„Muszę kupić jakiś dobry krem do twarzy” – łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Zapytaliśmy eksperta, na co zwrócić uwagę

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
21 marca 2018
Fot. iStock/andresr
Fot. iStock/andresr
 

W życiu każdej kobiety nadchodzi taki moment, kiedy patrzy w lustro i nie może uwierzyć własnym oczom. Owal twarzy nie jest już taki, jak kiedyś, wokół oczu pojawiły się kurze łapki, przy ustach widoczne są delikatne bruzdy, a czoło jakieś takie dziwnie pomarszczone się stało… Chociaż nie stało się to wszystko w jedną noc, nagle zaczęłaś to wszystko dostrzegać. Po głowie chodzi ci tylko jedna myśl: „Muszę kupić jakiś dobry krem do twarzy”. Łatwo powiedzieć, trudniej taki cudowny kosmetyk znaleźć. Czy się kierować przy wyborze? 

Po pierwsze: zdobądź wiedzę

Chcą walczyć z pierwszymi oznakami starzenia się skóry, musisz zrozumieć mechanizmy w niej zachodzące. To ważne, ponieważ dzięki temu łatwiej będzie ci znaleźć kosmetyk, który spełni twoje oczekiwania – wygładzi zmarszczki, nawilży skórę i poprawi kontur twarzy. Wraz z wiekiem dochodzi do zmniejszenia produkcji kolagenu i elastyny, przez co skóra traci swoją gęstość i jędrny wygląd. Idealny krem do twarzy powinien więc zawierać substancje, aktywujące naturalne procesy odnowy skóry, które stymulują produkcję kolagenu i elastyny, prowadząc do gruntownej przebudowy tkanek oraz wzmocnienia i zagęszczenia struktury skóry. Efekt? Grubsza, bardziej jędrna, sprężysta i wygładzona skóra.

Po drugie: szukaj we właściwym miejscu

Większość z nas swojego pierwszego kremu szuka w osiedlowej drogerii, zamiast w aptece. Najczęściej chodzi o cenę. Kosmetyki z apteki są na ogół droższe, ale nie bez powodu. Mają po prostu lepszy skład i skuteczniej działają. Idealnym przykładem są kosmetyki marki . „Możemy w sposób odpowiedzialny stwierdzić, że Neuronica jako marka apteczna zawiera w swoim składzie takie udziały procentowe składników aktywnych, które pozwalają wnioskować, że jej receptury są bardzo skuteczne w swoim działaniu” – zapewnia Basia Zapisek, technolog kosmetyków.

Po trzecie: czytaj skład

Doskonały krem przeciwzmarszczkowy musi zawierać w swoim składzie specjalne składniki, które przeciwdziałają procesom starzenia się skóry. Ich nazwy mogą wydawać się dziwne, dlatego lepiej wcześniej się z nimi zapoznać. Bo czy komuś mówi coś nazwa ? Nie? A szkoda, bo potrafi zdziałać cuda!

„MATRIXYL SYNTHE’6 jest silnym naturalnym  peptydem wzmacniającym syntezę sześciu głównych składników macierzy skóry i połączenia skórno-naskórkowego. Są to Kolagen I, Kolagen III, Kolagen IV, Laminina, Fibronektyna i kwas hialuronowy. Synteza ta poprawia architekturę tkanki, daje widoczny efekt gładszej i lepiej napiętej skóry, której drobne zmarszczki zostają wypełniane od środka. Ten szlachetny składnik preparatu został skrupulatnie przebadany we francuskim specjalistycznym laboratorium badawczym, które potwierdziło jego wyjątkową skuteczność. Stosowany jest on przez renomowane firmy w preparatach przeciwzmarszczkowych do twarzy. W serii Neuronica zastosowano go również w liftingu do ciała, aby w szczególny sposób zadbać o wygląd skóry widocznych partii ciała” – wyjaśnia technolog.

Warto zwrócić uwagę także na takie składniki, jak „CALMOSENSINE” oraz „PEPHA-TIGHT”. Ten pierwszy działa odprężająco i kojąco na mięśnie, dzięki czemu zapobiega procesowi pogłębiania i utrwalania się zmarszczek. Drugi natomiast to ekstrakt z mikroalg – napina i ujędrnia skórę oraz wspiera syntezę kolagenu dając natychmiastowy i długotrwały efekt liftingu. Jest także źródłem bogatych składników odżywczych (aminokwasów, antyoksydantów, witaminy C, B12 itp.).

Po czwarte: postaw na pewniaki

Wszystkie te substancje znajdują się w , który nie tylko intensywnie nawilża cerę, ale jednocześnie daje widoczny efekt liftingu. Zawiera też filtry przeciwsłoneczne i jest idealną bazą pod makijaż. Regularnie stosowany sprawi, że skóra stanie się gładsza i uniesiona, kontur twarzy wyraźnie zarysowany, a zmarszczki niemal niewidoczne.

Dla wzmocnienia efektu warto stosować także . Gdy ty będziesz smacznie spać, dobroczynne składniki będą wnikać głęboko w twoją skórę powodując, że twarz stanie się zdecydowanie bardziej napięta i jędrna. Unikalna, ekspercka receptura, zapewnia poprawę konturu twarzy, zwłaszcza wzdłuż policzków i linii szczęki. Chyba nic tak nie wprawia w dobry nastrój o poranku, jak młodzieńcze odbicie w lustrze, prawda?

Po piąte: daj sobie czas

Podstawowy błąd, jaki większość z nas popełnia, podczas stosowania jakichkolwiek kosmetyków, to zbyt szybkie ich odstawianie. Wydaje nam się, że jeśli spektakularnych efektów nie widać już po 2-3 dniach, krem nie spełnia naszych oczekiwań. „Minimalny okres, po którym możemy zaobserwować pozytywny efekt działania kosmetyku  to 5-6 tygodni systematycznej aplikacji. Najlepsze rezultaty widzimy po 2 miesiącach” – wyjaśnia Basia Zapisek, technolog marki . Chodzi o naturalny cykl odbudowy naskórka, który polega na zrogowaceniu zewnętrznej, najstarszej warstwy naskórka.

Po szóste: dobry krem potrafi więcej

„Skóra całego ciała (nie tylko twarzy) ulega procesowi starzenia. Często zdarza się, że  wiek osoby po operacjach plastycznych, wstrzykiwaniach, nastrzykiwaniach itp. likwidujących zmarszczki zdradza skóra reszty ciała- szczególnie dłoni. Warto więc zawczasu dbać o stan skóry dłoni  całego ciała i stosując kosmetyki o aktywności przeciwzmarszczkowej” – radzi technolog. Czy warto zatem smarować dłonie kremem przeciwzmarszczkowym, który normalnie nakładamy na twarz? Tak, to niegłupi pomysł, ale po co, skoro na rynku już istnieją takie kosmetyki?

Marka Neuronica przygotowała całą serię preparatów do ciała, w kładzie których znajdziemy „MATRIXYL SYNTHE’6”, „CALMOSENSINE” oraz „PEPHA-TIGHT” – wszystkie trzy cudowne składniki, które działają ujędrniająco na skórę. Skoro coś działa tak rewelacyjnie na zmarszczki na twarzy, to dlaczego nie użyć tego do całego ciała?  silnie napina i ujędrnia zwiotczałą skórę, stymulując jej mikrokrążenie zregeneruje i odżywia ciało oraz spowalnia proces jej starzenia. Efekt? Piękna skóra od stóp do głów.


 

Artykuł powstał we współpracy z marką Neuronica


Jak rozpoznać niestabilną emocjonalnie osobę

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 marca 2018
Fot. iStock/RyanJLane
Fot. iStock/RyanJLane
 

A nie jest to wcale takie trudne. Brak pewności siebie jest jedną z najważniejszych rzeczy, które wpływają na nasz wizerunek, poziom  zadowolenia z życia i stabilność emocjonalną. Jeśli dobrze poobserwujesz daną osobę, zorientujesz się, że „coś jest nie tak”, że jej nieśmiałość wynika z czegoś więcej niż delikatne usposobienie.

Kilka sygnałów niestabilności emocjonalnej

1. Pragnienie bycia w centrum zainteresowania

Jeśli masz prawdziwego, dobrego przyjaciela lub grupę przyjaciół, nie powinieneś czuć się źle z tym, że nie jesteś tak często zauważany, jak byś tego chciał.

Niestabilni emocjonalnie są w stanie zrobić wszystko, by być w centrum zainteresowania.

2. Wątpliwości co do swojego wyglądu

Wszyscy mamy złe dni i złe nastroje i istnieje wiele innych, niezależnych czynników, które mogą mieć wpływ na twój wygląd. Niestabilnie emocjonalnie osoba tego nie rozumie, stale wątpi, szuka potwierdzenia swojej atrakcyjności.

3. Troska o opinię kogoś innego

Mimo, że starają się sprawiać wrażenie, jakby było im „wszystko jedno”, niestabilni chcą, by myślano o nich jedynie dobrze. Nieustannie kontrolują i monitorują opinię innych na swój temat. Nie trawią krytyki.

4. Reakcja na odmowę

Nikt nie lubi odmawiać. Ale często zdarzają się sytuacje, kiedy czujemy, że ktoś odrzuca nasze propozycje celowo. Wysłuchanie negatywnej reakcji na twoje pomysły lub propozycje może naprawdę zaszkodzić twojemu poczuciu własnej wartości, szczególnie jeśli już zmagasz się z budowaniem swojej pewności siebie. Jeśli jesteś niestabilny emocjonalnie, reakcja jest jeszcze bardziej gwałtowna. Nie potrafisz zaakceptować odmowy. Reagujesz na nią złością lub agresją.

5. Wysokie oczekiwania

Osoby z zaburzeniami osobowości wymagają od siebie, ale i od innych naprawdę sporo. Jeśli oczekiwania nie są spełnione, wręcz teatralnie okazują rozczarowanie. To dość trudne dla ich otoczenia.

6. Zazdrość

Niestabilni często uważają, że ​​inni żyją dużo szczęśliwszymi życiem niż oni. Poczucie niezadowolenia z życia i z samych siebie  jest dla nich dość powszechnym zjawiskiem. Bliską osobę chcą mieć na własność, ale nigdy nie są do końca pewni szczerości jej uczuć. Zazdrość rządzi ich życiem.

7. Dewaluacja

Niestabilni uważają, że ich uczucia i problemy są najważniejsze. Lekceważą troski innych. Ich zdaniem tylko oni potrafią przeżywać prawdziwe dramaty, inni nie mają nawet o tym najmniejszego wyobrażenia. To bardzo krzywdzące, szczególnie dla ich najbliższych.

8. Nieumiejętność „bycia” w związku

Niestabilni myślą, że bliscy ludzie powinni ich kochać bez względu na wszystko i powinni być gotowi, aby przyjść im z pomocą w każdej chwili. Tymczasem każdy z nas ma własne pragnienia i wyobrażenia dotyczące relacji z ukochaną osobą.


Na podstawie:

 


Emocjonalny post matki opisuje życie wielu z nas. Być mamą to być strażniczką „wszystkiego”, zgadzacie się?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 marca 2018
Fot. iStock/pixdeluxe
Fot. iStock/pixdeluxe

Jeśli masz to szczęście, że masz wspaniałą mamę, to wiesz, jakie to uczucie, kiedy bliska osoba dba o to, byś zawsze była nakarmiona, ubrana, miała dach nad głową i była zdrowa. Mówiąc w skrócie, twoja mama prawdopodobnie włożyła wiele emocjonalnej pracy i cały ogrom fizycznego wysiłku w kształtowanie tego, kim dziś jesteś.

W postach na Facebooku , mama i blogerka Cameron Poynter przybliża niedowiarkom wiedzę na temat tego, co to znaczy być tą mamą, która jest dosłownie „opiekunem” wszystkiego, od szkolnych harmonogramów po emocjonalne bezpieczeństwo swoich dzieci. Bo bycie mamą to miłość i praca, lęk i szczęście, chwile wzruszenia i nadludzkiego wysiłku.

I miejmy nadzieję, że bycie tatą coraz częściej oznacza to samo.

Jestem opiekunem.

Jestem opiekunem harmonogramów. Ćwiczeń, zabaw i lekcji. Projektów, przyjęć i kolacji. Spotkań i zadań domowych.

Jestem strażnikiem informacji. Wiem, kto potrzebuje jedzenia 5 minut przed atakiem szału, żeby się uspokoić i kto potrzebuje przestrzeni, kiedy wpada w gniew. Wiem, czy są czyste ubrania, czy opłaciliśmy rachunki i czy nie mamy już mleka w lodówce.

(…)

Jestem opiekunem preferencji. Podobieństw i niechęci. Nocnych rytuałów i awersji do jedzenia. Wiem wszystko.

Jestem strażnikiem przypomnień. Żeby być uprzejmym, posprzątać po sobie śmieci, umyć swoje naczynia, zrobić swoją pracę domową, trzymać otwarte drzwi i wysłać kartkę z podziękowaniem.

Jestem strażnikiem rytuałów i wspomnień. Płatków z dyni i polowania na jajka wielkanocne. Jestem odbiorcą wywołanych zdjęć, kolekcjonerem specjalnych pamiątek i autorem listów do rodziny.

Jestem strażnikiem bezpieczeństwa emocjonalnego. Komfortu. Jestem nawigatorem złych nastrojów, przechowawczemu tajemnic i smoczkiem na lęki.

Jestem strażnikiem pokoju. Pośrednikiem w walkach, arbitrem sporów, pomocnikiem w komunikowaniu się, przewodnikiem po różnych osobowościach.

Jestem strażnikiem zmartwień. Ich i moich własnych.

Jestem stróżem dobra i zła, wielkiego i małego, pięknego i trudnego.

(…)Ale czasami ciężar rzeczy, które trzymam w sobie, ciągnie mnie w dół pod powierzchnię, dopóki nie usiłuję przełamać jej i zaczerpnąć oddechu.

Ponieważ te wszystkie rzeczy, które trzymam w sobie, nieustannie migoczą w głębi mojego mózgu, czekając aż je zapomnę. Rozpraszają moje myśli i nie pozwalają mi zasnąć, gdy nadchodzi czas odpoczynku.

Ponieważ wszystkie te rzeczy, które trzymam w sobie, są niewidzialne, nieuchwytne. Pozostają niezauważone i niepotwierdzone, dopóki ich nie przegapię. Nie są oni oceniane ani recenzowane przez sąd, ani nie są przez niego orzeczone. Ale bardzo często brane za pewnik.

Mój mąż i moi chłopcy są mili i hojni i bardzo mnie kochają. I to jest zdecydowanie najlepsza praca, jaką kiedykolwiek miałam. Ale czasami bycie Strażnikiem jest wyczerpujące. Ponieważ ciągle czujesz, że robisz to sama.

(…)

Wiem, że niewidzialna praca, którą wykonujesz, za którą nie dostaniesz dodatkowej pensji ani w której nie obowiązuje zwolnienie lekarskie, jest tym, co sprawia, że ​​świat się kręci.

Widzę cię.

 

sds


Zobacz także

Fot. iStock/drante

„Mam poczucie, że po raz kolejny biorą nas za debili, których zadowoli dodatkowe 300 złotych na dziecko”. Wokół programu Mama+

Fot. iStock/mihtiander

I cholera! Nie ma zmiłuj! Niech boli! Bo tutaj chodzi o moje marzenia!

Fot. iStock / Kuzmichstudio

Nie masz idealnego brzucha? Nie szkodzi. Poznaj triki gwiazd, które wiedzą co robić, by brzuch wyglądał lepiej

https://steroid.in.ua/

http://medicaments-24.net/

препараты для повышения потенции