Kłamstwo

on, czyli ja
on, czyli ja
27 marca 2017
 

Bardzo często przyłapuję moją byłą żonę na kłamstwie. Zazwyczaj macham ręką.. bo i co tu powiedzieć? „wiem, że kłamiesz głupia babo?”. Co to da? Dzieci poniosą konsekwencje, że cokolwiek mi mówią. Już raz usłyszały, że nie wolno im powtarzać.

Przykład z dzisiaj… Doskonale wiem, że nie była z córką u lekarza. Na ostatni sms już nie odpowiedziała.

 

klamstwo


G*wno

on, czyli ja
on, czyli ja
20 czerwca 2017
 

Niedziela, późny wieczór. Dzwoni Biologiczna Matka Moich Dzieci. Właśnie kończy się jej tydzień opieki.

Jest ze swoim partnerem w nowym domu. Jego ciężko chore dzieci były z nimi przez weekend.

Dzwoni i pyta co ma zrobić, bo dzieci skarżyły się na swędzenie tyłków i odkryła, że tam się coś może ruszać.

No co masz robić głupia babo? (myślę sobie, ale się nie odzywam, bo i po co). Sprawdź w googlu, umów lekarza..

Sprawdzam ja, bo mnie prosi, żebym sprawdził.

Wynik prosty. Podać lek. Pobrać próbki do badania mimo wszystko. Lek powtórzyć.

Zdarza się. Nic strasznego. Brudne ręce, zbiorowe żywienie.. może pojawić się u każdego.

 

Następnego dnia dzieci już u mnie.

Dzwoni i pyta “czy udało mi się złapać kupę”.

  • Nie, nie udało się, bo kupy nie było.

 

Kolejnego dnia historia się powtarza. Dzwoni i pyta.

  • Nie było kupy w domu. No przecież nie każę dzieciakowi trzymać cały dzień!

 

Na moje pytanie – dlaczego w kluczowym momencie, kiedy widziała robale nie zabezpieczyła próbki odpowiada, że: “to było obrzydliwe”.

 

A ja mam się k.. babrać w gównie szukając próbek.


Update.

on, czyli ja
on, czyli ja
21 marca 2017

Przez lata naszego – nieudanego – małżeństwa, oboje byliśmy przekonani, że dużą winę ponosi moja była teściowa (szkoda czasu na szczegóły, to już historia).

Ostatnio z dużym zdziwieniem zorientowałem się, że o wiele łatwiej mi się z nią porozumieć niż z byłą żoną.

Byłem przekonany, że jak już nie będziemy musieli na siebie patrzeć, że jak już zapomnimy o urazach, to będziemy mogli spokojnie porozumiewać się na płaszczyźnie “wspólnik” w projekcie: dzieci.

Nic bardziej mylnego. Skoro nie jestem już mężem, to znaczy, że nie trzeba odpowiadać na maile, smsy, telefony. To znaczy, że można mieć mnie w dupie itd..

Wiem, wiem.. zawsze taka była, ale teraz (z dala od tego zatrutego źródła) widzę to bardzo wyraźnie.

A wracając do teściowej, to albo:

  • zobaczyła, że jednak dużo robiłem w domu i nie do końca jestem “chamem i burkiem”
  • stwierdziła, że lepiej mieć we mnie sojusznika

Oczywiście obie wersje są możliwe jednocześnie.

Wczoraj – po sytuacji z “osobą nieuprawnioną” zadzwoniła właśnie była teściowa.

Przeprosiła 3 (sic!) razy za zachowanie córki i stwierdziła, że “powinna się leczyć na nogi, bo na głowę już za późno”.


kamagra oral jelly bestellen

levitra 20mg

viagra generika