Coconut bowl, apetyczny przepis na lato z czekoladowo-kokosową granolą

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 sierpnia 2016
coconut bowl
Fot. Instagram / hayleydoon
 

Lato trwa w najlepsze. Poszukując inspiracji na pyszne i kolorowe przekąski, warto sięgać po świeże owoce w każdej postaci. Teraz jest najlepszy czas na mieszanie smaków i ciekawe sposoby ich podania. Jedną z godnych uwagi propozycji jest coconut bowl, czyli pomysł na pożywne śniadanie ze smoothie w skorupie kokosa. 

Coconut bowl, łatwiej być nie może!

Aby wykonać to proste i smaczne cudeńko, potrzebujesz: 1 kokos → 1 mango → 1/2 szklanki płatków owsianych → 1/2 szklanki wiórków kokosowych → 3/4 szklanki miękkich daktyli → 2 łyżki oleju kokosowego → łyżka kakao  

Wykonanie:  Kokosa rozłup na pół (uderz kilka razy tępą stroną noża wokół jego osi, a następnie ostrą stroną po linii przechodzącej przez jego środek). →  Obierz mango ze skórki, wyrzuć pestkę i zblenduj na papkę. → Następnie zblenduj płatki owsiane, wiórki kokosowe i daktyle. →  W oddzielnym naczyniu wymieszaj olej kokosowy z kakao, aby powstała polewa i połącz ją z granolą. → Papkę z mango przełóż do miseczki i dodaj pozostałe składniki. Gotowe! Pamiętaj, że składniki możesz śmiało dobierać zgodnie z chęcią i ulubionymi smakami. Pomysłów na coconut bowl jest wiele!

 

 


źródło: , Instagram

 


Gdyby mężczyzna prosząc o rękę mówił, kim naprawdę jest…

Redakcja
Redakcja
8 sierpnia 2016
Fot. iStock/JenAphotographer
Fot. iStock/JenAphotographer
 

Pamiętacie moment, w którym mężczyzna, którego pokochałyście, poprosił was o rękę? To jedna z najważniejszych chwil w naszym życiu, bez względu na to, jakie są dalsze losy związku, w którym przyszło nam żyć. No właśnie… Czy zgadzając się zostać żoną, związać się z nim na zawsze jesteśmy świadome tego, jakie życie nas czeka? Marzymy o szczęśliwej rodzinie, dzieciach, domu, w którym pachnie obiadem i do którego każdy chętnie wraca… Żadna kobieta nie zakłada, że jej życie ułoży się inaczej, że życie obok mężczyzny, który został jej mężem, może zamienić się w koszmar.

Peruwiańska kampania pokazuje, jak podczas romantycznych oświadczyn, kiedy mężczyzna zazwyczaj wyznaje kobiecie miłość, mówi, jak wiele dla niego znaczy, bohater filmu odsłania swoje prawdziwe oblicze… Mówi:

„Kochanie, chcę ci coś powiedzieć. Chciałbym, żebyś wiedziała, że cię nienawidzę. I obiecuję ci, że każdego dnia będę cię bił, poniżał, będę ci urągał, tak długo, aż przestaniesz ufać sobie, a będziesz ufać tylko mi. Chcę, żebyś była tylko moja, żebyś żyła w izolacji, żebyś drżała ze strachu, kiedy będziesz słyszała, że nadchodzę. Kochanie, chciałbym cię prosić, żebyś resztę życia spędziła ze mną”.

Gdyby mężczyźni prosząc o rękę odkrywali swoją prawdziwą twarz…

 

 


Jak być szczęśliwym. Teraz

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
8 sierpnia 2016
Jak być szczęśliwym. Teraz
Fot. iStock / BartekSzewczyk

Każdy chciałby być szczęśliwy. Każdy. I każdy ma inną wizję swojego szczęścia. Zazwyczaj zaczyna się ona w przyszłości… Kiedyś, jutro, za jakiś czas – zrobię… zmienię… doczekam się… Książki i filmy o poszukiwaniu szczęścia to bestsellery, programy coachingowe i motywacyjne – by to szczęście sobie jakoś przybliżyć sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Jest tylko jeden problem: chłoniemy szczęście z plakatów i sloganów, obiecujemy sobie  je odnaleźć, ale co zrobić, kiedy tego szczęścia chcemy już, teraz, natychmiast?!

I doskonale, bo tym razem niecierpliwość jest jak as w rękawie – zamiast planować drogę do szczęścia – lepiej złapać je od razu za nogi. Przecież cóż nam z obietnicy losu i uśmiechu „kiedyś tam”. Nie łudźmy się – jeśli dziś nie będziemy o swoje szczęście walczyć – jutro nie będziemy mieli do niego powodów!

A jak to u licha zrobić?

Postaw na dobre wiadomości

Poproś znajomego, partnera, siostrę – kogokolwiek, żeby opowiedział ci, co dobrego i pozytywnego go dziś spotkało. Będziesz zaskoczony tym, jak zaraźliwy jest optymizm i wiara w ludzi. Słuchaj uważnie tych historii, włącz się – pytaj o szczegóły. Zobaczysz, że czasem warto cieszyć się krótką chwilą, drobnostką. Posłuchać, że kogoś spotkało coś dobrego. Świat nie jest przecież taki zły, jak czasem się nam wydaje.  A to już powód do radości (i szczęścia).

To ćwiczenie pomaga się zmotywować do dążenia do celu. Oprócz tego pozwala na zweryfikowanie swoich pragnień i marzeń – a dzięki temu nas do nich przybliża. Często okazuje się, że bardzo długo gonimy zza czymś, czego tak naprawdę wcale nie chcemy.

Mieć poczucie kontroli nad swoim życiem – to potężny kawał szczęścia tu i teraz.

Pielęgnuj optymizm

I tu – wierzcie lub nie – jest proste ćwiczenie do wykonania. Według specjalistów wykonując proste ćwiczenie o pozytywnym wydźwięku, przybliżamy się  i zwiększamy swoje szanse na upragnione życiowe szczęście. Przez 15 minut wyobrażaj sobie swoja przyszłość w różowych barwach. Bez żadnych ograniczeń. Myśl o uczuciach, miłości, karierze, rodzinie, podróży, a nawet tych upragnionych pieniądzach – co tylko zechcesz. Jedyny warunek, to pozytywne wyobrażenia.

Unikaj smętnych  wampirów energetycznych

Są takie osoby, które najpiękniejszy dzień potrafią zamienić w koszmar – tylko swoim nastawieniem i obecnością. Jedno spojrzenie na ich umęczone twarze i już odechciewa ci się żyć, ba! zaczynasz żałować, że w ogóle wstałeś z łóżka (gdybyś tam został, nie spotkałbyś tej/tego…). Pamiętaj, że nie musisz w tym uczestniczyć. Śmieciowe relacje nie służą nikomu, nie daj się wciągnąć – odwróć się na pięcie i idź przed siebie.

Zasada uprawiania dobroci

Jest taka metoda praktykowania aktów dobroci. A dokładnie chodzi o to, by każdego dnia zrobić pięć miłych/dobrych rzeczy – następnie spisać je na kartce czy w dzienniku. Obojętnie czy będzie to zrobienie kawy dla żony, czy nieplanowany spacer z dziećmi w drodze do domu. Spisujcie swoją „dobroć” i popatrzcie na nią przez chwilę.

A jak to działa? To proste, jeżeli myślisz o sobie dobrze, uważasz sam siebie za dobrego człowieka – jesteś dużo bliżej szczęścia niż ci się wydaje. Spróbuj. Daj sobie powody by samego siebie polubić, podziwiać, szanować.

Przebaczaj

To trudne, ale bardzo do szczęścia potrzebne. Trudno cieszyć się życiem, które nieustannie nas przytłacza swoim ciężarem.

Przebaczenie nie oznacza zapomnieć, wygumkować przeszłość. Przebaczyć – nie znaczy nawet pogodzić się z tym, czego i tak już nie zmienimy, z przeszłością, to przede wszystkim uświadomić sobie wiele rzeczy i pozwolić życiu biec dalej, oswoić lub okiełznać swój ból i rozczarowanie. Pozwolić sobie na życie bez ciężaru, który tak naprawdę największy trdu sprawia nam – a nie osobie, która nas zawiodła. Przebaczenie doznanych krzywd może zając więcej czasu –  ale zawsze warto.

Naukowcy z Uniwersytetu w Miami zauważyli, że przebaczenie jest związane ze wzrostem zadowolenia z życia. Więcej pozytywnych emocji, a  mniej negatywnych – wpływa na lepsze samopoczucie i kondycję fizyczną. Wykazali również, że kto wybacza, już następnego dnia odczuwa większe szczęście.

Delektuj się chwilą

Bo żaden deszcz, tęcza, zapach skoszonej trawy nie będzie taki sam. Po co płakać nad swoim losem, jeśli zawsze znajdzie się choć jedna dobra rzecz, która uświadamia nam, jak wiele szczęścia możemy co dzień dostawać!


Źródło:


Zobacz także

sałatka w słoiku

Sałatka w słoiku? 5 sprytnych pomysłów na sałatkę na wynos

Fot. Materiały prasowe

Wiosna herbatą pachnąca

Fot. iStock / Tom Merton

Przepis na wielkanocne babeczki cytrynowe. Akcja „Wielkanoc pachnąca tradycją z babcinymi przepisami oraz dekoracjami”

cialis-viagra.com.ua

https://medicaments-24.com

http://farm-pump-ua.com/