Czym jest „superjedzenie”?

Sportowe Głodomory
Sportowe Głodomory
7 kwietnia 2016
dieta
 

Nie jest tajemnicą, że to co jemy wpływa, nie tylko na nasze ciało, ale i umysł. Wybrane produkty działają nas jak lekarstwo. To dzięki nim możemy zmniejszyć ryzyko zachorowania na niektóre choroby. Wszyscy, którzy dbają o linię lub interesują się dietetyką na pewno słyszeli o terminie „superfood”. Zaraz dowiecie się czym jest to cudowne jedzenie i dlaczego jest takie wspaniałe?

Tak zwane „Superjedzenie”, to głównie produkty naturalne, nieprzetworzone, które wyróżniają się dużą zawartością cennych składników, czyli witamin, minerałów oraz antyoksydantów. Uważa się, że to one potrafią podnieść naszą odporność oraz pomagają w walce z wieloma chorobami.

Czy „nad – jedzenie” naprawdę działa?

Termin  ten pierwszy raz został użyty przez Aarona Mossa w czasopiśmie „Nature Nutrition” w 1998. Idea „nad – jedzenia” bardzo się spodobała i stała się wykorzystywanym hasłem w wielu gazetach na temat zdrowego odżywiania. Pomysł podchwycili marketingowcy i PR’owcy. Obecnie wiele produktów szczyci się cudownymi właściwościami. Dzięki temu stają się bardziej atrakcyjne dla konsumentów. Obiecują, że że będziemy zawsze piękni, szczupli i uśmiechnięci.

Moim zdaniem, reklama – reklamą, ale wiele warzyw czy owoców posiada niezwykłe właściwości. Może nie cofną nam zmarszczek, nie odchudzą w dwa tygodnie, ale na pewno pozytywnie wpłyną na samopoczucie i zdrowie.

Large herb and spice sampler in wooden bowls and loose over oak wood background.

Lista „super” produktów:

  • sok z brzozy – łagodzi bóle reumatyczne i objawy choroby wrzodowej.
  • jagody goji – te niepozorne kuleczki uznawane są za bombę antyoksydantów, które chronią nasze serce oraz zapobiegają starzeniu.
  • komosa ryżowa – bogata w aminokwasy, które są budulcem mięśni i tkanek. Zalecana bezglutenowcą.
  • spirulina – ma podobne działanie jak pietruszka. Uzupełniająca dietę w białko, witaminy z grupy B i żelazo. Ma działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne
  • czosnek – od lat stosowany przy przeziębieniach. Podnosi odporność.
  • jarmuż – tutaj znajdziemy też błonnik, mangez, trochę cynku, żelaza, wapnia i luteiny.
  • grzyby shitake – medycynie chińskiej ze względu na właściwości podnoszące odporność.
  • nasiona chia – (szałwia hiszpańska) -zawierają kwasy omega-3, wapń, żelazo, białko, potas, błonnik, magnez i fosfor.
  • czarnuszka – w starożytności uważano, że „leczy wszystko z wyjątkiem śmierci”.
  • olej kokosowy – wspomaga odchudzanie, działa przeciwmiażdżycowo i zapobiega rozwojowi insulinoodporności.
  • kasze, np. jaglana – wyróżnia się najwyższą zawartością witamin z grupy B: B1, (tiaminy), B2 (ryboflawiny) i B6 (pirydoksyny) oraz żelaza i miedzi.
  • kurkuma – posiada właściwości przeciwzapalne, przeciwwirusowe, antybakteryjne, przeciwnowotworowe, antyoksydacyjne, antyseptyczne, radioochronne i kardioochronne.
  • zielona herbata – ma właściwości hamujące rozwój bakterii w układzie pokarmowym, chroni przed chorobami serca, bogata jest w witaminy C, E, B, sole mineralne.

Dlaczego takie super?

Jak widać, lista produktów (tutaj tylko część) jest długa i bardzo urozmaicona, ponieważ widnieją tu egzotyczne nasiona chia czy jagody goji, jak i nasz, pospolity czosnek. Tutaj nie kraj pochodzenia ma znaczenie, a bogactwo w nich zawarte. Obecnie żyjemy w czasach, gdzie wszyscy żyją w biegu, nie mając czasu na regularne, zdrowe posiłki. Dlatego potrzebujemy „Super dopalaczy”, które podreperują złą kondycję naszego systemu naczyniowego, nerwowego czy immunologicznego. Kiedy uznajemy produkt za warty miana „superfood”? Tutaj decyduje skład, zawierający witaminy, antyoksydanty, witaminę D, minerały, kwasy tłuszczowe z rodziny Omega 3 i inne.

Zachowaj zdrowy rozsądek!

Sama regularnie używam wielu z tych roślin, by wzmocnić odporność czy poprawić kondycje skóry. Niestety często nie jest łatwo je kupić. Sklepy z eko żywnością są dość drogie. Dlatego często kupuję je w supermarketach (dział bio) lub na lokalnym ryneczku. Wam też to polecam. Warto pamiętać, że rzeczywiście większość tych produktów ma naprawdę bogaty skład, a ich włączenie do diety na pewno pozytywnie wpłynie na stan zdrowia i kondycje organizmu. Należy, jednak podchodzić do takich nowinek z głową. Nie każdy popularny składnik może być przeznaczony dla nas. Ważne, by przed dodaniem produktu do jakiegoś dania dokładnie przeczytać skład i ewentualne reakcje alergiczne.


 

 Odwiedź mnie na blogu Sportowe Głodomory


Jak zmieniła się piramida żywieniowa?

Sportowe Głodomory
Sportowe Głodomory
24 kwietnia 2016
 

Moda na zdrowe odżywianie już całkowicie opanowała serca Polaków. Bardzo cieszy mnie taka zmiana. Ludzie nie spędzają już weekendów przed telewizorem z paczką czipsów czy frytek. Zamiast tego, wolą żyć aktywnie i zwracają uwagę na to co jedzą.

Idąc z biegiem czasu i biorąc pod uwagę zmiany zachodzące w przyzwyczajeniach Polaków, Instytut Żywności i Żywienia opublikował najnowszą wersję piramidy żywienia. Czym jest owa lista? To zestaw 10 zasad, które są najprostszym, krótkim i zwięzłym sposobem wyrażenia zasad prawidłowego żywienia. Aktualna wersja zawiera rewolucyjne zmiany.

STARA PIRAMIDA ŻYWIENIOWA

stara piramida żywieniowa

NOWA PIRAMIDA ŻYWIENIOWA

nowa piramida żywieniowa

  1. Pierwszą zmianą, która jest najbardziej widoczna, to ustawienie sportu na dole piramidy. Dawniej na tym miejscu królowały zboża i pełnoziarniste makarony. To oznacza, że to właśnie ruch pomoże nam utrzymać zdrowie przez długi czas. Taka „śmierć kanapek” może kompletnie zrewolucjonizować codzienne życie Polaków. Codzienna dawka ruchu pomaga poprawić sprawność, obniżyć ciśnienie tętnicze, poziom cholesterolu, znacznie zwiększona wydolność.
  2. Piętro wyżej planują się owoce i warzywa. Zaleca się by na talerzu pojawiło się proporcjonalnie 3/4 warzyw oraz 1/4 owoców. w tym warzywa mają być bardzo różnorodne, kolorowe i jedzone na surowo lub al dente. Dostarczają bowiem wielu bezcennych składników mineralnych, witamin i w istotny sposób zmniejszają zachorowalność oraz umieralność na choroby układu krążenia, cukrzycę czy nowotwory.
  3. Nad warzywami umiejscowione zostały pełnoziarniste produkty, jak chleb czy makaron. Jest to duża różnica w porównaniu z dawną piramidą. Pokazuje to, że tego rodzaju zbóż nie powinno zabraknąć w naszej diecie, ale nie można przesadzić z ich ilością.
  4. Na kolejnym piętrze znajduje się „kontrowersyjne” mleko. Tutaj głosy są podzielone – pić czy nie pić? Nabiał jest źródłem wapnia, które przeciwdziała osteoporozie. Niektóry (w tym ja) nie tolerują laktozy, więc dla nich powstały inne mleka o równie dużych wartościach odżywczych. Czasami zderza się, że przy takich dolegliwościach nie wolno pić mleka, ale ser nie powoduje bólu brzucha. Trzeba to przetestować (niestety) na sobie.
  5. Wyżej znajduje się mięso, ryby oraz rośliny strączkowe. To wypchnięcie na szczyt może niejednego zaskoczyć. Jedzenie mięsa pomaga w utrzymaniu poziomu białka i żelaza. Nie należy, jednak przesadzać z jego ilością. Na polskich stołach jest go zdecydowanie za dużo.
  6. Na samym wierzchołku wylądowały oleje i orzechy, które należy stosować w oszczędnych ilościach. Są one jednak niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu.
  7. Piramida sugeruje, by sól, która podnosi ciśnienie krwi, zastąpić ziołami. Są one bardzo aromatyczne i z pewnością nadadzą smaku niejednej potrawie.
  8. Co ważne, nie można zapomnieć o wodzie. Powinniśmy wypijać jej co najmniej 1,5 l dziennie. Dotyczy to zwykłej wody, te smakowe lub soki nie liczą się do tj puli. Warto pamiętać, że czarna herbata i kawa odwadniają. Jeśli napijemy się szklankę latte o poranku, musimy nadrobić to dodatkową szklanką wody.

 

Warto pamiętać o tej piramidzie w układaniu codziennej diety. Pamiętajcie, że powiedzenie „jesteś tym, co jesz” sprawdza się każdego dnia. To co jemy i pijemy ma wpływ nie tylko na samopoczucie, ale również na wygląd oraz kondycje ciała. Dzięki diecie możemy cieszyć się dobrym zdrowiem oraz  długowiecznością.

 


  Odwiedź mnie na blogu Sportowe Głodomory


Łatwy przepis na strogonow

Sportowe Głodomory
Sportowe Głodomory
28 marca 2016

Ten przepis na moim blogu cieszy się ogromną popularnością. Dlatego postanowiłam podzielić się nim również z Wami. Receptura bazuje na recepturze Ewy Chodakowskiej, jednak ja wprowadziłam kilka modyfikacji. 

SKŁADNIKI: Łatwy przepis na strogonow

  • cebula
  • czosnek
  • pierś z kurczaka
  • papryka ostra czerwona
  • czerwona papryka
  • pieczarki
  • jogurt naturalny
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz
  • ryż

PRZYGOTOWANIE:

Cała „akcja” przepisu dzieje się na jednej patelni. Przygotowanie nie wymaga wiele czasu, a strogonow w tym wydaniu jet nie tylko zdrowy, ale i pyszny.

  • W pierwszej kolejności cebule i czosnek należy delikatnie podsmażamy.
  • Następnie pierś z kurczaka kroimy w paseczki i również wrzucamy na patelnie.
  • Dodajemy trochę ostrej papryki do smaku.
  • Następnie kroimy czerwoną, świeżą paprykę w cienkie paseczki i dodajemy na patelnie.
  • Pieczarki kroimy w talarki.
  • Wszystko doprawiamy według własnego smaku solą oraz pieprzem.
  • Na koniec dokładamy jogurt naturalny, który pewnie można zastąpić mlekiem sojowym (dla tych, którzy nie tolerują laktozy).
  • Całość posypujemy posiekaną pietruszką.
  • Osobno gotujemy ryż. Po zagotowaniu nakładamy danie na talerz wraz z powstałym na patelni sosem.

 

Smacznego!


 Odwiedź mnie na blogu Sportowe Głodomory