Jaki poranek, taki cały dzień. 13 prostych sposobów na pozbycie się uczucia permanentnego zmęczenia

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
30 stycznia 2019
Fot. iStock/Geber86
 

Często słyszę, że ktoś się budzi już zmęczony, że znowu nie dospał, że brakuje mu kilka godzin więcej snu. Cóż, najczęściej tych godzin dodatkowych nie mamy, jak więc otrząsnąć się z ospałości, ożywić? Skąd wziąć energię na resztę dnia?

Nie baw się w drzemki

Wyłącz drzemkę w telefonie. A jeśli już jej potrzebujesz, niech wyniesie 90 minut. Zaskoczona? 90 minut snu pomiędzy budzikiem, który ma nas wybudzić, daje pełen cykl snu pozwalający się nam obudzić po fazie REM, a nie w jej trakcie.

Najpierw wypij szklankę wody

Zmęczenie jest klasycznym objawem odwodnienia, nawet w łagodnej formie może wywoływać uczucie senności, zaburzenia nastroju. Niech szklanka wody odświeży całe twoje ciało, nim na dobre się obudzisz. Możesz trzymać małą butelkę przy łóżku.

Rozciągnij swoje zmęczone ciało

Dlaczego warto zrobić kilka wolnych skłonów, rozciągnąć się? Ponieważ po śnie nasze mięśnie są jak sparaliżowane, ich rozruszanie uwolni w naszym organizmie energochłonne endorfiny.

Umyj twarz wodą

Podobno zimy prysznic zmniejsza liczbę nieobecności w pracy z powodu przeziębienia czy choroby. Jeśli nie chcesz wziąć pełnego prysznica, odrobina zimnej wody na twarz powinna wystarczyć.

Zjedz śniadanie

Niby wiemy, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia, ale rzadko tę wiedzę wprowadzamy w życie.

Jedzenie to paliwo. Daj swojemu organizmowi trochę kalorii, aby dać mu napęd już na początku dnia. Pamiętaj, że od tego, co zjesz na śniadanie, zależy, jak będziesz się czuć przez resztę dnia.

Unikaj cukru

Zamiast pączków, drożdżówek, kawałka czekolady, lepiej miej przy sobie jabłko marchewkę, pomarańczę. Jedzenie słodkości prowadzi ostatecznie do spadku cukru w organizmie, co z kolei daje poczucie wyczerpania.

Pij mniej kawy

Chociaż kawa daje wiele korzyści naszemu organizmowi, akurat ta wypita rano bardziej nam szkodzi niż pomaga. Zacznij pić kawę później niż o poranku, zobaczysz różnicę w swoim dziennym funkcjonowaniu.

Wyjdź na dwór, otwórz okno

Jeśli możesz wyjść na balkon, taras czy podwórko jeszcze w piżamie – zrób to, jeśli nie – otwórz szeroko okno. Promienie słoneczne podnoszą poziom serotoniny w ciele dając zwiększoną energię w ciągu dnia. A może skusicie się na poranny spacer?

Zafunduj sobie trochę cardio na cały dzień

Jeśli nie możesz wyjść na rower, czy szybki spacer, spróbuj poskakać w domu, porobić pajacyki, pobiegać w miejscu. Badania pokazują, że ćwiczenia areobowe zmniejszą uczucie zmęczenia.

Zajmij się stresem

Czy to możliwe, że negatywne emocje, których źródłem jest praca powodują utratę energii od samego rana? Oczywiście, że tak. Może nie jesteś w stanie naprawić pewnych sytuacji z dnia na dzień, ale znalezienia źródła stresu pozwala ci podjąć działania, które mogą stres złagodzić.

Daj sobie coś, na co możesz czekać

Czasami tym, czego potrzebujemy do zwiększenia energii, to trochę ekscytacji, która pojawi się na horyzoncie. Jeszcze leżąc w łóżku zaplanuj coś, co cię ucieszy. Telefon do przyjaciółki, obiad na świeżym powietrzu, spacer po południu.

Wejdź głębiej w swoje zdrowie psychiczne

Jeśli poranne zmęczenie staje się przewlekłym problemem, może być spowodowane depresją lub lękiem. Osoby z depresją mogą czuć się gorzej lub odczuwają zdecydowanie obniżony nastrój właśnie rano.

Przyjrzyj się sobie, być może warto byłoby się zgłosić o pomoc do specjalisty.

Praktykuj dobrą higienę snu

Słyszałaś o higienie snu? Obejmuje ona:

wyłączanie ekranów, monitorów na godzinę przed snem

kładzenie się o tej samej porze każdej nocy

stworzenie wygodnego miejsca do spania

Staraj się wstawać o tej samej porze każdego dnia – nawet w weekendy – aby sprawdzić, czy możesz wyleczyć przedpołudniowy kryzys.


Kilka prostych sposobów, by pozbyć się stresu

Redakcja
Redakcja
30 stycznia 2019
Psychologia zapachu
Fot. iStock / SanneBerg
 

Psycholodzy to specjaliści, którzy pomagają nam rozwiązywać problemy, przezwyciężać lęki i radzić sobie z emocjami, abyśmy mogli być spokojni i zdrowi. Ale są też ludźmi i czasami też muszą radzić sobie z własnym stresem. Wiecie jakich metod używają? Przeczytacie o nich poniżej.

Zapisuj wszystko, co przychodzi ci do głowy

John Duffy, psycholog kliniczny i autor książki o wychowaniu nastolatków, mówi: „Aby zminimalizować stres, robię notatki”. Zapisuj myśli, sytuacje, relacje z ludźmi, pomysły. Ten twórczy proces jest bardzo pomocny, ponieważ sprawia, że napięcie maleje. Potem widzisz rzeczy z innej perspektywy .

Przygotuj jakieś pracochłonne danie

Psychoterapeuta, pisarz i nauczyciel Jeffrey Sumber stosuje takie metody radzenia sobie ze stresem:”Kiedy czuję się przygnębiony, lubię jeść. Ale powinna to być zdrowa żywność lub danie, którego nigdy wcześniej nie robiłem. Spędzam dużo czasu spacerując po sklepie, wybierając składniki. Przygotowuję dodatkowe sosy i powoli rozkoszuje się daniem.”

Napnij wszystkie mięśnie

Amerykański psychoterapeuta Kevin Chapman stosuje metodę progresywnego rozluźnienia mięśni, opracowaną w 1920 roku. Pomysł jest prosty: po silnym napięciu pojawia się silny relaks. Oznacza to, że musisz napiąć mięśnie przez 10 sekund, a następnie skupić się na totalnym rozluźnieniu przez 20 sekund.

Odpowiednio reaguj lub nie reaguj w ogóle

Psycholog Susan Krauss Whitbourne nie walczy ze stresem. Ma specjalną mantrę, którą powtarza, kiedy wpada w stresującą sytuację. Mówi: „Nie mogę zmienić sytuacji, ale mogę zmienić swoją reakcję”.

Zatrzymaj przepływ myśli

Psycholog Martin Seligman zaleca jedną łatwą i popularną metodę, która pomaga nam dosłownie „oczyścić” głowę. Klaśnij w dłonie i krzyknij: „Przestań! Pomyśl o tym później!”. Użyj tego prostego zabiegu aby zatrzymać cykl myśli i odłożyć na jakiś czas problem. Następnie skup uwagę na jakiejś zupełnie innej sprawie lub na ćwiczeniu oddechowym.


Na podstawie:


Jak przestać się bać tego, co może pójść źle? Są na to cztery sposoby

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 stycznia 2019
Fot. iStock/martin-dm

Gdy coś w życiu dzieje się nie tak, jak powinno, często dopadają nas czarne myśli. Szczerze mówiąc, trudno jest zachować optymistyczne podejście do życia, gdy wszystko zdaje się układać na przekór naszym pragnieniom. O ile kłopoty są przejściowe, mobilizujemy się skutecznie i idziemy do przodu.

Problemem natomiast może być fakt, że gdy demonizujemy przeszkody, urastają one do rangi kłopotów nie do przeskoczenia. I takie myślenie rzeczywiście może zadziałać jak samospełniająca się przepowiednia. Najtrudniej mają osoby, które nie tylko widzą małe szanse na odniesienie sukcesu, ale i na zaś martwią się na zaś tym, co nie musi pójść źle. Zupełnie niepotrzebnie.

4 sposoby na to, jak przestać się bać tego, co może pójść źle

Nie chodzi o to, by przestać koncentrować się na problemach, ale o to, by nie marnować czasu na zmartwienia, które i tak nic nie dają. Co więcej, nawet jeśli wszystko już idzie źle, martwienie się o to, co jeszcze może się popsuć, sprawia, że ​​trudniej sobie poradzić z ważnymi rzeczami.

1. Zdecyduj, co możesz kontrolować

Największym problemem osób, które martwią się na zapas jest to, że martwią się absolutnie wszystkim. Trzeba pamiętać, że zwykle jedynymi rzeczami, które możemy kontrolować, są  własne działania, myśli i  słowa. A i tak wszystkiego nie da się przeskoczyć. Kontrolowanie rzeczy wyłącznie ważnych odsunie przejmowanie się tym, co i tak jest poza zasięgiem. I najważniejsze — czasem tak po prostu jest, że co ma pójść źle i tak pójdzie źle. Na nic więc nadprogramowe zamartwianie się.

2. Stwórz listę strachu

Wyobraź sobie rzeczy, które mogą pójść źle, a czasem nawet cię prześladują. Wydają się bardzo konkretne, ale zazwyczaj są bardziej przerażające w wyobraźni niż w rzeczywistości. Wypisując na kartce listę strachów, uświadomisz sobie, że to ty możesz kontrolować strach, a nie na odwrót. Poza tym mając czarno na białym lęki, można im sie przyjrzeć i zrozumieć, że nie każda z tych rzeczy musi się w najgorszym scenariuszu ziścić.

3. Przygotuj plan awaryjny

Martwienie się tym, co może pójść nie tak, często potęguje brak wiedzy o tym, co należy zrobić, gdyby rzeczywiście coś się sknociło. Aby przezwyciężyć strach przed tym, jest sporządzenie planu „na wszelki wypadek”. Stwórz „plan B”, jako psychiczny bufor bezpieczeństwa , który sprawi, że poczujesz się lepiej i skupisz się na konstruktywnym myśleniu i działaniu.

4. Sięgnij po wsparcie z zewnątrz

Zamartwianie się na zaś powoduje wiele niepewności i cierpienia. Jeśli sama nie dajesz sobie rady z odsunięciem od siebie czarnowidztwa, skorzystaj z pomocy kogoś bliskiego, albo psychologa. Rozmowa pozwoli na uwolnienie wszystkich dotychczas tłumionych uczuć strachu. To pozwoli świadomie skupić się na tym, co można kontrolować i na tym, co dzieje się w twoim życiu.

źródło: 


Zobacz także

Introwertyk to zamknięty w sobie samotnik? 10 mitów, które najwyższy czas pożegnać

Szokująca kampania: Nie ulegaj presji piękna kreowanej przez media społecznościowe

Kobalamina

Kobalamina. Czy wiesz, jak działa i co ma ci do zaoferowania?