Flagi serc

Backstage Sport
Backstage Sport
22 marca 2016
1370477_67072439
 

 

Wtorek. Godzina 13:00. Rozmowy : Pan nr 1 ma problem odejść od dziewczyny która jest daleko i której nie kocha. Jest zmęczony odległością i brakiem celu tej relacji. Nie chce jej zranić bo ma do niej szacunek. Więc czeka na dobry moment i liczy na pomoc Boga. Lubi chodzić na spacery ze swoją nowo poznaną koleżanką bo ona go rozumie. I jest odskocznią od wszystkiego. Pan nr 2  lat 35. Kocha? Nie kocha? To pytania które zadaje sobie co wieczór. Ożenić się z nią czy nie? W jeden dzień chce ją w całości w drugi nie chce jej wcale. I tak od 7 miesięcy. Jest – nie ma. Nie ma – jest. Pan nr 3. Żona dzieci miejsce zamieszkania Gdańsk. „Przyjaciółka” we Wrocławiu. Codzienne rozmowy w ilościach milionów słów. „Tęsknie”. „Myślę o Tobie”. „Chce się z Tobą zobaczyć”. Nie odejdzie od żony. Ma świetną pracę. Ma dzieci. Nie ma sensu. Ale dzwoni. Codziennie. Żeby ja usłyszeć chociaż na chwilę.

Pani nr 1. Żona z 15 letnim stażem. Trójka dzieci. Bez miłości od 6. Bez niego od 7. Bez sexu od 5. „Musze od niego odejść” padają co godzinę. Myśli ” nie dam rady więcej oszukiwać wszystkich ” co 24h. Uciec chce. Ale rodzina. Tak bardzo szkoda tego wszystkiego. ” Nie mogę oddychać w domu” – mówi. Pani nr 2 Kocha Pana nr 3 Chodzi na spacery z Panem nr 1 ale rozmawia z wszystkim z Panem nr 3. Ale chce być z Panem nr 2 pod nad wszystko. Ale nie może. Bo on sam nie wie czego chce. I tak czeka. Czeka już prawie rok.

Nadchodzą święta wielkanocne. Niech to będzie Wasz czas. Niech każdy z Was pomyśli czy jest tam gdzie chciałby być. Z kim chciałby być. Każda ta historia opisana jest tylko jednym zdaniem ale każda z nich pokazuje jak bardzo jesteśmy tam gdzie nie powinniśmy. Jak bardzo wypalamy się od środka. Czasami warto podnieść białą flagę i przyznać się do pogubienia.  Czasami warto porozmawiać. Popłakać razem i dać sobie szanse. Szanse na takie życie jakie powinno być.

 


W pułapce botoxu

Backstage Sport
Backstage Sport
24 maja 2016
zabiegi-kosmetyczne
 

Usta wypełnione kwasem hialuronowym, rzęsy 2D, paznokcie żelowe, przedłużane włosy – może się ze mną zgodzicie może nie ale wymionie przeze mnie zabiegi są coraz częstszym standardem u kobiet. Ostatnio widziałam się z koleżankami z czasów szkolnych i i nie było wyjątków. Każda coś miała zrobione. Mój post nie ma na celu pokazania tego w złym świetle. Sama robiłam i robię różnego typu usługi ale w ostatnim czasie zadałam sobie pytanie ” po co?”.  Nie zdajemy sobie sprawy w jaka pułapkę 21 wieku wpadłyśmy. Finansowo – ok 600 złotych miesięcznie za paznokcie i rzęsy, 1000 zł za kwas w usta raz na 6 miesięcy i włosy 1000 zł raz na 3 miesiące. Dodatkowo czas : 2h, 2h, 1h,3h. Jesteśmy uzależnione od tego by to robić. Jesteśmy uzależnione od innych. Chcemy częściej i więcej bo jest nam mało. Tracimy pieniądze które mogłybyśmy przeznaczyć na całkowicie coś innego. Tracimy czas który mogłybyśmy poświęcić na odwiedziny u rodziców. I najgorsze jest to że cały czas dążymy do perfekcji. Idziemy zrobić te usługi a dalej jesteśmy sfrustrowane i nieszczęśliwe. Ostatnio mój partner powiedział ” nie wiem dlaczego robisz te sztuczne rzęsy?” ” żeby dobrze wyglądać” ” ale bez tego również dobrze wyglądasz”. Ok czyli 150 złotych w kieszeni i 2 godziny zaoszczędzone.

Gdzieś kiedyś wpadłam w tą pułapkę. Nie wiem nawet dokładnie kiedy. Może przeglądając zdjęcia na ie, czytając gazetę albo za namową koleżanki. Bo tak trzeba. Bo to jest modne. Bo taki teraz jest stereotyp.  Ale czy to nam daje szczęście?

 

Źródło obrazka – google


Rozsądek

Backstage Sport
Backstage Sport
24 lutego 2016
12596271_10208859563635819_187875400_n

Jakiś czas temu bliska osoba powiedziała mi : ” Wiesz są związki gdzie nie ma chemii ale dwoje ludzi potrafi ze sobą żyć na co dzień a są relacje gdzie chemia jest ale nie da się ze sobą żyć”.  Próbowałam to analizować i po dość krótkim czasie wiem że związek bez miłości i chemii  nie ma żadnych szans.  Podziwiam ludzi którzy decydują się na taką relacje z rozsądku. Bo taki już wiek. Bo już powinniśmy założyć rodzinę. Bo jest presja rodziny. Bo tak będzie nam wygodniej. Czy warto coś robić bo tak jest nam łatwiej?  Bo łatwiej jest pozbyć się problemu niż próbować uratować coś co może być najlepszą podróżą życia? Zaryzykować?

Miłość z rozsądku ciągniesz dzień za dniem. Wtedy kiedy powinnaś postawić już kropkę są przecinki. Aby przedłużyć coś co dawno miało swój koniec. Koniec czyli tak naprawdę początek. Kiedy już wiedziałaś że on będzie chciał Ci dać wszystko czego pragniesz ale nie będzie mógł. A ty musisz wszystko poukładać. To co przeminęło i to co twa. To czego chciałaś Ty a co nigdy nie miało miejsca. To co musisz odpuścić.  I wtedy zdajesz sobie sprawę że to się już rozpadło. I nie dasz rady tego ani skleić ani związać bo gdzieś po drodze wszystko się rozsypało i kilka kawałków się zgubiło….

Podobno związki z przyjaźni są trwalsze niż związki z miłości. Masz z tą osobą więcej wspólnego i dogadujecie się w życiu idealnie. Jesteście podobni pod względem pasji domu i tego czego chcecie od życia.

Ale przychodzi taki dzień kiedy spotykasz „jego”. Jego którego kochałaś. Jego którego kochasz. I wszystko wokół przestaje istnieć…

 

 

‚A gdy się pocieszysz (zawsze się w końcu pocieszamy), będziesz zadowolony z tego, że mnie znałeś. Będziesz zawsze moim przyjacielem. Będziesz miał ochotę śmiać się ze mną. Będziesz od czasu do czasu otwierał okno – ot, tak sobie, dla przyjemności. Twoich przyjaciół zdziwi to, że śmiejesz się, patrząc na gwiazdy. Wtedy im powiesz: „Gwiazdy zawsze pobudzają mnie do śmiechu”. Pomyślą, że zwariowałeś.’ /Mały Książę do Pilota

 


http://www.biceps-ua.com/

https://medicaments-24.net/

www.best-cooler.reviews/