Niech ten rok będzie rokiem silnych kobiet. Silnych, bo dbających w końcu o siebie

Redakcja
Redakcja
3 stycznia 2019
Fot. iStock/Maksym Azovtsev
 

Myślę sobie dzisiaj o tych wszystkich kobietach, które z nadzieją weszły w nowy rok. Jeszcze chwilę temu stały umęczone w kolejkach sklepowych przed świętami. Jeszcze gotowały barszcz o północy, piekły sernik i pakowały prezenty dla najbliższych, by na koniec, naprawdę zmęczone, nie mieć siły pomyśleć o sobie.

I przyszedł nowy rok. Jakie sobie dałyście obietnice? Że zadbacie bardziej o siebie? Że dacie sobie czas na odpoczynek? Że w końcu wy też będziecie dla siebie ważne? Ileż to już razy przysięgałyście sobie, że nie dacie się wkręcić w kołowrotek zadań, obowiązków i spełniania innych, a nie swoich potrzeb? I jak to jest, że najczęściej z końcem stycznia już nie pamiętamy, czego my chcemy, co miałyśmy zrobić tylko dla siebie?  Znowu skupiamy się na tym, by to innym wokół nas było lepiej. Kiedyś mnie to oburzało, myślałam: „Jak tak można nie myśleć o sobie!”. Dziś wiem, że taka jest nasza natura, że lubimy dbać o bliskie nam osoby.

Tyle tylko, że to wcale nie odbiera nam prawa do zadbania o siebie tak prawdziwie i szczerze. W końcu to związek z samą sobą jest tym na całe życie, jest jedynym pewnikiem, którego możemy się trzymać, więc dlaczego o ten związek nie zadbamy? Dlaczego nie zaopiekujemy się sobą? Nikt za nas tego nie zrobi, naprawdę. Najpierw my same musimy być dobre dla siebie, by inni tacy dla nas byli.

Żeby to zrobić, musimy zebrać w sobie siły. Każda obietnica będzie warta funta kłaków, jeśli będziemy nieustannie zmęczone, przeciążone. Nikt nie mówi, że teraz mamy rzucić wszystko i skupić się tylko na sobie. Chodzi o małe kroczki, które nauczymy się stawiać przez cały ten rok.

Zadbajmy o chwilę relaksu

Pięć minut dziennie, by stało się to nawykiem. To może być poleżenie w sypialni z zamkniętymi oczami. Warto poinformować wszystkich, że to czas tylko dla was, powiesić kartkę na drzwiach „nie przeszkadzać pod groźbą kary”. To może być kawa wypita w ciszy, książka wieczorem, kiedy nie mamy już w głowie prania, gotowania i sprzątania. Spacer. Po prostu. Zacznijcie od pięciu minut.

Zadbajmy o aktywność

Rzadko na to zwracamy uwagę, ale faktycznie, im jesteśmy starsze, tym bardziej przykute do samochodu, krzesła za biurkiem, kanapy czy fotela. Tymczasem ruch jest tym, co daje nam zdrowie, co pozwala cieszyć się dobrą formą przez długie lata. Wzmacnia nasz układ odpornościowy, daje zastrzyk endorfin, a tym samym chęć do działania. Nie trzeba wiele – 20 minut spaceru dziennie, może basen, siłownia? Kurs tańca? Zimą łyżwy z dziećmi, wiosną regularnie rowery? Kiedy tylko zwiększamy naszą aktywność, jesteśmy szczęśliwsi. Wiem, co mówię.

Zadbajmy o to, co jemy

I nie chodzi mi o żadne diety, odchudzanie się. Chodzi o świadomość, że to, czym karmimy siebie, jest niezwykle istotne. Wpływa na naszą kondycję, na nasz nastrój. Warto zastanowić się, co mamy na talerzu, czego jemy za mało, może brakuje nam jakichś składników? Często zmęczenie, które nas dopada i niechęć do podjęcia działań zmieniających nasze życie, jest wynikiem tego, że naszemu organizmowi brakuje istotnych minerałów. Tak rzadko o tym myślimy, a to podstawowa rzecz, o jaką w pierwszej kolejności warto zadbać.

Zobaczcie, przecież częste bóle głowy, zadyszka, sińce pod oczami, ospałość niekoniecznie muszą być objawami przemęczenia, może to być wynik niedoboru żelaza, a tego nie powinniśmy bagatelizować. Dlatego nie traćcie siły i energii na analizowanie, dlaczego brak wam mocy, dlaczego nieustannie czujecie się zmęczone, dlaczego po raz kolejny nie spełniacie obietnic danych sobie. Niech ten rok będzie inny. Niech będzie on rokiem kobiet silnych, bo dbających o siebie, o swoje samopoczucie i zdrowie. Zróbcie badania, jeszcze w tym miesiącu, te podstawowe wystarczą. Wesprzyjcie wasz organizm dodatkową dawką żelaza, która ukryta jest między innymi w rybach (łososiu, makreli, śledziu), jajkach, pełnoziarnistym pieczywie, zielonych warzywach i warzywach strączkowych.

W odbudowywaniu siły w tym nowym roku kobiety wspiera także:

producent wyjątkowego suplementu diety dla kobiet

Fot. Materiały prasowe

jest źródłem organicznego żelaza (II), witamin B2, B6, B12 i C, które przyczyniają się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia oraz do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego. Ponadto żelazo pomaga w prawidłowej produkcji czerwonych krwinek (z udziałem witaminy B6 i B12) i hemoglobiny. Ważnym składnikiem toniku jest witamina C, ponieważ zwiększa przyswajanie żelaza.

Dla kogo? Dla osób, które chcą utrzymać prawidłowy poziom żelaza we krwi. Polecany w stanach zwiększonego zapotrzebowania organizmu na żelazo – w momentach intensywnego wzrostu organizmu (dzieci), w czasie ciąży, karmienia piersią, a także przy diecie, która zawiera małą ilość tego składnika (np. wegetariańskiej).

Zalety: Zawiera dobrze przyswajalne żelazo. Nie powoduje zaparć. Produkt w stu procentach naturalny.



7 sygnałów, że powinnaś z nim zerwać, nawet jeśli bardzo go kochasz

Redakcja
Redakcja
4 stycznia 2019
Fot. iStock/lechatnoir
 

Czasami miłość po prostu nie wystarczy. I trzeba nauczyć się konfrontować z tą prawdą, jeśli pragniesz dojrzałości w swoich relacjach i związkach. Nie wszystko da się naprawić wytrwałością i uporem. Musisz pamiętać, że istnieją też inne czynniki, które sprawiają, że ludzie od siebie odchodzą, a miłość zostaje pokonana.

I oczywiście kompatybilność i dojrzałość mają z tym wiele wspólnego. Ty i twój partner możecie być głęboko zakochani w sobie nawzajem. Ale jeśli żadne z was nie jest wystarczająco dojrzałe, aby poradzić sobie z problemami życia codziennego, to wasz związek nie przetrwa. Bywa, że intuicja podpowiada nam, że partner, mówiąc kolokwialnie „nie rokuje”. Warto jej posłuchać.

7 sygnałów, że powinnaś z nim zerwać, nawet jeśli bardzo go kochasz

On mówi, że jesteś dla niego wszystkim

Nie możesz być czyimś „wszystkim”, ponieważ to jest po prostu niezdrowe. To zbyt duża presja. Musisz być w związku z kimś, kto ma życie poza związkiem.

Nie chce dorosnąć ani dojrzeć

Miłość jest dynamiczna. Nikt nie pozostaje taki sam przez cały czas trwania związku, chyba, że mocno się przed tym broni. I możesz być pewna, że jeśli twój partner cierpi na niedojrzałość, twoja miłość będzie dysfunkcyjna.

Jesteś jedyną osobą, która wkłada pracę w związek

To wysiłek zespołowy. Zawsze wymaga dwóch oddanych dusz. Jeśli jesteś jedyną stroną, która wkłada w relację wysiłek, być może powinnaś ponownie zastanowić się, o co tak bardzo się starasz. Zasługujesz na to, by zakochać się w kimś, kto kocha cię tak samo.

Macie sprzeczne cele życiowe

Wasze wizje przyszłości się różnią. Czujesz, że jesteś po prostu zawieszona w próżni relacji, w której nie możesz iść do przodu.

Funkcjonujecie w różnym tempie

To klasyczny przypadek, kiedy spotykasz miłość w nieodpowiednim momencie. Ty jesteś na innym etapie swojego życia, on – jeszcze gdzie indziej. Przez chwilę myślisz, że to się uda.

Nigdy nie możecie sobie zaufać

Można całkowicie zakochać się w kimś, komu nie ufasz. Jednak nie oznacza to, że jest to dla nas dobre. Jeśli nie możecie zaufać sobie nawzajem, to prawdopodobnie dlatego, że nie macie ku temu powodu… Coś w relacji nie funkcjonuje jak trzeba.

Nie masz motywacji, by się rozwijać

Zawsze musisz zakochać się w osobie, która sprawia, że ​​chcesz być kimś lepszym, że czujesz chęć rozwoju. Jeśli jesteś w gorszym stanie niż wtedy, gdy wchodziłaś w relację, to jest to dla ciebie niewłaściwy związek.


Na podstawie:


„Halo… Chyba potrzebuję pomocy”. Bardzo ważna kampania. Zobaczcie i włączcie się

Redakcja
Redakcja
3 stycznia 2019
Fot. Screen z YouTube /Wspieraj telefon

Każdego dnia odbierają setki telefonów. 14 z nich to te po próbach samobójczych nastolatków. Codziennie jakieś dziecko próbuje się zabić i to niejedno, a my – rodzice, zazwyczaj nie zdajemy sobie z tego sprawy. Nie dlatego, że jesteśmy „złymi” rodzicami, ale dlatego, że nie powtarzamy naszym dzieciom, że są dla nas najważniejsze, że mogą do nas przyjść z każdym problemem. Dla nas – dorosłych, to oczywiste, dla naszych dzieci już nie. 

Wiedzą o tym konsultanci telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. To oni przywracają wiarę w świat dorosłych, zwracają nam nasze dzieci dając im do zrozumienia, że jesteśmy obok, że zrobimy wszystko, by im pomóc. Ale najpierw ta pomoc biegnie linią telefoniczną. 116 111 to numer, który od dziesięciu lat pomaga dzieciom i nastolatkom. Może przestać działać, bo brakuje środków na jego utrzymanie. Ruszyła kampania „Wspieraj telefon”, bo utrzymanie numeru 116 111 to nasza wspólna społeczna odpowiedzialność. Może nasze dziecko tam nie zadzwoni, ale może kolega lub koleżanka ze szkoły naszego syna czy córki? Ich przyjaciel, przyjaciółka? Wystarczy SMS, wystarczy podać dalej tę informację. To już naprawdę bardzo dużo.

Obejrzycie spot kampanii. Mówi bardzo wiele. Zadbajmy o nasze dzieci.

Więcej na:


Zobacz także

Kolejny bestseller autorki Szantażu emocjonalnego i Toksycznych rodziców!

Przewodnik po gabinecie kosmetycznym

5 znaków, że czeka was wojna rozwodowa