Obiecałam ci, że cię nie opuszczę aż do śmierci. Dziękuję, że mogłam być twoją żoną. Kiedyś jeszcze się spotkamy”

Fot. iStock/martin-dm

„Chciałaś się zemścić? Czy wiedziałaś wtedy, że zniszczysz także życie mojej matki i moje?” List dorosłej kobiety do kochanki ojca