Jesteś fanką horrorów, lubisz się bać? A czy wiesz dlaczego?

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2019
Fot. iStock/shironosov
 

Lubisz się bać? Ja nie cierpię i zawsze zastanawia mnie, co inni widzą w nawiedzonych domach, zombie, horrorach. Wydawałoby się, że nasz instynkt powinien uciekać przed wszystkim, co sprawia, że ​​czujemy się źle, prawda? Więc dlaczego lubimy odczuwać strach?

Prawda jest taka, że ​​przerażające rzeczy w jakiś sposób nas fascynują. Mechanizmy, które są za to odpowiedzialne zostały dobrze udokumentowane przez społeczność naukową. Zrozumienie ich pomaga nam poznać złożoność naszego umysłu.

Lubimy doświadczać strachu z powodu funkcjonowania naszego mózgu

Według różnych badaczy powodem, dla którego lubimy się bać, jest sposób, w jaki działa nasz umysł. Kiedy stajemy w obliczu potencjalnie niebezpiecznego bodźca, nasze ciało przygotowuje się do działania. W takich sytuacjach segregujemy pewne hormony, które powodują, że wchodzimy w powszechnie znany stan „walki lub ucieczki”.

Dzięki temu mechanizmowi nasi przodkowie zmaksymalizowali swoje szanse na przeżycie w obliczu wszelkiego rodzaju szkodliwych sytuacji. Substancje takie jak adrenalina lub noradrenalina (dwa z neuroprzekaźników zaangażowanych w reakcje strachu) pomogły im uciec od tego, co mogłoby im zaszkodzić. Nawet jeśli nie mieli szansy na ucieczkę, te substancje na pewno pomogły im poradzić sobie z sytuacją.

Problem z tym mechanizmem polega jednak na tym, że nie rozwinął się on w ciągu ostatnich 10 000 lat. Tak więc bodźce, które dziś widzimy, są zupełnie inne niż w epoce kamienia, mimo to nasza reakcja na nie pozostaje taka sama.

Największą różnicą w sposobie reagowania jest nasz racjonalny mózg. I właśnie w tej różnicy możemy znaleźć powód, dla którego tak wielu z nas lubi doświadczać strachu.

Rozłączenie ciała i umysłu

Obecnie, gdy stoimy w obliczu bodźca niebezpiecznego dla naszego ciała, następuje natychmiastowe rozłączenie między tym, co myślimy, a tym, co czujemy.

Z jednej strony nasz system hormonalny jest aktywowany tak, jakbyśmy byli w zagrożeniu. Z drugiej jednak strony, jak w przypadku horroru lub nawiedzonego domu, nasz mózg doskonale wie, że nie grozi nam prawdziwe niebezpieczeństwo.

Lubimy czytać przerażające książki lub oglądać takie filmy. Ponieważ tworzymy dystans. Jesteśmy przestraszeni, ale nie zostajemy zranieni. Nasze hormony szaleją, ale my nie jesteśmy tak prawdziwie przestraszeni. Doświadczając tego rodzaju strachu czujemy się bardziej aktywni, pełni energii, ale bez ponoszenia konsekwencji prawdziwego niebezpieczeństwa.

W rzeczywistości, według różnych badań, hormony związane ze strachem są bardzo podobne do hormonów szczęścia. Dlatego wiele osób twierdzi, że po przerażającym, ale niebezpiecznym doświadczeniu ich nastrój znacznie się poprawia, czasami tak bardzo, że szukanie przerażających bodźców może stać się dla niektórych uzależniające.

Związek między osobowością a smakiem horroru

Hormony uwalniane w obliczu przerażającej sytuacji nie są jedynym zaangażowanym czynnikiem. Przecież nie wszyscy jednakowo lubimy się bać. Naukowcy odkryli, że istnieje kilka cech, które korelują z większą atrakcjnością przerażających sytuacji. Oto główne z nich:

Otwartość na doświadczenie

Ci, którzy są otwarci na nowe doświadczenia, zdecydowanie bardziej lubią się bać.

Ekstrawersja

Ekstrawertycy potrzebują wyższego poziomu stymulacji zewnętrznej, aby czuć się swobodnie. To może wyjaśniać, dlaczego zazwyczaj lubią horrory, nawiedzone domy, ciemne lasy, cmentarze znacznie bardziej niż introwertycy.

Empatia

Co ciekawe, osoby obdarzone empatią zazwyczaj lubią doświadczać strachu. Być może dzieje się tak, bo mają większą zdolność do przetwarzania emocji niż inni.

Lubisz się bać? A co powiedziałbyś w obliczu prawdziwego, a nie sztucznie wytwarzanego zagrożenia?


Sześć ważnych cytatów Cycerona

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2019
Fot. iStock/primipil
 

Słowa słynnego rzymskiego filozofa Cycerona przetrwały upływ czasu, bo nigdy nie straciły na znaczeniu. Zaskakujące jest te tak odległe w czasach idee mają dla nas znaczenie i trwają pomimo tego, jak bardzo zmienił się świat.

Wielu uważa tego rzymskiego filozofa i historyka za jednego z pierwszych humanistów. W swoich czasach nie tylko słynął z filozofii, ale także z dokładnej analizy politycznej.

Cyceron wypowiadał się o przyjaźni przez miłość, aż do sposobu rządzenia. Widział świat przez obiektyw antydogmatyczny i etyczny.

O zmianie

Jednym z powtarzających się tematów Cycerona jest odrzucenie dogmatyzmu. Nienawidził sztywnego myślenia i uważał to za wadę, która doprowadza nas do błędów. Mówi:

„Żadna dobrze poinformowana osoba nie ogłosiła zmiany opinii jako niestałej”.

Zmiana zdania nie oznacza twojej słabości. Wręcz przeciwnie, mówi, że jesteś inteligentny, że masz otwarty umysł. Nikt będący w kontakcie z rzeczywistością, nie ma niezmiennych opinii.

Chciwość szczęścia

Jeden z cytatów Cycerona brzmi:

„Nie rozumiem, czego chce człowiek, który jest szczęśliwy, aby być szczęśliwszym”.

Tendencję do gromadzenia coraz lepszych rzeczy można nazwać, „chciwością szczęścia”.

Według Cycerona nie potrafimy być zadowoleni z tego, co mamy. Nawet osiągnięcie szczęścia nam nie wystarczy. Paradoksalnie sami skazujemy się na życie w nieszczęściu.

Prawdziwa przyjaźń

Przyjaźń jest jednym z najczęstszych tematów w pracy filozofa. Jeden z jego cytatów mówi:

„Przyjaźń wynika raczej z natury jako takiej, a nie z jakiejś potrzeby: z zastosowania umysłu, wraz z rodzajem miłości, a nie z myślenia o tym, jak wiele korzyści może przynieść związek”.

Oznacza to, że istnieje duża różnica między prawdziwymi przyjaciółmi a tymi, którzy po prostu próbują coś od nas uzyskać lub tymi, którzy wzmacniają nasze negatywne cechy.

Pokój i wojna

Chociaż Cyceron służył w armii przez ponad trzy lata, był przekonany, że pokój jest ważną wartością i że ostatecznym autorytetem jest prawo. Mówił:

„Wolę najbardziej niesprawiedliwy pokój niż najbardziej sprawiedliwą wojnę”.

Niektórzy ze światowych liderów wykorzystali ten cytat, by uzyskać wsparcie. Cyceron bronił pokoju i wierzył, że bez względu na to, jak niedoskonały by był, jest lepszy niż wojna.

Starzenie się

Jeden ze słynnych cytatów Cycerona:

„Ludzie podobni są do wina: liche z upływem lat się psują, dobre, stają się coraz lepsze”

Co tu dodać?

Prawda i milczenie

Jest to jeden z tych uniwersalnych i ponadczasowych cytatów.

„Prawda jest tak samo zepsuta przez kłamstwa, jak przez milczenie”.

To genialny cytat, ponieważ zajmuje się niekwestionowaną rzeczywistością. Twoja odpowiedzialność za prawdę nie ogranicza się do mówienia lub powtarzania kłamstw. Ma to również związek z zabraniem głosu, gdy stajesz się świadkiem niesprawiedliwości.


Czy ty jesteś neofilem? Może czas to sprawdzić?

Redakcja
Redakcja
18 kwietnia 2019
Fot. iStock/SIphotography

Jaką presję wywiera dziś na nas społeczeństwo? Oprócz tego, żebyśmy byli wiecznie młodzi, fit i piękni, także tę do posiadania wszystkiego co najnowsze. Najnowszy smartfon, komputer, samochód, ale także modne buty, ciuchy, torebki.

Neofil odczuwa silny pociąg do nowości. Chce mieć najnowsze urządzenia elektroniczne, przeżywać nowe doświadczenia lub znać wszystkie możliwe informacje na dany temat. Do jednych z najbardziej charakterystycznych zachowań należy chęć ciągłej zmiany swojej rrutyny.

Nim odżegnasz się od tego, czy jesteś neofilem, poznaj jego najbardziej charakterystyczne cechy.

Zdolność adaptacyjna

Neofile nieustannie szukają nowych bodźców. Dzięki temu są w stanie dostosować się do zmian o wiele szybciej niż większość ludzi. To bardzo pozytywna cecha, dzięki której łatwo rozwija się odporność chociażby na stres.

Odrzucenie rutyny i tradycji

Wrogiem numer jeden neofila jest rutyna. Wykonywanie tych samych czynności dzień po dniu jest jedną z jego największych obaw. Chociaż nikt nie lubi w kółko robić tego samego, to jednak dla neofila jest to wysoce niekomfortowe. Dlatego też dąży do ciągłej stymulacji, by znaleźć sposób na ucieczkę od rutyny. Ponadto czuje się często uwięziony w sytuacjach, w których musi wykazać się zaangażowaniem. Trudno mu w takich warunkach o utrzymać stabilną pracę, a nawet długotrwały związek.

Neofile nie lubią też tradycji. Trudno im zaakceptować fakt, że niektóre rzeczy muszą być wykonane w określony sposób. Z drugiej jednak strony są niezwykle kreatywni, co może rekompensować część ich wad.

Dążenie do nowości

Dla neofila potrzeba doświadczenia nowych rzeczy może stać się jego największym pragnieniem, które może urosnąć do rangi obsesji. Dla niego nowe doświadczenia mogą stać się uzależniające. Neuroprzekaźniki uwalniane w nieznanych sytuacjach mogą tak bardzo zmienić mózg, że są w stanie zmodyfikować je na stałe. Neofil będzie więc musiał doświadczać coraz bardziej ekstremalnych rzeczy, aby czuć się dobrze.

Dlatego też neofile częśto próbują wszelkiego rodzaju niebezpiecznych działań, substancji i trendów. Na przykład niektórzy angażują się w sporty ekstremalne, z pominięciem wszystkich środków bezpieczeństwa. Inni zanurzają się w świecie nadużywania substancji psychoaktywnych lub jedzą zdecydowanie za dużo. Warto jednak pamiętać, że dopóki impuls doświadczany przez odkrycie czegoś nowego jest właściwie kierowany, ta cecha może być całkiem korzystna.

Skłonność do nudy

Neofil musi codziennie próbować nowych rzeczy, rzadko kiedy skupiają swoją uwagę dłużej na czymś konkretnym, bez względu na to, czy jest to telefon, partner czy praca. Pragnienie stymulacji popycha ich do wyjścia ze starego w nowe.

Często właśnie z powodu tych cech neofile są samotnikami, ponieważ nie mogą cały czas stać otaczać się tymi samymi ludźmi. Dążą także do osiągnięcia celów, które wymagają ciągłego wysiłku lub utrzymania stabilnej pracy.

Jeśli utożsamiasz się z cechami, które opisaliśmy wyżej, musisz wiedzieć, że bycie neofilem niekoniecznie musi być złe, o ile odpowiednio kierujesz swoją potrzebą nowości. Jeśli skupisz się na poprawie kluczowych obszarów swojego życia, to pragnienie ciągłej stymulacji nie powinno stanowić poważnego problemu.


Zobacz także

Błędy w myśleniu, które nasz mózg popełnia każdego dnia

Błędy w myśleniu, które nasz mózg popełnia każdego dnia

Chcesz żyć dłużej? Przygarnij psa! Potwierdzają to badania

Niezadowolony związek. Nie walcz o człowieka, zawalcz o miłość