Nastrojowi „swingersi”, czyli od radości do czarnej rozpaczy. Jak ich rozpoznać?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 czerwca 2016
Nastrojowi "swingersi", czyli od radości do czarnej rozpaczy. Jak ich rozpoznać?
Fot. iStock / DanielAzocar
 

Od frustracji po szczęście, od smutku po radość. Jeśli masz wśród bliskich osób takie, których nastrój zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, może być ci ciężko. W przypadku nastrojowych swingersów pewna jesteś tylko jednego: nigdy nie wiadomo, kiedy z milusińskich staną się obrażonymi i kiedy z wojennej ścieżki wstąpią na drogę pokoju. Co gorsze, oni sami też tego nie wiedzą.

Jak rozpoznać nastrojowego swingersa

Zmiany nastrojów są czymś normalnym: codziennie borykamy się z problemami, które wypływają na nasze samopoczucie i przeżywamy chwile radości, które poprawiają nam humor. To, co nie jest normą, to sytuacja w której nasze reakcje nie są adekwatne do tego, co się w naszym życiu wydarza, a przeżywane emocje są o wiele bardziej intensywne, niż powinny. Prowadzi to  do wielu niepożądanych konsekwencji w życiu i w relacjach z najbliższymi. Oto pięć znaków świadczących o tym, że ty. Lub osoba z twojego otoczenia może mieć zaburzenia dotyczące zmian nastroju. Nastrojowi swingersi:

1. Są kreatywni

Wiedzą, jak to jest odczuwać „skrajnie”, zarówno samotność jak i pełnię szczęścia. Jest to na tyle obciążające psychicznie, że najchętniej powiedzieliby, ba – wykrzyczeliby o tym całemu światu. Chcieliby przekazać nam w jakiś sposób, jak to jest odczuwać tak ekstremalne emocje. Osoby borykające się z ekstremalnymi wahaniami nastroju to często zdolni tancerze, lingwiści i artyści. Naukowcy z Harvard Medical odkryli korelację między zmianami nastroju i kreatywnością. Jeśli znasz nastrojowego swingersa, zachęcaj go aby znalazł kreatywne ujście dla swojego bólu, strachu i radości, dla emocji, które go wypalają.

2. Bywają duszą towarzystwa

Zaburzenia nastroju i ekstremalne wahania nastroju sprawiają, że emocjonalnym swingersom w towarzystwie zdarza im się brylować: być tymi, którzy zawsze mają najwięcej energii, najbardziej spektakularne pomysły i największą ochotę na ryzyko. Ale kiedy doskonały nastrój się niespodziewanie skończy i następuje względny spokój, stają przed konsekwencjami swojego postępowania: nadużywani alkoholu narkotyków, niezaplanowanych, znaczących wydatków lub innych niebezpiecznych lub autodestrukcyjnych zachowań.

3. Czasem boją się „wszystkiego”

Lęk napadowy jest powszechny u nastrojowych swingersów. Ich emocje są poza ich kontrolą, więc nie wiedzą kiedy opanują ich te najbardziej skrajne. Poczucie ogólnego niepokoju lub strachu, czy ataki paniki są charakterystyczne dla ludzi, którzy doświadczają skrajnych wahań nastroju. W relacjach z bliskimi skutkuje to obawą przed byciem ocenianym i krytykowanym, a także przed brakiem akceptacji.

4. Czasem przeżywają ogromny emocjonalny „dół”

I ten stan jest do opanowania najtrudniejszy, potencjalnie zagrażający życiu swingersów i przerażający dla tych, którzy patrzą z boku. Bardzo trudno jest rozmawiać z kimś w tak skrajnej depresji, więc zamiast tego, spróbuj okazać wsparcie słuchając i będąc blisko.

5. Nie uważają, że potrzebują pomocy

„Nic mi nie jest, naprawdę” – mówią, ponieważ sami nie potrafią w logiczny sposób wytłumaczyć swojego postępowania. Nie wiedzą dlaczego raz są zrozpaczeni, a za chwilę radośni. Niestety, tak skrajne i niekontrolowane zmiany nastroju są zaburzeniem wymagającym konsultacji specjalisty. Nastrojowi swingersi bardzo często cierpią z powodu zaburzonej pracy neuroprzekaźników w mózgu, prawidłową diagnozę i odpowiednią receptę wystawi wówczas tylko lekarz.

Jesteś w bliskiej relacji z emocjonalnym swingersem? Cóż, jeśli kochasz, jeśli lubisz, uzbrój się w masę cierpliwości i wyzwól w sobie pokłady ciepła. A przede wszystkim nie bierz do siebie zbyt osobiście tego, co mogłoby cię zranić.


10 sposobów na wyrzucenie z głowy kogoś, o kim myśleć już nie chcemy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 czerwca 2016
Fot. Flickr / Gábor Lengyel /
 

Jak to się  dzieje, że naszą głowę zajmuje ktoś, kto nas zranił, kto porzucił, odszedł. Chociaż nie chcemy, to jednak cały czas w głowie wracamy do obrazów, słów, które nadal sprawiają nam ból i powodują cierpienie. Nie chcemy już myśleć, chcemy taką osobę wyrzucić z naszej głowy, ale jednak nie potrafimy.

Znasz ten stan, kiedy leżysz w łóżku, marzysz, żeby zasnąć, a twoja głowa podsuwa ci po raz kolejny obrazy – kiedy on cię zranił, co powiedział. Analizujesz, co by było gdyby, jak mogłaś się zachować, a jednak tego nie zrobiłaś. Te wspomnienia bolą, nie pozwalają ci zasnąć. Wstajesz, chodzisz po domu. Pijesz ciepłe mleko, ale to nic nie daje. Kiedy znowu zostajesz sam na sam ze swoimi myślami, wracają te sceny, o których już przecież nie chcesz myśleć.

Nie chcesz sobie wyobrażać, snuć tysiąca różnych opcji twoich lub tej osoby zachowań. Wiesz, że to już się stało, że on cię zranił, że nie wróci i ty tego powrotu też nie chcesz, tak jak nie chcesz o nim myśleć. Wyrzuciłaś ze swojego życia, chcesz wyrzucić też z głowy. Jak to zrobić? Czy w ogóle da się zrobić?

Daj sobie czas

Tak wiem, że już, że natychmiast. Ale rzeczy, które wzbudzają w nas duże emocje nie mogą zniknąć z naszej głowy ot tak po prostu. Może samo pogodzenie się z tym, że to taki etap, że on siedzi w twojej głowie będzie pomocne. Zamiast z tym walczyć, pomyśl: „Ok, rozumiem, że to etap, że moja głowa musi to ogarnąć, przerobić na swój sposób”. Pozwól jej na to, oczywiście w granicach rozsądku. Nie ciągnij myśli, nie karm ich nowymi obrazami. Przychodzą, bolą. Ok. Z czasem zobaczysz, że będzie ich coraz mniej. Naprawdę.

Odłóż myśl na później

Kiedy zaczynasz o nim myśleć znajdź sposób, by te myśli odsunąć od siebie, odłożyć na później. Nim obrazy, które podsuwa ci głowa tobą zawładną pomyśl: „Dobra, najpierw zrobię listę zakupów, później o tym pomyślę”. To może być spisanie przepisu na ciasto, telefon odkładany, wysłanie ważnego maila. Coś co możesz właśnie zrobić w tym momencie i co jest ważne. Jest szansa, że myśl odkładana na później nie wróci, a jak wróci, znajdź kolejne zadanie. Załóż sobie: „Pomyślę o tym wieczorem”.

Znajdź sobie zajęcie

Bo zamiast myśleć wieczorem właśnie idziesz na basen, spotykasz się ze znajomymi. Najlepszym sposobem na zajęcie głowy jest znalezienie sobie wielu zajęć. Nie, że już na zawsze, ale na ten czas żałoby i smutku, który łatwiej jest przeżyć, gdy w naszym życiu dzieje się coś więcej poza rozmyślaniem na tym, co straciliśmy.

Poczekaj na to, co się wydarzy

Zamiast układać w głowie setki scenariuszy, co powiem jak go spotkam, co zrobię, jak się zachowam, zostaw to. Puść. Pomyśl, że przecież co ma być to będzie, nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego, a po co zajmować tym głowę i tracić energię. Co ma być to będzie i tyle, nie mamy na to wpływu. Naprawdę.

Daj myślom ramy czasowe

Pomyśl: „Dobra draniu, siedzisz mi w głowie, to dam ci 15 minut swojego czasu”. Nastaw budzik. Coś, co cię od myśli oderwie. Jest ci źle, ciężko? Myśli, które podsuwa ci głowa, pogłębiają ten stan. A czy jest on warty twojego cierpienia?

To tylko myśli

Warto o tym pamiętać, że nasze myśli to nie fakty. To tylko myśli i nie można brać za pewnik, że to, co myślimy, wydarzyło się naprawdę, że on tak właśnie nas postrzegał, że on nas powiedział. Jedna myśl goni drugą, to trudne, ale warto nabrać do nich dystansu. Pozwól myślom przepłynąć przez twoją głowę, nie fokusować się na żadnej z nich.

Odrzuć poczucie winy

Że może gdybyś ty inaczej, że może jakbyś zrobiła coś innego, czy powiedziała, to wszystko potoczyłoby się inaczej. To, co się dzieje, jest efektem serii wydarzeń, a nie jednego – twoim zdaniem błędnego ruchu czy słowa. Spójrz na całość sytuacji ogólnie, nie skupiaj się na szczegółach, a zobaczysz, że od pewnego czasu wszystko prowadziło do tego, co się wydarzyło. Wina zawsze jest po dwóch stronach, nigdy po jednej. Zapamiętaj to.

Poradź sobie ze złością

Istnieje teoria, która mówi, że nasze myśli o danej osobie podtrzymuje złość na nią.  To ona jest odpowiedzialna za to, że trudno nam przestać o danej osobie myśleć. Kiedy zdamy sobie z tego sprawę kiedy uporamy się ze złością uwolnimy głowę. Rozładuj złość w najbardziej odpowiedni dla siebie sposób – idź pobiegaj, pospaceruj, rozładuj emocje, które złości towarzyszą, a poczujesz się zdecydowanie lepiej.

Magia 90-ciu sekund

Kiedy wracają do ciebie myśli o tym, kto cię zranił, o kim chcesz zapomnieć, daj sobie 90 sekund. Podobno tyle czasu potrzeba na poradzenie sobie z emocjami i zapanowaniem nad złością, która te myśli wywołuje. 90 sekund to 15 głębokich oddechów. Policz je. Skup się na nich przez półtorej minuty, a poczujesz, że masz władzę nas własnymi myślami.

Znajdź myśl spokoju

Stwórz w swojej głowie obraz, w którym czujesz spokój. Zwizualizuj sobie to miejsce, poczuj się jakbyś była jego częścią. Możesz być wiatrem na szczycie góry, możesz być oceanem, który kołysze twoje myśli. Każdy z nas ma w głowie taką przestrzeń. Wracaj do niej, kiedy złe i toksyczne myśli zalewają ci głowę.

Nie musimy dać się zawładnąć własnym myślom, zwłaszcza tym, które odbierają nam energię, radość życia. Możemy nad nimi zapanować.


” Jesteście powodem do dumy, uśmiechu…”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
19 czerwca 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
Kochane dzieci,

Ty, Olu trochę ponad 17 lat temu pojawiłaś się na świecie, był to dzień bardzo wyjątkowy, zmienił w moim życiu wiele. Codziennie patrzyłem jak rozwijasz się, rośniesz, dawało mi to tyle szczęścia.
Trzy lata pózniej szczęście zostało podwojone, gdy urodził się Kacper. Razem spędzaliśmy chwile, śmialiśmy się, czasem płakaliśmy. Jesteście moim największym sensem życia, w każdej gorszej chwili myślę o Was. Jesteście powodem do dumy, uśmiechu, czasami też smutku, ale wiem, że gdyby nie Wy, moje życie było by nudne, szare. Chciałbym Wam po prostu podziękować, za to, że jesteście obok, nieważne w jakich chwilach, kocham Was.
Tata

 


„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Zobacz także

Powiedz, czego chcesz, o czym marzysz, co chciałabyś zmienić. Weź udział w naszej akcji #MiesiącKobiet

Absurdem jest dla mnie sytuacja, gdy kobieta chce zoperować się dla… mężczyzny. I nie ma znaczenia, że „zrobiłam tylko piersi”, bo on lubi duże

Rozwiązanie akcji „Lekcja przetrwania”

http://medicaments-24.net

http://danabol-in.com

лекарства для повышения потенции