Jak to jest mieć miseczkę E? Panowie postanowili to sprawdzić!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
26 sierpnia 2016
fot. Screen z YouTube/Primadonnalingerie
 

Być kobietą to nie taka prosta sprawa. Nie dość, że co miesiąc umieramy z bólu, to jeszcze często facetom trzeba przypominać, gdzie mamy oczy.  Na duże biusty wszyscy chcieliby patrzeć. W reklamach, telewizji, Internecie, na ulicy… I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że nikt nie pomyśli o tym, jaki to ciężar.

Każda z nas kocha piękną bieliznę. Co ciekawe, bardzo często jest ona tworzona przez mężczyzn. Szef marki PrimaDonna, Ignace Van Doorselaere, bardzo często spotykał się z zarzutami, jakoby nie miał pojęcia o tym, co kobiety przechodzą przez rozmiar swoich biustów. Ku zaskoczeniu wszystkich, postanowił wziąć sprawę w swoje ręce i… zafundować wszystkim mężczyznom w PrimaDonna dzień z życia właścicielki biustu o miseczce E.

PrimaDonna to firma zajmująca się bielizną dla kobiet w większych rozmiarach. Dlatego też dla jej właściciela tak ważne było pokazanie męskiej części firmy, z czym na codzień zmagają się ich klientki. Przyjęto, że miseczka E to około 1,5 kg. Panowie dostali na swoje barki obciążniki o takiej wadze. Efekt? Narzekali na ból pleców, zaczerwienienia i ogólny dyskomfort.

No cóż, Panowie… taki już nas los!


Baba babie wrogiem. Połóż kres nienawiści do innych kobiet

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
26 sierpnia 2016
fot. iStock/ Jacob Ammentorp Lund
 

Zawiść, zazdrość i nienawiść. Niby nic, niby nie dotyczy każdej z nas, ale jednak obiektywni obserwatorzy (czyt. faceci) zawsze mówią, że właśnie to najbardziej ich w nas denerwuje. Jesteśmy pewne siebie, zdobywamy świat, ale wystarczy jedna ładniejsza i młodsza dziewczyna w pobliżu… Solidarność jajników przestaje istnieć. Nienawidzimy innych kobiet za atrakcyjny wygląd, przystojniejszego faceta u jej boku, ale chyba najbardziej boli nas poczucie własnej wartości. Zwłaszcza, gdy nasza koleżanka wcale nie jest idealna.

Solidarność jak w Polsce

Z jednością wśród kobiet jest trochę jak z tą wśród Polaków. Jak trzeba, potrafimy być najsilniejszym narodem na świecie i walczyć o swoje. A świat patrzy wzruszony i nie dowierza, że tak można. Mija kilka chwil, sytuacja się normuje i znów słychać okrzyki wojenne. Bo w zgodzie i miłości żyć trudno, kiedy każdy ma inne poglądy. Z kobietami jest dokładnie tak samo. Wystarczy przypomnieć sobie akcję „Dziewuchy Dziewuchom”. Dało się licznie zgromadzić i walczyć o nasze wspólne prawa? Dało się! Byłyśmy solidarne tak bardzo, że dziewczyny na całym globie dołączały do nas. Może to prawdziwa oznaka polskości, ale wystarczyło, że skończył się kolejny marsz, a na ulicach dało się słyszeć „patrz, jak ona się ubrała!” lub „za grosz szacunku do siebie nie ma!”. Tak, to te same kobiety, które chwilę wcześniej walczyły ramię w ramię o równe i godne traktowanie.

Zazdrościsz? Coś jest nie tak 

Czasami stwierdzenie, że kogoś nie lubimy wcale nie znaczy, że dana osoba nie pasuje nam charakterologicznie. Wcale nie musiała nam też wyrządzić wielkiej krzywdy. To akurat z czasem przestaje być istotne. Nie lubić kogoś bardzo często znaczy zazdrościć mu czegoś. Ludzie, którzy w zupełności akceptują siebie i swoje życie, bardzo rzadko odczuwają zazdrość. A to uczucie, które potrafi wypalić w nas prawdziwą dziurę. Niby jak? Ano w bardzo prosty sposób. Przestajesz zajmować się swoim życiem, a energię potrzebną do np. ugotowania swojego ulubionego obiadu, spożytkujesz na przeglądanie zdjęć tej dziewczyny, która akurat niedawno podpadła ci najbardziej. No i nie zapominajmy o najważniejszym – złość piękności szkodzi! Twojej piękności. Dlatego następnym razem, zastanów się, czego tak bardzo brakuje ci w życiu i zmień to. Energii wystarczy ci na wszystko, jeśli tylko przestaniesz zazdrościć.

Sukces nie jest zerojedynkowy

Ile razy usłyszałaś, że robisz karierę przez łóżko? Bo ja kilka. I ani razu od faceta. Zawsze była to inna kobieta, która nie potrafiła zrozumieć mojej pasji do ciężkiej pracy. To właśnie ten błąd, który popełniamy bardzo często. Społeczeństwo sprawia, że automatycznie porównujemy się do innych kobiet, jakby były naszą konkurencją. W pracy, w życiu, w związku. A przecież to bzdura. Równie dobrze w pracy konkurencją może być dla ciebie młody praktykant, który zdążył zrobić kilkanaście wolontariatów i staży. Związek nie rozpadnie się, kiedy na horyzoncie pojawi się młodsza dziewczyna, jeżeli naprawdę się kochacie. Czyjś sukces wcale nie oznacza twojej przegranej. Wręcz przeciwnie! Pora nauczyć się czerpać inspirację z sukcesów innych kobiet. Niejednokrotnie stoi za nimi wielka historia.

Młodsza, piękniejsza, wcale nie konkurentka 

No dobra, przyznajmy wszystkie. Szczerze. Choć raz zaczęłyśmy mieć kompleksy, bo w otoczeniu pojawiła się piękna dziewczyna, z nogami do nieba i biustem Pameli Anderson. Tylko takim naturalnym. Chciałybyśmy być jak ona. Porównujemy się, wzmagając w sobie ten cudowny stan nienawiści. Bo czemu nie? Milion razy wszyscy powtarzają, że nie można porównywać się do innych. A my robimy to z uporem godnym osła. Efekt? My mamy więcej kompleksów, kolejnego wroga, a piękna dziewczyna jest o krok dalej. Pamiętacie Madonnę całującą Britney? Królowa pop’u wiedziała, że nie może być już księżniczką, więc postanowiła ją pocałować. Bądź jak Madonna, nie hejtuj, kochaj swoje Britney!

Spędzaj czas z innymi kobietami 

To proste  i każda z nas niby to wie. Spędzanie czasu z innymi kobietami to przyjemność, która edukuje. I tego się trzymajmy! Nikt nie zrozumie cię tak dobrze, jak druga kobieta. Zwłaszcza wtedy, gdy jest źle, niedobrze i każdy facet jest okropny. Masz przyjaciela-faceta? Super! Ale nie rezygnuj z przyjaźni innych kobiet. Jest warta więcej niż majątek Donalda Trumpa.

 


Przyjaciel czy wróg? 7 typów toksycznych przyjaciół – z nimi lepiej daj sobie spokój

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
26 sierpnia 2016
Fot. iStock/DusanManic

Męczący, trudni, osaczający… Swoim zachowaniem irytują cię i zamiast – jak to mają w zwyczaju prawdziwi przyjaciele wspierać – sprawiają, że tracisz pewność siebie i czujesz, że nie możesz na nich polegać. Masz z nimi jeden, podstawowy problem: związałeś się z nimi emocjonalnie, a oni najwyraźniej niewiele sobie robią z twoich potrzeb i uczuć.

Poznaj 7 typów toksycznych przyjaciół

Typ pierwszy: Panna „nigdy nie oddzwaniam”

Co z tego, że ma najbardziej zaawansowany technicznie sprzęt, skoro go nie używa? Zostawiasz jej wiadomości, wydzwaniasz, denerwujesz się, kiedy musisz zalatwić z nią naprawdę pilną sprawę, a ona… nie oddzwania, nie odbiera, nie odsłuchuje… Zawsze ma ważniejsze sprawy. Nie trać czasu i emocji na kogoś, kto jest zbyt zajęty by utrzymywać z tobą kontakt. Odrób swoją lekcję i zaobserwuj: kiedy nie chodzi o nią,  prawie nigdy nie ma jej dla ciebie, co to może oznaczać?

Typ drugi: Panna „jestem brutalnie szczera”

Oczywiście, bazą dla przyjaźni jest szczerość i wzajemna lojalność. Jest jednak różnica między konstruktywną krytyką, a dołowaniem cię i katowaniem negatywnymi spostrzeżeniami, żeby sobie ulżyć. Gdyby to jeszcze działało w obie strony… Ale skąd! Ona nie da sobie nic powiedzieć, nie przyjmuje do wiadomości, że sama mogłaby popełniać błędy. Ty wybaczasz jej brutalne uwagi i „odpuszczasz”, ona śmiertelnie się obraża.

Typ trzeci : Panna „kocham plotki”

No dobra, czasem wszyscy je kochamy. Są jednak jakieś granice. Pomyśl: im mniej szacunku twoja znajoma ma dla innych, tym większe prawdopodobieństwo, że nie ma go również dla ciebie. To jest silniejsze od niej, po prostu czuje się lepsza. Wiedz o innych, a zwłaszcza o ich słabościach i porażkach jest dla niej źródłem przewagi i wiedzy, kontroli.

Typ czwarty: Panna „pasywno – agresywna”

Zależnie od tego, co akurat w duszy jej gra, twoja przyjaciółka może być miła i obojętna albo…nie. Jeśli właśnie zorganizowała dla ciebie jakąś niespodziankę z atrakcjami, których nienawidzisz (a ona o tym dobrze wie), obrazi się, że nie wyrażasz odpowiedniego entuzjazmu, naskoczy na ciebie i sprawi, że ogarną cię gryzące wyrzuty sumienia. Ma ciągłe wahania nastrojów: raz zarzuca cię swoimi pretensjami, raz wyznaje, że jesteś jej najlepszą przyjaciółką. Nie wiadomo, co myśli naprawdę.

Typ piąty: Panna „nagła zmiana planów”

Czyli: umawiacie się od kilku tygodni, a i tak zawsze „coś jej wypadnie”’ i do spotkania nie dojdzie. Z reguły wymyśla coraz bardziej niesamowite i nieprawdopoodbne wydarzenia, które je uniemożliwiają. Często zmieniasz swoje plany, żeby się do niej dopasować, ale nigdy nie możesz liczyć na to samo z jej strony. Z rozbrajającą szczerością powie ci: „Przepraszam, wiem, że zawaliłam”. I… nic się nie zmieni.

Typ szósty: Panna „zdołuję cię jak nikt”

Nie ciesz się tak z tego twojego sukcesu, na pewno zaraz coś zepsujesz. Coś złego po prostu musi się wydarzyć, to niemożliwe, żeby było ci aż tak dobrze (szczególnie jeśli u niej jest nie najlepiej.  Ona znajdzie zawsze „dziurę w całym”. Jesteś szczęśliwie zakochana? Będzie drążyć, aż dostrzeże rysę na twoim szczęściu i jeszcze sprawi, że w nią uwierzysz. To jej sposób na poprawienie sobie samopoczucia. Nie na tym polega przyjaźń, prawda?

Typ siódmy: Panna „kryzys”

Jej życie przypomina melodramat albo operę mydlaną, jest pełne łez, rozczarowań, zawodów miłosnych i smutku. Z ciebie zrobiła sobie całodobowe pogotowie emocjonalne lub/i finansowe. Kiedy jest (przez moment) dobrze, znika. Znajdzie się za chwilę, nieszczęsliwa i potrzebująca wsparcia. Bez skrępowania angażuje cię w najbardziej intymne (i z reguły wyolbrzymione) problemy. Sprawia, że czujesz się zdołowana psychicznie.

Co możesz zrobić?

1. Jeśli jesteś asertwyna: Powiedz wprost, jak się czujesz w tej relacji. wysłuchaj odpowiedzi, pozwól zadziałać, a dowiesz się, czy nadszedł czas na zakończenie tej przyjaźni.

2. Jeśli brak ci asertywności: Powściągnij emocje, powoli rozluźniaj więzy między wami.  Staraj się być uprzejma, ale niezbyt przyjazna. (Innymi słowy,  bądź uczciwa wobec siebie.)

3. W obu przypadkach:  Pielęgnuj inne znajomości, doceniaj przyjaciół, którzy sprawiają, że czujesz się doceniona, ważna, wysłuchana i szczęśliwa, bo to właśnie sprawiają „dobre” przyjaźnie.

Uniwersalna prawda jest taka, że nie każda przyjaźń przetrwa długie lata. Ale prawdą jest również to, że niekiedy nasze znajomości utrzymujemy przy życiu i reanimujemy na siłę, ponosząc zbyt wysokie koszty emocjonalne i osobiste. Dlaczego? Bo wypieramy fakt, że taka relacja wpływa na nas negatywnie, zamiast wznosić ku wyżynom. Wymyślamy usprawiedliwienia dla naszego przyjaciela, zamiast stawić czoło sytuacji. To tylko jeszcze jeden emocjonalnie ciężki bagaż w naszym życiu. Pora to przemyśleć.

Źródło:


Zobacz także

polka na diecie cukrowy detoks

Cukrowy detoks, czyli jak SKUTECZNIE rzucić cukier. „Polka na diecie”, dzień #8

Zrób sobie test psychologiczny. Las, klucz, urna, niedźwiedź, dom i nicość – te hasła powiedzą ci o tobie więcej, niż myślisz

Królowe Lodu. Im zimniejsze jesteśmy dla siebie, tym chłodniejsze stajemy się dla świata

www.farm-pump-ua.com/danabol.html

www.bestseller.reviews

www.viagra-on.com/comprare/stop-ejac-dapoxetin