Miłość to poświęcenie, ale bez przesady! 7 rzeczy, z których nigdy i dla nikogo nie powinnaś rezygnować

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
12 sierpnia 2016
Fot. iStock/m-gucci
 

„Miłość wymaga poświęceń” – powiedziała jedna z moich znajomych, gdy zaledwie po godzinie z babskiego spotkania wyrwał ją telefon męża niecierpliwie czekającego w domu. Niewątpliwie coś w tym jest, ale czy koniecznie trzeba poświęcać się w całości? Czy są jakieś granice tych kompromisów i ustępstw? Bo jeśli na ołtarzu związku poświęcimy wszystko, łącznie z nami samymi, to co nam zostanie?

Dosyć tego, nie będziemy męczennicami w imię miłości, to nie te czasy – oto 7 rzeczy, z których nigdy i dla nikogo nie powinnyśmy rezygnować.

Przyjaciele i rodzina

Zakochujesz się, zaczynasz z kimś spotykać i spędzać coraz więcej czasu, naturalnym więc jest, że dla rodziny i przyjaciół masz go mniej niż kiedyś. Ale nawet zakochana po uszy, odurzona szczęściem i z odnalezioną drugą połową nadal potrzebujesz swojej rodziny, przyjaciół i znajomych. Jeśli partner namawia cię na zerwanie kontaktów i chce ograniczyć twoje znajomości, to powinna zapalić ci się czerwona lampka w głowie – takie zachowanie nie pasuje do normalnego, szczęśliwego związku, uważaj! Najlepiej zapoznaj swoich ludzi z ukochanym i wprowadź go do waszego kręgu – nie wszyscy  muszą być najlepszymi kumplami i z miejsca zawiązywać bractwa krwi, ale dla ciebie i dla waszego związku dobrze jest, jeśli przynajmniej będą się dogadywać i akceptować.

Czas tylko dla siebie

Nie da się być z kimś ciągle, 24 godziny na dobę i współdzielić wszystkie aktywności. Każdy potrzebuje czasami momentu prywatności, chwili na złapanie oddechu i spokojne przemyślenia. To zdrowe podejście dla ciebie i dla waszego związku, nie znaczy wcale, że jesteś dziwna, nie kochasz go tak, jak powinnaś albo musisz się zmienić. Nie rezygnuj z porannego biegania, wyjść do kina z najlepszą przyjaciółką, babskich wieczorów albo długich kąpieli z książką. W zamian nie strój fochów, gdy on chce wyjść na mecz z kumplami, dłubie coś przy samochodzie albo trenuje na siłowni – wolność działać musi w obie strony.

Hobby

Nie rezygnuj ze swojego hobby i zainteresowań – pamiętaj, że gdy poznałaś swojego mężczyznę byłaś pełną pasji kobietą. Porzucenie ich dla dobra związku może paradoksalnie go osłabić, bo dla swojego partnera możesz wydać się wówczas mniej interesująca niż kiedyś. Poza tym dobrze jest mieć coś swojego, odskocznię od codzienności, zainteresowania, które pomagają nam poczuć się szczęśliwie i dają satysfakcję.

Życie zawodowe i ambicje

Jeśli to będzie twoja świadoma decyzja – chcesz zrezygnować z pracy, by zająć się domem, być może wychowaniem dzieci – to w porządku, masz do tego prawo. Jeśli jednak to twój facet cię do tego namawia, a nawet wymaga i żąda, byś porzuciła swoją karierę i była tylko dla niego, to już niekoniecznie dobry znak. Pachnie to manipulacją, izolowaniem i nieśmiałym terrorem. Nie daj się i nie pozwól na odebranie swoich ambicji! Jeśli nie jesteś typem pani domu, nie musisz nim być.

Własne pieniądze

Pieniądze to jedna z podstawowych przyczyn kłótni i niesnasek w związkach, a także świetny sposób na manipulowanie, przywiązanie kogoś do siebie i ograniczenie jego wolności. Słyszałaś o przemocy ekonomicznej? Sytuacja, w której jesteś od partnera całkowicie zależna finansowo i w której on  kontroluje wszystkie twoje wydatki, a przez nie i ciebie, nie jest ani komfortowa, ani zdrowa. Babcia zawsze powtarzała, że warto mieć jakieś zaskórniaki i tego się trzymajmy! Wspólne finanse? W porządku, ale niech zasady będą jasne, czytelne i co najważniejsze – w pełni partnerskie.

Marzenia

Można żyć bez marzeń, ale co to za życie… Jeśli sama zadecydujesz o rezygnacji z jakiegoś pragnienia dla dobra waszego związku lub zastąpisz stare marzenie nowym, to nic w tym złego, twoje prawo. Nikt jednak nie może zmusić cię do porzucenia i zrezygnowania z tego, czego pragniesz, lekceważyć twoich potrzeb, szydzić z twoich marzeń lub wyśmiewać je. Kochający i wspierający partner pomaga w ich realizacji i motywuje do działania. Pielęgnuj zatem swoje marzenia, zmieniaj je w cele i skreślaj ze swojej listy wyłącznie wtedy, gdy już je zrealizujesz.

Szczęście

W głębi duszy dobrze wiesz, gdy poświęcasz zbyt wiele, czujesz, że oddałaś za dużo, że coś jest nie tak, jak powinno. Kompromisy? Jak najbardziej! Ustępstwa? Naturalnie, inaczej się nie da. Ale wszystko ma swoje granice i jeśli czujesz się nieszczęśliwa, zestresowana, zmęczona życiem i po prostu smutna, to czas na poważną rozmowę z partnerem i wprowadzenie zmian. Twój mężczyzna ma być źródłem pozytywnych uczuć i radości, a nie niezadowolenia i pesymizmu, a związek ma ci dawać szczęście, a nie je odbierać.


 

Na podstawie:


Każdy rozmiar może być fit. I to w dodatku sexy fit! To udowadnia meksykańska gimnastyczka

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
12 sierpnia 2016
Screen z Facebook XXI Ayuntamiento Mexicali
 

Igrzyska Olimpijskie to moment, w którym cały świat żyje sportem. Niezależnie od tego, czy jesteś prawdziwym, zawziętym kibicem czy oglądasz zawody dla walorów estetycznych. Razem z tym prawdziwy świętem i wszechobecnością aktywności fizycznej, przychodzi moment, w którym sama stwierdzasz: pora na siłownię! Szkoda tylko, że pięć minut później w głowie pojawia się milion powodów, dla których zupełnie się do tego nie nadajesz. Na przykład ten, że na sport jesteś po prostu za gruba.

Podstawowe wspomnienia 

A wszystko zaczyna się w szkole na lekcji wuefu. Bardzo szybko zaczęłam dorastać. Większe piersi od koleżanek, szybko pierwszy okres, włosy na nogach. Słowem, wuef był dla mnie totalną katastrofą. Już samo przebieranie się w szatni powodowało, że miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Moje koleżanki nosiły staniki, żeby poczuć się dorosłymi, a ja po prostu go potrzebowałam. Gdybym za każdy komentarz na temat mojego ciała wtedy dostawała piątaka, dzisiaj byłabym milionerką.

Błędny obraz

Kiedy myślimy o sporcie, w głowie pojawia nam się parada pięknych, szczupłych ludzi. Jasne, połowa z nich była taka od zawsze; geny, drobna budowa ciała. Ta druga połowa pracuje na taką sylwetkę godzinami, to po prostu ich zawód. Kilka lat temu rozpoczynając przygodę ze światem sportu od kulis, przeżyłam prawdziwy szok. W czasie treningów normalne jest ważenie zawodników. Wyobraźcie sobie mnie, wtedy około 80 kg z ogromnymi kompleksami dotyczącymi swoich nadprogramowych kilogramów i dziewczynę, która słyszy, że jest za gruba, bo waży 50 kg a nie 48. Stałam jak wryta, słuchając kazania trenera, które otrzymywała zawodniczka i myślałam, kiedy ktoś wytknie mi moje nadprogramowe kilogramy. Matko, moje kompleksy były wtedy wielkie jak Rysy.

 Krągła (r)ewolucja 

Latynoski to synonim krągłości. Są piękne, krągłe i bardzo seksowne. Dlatego też tak bardzo dziwią mnie komentarze dotyczące Alexy Moreno, meksykańskiej gimnastyczki, która dumnie reprezentuje swój kraj na Igrzyskach Olimpijskich w Rio. W Meksyku gimnastyka artystyczna jest tak popularna, jak w Polsce gra w bule. Ciężko o dobre warunki do treningów, jest mało trenerów, co sprawia, że mało dziewczyn decyduje się na tą efektowną dyscyplinę sportu.

Po swoim występie Moreno zamiast słów uznania pojawiła się fala hejtu. Bo jakże mogłoby się stać inaczej! Niektórzy porównywali ją do Świnki Peppy czy ciała dwóch zawodniczek w jednym. Dziewczyna zajęła 31. miejsce w kategorii „gimnastyka artystyczna”, co jest ogromnym sukcesem biorąc pod uwagę możliwości jakie miała w okresie przygotowawczym. Krytyka wcale nie sprawiła, że Alexa się poddała, wręcz przeciwnie. Zapowiedziała, że w kolejnych Igrzyskach także weźmie udział i będzie jeszcze lepsza. Wiecie co? Mam cholerną nadzieję, że wtedy wygra. Udowodniłaby całemu światu, że krągłości to tylko dodatkowy atut. Bo zamiast zajmować się czyimś ciałem, krytyka powinna być skierowana na doping, który niszczy sport.

W każdym rozmiarze 

Ostatnio coraz więcej marek sportowych poszerza swoje rozmiarówki. Chwała im za to! Gdyby jeszcze wzięli pod uwagę fakt, że kobiety nie kończą się na rozmiarze 44, byłoby cudownie. Za dobrą wróżbę możemy uznać kampanię Nike, w której występuje modelka size. W cuda warto wierzyć, ale trzeba także działać. Dlatego dziewczyny z Superbabkiteam postanowiły wyprodukować sesję zdjęciową, w której występują dziewczyny w każdym rozmiarze. Przekonują, że sport jest dla każdego! Każdy rozmiar może być fit. I to w dodatku sexy fit! Bo nie oszukujmy się, większość z nas rezygnuje z uprawiania sportu właśnie ze strachu przed tym, jak będzie wyglądać. Mam rację? Przeżywam dokładnie to samo. W końcu wychodzimy do ludzi, a oni krytykują, ciągle oceniają. My za to chcemy ciągle czuć się atrakcyjnie, pięknie, nawet spocone i wykończone ciężkim treningiem. Tak naprawdę w sporcie wszystko zaczyna się od głowy, odpowiedniego nastawienia. Kiedy zrozumiemy, że wyjście na siłownię, czy wieczorne bieganie po parku jest dla naszego własnego dobra, lepszego samopoczucia i utarcia nosów wszystkim, którzy wmawiają ci, że nie dasz rady – będzie łatwiej!


Marzysz o płaskim i jędrnym brzuchu? Zastosuj porady, które ci w tym pomogą

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 sierpnia 2016
brzuch
Fot. iStock / ChesiireCat

Tak, płaski, twardy brzuch, który nie wzdyma się po każdym posiłku, to marzenie większości kobiet. Niestety, żadna z nas nie doczeka się samoistnego zarysu jędrnych mięśni pod skórą, jeśli tylko będziemy o tym marzyć. Nie łatwo osiągnąć cel, jednak gdy wiadomo co jeszcze robić poza wytrwałymi ćwiczeniami tej partii ciała, będzie łatwiej o sukces. Szczególnie jeśli dobre rady, przetestowane zostały przez ekspertów.

A nawet jeśli uparcie ćwiczysz i czekasz na sześciopak, a brzuch jak na złość uwypukla się poniżej linii pępka, można temu zaradzić.

6 sposobów, by uzyskać płaski brzuch

1. Pięć posiłków dziennie? Nie dla każdego

Uznaje się, że najzdrowsze dla zachowania sylwetki i zapobiegania napadom wilczego głodu jest spożywanie pięciu mniejszych posiłków w ciągu dnia. Jednak ten system nie u każdego się sprawdza, czasem więc lepiej postawić na eksperyment i jeśli wolisz mniej posiłków w ciągu dnia, nie ma powodu, by zmuszać się do większej liczby. Ale podczas gdy liczba posiłków nie ma znaczenia, ich rozmiar robi różnicę. Według naukowców z  Purdue University, największym problemem jest to, że ciągu ostatnich 30 lat, spożywane przekąski wzrosły z 360 kalorii aż o 580! Jeśli weźmiemy pod uwagę, że przeciętna kobieta funduje sobie każdego dnia dwie przekąski, przyjmuje prawie 500 dodatkowych kalorii dziennie. W ciągu zaledwie dwóch tygodni — nieważne jak „zdrowe” są, ale ile ich zjadamy — mogą przyczynić się do dodatkowych kilogramów. Pamiętaj, ile posiłków byś nie jadła, zawsze upewnij się, że masz na oku rozmiar i kaloryczność swoich porcji.

2. Nie bój się węglowodanów

Węglowodany niegdyś posądzane o złą robotę na rzecz figury, nie są wcale wrogiem, o ile nie zjadasz ich w nadmiarze. Tak czy inaczej, jeśli jesz więcej niż spalasz, niewykorzystane kalorie zamieni się w tłuszcz, który trafi do brzucha, niezależnie od rodzaju żywności, która kalorie dostarcza. Najzdrowszym źródłem energii są węglowodany z całych ziaren i surowych owoców i warzyw, ponieważ te dostarczają błonnik, składniki mineralne i witaminy. Unikaj wysoko przetworzonych węglowodanów rafinowanych, takich jak białe pieczywo, makaron, i ryż.

3. Białko serwatkowe nie tylko dla kulturystów

Według badań przeprowadzonych w Journal of Nutrition, uczestnicy, których dieta bogata była w białko serwatkowe przez 23 tygodni, mieli mniej tkanki tłuszczowej oraz mniejszą talię niż te, które spożywały białko sojowe. Aby odsłonić płaski brzuch raz na zawsze, spróbuj pić shake z białka serwatkowego raz dziennie, a zbudujesz masę mięśniową i przyspieszysz spalanie tłuszczu za pomocą ćwiczeń. Nie obawiaj się, jest ono suplementem naturalnym, bezpiecznym i łatwo przyswajalnym.

4. Jedz i pij przetwory nabiałowe, pomogą twojej sylwetce

Niedobór wystarczającej ilości wapnia w organizmie wyzwala uwalnianie związku o nazwie kalcytriol, który zwiększa produkcję komórek tłuszczowych. Jeśli chcesz mieć ich mniej, co wpłynie także na szczuplejszy i bardziej płaski brzuch, pij mleko, jedz jogurt lub rozsądne ilości sera.

5. Suplementy nie wyrzeźbią twojego brzucha

Większość magicznych pigułek spalających tłuszcz  to strata pieniędzy. Prawdą jest, że utrata tłuszczu powodowana przez suplementy jest niewielka. Najlepszym i jedynym sposobem, aby odkryć swoje mięśnie na stałe, jest zwrócenie uwagi na to, co jesz i jak ćwiczysz. Inaczej się nie da.

6. Ogranicz słodziki podczas chudnięcia

Nie ma bezpośredniego związku pomiędzy spożywania tych substancji słodzących i przybiera na wadze. Mimo to, niektóre badania wskazują, że bez dostarczania odpowiedniej ilości kalorii mózg oczekuje więcej żywności i powstaje powód do przejadania się. Naukowcy z University of Minnesota odkryli, że napoje gazowane i sztuczne cukry mogą zwiększać ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego, co skutkuje wyższym poziomem tłuszczu na brzuchu, poziomu cukru we krwi i cholesterolu. Najlepiej więc jest ograniczyć spożycie słodzików do rozsądnego minimum.


 

źródło: 


Zobacz także

Myślisz, że on już cię nigdy nie zdradzi? A może oszukujesz samą siebie?

Co o tobie mówi twój charakter pisma?

Prostownica i suszarka, czy naprawdę niszczą włosy? Akcja „Jaki jest twój sekret pięknych włosów?” – wyzwanie #5

купить сиалис в интернет аптеке

20 mg cialis

http://steroid-pharm.com/masteron.html