Kochać i puścić tę miłość wolno. Kiedy nie powinniście być razem, mimo że się kochacie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 maja 2018
Następny

Znaleźć miłość i puścić ją wolno… Brzmi jak szaleństwo? Czasem nie ma innego wyjścia, czasem to po prostu najlepsze rozwiązanie, dla obu stron. Gdybyśmy tylko przestali wierzyć w to, że uczucie „wystarczy”, by związek dał nam szczęście, wszystko byłoby prostsze. Czasami trzeba rozstać się z tym, kogo kochasz, nawet jeśli twoja miłość jest mocna. Nie wystarczy wmówić sobie, że ona wszystko pokona, wyeliminuje wszelkie trudności. Miłość nie jest jedynym rozwiązaniem na wszystkie twoje problemy. Czasami po prostu musisz uznać, że ty i twoje życie jesteście priorytetem większym niż ona.

Kiedy nie powinieneś być z tym, kogo kochasz

Kiedy wasze plany na przyszłość są zupełnie inne i wiesz, że nie znajdziecie kompromisu lub byłby on dla jednego z was szkodliwy

Bywa, że nie jest łatwo pójść na kompromis w niektórych sprawach, bez względu na to, jak bardzo kochasz. On chce domu i dzieci, ty jesteś przekonana, że nie chcesz być matką. Jesteś w stanie poświęcić się dla niego, spełnić jego marzenie kosztem swoich przekonań, tego wszystkiego, co mówi ci twoje ciało i dusza? Dzieci nie są „na chwilę”, rodzina nie jest chwilową zabawą „na próbę”, z której można się wypisać, jeśli nie wyjdzie (choć oczywiście, są tacy, którzy tak właśnie do niej podchodzą). Zajdziesz w ciążę i urodzisz dziecko, choć wszystko w tobie mówi ci, że to „nie jest dla ciebie”, że postępujesz wbrew swoim przekonaniom, że nie tego nie chcesz? Czy w takiej sytuacji w ogóle będziesz szczęśliwa? Czy będziesz w stanie pokochać swoje dziecko? Nie, miłość do dziecka nie zawsze przychodzi „z automatu”, pamiętaj o tym. Ryzykujesz zdrowiem psychicznym i z dużym prawdopodobieństwem ten związek i tak się rozpadnie, bo nie uniesiesz życia „wbrew sobie”.

Wasze życie intymne, delikatnie mówiąc, „kuleje”

Można iść do specjalisty, próbować je naprawić. Można i trzeba rozmawiać o tym, co jest „nie tak”. Ale czasem okazuje się, że nie pasujemy do siebie i nic na to nie poradzisz. W seksie nie wolno zmuszać się do czegoś tylko po to, by partner był zadowolony, to dość oczywiste. I możesz czuć się okropnie, zrywając relację z tego powodu, ale tak naprawdę ratujesz siebie i ukochaną osobą przed dalszym cierpieniem. Mimo, że otaczają media zalewają obrazy nagich ciał i wydaje nam się, że jesteśmy otwarci na rozmowy o seksie, wciąż nie doceniamy tego, jak ważne jest, by w miłości partnerzy byli zgodni seksualnie. Taki paradoks naszych czasów.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

„Miałam wypadek samochodowy, a mój eyeliner pozostał nietknięty”. Lepszej rekomendacji nie wymyśliłby najlepszy marketingowiec

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
4 maja 2018
Fot. Screen z Instagrama /coffeecatsandcusswords
 

Zdarzało się wam szukać w sieci opinii na temat kosmetyków? Pewnie, że tak. Nie zdziwcie się, jeśli zobaczycie powypadkowe zdjęcia 😉 .

Zaczęło się dość niezwykle. 25-letnia pielęgniarka Shelby z Bostonu, po wypadku samochodowym leżała w szpitalu. Zrobiła sobie selfie, żeby mieć dowód swojego stanu przeciwko sprawcy wypadku. Kiedy obejrzała zdjęcie na ekranie telefonu, sama się roześmiała.

Na szyi miała kołnierz, zmierzwioną fryzurę, i rozmazany od płaczu tusz. Na twarzy była rozmazana krew, ale eyeliner pozostał nienaruszony. Lepszego testu kosmetyku na trwałość nie można było sobie wyobrazić. Shelby wrzuciła zdjęcie z rekomendacją kosmetyku na stronę producenta kosmetyku, gdzie pozostało niezauważone przez jakiś czas.

 

Post udostępniony przez (@coffeecatsandcusswords)

Po kilku miesiącach szukając rekomendacji eyelinera w internecie, na zdjęcie trafiła inna kobieta i podała zdjęcie Shelby dalej, na Twitterze. I tak powypadkowa fotka stała się hitem sieci. Na udostępniane zdjęcie zareagowała sama twórczyni słynnego wypadkoodpornego eyelinera – Kat Von D. W odpowiedzi na udostępniony post, inne internautki zaczęły wrzucać swoje powypadkowe fotki z rekomendacją tego eyelinera. Choć w samych wypadkach nie ma nic śmiesznego, trzeba przyznać, że żaden marketingowiec czy tester kosmetyków nie wymyśliłby lepszego testu trwałości eyelinera ;).  Cóż to za marka? Wypadkoodporny eyeliner to Tattoo Liner – Eyeliner w płynie marki Kat Von D. Odporny na wypadki rowerowe: 10/10

Can confirm this liner is 10/10 bike accident proof — Madeleine Dunne (@MadeleineDunne)

 


Anna Lewandowska: „Rok, który zmienił nasze życie”. Mała Klara ma już rok

Redakcja
Redakcja
4 maja 2018
Fot. Screen z Instagrama /annalewandowskahpba l

„To niesamowite, że istota, która nie potrafi jeszcze mówić, może tak wiele przekazać. Że istota, która nie potrafi czytać, potrafi tak dobrze uczyć. Klara nauczyła mnie, że sensem istnienia jest życie dla drugiej osoby. Dzięki Niej zrozumiałam, że rodzina jest najważniejsza. Dzięki Niej wiem, że Klara i Robert są dla mnie najważniejsi” – pisze na swoim blogu Anna Lewandowska. Lewandowscy świętują roczek swojej córki, Klary. Nie brakuje też życzeń od fanów najsłynniejszej polskiej pary.

Anna Lewandowska opublikowała na swoim Instagramie zdjęcia z urodzin córeczki.

„Rok, który zmienił nasze życie. Klara.💞 Mija rok, od kiedy urodziłam naszą Córeczkę Klarę. To był magiczny czas, pełen miłości, niespodziewanych wrażeń, poznawania małego człowieka i siebie na nowo. Odgadywania Jej potrzeb i swoich emocji. Ogromnych zmian, za które jestem Jej wdzięczna.
Nasza miłość! 💞 „.

 

Post udostępniony przez (@annalewandowskahpba)

Setki tysięcy fanów kibicowały młodym rodzicom od momentu, gdy obwieścili światu ciążę. Jak zwykle nie brakowało dobrych i złych momentów. Ciążę Lewandowskiej obserwowano skrupulatnie i z zazdrością, bo któż nie chciałby przejść przez to wszystko bez zbędnych nadprogramowych kilogramów i z w dodatku w luksusowych warunkach. Po porodzie, prawdziwą burzę wywołało zdjęcie Anny, która w oszałamiającym tempie wróciła do formy.

Post udostępniony przez (@annalewandowskahpba)

Nawet, gdy zdarza się nam z zazdrości zacisnąć zęby, bo życie nas tak nie rozpieszcza… trzeba przyznać, że nawet słynna „Lewandowska” jest matką taką, jak ja, czy ty. I towarzyszą jej te same emocje.

Post udostępniony przez (@annalewandowskahpba)

„Córeczko, pamiętaj: Że Ci dziękuję. Że Cię kocham. Że jesteś najważniejsza” – kończy wpis na blogu Anna Lewandowska. Nam pozostaje dodać: wszystkiego najlepszego dla Klary i całej rodziny. Cieszcie się sobą!

Post udostępniony przez (@annalewandowskahpba)


Zobacz także

usta

Co mówi o tobie kształt twoich ust?

Oczekujesz, że facet domyśli się, co ma robić? 5 błędów, które kobiety popełniają w łóżku

7-dniowy kurs odpuszczania! Konkurs #ALE JAJA, czyli nie spędź całych Świąt w kuchni!

www.pharmacy24.com.ua

http://cialis-viagra.com.ua

www.eva-mebel.com.ua