Mieszkanie jak z katalogu

Sylwia Smotarska
Sylwia Smotarska
4 października 2017
Fot. Pixabay / Unsplash /
Fot. Pixabay / Unsplash /
 

Przeglądasz magazyn wnętrzarski i wzdychasz,  na widok zdjęć? Rozglądasz się dookoła i stwierdzasz, że u Ciebie „nigdy nie będzie tak przytulnie i pięknie”… pewnie, że tak nie będzie, będzie inaczej!

Wyjaśnijmy podstawową sprawę

Mieszkanie w gazecie jest mieszkaniem „Pani Krystyny z Wrocławia”, „Pana Krzysztofa – stomatologa”, „ Małżeństwa z Danii”.  Twoje mieszkanie jest Twoje, nie musi wyglądać podobnie. Skąd wiesz, jakie zwyczaje ma Pani Krystyna? Co w kuchni porabia zwykle Pan Krzysztof? Ile czasu spędza na tarasie małżeństwo z Danii? Tego nie wiesz. Wiesz za to, co Ty lubisz robić najbardziej, czego potrzebuje Twoja rodzina, jakie są Wasze gusta – mniej lub więcej to wszystko wiesz. I tu jest sedno. Na tym się skup. Twoje wnętrze to ty a nie sąsiadka z IV pietra.

Pamiętam jak oglądałam pewnego razu cudownie sterylne, biało czarne mieszkanie „Pani Bożeny”. Pod zdjęciami, pięknymi, wystylizowanymi, z dusza i klimatem był taki podpis: „Pani Bożena to artystyczna dusza, po ciężkim dniu pracy lubi swój kolorowy, jedwabny szal zawiesić na oparciu krzesła, na klamce drzwi. W ten sposób każdego dnia tworzy wokół siebie nowe kompozycje kolorów i faktur.” Pomyślałam sobie wtedy – genialny pomysł! Jaki prosty i oczywisty! Idealny dla mnie, też jestem artystyczną duszą! Zapomniałam tylko o jednym. U mnie w domu to nie zadziała a już na pewno efekt będzie odwrotny do zamierzonego. Tak też się stało. Najpierw, przewieszony w artystycznym nieładzie szal, skomentował mąż – mówisz, że to ja nie chowam rzeczy do szafy a to chyba Twoje!? – potem młodszy syn wytarł sobie o niego rączki po kolacji a na koniec uradowany nowym „dyndadłem” kot wbił w niego pazury. Tak szybko, jak  pomysł wdrożyłam w czyn, tak  szybko z niego zrezygnowałam. „Pani Bożena” miała już dorosłe dzieci, mieszkała sama, a o jej sterylne wnętrza zapewne każdego dnia dbała jakaś pomoc, mogła więc sobie na tych klamkach i oparciach powiesić co chciała i cieszyć odpoczywający wzrok powiewającym na wietrze jedwabiem. W moim domu były kufry na milion czapek i szalików, wieeelka skrzynia na „bylejakwrzucone” buty i parawan, żeby kociej kuwety nie było widać w łazience.

Pamiętajcie, wnętrze jest wasze i jest dla Was. Nie układajcie białych kafli w przedpokoju, jeśli mieszka z wami zwierzak, nie kupujcie białych kanap, jeśli macie dzieci i męża (ja to napisałam?) nie rezygnujcie z cudownie praktycznych i zmywalnych kafelków nad kuchennym blatem, jeśli wasz mąż ma ambicje zostać kolejnym MasterTopPiekielnymSzefemKuchni, nie kładźcie wykładzin i dywanów, jeżeli zamierzacie przygarnąć szczeniaka, a zimnych marmurów, jeśli macie raczkujące niemowlę lub kłopoty z nerkami ☺ . Słowem – skrójcie wnętrza na swoją miarę, według własnych potrzeb i własnego gustu. To ważne a chyba zbyt często o tym zapominamy lub wolimy powielać niż kreować. Najłatwiej jest zgapić od sąsiada, tylko potem, przechadzając się wieczorem po osiedlu, dziwimy się, jak wielu sąsiadom podobał się żyrandol-papierowa kula, i jak wielu uznało, że zaszaleją i pomalują ścianę w salonie na pomarańczowo choć w głębi serca woleliby zielony.

Nie każdy rzecz jasna może być architektem ale absolutnie każdy może użyć wyobraźni, może spróbować stworzyć swoją własną przestrzeń. Bo kto zna Cię lepiej, niż Ty sama? I komu w końcu ma się to podobać?


Nie daj się jesieni! Jak szybko polepszyć sobie samopoczucie

Monika Głuska-Bagan
Monika Głuska-Bagan
4 października 2017
Fot. iStock
Fot. iStock
 

Po upalnym lecie trudno mi się przestawić na jesienny tryb. Nie jestem wyjątkiem. Ratunku poszukałam u swojej kosmetyczki. Co robić, by mimo okropnej pogody za oknem wciąż mieć energię i dobre samopoczucie? Wypróbuj nowe rytuały, które szybko poprawią nie tylko twój wygląd, ale i nastawienie.

1. Nawet o północy zmyj makijaż

Wieczorem, bez względu na to, jak bardzo jesteś zmęczona, zawsze oczyść dokładnie twarzJeśli pozostawisz makijaż na noc, skóra nie będzie oddychać normalnie ani się dobrze nie zregeneruje. Szybkie oczyszczenie mleczkiem, a potem tonikiem, przywróci skórze naturalne pH.  

2. Śpij słodko

Zamiast drogich kremów skorzystaj z natury i pamiętaj, że najlepszym kosmetykiem jest sen. W nocy skóra się regeneruje, poprawia się jej ukrwienie, jest lepiej odżywiona i szybciej pozbywa się toksyn. Idealnie byłoby, gdybyś spała około ośmiu godzin. Jeśli to niemożliwe, staraj się być w łóżku około jedenastej. Lepiej zrezygnować z późnego siedzenia przy komputerze i oglądania kolejnego odcinka serialu, bo przed północą skóra regeneruje się najlepiej.  

3. Oddychaj głęboko

Po przebudzeniu zostań kilka minut w łóżku, porozciągaj się jak kot, to dobrze wpływa na cały układ kostno-stawowy, a szczególnie twój kręgosłup. Potem delikatnie usiądź i wykonaj parę głębokich wdechów i wydechów. To  stara chińska medycyna mówi: „Dobra jakość oddechu, to wysoki poziom życia, niska jakość oddechu, to jego brak”. Niestety oddychamy płytko i krótko. Naucz się głęboko oddychać, a to szybko poprawi twoje samopoczucie, humor i dobrze dotleni skórę, która stanie się bardziej świetlista.

4. Woda życia doda

Wstajesz rano, myjesz twarz ciepłą wodą i najczęściej wklepujesz krem na dzień. Gdy jednak budzisz się ze spuchniętymi powiekami, spróbuj czegoś innego: spryskaj twarz strumieniem zimnej wody. Możesz użyć do tego wód termalnych, źródlanych, ale jeśli ich nie masz, wystarczy pochlapać twarz zwykłą. Taki prosty zabieg zamyka pory, likwiduje opuchliznę, działa pobudzająco i ujędrnia skórę.

5. Ice, ice baby

Zapas lodowych kostek w zamrażarce przyda ci się nie tylko do koktajli i soków, ale i do twarzy. Lekki masaż lodem ściąga pory, odświeża, wygładza, poprawia ukrwienie  i ujędrnia skórę. Pamiętaj: aby nie podrażniać cery, lód owiń chusteczką higieniczną i w ten sposób przykładaj punktowo na policzki i pod oczy. Jeśli twoja skóra jest delikatna lub naczynkowa – nie stosuj takiego lodowego zabiegu.

6. Masaż frotte

Dwa, trzy razy w tygodniu, rano przed makijażem lub wieczorem przed spaniem, zrób masaż twarzy ostrzejszym ręcznikiem lub szmatką frotte. Najpierw zmocz tkaninę letnią wodą, potem kolistymi ruchami masuj twarz. To pobudza skórę i usuwa  martwe komórki.  

7. Bez papierosa

Drażni cię cera palaczki, czas rzucić palenie. Próbowałaś kilka razy, ale się nie udawało, więc jesteś zniechęcona. Istotny czynnik, to dobra  motywacja. Postaraj się zrozumieć, jaką potrzebę zaspokajasz papierosem i czym możesz ją zastąpić. Najsilniejszy wpływ ma wiara w poprawę zdrowia i przekonanie, że rzucenie palenia jest możliwe. Po odstawieniu nikotyny organizm niemal automatycznie rozpoczyna naprawiać wyrządzone szkody, oczyszcza się i detoksykuje. Jeżeli zwracasz uwagę na argumenty finansowe, pomyśl, ile zaoszczędzisz. Po kilku miesiącach za te oszczędności możesz kupić nową, drogą torebkę.


Konsultacja: Julita Węcławowicz, kosmetyczka


„Mamo, nie jestem już dzieckiem”. Poznasz to po pokoju

Sylwia Smotarska
Sylwia Smotarska
4 października 2017
Fot. iStock
Fot. iStock

Znasz tą euforię? Pierwsze dziecko, to znak, że w końcu trzeba będzie urządzić ten cudowny, pastelowo-cukierkowy, pierwszy pokoik czy chociaż kawałek kącika w waszej sypialni. Fantastycznie! Nie możesz się wprost doczekać! Co prawda po kliknięciu w dziesiątą stronę internetową i po dwunastym katalogu z tapetami dla niemowląt przestajesz już odróżniać kolory – bo tam nie ma kolorów – i zaczynasz się zastanawiać, czy te mdłości to aby na pewno spowodowane Twoim odmiennym stanem? Wzrok zaczyna wysyłać do mózgu sygnał „nie lubię budyniu” a Ty sama już w sumie nie wiesz, czy białe ściany i morelowe mebelki, czy miętowe ściany a łóżeczko w błękitach…? Prościej jest, jeśli spodziewasz się dziewczynki, wtedy wszystko jest oczywiste a kolor wydaje się być absolutnie bezdyskusyjny ufff.

I tak żyjecie sobie w tych pastelach ładnych kilka lat i zupełnie przegapiasz tą chwilę, kiedy dziecięce błękity zmieniają się w granaty, budyniowe róże w krzykliwe fuksje, aż pewnego dnia wchodzisz do tego „uroczego pokoiku” i widzisz obrażonego faceta leżącego na łóżku na tle czarnych ścian na których kredą wymalowane są angielskie przekleństwa. Swoją drogą, to ciekawe, że ma poprawkę z angielskiego, a ten konkretny rodzaj słownictwa wszedł do głowy jakoś tak automatycznie. W „pokoiku księżniczki” co prawda nadal stoi biurko ale chyba już nawet ty sama zapomniałaś w jakim celu. Zamiast zeszytów, ołówków i książek stoją tam teraz pudry, tusze i szminki a z ramek fotograficznych wystają jakieś twarze o błękitnych oczach i białych zębach, nawet nie wiesz, kim są.

I zgoda. Przestrzeń nastolatka powinna być absolutnie autorska. To ich świat. Niech taki będzie. Uczmy ich tego i szanujmy to. Co z tego, że ma czarne ściany? Ja tam nie sypiam. Co z tego, że na drzwiach wisi znak drogowy? W sumie to fajny pomysł, forma kreatywności, zaznaczenie własnej życiowej przestrzeni. OK mogliby sprzątać od czasu do czasu, racja. Mój syn osobisty, o zgrozo jeszcze NIE nastolatek, zafascynował się czarną farbą tablicową, chce teraz mieć ją wszędzie i pisać po wszystkim. Pomalowaliśmy szuflady komody na bieliznę, napisał na nich „gacie i skarpety” – jak dla mnie cudnie, byleby te gacie i te skarpety trafiały w te szuflady a nie pod łóżko.

Wkurza Cię Violetta, róż i cekiny… umówmy się, że koniki Pony i lalki Barbie też cię wkurzały ☺ wszystko jest tylko etapem przejściowym. Warto pokazywać dzieciakom, że sami mogą decydować o własnej przestrzeni w domu, że dobrze jest mieć własne zdanie, własny styl i poczucie estetyki, że warto eksperymentować a nie iść na skróty. Czy któryś kolega będzie miał kapsle zamiast uchwytów w szufladach? Starą, kreślarską deskę dziadka zamiast biurka z sieciówki? Metalowy kosz na śmieci w roli abażura? To dopiero będzie szał!

Eksperymentujcie i pozwalajcie eksperymentować. To twórcze! Nie bójcie się poszukiwać, przetrząsać strychów i piwnic w poszukiwaniu ciekawych, niebanalnych pomysłów. Nie bójcie się wychodzić poza stereotypy, słuchać dzieciaków, korzystać z ich pomysłów. Dzieci to fajni projektanci, ze świeżym umysłem, bez zahamowani. Wiecie ile ciekawych projektów może powstać z takich poszukiwań? Powodzenia.

 


Zobacz także

Fot. iStock / gpointstudio

Regulamin akcji „Wielkanoc pachnąca tradycją z babcinymi przepisami oraz dekoracjami”

Fot. iStock/Rawpixel

Top 10 zawodów, w których najlepiej czują się psychopaci. Gdzie możemy ich spotkać?

Mat. prasowe/Kasia Kowalska

Kasia Kowalska: „Nie ukrywam, że należę do silnych kobiet i czasem mężczyźni mnie zawodzą”

farm-pump-ua.com/

medicaments-24.com/cialis-tadalafil/cialis-20-mg/

https://medicaments-24.com