Jedno proste zajęcie może pomóc w walce z depresją i nałogami! Czemu by nie spróbować?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
17 marca 2018
Fot. iStock/Eva-Katalin
Fot. iStock/Eva-Katalin
 

Bywa, że szukamy jakiegoś zajęcia, nie wiemy, co ze sobą zrobić. Brakuje nam hobby – czytać nie lubimy, oglądać telewizji tym bardziej, więc może robienie na drutach? Tak, tak – to nie żart, dlaczego by nie? 

Robienie na drutach niesie za sobą wiele korzyści, nie tylko w postaci nowych czapek, szalików czy swetrów. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wskazały że właśnie to zajęcie pozwala na:

• zmniejszenie depresji i lęku
• odwrócenie uwagi od przewlekłego bólu
• zwiększenie poczucia dobrobytu
• zmniejszenie samotności i izolacji
• zwiększenie poczucia użyteczności i włączenia społecznego.

 

Większość (70%) respondentów stwierdziło, że wierzą, że robienie na drutach poprawia ich zdrowie, czego głównym powodem jest możliwość poczucia się zrelaksowanym (86%).  Poza tym, co dziesiąty uczestnik (10,7%) powiedział, że to zajęcie pomaga im radzić sobie z przewlekłym bólem, 14,3% twierdzi, że rozluźnia mięśnie, podczas gdy jedna piąta (21,4%) uważa, że ​​pomaga złagodzić ból stawów.

Ponadto 1/4 badanych przypisała robieniu na drutach właściwości terapeutyczne. Co więcej, robienie na drutach może pomóc w rzucaniu palenia i  zapobiec skutecznie podjadaniu, zwłaszcza wieczorem.

Jak widać, to zajęcie, które trochę odeszło do lamusa warto przywrócić do życia. Może macie gdzieś w szufladzie schowane druty, a może mama lub babcia mogą was nauczyć robienia na drutach? Hm, czemu nie spróbować?


 

źródło:


5 zachowań dorosłej osoby, która w dzieciństwie doświadczyła traumy

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
17 marca 2018
Fot. iStock/kupicoo
Fot. iStock/kupicoo
 

Trauma, czyli psychiczny uraz, trwale rzutuje na psychikę człowieka i sprawia, że trudno jest ty, którzy zostali nią dotkniętej zwyczajnie funkcjonować. Przyczyn traumy może być wiele, ale cechą wspólną jest fakt, że trudno samodzielnie przezwyciężyć jej skutki. Osoby w różny sposób skrzywdzone, mają w tyle głowy obawy i wyuczone zachowania, które wynikają z trudnych doświadczeń.

Najbardziej dokuczliwe są urazy z dzieciństwa, bo od wczesnych lat trwale zmieniają psychikę człowieka. Niezależnie od tego, czy ofiara doznała przemocy, cierpiała z powodu rozwodu rodziców, zastraszania, zaniedbania, choroby, czy była świadkiem traumatycznego wydarzenia, cierpi z powodu zmienionego spojrzenia na własną osobę i otaczający świat. Mimo upływu lat, wydarzenia z dzieciństwa nie uciekają pamięci, a są ukrywane nadal w podświadomości. Czasem wystarczy impuls, by wszystko wróciło.

5 zachowań dorosłej osoby, która w dzieciństwie doświadczyła traumy 

1. Przewlekłe napięcie

Trauma doświadczona w dzieciństwie pozostawia trwały ślad w psychice. Osoba dorosła odczuwa stałe napięcie, niepewność i niepokój, który utrudnia codzienne funkcjonowanie. Na skutek traumatycznych doświadczeń mózg przez cały czas utrzymuje sieci neuronowe w stanie nadpobudliwości, zachowując się tak, jakby zagrożenie pozostało.

2. Wycofanie społeczne

Znęcanie się przez rodziców lub emocjonalne odrzucenie w dzieciństwie, może rzutować na stosunki z otoczeniem w wieku dojrzałym. Osoba dotknięta takimi doświadczeniami wycofuje się społecznie, izoluje, z powodu odczuwanego niepokoju i strachu. Przede wszystkim obawiaj się bycia obserwowanym i osądzonym, stąd wybór bezpiecznej samotności.

3. Odczuwanie silnego niepokoju

Osoby z trudnymi doświadczeniami na wiele zwykłych sytuacji patrzą w ogromną obawą, odbierają je jako realne zagrożenie. Ktoś odczuwający stały niepokój może wpadać w panikę z powodu otrzymania negatywnej informacji np. na temat swoich działań. W dodatku nakręca się w tym i nie jest w stanie skoncentrować się na niczym innym, niż na zadaniu, jakie ją czeka. To nie pozwala na zdrowy dystans od nadmiaru spraw.

4. Paniczne unikanie zagrożeń

Normalne jest, że zazwyczaj unikamy ryzyka, wybierając bezpieczeństwo i spokój. Jednak osoby, które doznały traumy w dzieciństwie, np. na fotelu dentystycznym, w dorosłości mogą reagować panicznie na wyrost, myśląc już o samej wizycie u stomatologa. Niekiedy wolą cierpieć z powodu bólu, niż pojawić się w miejscu, które napawa ich przerażeniem.

5. Brak wiary w swoje możliwości

Osoby, które doświadczyły traumy w dzieciństwie, mogą prezentować odbiegające od normy zachowania, które wpływają na zmniejszenie szans na satysfakcjonujące życie i trudności z osiągnięciem stabilizacji finansowej. Przykre doświadczenia odbierają wiarę we własne możliwości, podcinają skrzydła i sprawiają, że takie osoby częściej narażone są na spędzenie życia w taki sposób, z którego nie będą zadowolone.

Nigdy nie jest za późno, aby zacząć leczyć rany z przeszłości i w takiej sytuacji warto skonsultować się ze specjalistą z zakresu zdrowia psychicznego. Podejmowanie działań może być trudne, ale właściwe leczenie może pomóc zostawić za sobą trudne doświadczenia i funkcjonować w bardziej harmonijny sposób.

źródło: 


Słabo ściskasz dłoń na powitanie? Uważaj, to może być objaw groźnej choroby

Redakcja
Redakcja
17 marca 2018
Fot. iStock/DjelicS
Fot. iStock/DjelicS

Czy wiecie, że słaby uścisk dłoni może być wczesnym objawem choroby serca? Naukowcy znaleźli powiązanie między uściskiem dłoni a niepożądanymi zmianami w strukturze i funkcji serca.

Eksperci twierdzą, że to w jaki sposób podajemy rękę na powitanie, może być używane jako szeroka miara zdrowia naszego serca. Badacze przeanalizowali stan serca prawie  5000 uczestników badania w wieku od 40 do 69 lat. Wśród nich były osoby, których uścisk dłoni przypominał imadło. w tym u osób z dyskietkami i uściskami podobnymi do imadła. Okazało się, że silniejszy uścisk związany był z większą ilością krwi pompowanej przez serce i zdrowszym mięśniem sercowym, co zmniejsza ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych, takich jak zawały serca i udary.

Osoby, u których stwierdzono słaby uścisk dłoni, miały powiększone, uszkodzone serce.  o słabych uściskach dłoni mieli większe powiększone, uszkodzone serca.

Profesor Steffen Petersen, która przewodziła zespołowi z uniwersytetu Queen Mary w Londynie, powiedziała, że siła uchwytu dłoni jest niedrogim, powtarzalnym i łatwym do wdrożenia sposobem do identyfikowania osób o wysokim ryzyku chorób serca. Oczywiście, nie chodzi o to, żeby teraz biec do lekarza, bo wydaje się nam, że zbyt lekko ściskamy dłoń. Jeśli jednak coś nas niepokoi, zawsze warto porozmawiać ze specjalistą.


źródło:

 

 


Zobacz także

Fot. Screen/Youtube

Nastolatki mają setki sekretów… O niektórych musimy wiedzieć,żeby zapobiec tragedii. Obejrzyjcie…

Fot. iStock/brown54486

Masz w lodówce zimne piwko? Nie pij go! Mam lepszy pomysł

Fot. Life Of Pix MAC NICOLAE  /

Dziś to jedyny dzień, którym powinnyśmy się przejmować

https://www.pills24.com.ua

Metaxone

here steroid-pharm.com