Kilka nieoczywistych powodów, dlaczego nie możesz stracić na wadze

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 marca 2018
Fot. iStock/Anetlanda
Następny

Męczysz się, pocisz na siłowni, kupujesz buty do biegania, katujesz dietami i… nic. Wygląda na to, że naprawdę nic nie działa. Czego byś nie zrobiła, waga wciąż wskazuje tę samą liczbę, a centymetr bezlitośnie pokazuje ten sam obwód w talii. Czy wiesz dlaczego nie możesz schudnąć? Przyczyny mogą być mniej oczywiste niż ci się wydaje.

Nie używasz noża

Nasz mózg potrzebuje około 20 minut, aby zdać sobie sprawę, że coś zjedliśmy i oszacować, jak pełny jest nasz żołądek. Ale w ciągu tych 20 minut często udaje nam się jeść tyle jedzenia, że ​​w rezultacie nasz mózg zaczyna sygnalizować przejedzenie.

Co możesz zrobić : Podziel każdy posiłek na mniejsze kawałki i używaj noża. Po pierwsze, proces jedzenia będzie wolniejszy, a to poprawi trawienie. Po drugie, będzie ci się wydawało, że zjadłaś więcej, niż w rzeczywistości.

Oddzielasz białka od węglowodanów

Naczytałaś się o dietach i boisz się procesów gnicia jedzenia w żołądku? Poziom kwasu żołądkowego w uniemożliwia proces gnicia, a między żołądkiem i jelitem jest jeszcze dwunastnica, która doskonale trawi białka, węglowodany i tłuszcze w tym samym czasie.

Czego nie robić: Jeśli jesz białka i węglowodany osobno, twój układ trawienny nie będzie działał prawidłowo, a ty nabawisz się problemów żołądkowych zamiast widzieć pozytywne wyniki odchudzania.

Jesz za dużo zdrowej żywności

Tak, właśnie! Wydaje ci się, że to niemożliwe?

Możesz myśleć, że jeśli jesz tylko sałatki, ryby przyrządzane na parze i świeże owoce, nie powiniaś martwić się o linię, ale niestety sprawa wygląda inaczej.

Jedna łyżka oliwy z oliwek zawiera około 150 kilokalorii, w połówce dużego awokado jest taka sama ilość kalorii. Jeśli dodasz pomidor, ogórek i pestki dyni do sałatki, twoja „lekka przekąska warzywna” zamieni się w prawdziwą kolację o wadze 500 kilokalorii.

Co robić: Badania pokazują, że zbyt obfite posiłki, bez względu na to, czy jesz słodycze, czy warzywa, są niebezpieczne dla naszego zdrowia (i negatywnie wpływają na talięJ). Więc jeśli chcesz zachować formę, powinnaś zawsze zwracać uwagę na wielkość porcji.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Domowe sposoby na przebarwienia skórne

Redakcja
Redakcja
2 marca 2018
Fot. iStock/Jacob Ammentorp Lund
Następny

Przebarwienia na skórze powstają z różnych powodów. Na przykład w wyniku promieniowania ultrafioletowego, przewlekłych chorób wątroby, przyjmowania niektórych leków, w czasie ciąży lub po prostu z powodu starzenia się skóry. Przebarwienia na skórze są nieestetyczne, a jeśli pojawiły się w widocznych miejscach, mogą być źródłem kompleksów. Na szczęście istnieje kilka naturalnych sposób, by zmniejszyć ich widoczność.Zanim jednak zastosujesz którąś z poniższych metod, wykonaj próbę alergiczną na niewielkim fragmencie skóry. Skonsultuj się także z dermatologiem – być może twój przypadek wymaga wprowadzenia zaawansowanego leczenia.

Domowe sposoby na przebarwienia skórne

Przed rozpoczęciem walki z przebarwieniami, musisz oczyścić skórę. Idealnie sprawdzi się delikatny peeling, dzięki któremu usuniesz martwy naskórek. Tak przygotowana skóra będzie lepiej reagowała na rozjaśnienia.

Cytryna

Sok z cytryny to najlepszy składnik do rozjaśniania, oczyszczania i dezynfekcji skóry. Upewnij się wcześniej, że nie jesteś uczulona na cytrusy. Co dalej? Wystarczy wymieszać sok z cytryny ze śmietaną lub miodem i umieścić papkę bezpośrednio na skórze. Po 10 minutach zmyj mieszaninę wodą. Możesz także wymieszkać sok z cytryny z wodą i kilka razy w ciągu dnia przemywać nią twarz.  Dla wzmocnienia efektu możesz również połączyć sok z cytryny z sodą oczyszczoną i nakładać punktowo na przebarwione obszary.

Aloes

Roślina ta pomaga w regeneracji skóry, przyspiesza gojenie oparzeń i rozjaśnia plamy pigmentowe. Wystarczy wycisnąć sok z liści aloesu i nałożyć na skórę dwa razy dziennie.

Cebula

Cebula zawiera zarówno siarkę, jak i witaminę C – składniki, które pomagają zregenerować skórę i pozbyć się plam pigmentowych, a także wygładzić zmarszczki i zwalczyć trądzik. Wystarczy nałożyć sok z cebuli na konkretne obszary skóry i zmyć po 10 minutach.

Czosnek

Czosnek zawiera ogromną ilość olejków eterycznych, które pomagają rozjaśnić skórę. Pokrój ząbek czosnku na plasterki i pocieraj nim twarz.

Ocet

Ocet jabłkowy wyrównuje koloryt i wygładza skórę. Nałóż go wacikiem na przebarwione miejsca i zmyj wodą po około 20 minutach.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Ideał faceta? Oj, jest kilka cech, na którym nam, kobietom, zależy. I wcale nie są takie oczywiste

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
1 marca 2018
Fot. iStock/teksomolika

Aj, bo my baby tak mamy – narzekamy na tych naszych facetów. Wiecznie coś jest nie tak. A to źle się zajmuje dziećmi, a to za mało jest czuły, a to zapomina o urodzinach, a to mógłby się czasami domyślić, o co nam chodzi, a nie że my krok po kroku musimy ich prowadzić po meandrach kobiecej logiki i emocjonalności.

Przeczytałam ostatnio historyjkę, idealnie obrazującą nasze (umówmy się, że wcale niewygórowane) wymagania. Jedzie mąż z żoną, ona pyta: – Kochanie masz ochotę na kawę?. On na to, że nie. Więc ona obrażona patrzy się w okno, kiedy on w końcu przytomnieje i zauważa jej focha: – Kochanie, co ci się stało, że nie masz humoru – zagaduje. – Nic się nie stało, po prostu nie chciałeś ze mną wypić kawy! I zonk. On nie ma pojęcia o co chodzi. Przecież nie miał ochoty na tę cholerną kawę. Ale ty wiesz, że gdybyś to pytanie zadała przyjaciółće, ta pewnie bez mrugnięcia okiem by się zgodziła, bo wiedziałaby, że ty chcesz z nią usiąść i pogadać. Facet nie. Facet się nie domyśli. Niby to już wiemy, ale nadal trudno się nam z tym pogodzić. I mamy nieustanną nadzieję, że choć mówimy: „Nie, nic nie szkodzi, że nie kupujesz mi kwiatów”, to on jednak je kupi i nas zaskoczy.

Podobnie zresztą z wyjściem na imprezę: – Kochanie, w której sukience lepiej wyglądam – pytamy. – W jednej i drugiej dobrze – najczęściej słyszmy. No i dzięki za taką pomoc. On pewnie nawet specjalnie nie zwrócił uwagi, co mamy na sobie, a co dopiero skupił swoją uwagę, by ocenić jak wyglądamy. Foch. Już przez niego nie masz ochoty nigdzie wychodzić, a on i tak nie wie, o co chodzi. Eh ci faceci. No, ale jak bez nich żyć?

A gdyby tak istniał świat, w którym żyliby idealni mężowie? Spotkałam się ostatnio z przyjaciółkami. Zeszło oczywiście na facetów. Jaki ich zdaniem powinien być ideał faceta, z którym chciałyby się związać? Odpowiedzi wcale nie były oczywiste.

Wysportowany

Pierwsze co padło. Fizycznie nieustannie atrakcyjny i dbający o siebie. Nie tylko na początku, gdy poznajecie się, jak on ma 20 lat i jego ciało jest świetne. Chcemy, by ono nadal takie było, za kolejne 20 lat. Faceci nie rodzą dzieci, nie walczą z hormonami, nie tyją i nie chudną w ciągu jednego miesiąca po pięć kilo. A mimo to, im są starsi, im dłużej w związku, tym bardziej dziadzieją. Koło 40-tki, coś ich rusza – może mały kryzys, ale to i tak na chwilę najczęściej. Każda z nas wzdycha do tych, którzy są jak wino – z wiekiem wyglądają coraz lepiej i widać, że o siebie dbają. Tak, idealny facet, to taki, który nie zapomina, że warto być atrakcyjnym dla swojej żony.

Ogarnięty

– Jak mu mówię: „Kochanie ogarnij kuchnię” to żeby zauważył też kuchenkę do umycia i gary, które na niej stoją – mówi M. I wszystkie potakujemy głowami. Bo ogarnięty, to znaczy – jak zajmuje się dziećmi, to może też w tym czasie zrobić obiad, wstawić pranie i przetrzeć podłogę w przedpokoju. A oni zawsze tylko jedno – sfokusowani na konkretnym zadaniu i nic poza nim nie widzą, a później się dziwią, że my zamiast wychwalać i nosić na rękach wpadamy do domu i od progu mamy skrzywioną minę. Okej, dzieci szczęśliwe, ale to nie znaczy, że ja mam się teraz przykleić do podłogi i ogarniać syf całego dnia. Tak, idealny facet mógłby być bardziej ogarnięty i widzieć więcej.

Czuły

– Czy wy też tak macie, że jak się do niego przytulacie, to od razu i ZAWSZE wkłada wam łapę w cycki albo w majtki? – pyta B. I znowu zgoda. Okazuje się, że faceci, których znamy działają dokładnie według takiego samego schematu. Siedzicie wieczorem, leci jakiś film, chcecie się przytulić – tak po prostu być blisko, a tu ciach. Ręka pod waszą bluzką albo w spodniach. Czułość panowie, to nie tylko nasze cycki i tyłek, ale też po prostu pogłaskanie po głowie, zamknięcie nas w waszych ramionach, żebyśmy mogły poczuć się ciepło i bezpiecznie. A jak będziemy chciały, żebyście dotykali naszych piersi – spokojnie, powiemy wam o tym, na pewno.

Z pasją

– Nic tak nie rozczarowuje jak facet bez pasji – mówi K., po rozwodzie, nie wytrzymała, że on zadowalał się siedzeniem na kanapie i patrzeniem w telewizor. – To było straszne. Myślałam, że nasze życie będzie ciekawe, że będziemy siebie nawzajem nakręcać. Tymczasem ja chodziłam na kurs tańca, uczyłam się angielskiego przez internet, a on siedział w domu i co najgorsze w ogóle mu to nie przeszkadzało. W końcu pracował – to była jego ulubiona i jedyna wymówka.

Dlaczego związki się rozpadają? Bo pojawia się w nich nuda. Nuda codzienności. To zupełnie coś innego niż znana i bezpieczna rutyna – dzieci, praca dom, ale gdy on robi coś więcej poza tą rutyną – to świetnie. Niech chodzi na siłownię, biega, zrobi patent żeglarza – cokolwiek. Ale niech nadal zaciekawia, niech jest dla nas interesujący. Myślę, że każda kobieta w długoletnim związku chciałaby, by jej facet miał pasję. Facet z pasją jest zdecydowanie bardziej atrakcyjny niż ten bez.

Waleczny

Może nie jak ci panowie żyjący setki lat temu, którzy mniej lub bardziej skutecznie odpierali ataki wrogich plemion. – Facet powinien umieć walczyć o swoje – skwitowała pytanie o ideał faceta A., tym samym wywołując wśród nas dyskusję nad kolejną butelką wina. To, czego niemal wszystkie (bo nie chcę generalizować) oczekujemy od naszego faceta, to poczucie bezpieczeństwa. Jak świat długi i szeroki kobiety właśnie po to wchodzą w związki. Jasne, że jesteśmy Zosie Samosie, że same o siebie potrafimy zadbać, ale kiedy pozwalamy, by ktoś zagościł w naszym życiu na stałe, to oprócz miłości najważniejsze jest dla nas bezpieczeństwo, które daje nam partner. A skąd możemy mieć pewność, że nam je da? Wystarczy spojrzeć, czy umie walczyć o swoje, czy wie czego chce, jest pewien swoich decyzji i nie wycofuje się przy byle porażce.

Feminista

A już waleczny feminista – ideał. Który rozumie, że prawa kobiet są ważne, że nasza potrzeba niezależności i wolności jest czymś zupełnie naturalnym. To taki gość, który nie pyta: „Kochanie, wstawiłaś pranie?”, tylko sam pakuje brudy do pralki, a później je wiesza na suszarce. Rozumie, że się różnimy, że jesteśmy inni, ale to dla niego nie znaczy, że kobiety są słabsze, a przez to jeden poziom rozwoju niżej. Nie. Jest dla nas partnerem, który cudownie, jak otworzy nam drzwi, poda płaszcz, ale robi to z miłości, z szacunku do nas, a nie dla podkreślenia siły i przewagi swojej płci.

Wyszło nam na to, że idealny facet to: waleczny feminista z pasją, który jest czuły, wysportowany i ogarnięty, bo na przykład nie zapomina odebrać dzieci ze szkoły (dodała B.). Ideał na miarę dzisiejszych czasów. Eee, i może mieć wady. Może rozrzucać skarpetki, zostawiać kubek po kawie tam, gdzie skończył ją pić. Nie szkodzi. My też panowie jesteśmy świadome swoich wad i słabości. Każdy je ma. Gdybyśmy byli perfekcyjni, to jakie życie byłoby nudne. Ale gdyby faceci czerpali z tych cech idealnych garściami… Hmm, miło by było.


Zobacz także

Jak się pozbyć pajączków – kilka naturalnych metod

Lubisz żuć gumę? Nie przesadzaj z tym, bo możesz sobie zaszkodzić na 6 różnych sposobów

Kochajcie mnie wszyscy! 15 zasad niepoprawnej konformistki

pharmacy24.com.ua/kamagra/kamagra-polo

fashioncarpet.com.ua

мужская виагра