„Przepraszam, ale muszę już iść”. Dlaczego kobiety odchodzą od mężczyzn, których kochają

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 października 2017
fot. iStock/max-kegfire
 

„Kocham cię, ale muszę odejść”. Zdarzyło wam się wypowiedzieć słowa, które na pozór brzmią jak szaleństwo? Czasem wewnętrzy głos podpowiada nam, że rozstanie jest jedynym możliwym rozwiązaniem. Bo miłość, choć wielu z nas postrzega ją jako najważniejsze i najpiękniejsze, co może nam się przydarzyć, nie jest wszystkim. I czasem po prostu nie wystarcza. Ta świadomość prowadzi nas do podejmowania decyzji, które choć niezrozumiałe dla innych, często dla nas samych okazują się zbawiennie.

Dlaczego kobiety odchodzą od mężczyzn, których kochają

Samotność

Samotność w związku z ukochanym partnerem, to okropne, destrukcyjne uczucie. Prowadzi do frustracji, do kwestionowania własnej wartości, do negatywnego postrzegania samej siebie i utraty wiary w dobrą miłość, dobry związek. Jeśli twój partner nie potrafi/nie chce cię wspierać, nie ma go, kiedy go potrzebujesz, to jest bardzo zła wróżba dla waszej relacji. Zatracając się mocno w uczuciu do drugiej osoby, pozwalamy jej stać się całym naszym światem. Gdy odpowiedzi z drugiej strony brak – przestajemy wierzyć, że ta miłość jest odwzajemniona.  Emocjonalna nieobecność partnera i jego nieuwaga boli bardziej niż kłótnie i brak zrozumienia.

Poczucie bycia niedocenianą

W dobrym związku czujesz, że jesteś rozumiana, akceptowana, szanowana i wspierana. Że to, co robisz, mówisz, jest dla twojego partnera ważne. Mamy w sobie naturalną potrzebę bycia podziwianymi przez tych, których kochamy. Dzielimy się ze sobą naszymi sukcesami w nadziei, że i druga osoba będzie z nas choć trochę dumna. To dla nas istotne. Jeśli czujesz, że czegokolwiek dokonasz, nigdy nie będziesz wystarczająco dobra, jeśli twój wysiłek i zaangażowanie nie są zauważane, identyfikujesz to jako nieodwzajemnione uczucie.

Poczucie, że go nie pociągasz

Intymność jest szalenie ważnym aspektem każdej poważnej relacji. Jeśli coś nie gra jak trzeba w tej sferze, natychmiast przekłada się to na pozostałe elementy związkowej układanki. Nie ma nic gorszego niż świadomość, że jesteś jedyną osobą w tej relacji, która odczuwa pożądanie i pragnienie bycia blisko. Nieudane życie seksualne, jego brak lub „niedopasowanie”partnerów to jedna z głównych  i najbardziej bolesnych przyczyn rozwodów.

Dojrzałość

Samoświadomość jest cudownym stanem, ale również trudnym i obfitującym w zaskakujące decyzje. Możesz przeżyć z kimś wiele lat, w uśpieniu, nie wiedząc, czego tak naprawdę pragniesz i czy jesteś szczęśliwa. Wydaje ci się, że masz wszystko, o czym marzyłaś, aż nagle przychodzi moment, w którym zaczynasz rozumieć, że jest zupełnie inaczej. Być może dzieje się tak na skutek jakiegoś przełomowego wydarzenia. Nagle zaczynasz wprowadzać w swoją codzienność zmiany, których on nie rozumie i nie chce rozumieć.  Masz również świadomość, że on się już nie zmieni. Nie możesz liczyć na jego wsparcie, ale wiesz także, że już się nie cofniesz z tej na nowo odkrytej drogi do spełnienia. Przychodzi chwila, w której po prostu musisz odejść, dla siebie samej. I wbrew pozorom, to jest bardzo dojrzała decyzja.

Nieobecność

Dużo mówimy o tym, że w związku powinniśmy dać sobie więcej przestrzeni na nasze osobiste pasje, czas dla siebie, samorozwój. Ale niektórzy z nas mają na tym punkcie prawdziwą obsesję. Mimo to, najczęściej wiążą się z osobami, których największym pragnieniem jest być możliwie najbliżej ukochanego. W pewnym momencie następuje nieuniknione – jedna ze stron relacji oddala się, staje się nieobecna.  „Dozuje”partnerce czy partnerowi swoją obecność, uwagę, zaangażowanie.  To, co dla jednych wygodne, dla drugich staje się trudne i niezrozumiałe, przysparza cierpienie. Wolimy odejść niż czuć się jak opcja, a nie priorytet.

Czasem rozstanie jest impulsem, który popycha nas do walki o dalsze zmiany „na lepsze”.  I mimo, że kochasz, musisz odejść.


 

Na podstawie:


„Ty gruba ku…, kto by cię chciał”, czyli jak wygląda przemoc. Poruszający list ofiary przemocy do znanej psycholożki, Doroty Zawadzkiej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 października 2017
Fot. istock/slkoceva
 

Kilka dni temu psycholog Dorota Zawadzka opublikowała na swoim profilu list od czytelniczki, która opisała swoje życie z partnerem – oprawcą.  Kobieta wyjaśniła, że jej celem było nagłośnienie problemu i przekonanie innych ofiar przemocy, by zdecydowały się mówić o swoich trudnych doświadczeniach, by podjęły walkę o siebie same, o swoje bezpieczeństwo, a także o szczęście i spokój swoich dzieci.

Jak wygląda życie z domowym katem? Wiele internautek podzieliło się z Dorotą Zawadzką swoimi osobistymi doświadczeniami. Wiele z nich napisało „tak wygląda również moje życie”. „Zabiorę ci dzieci wariatko!”, „Nie martw się znajdziemy ci nowa mamusię.”, „Jesteś beznadziejna!” – ile z nas słyszało właśnie te słowa?…

Przeczytajcie koniecznie ten poruszający wpis, może i w waszym otoczeniu znajduje się ktoś, kto od dawna potrzebuje pomocy, uświadomienia sobie, że nie może dłużej tkwić w wyniszczajej relacji.


Zródło: Facebook/Dorota Zawadzka

 


Mgła mózgowa. Jeśli często zapominasz i masz problemy z koncentracją, być może to zjawisko dotyczy również ciebie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
13 października 2017
Fot. iStock/Dziggyfoto

Dopada głównie osoby cierpiące na niedoczynność tarczycy oraz Hashmito, ale nie tylko. Pojęcie „mgły mózgowej” nie jest szczególnie często używane przez specjalistów, pojawia się natomiast w różnego rodzaju artykułach dotyczących naszego zdrowia. Warto wiedzieć czym jest to zjawisko, szczególnie, że jego objawy mogą budzić nasz niepokój i chęć sprawdzenia, czy na pewno „wszystko z nami w porządku”.

Objawy

O „mgle mózgowej” możemy mówić jeśli:

– zdarza ci się zapomnieć o czym rozmawiałeś godzinę temu albo nie możesz się skupić podczas rozmowy,

– zauważyłeś, że nieco więcej czasu niż zwykle zajmuje ci zrozumienie tego, co ktoś do ciebie mówi lub tego, co czytasz,

– łapiesz się na tym, że mylisz imiona znajomych,

– dłużej niż zwykle przyswajasz nowe informacje,

– nie potrafisz się „wysłowić”, bo trudno ci sformułować czytelnie własne myśli.

Skąd to się bierze

Mgła mózgowa najczęściej towarzyszy chorobom  autoimmunologicznym, które powodują stan zapalny naszego mózgu, co znacznie osłabia jego prawidłowe funkcjonowanie. Inaczej mówiąc, mózg traci zwykłą sprawność.

Co możesz zrobić

Podstawową sprawą jest oczywiście zadbanie równowagę każdego z „podsystemów” naszego organizmu (np. należy wyrównać niedobory witamin, monitorować poziom cukru we krwi, zadbać o prawidłową gospodarkę hormonalną, obniżyć poziom stresu). Ale trzeba również pamiętać o tym, że sprawność mózgu zależy od tego, czy go…ćwiczymy. Rozwiązujmy krzyżówki, czytajmy, uczmy się tekstów na pamięć.

Nie zapominajmy, że mgła mózgowa to pojęcie opisujące symptomy, a nie schorzenie. Jeśli zauważymy u siebie jej objawy, poza leczeniem choroby podstawowej zajmijmy się aspektami pozamedycznymi, czyli naszymi strategiami radzenia sobie ze stresem, umiejętnością efektywnego odpoczywania oraz eliminacją z naszego otoczenia zbyt dużej liczy bodźców.


 

Na podstawie: 

 


Zobacz także

Regulamin konkursu „Eko, to się dziedziczy”

Przysięgam, moje dzieci wpędzą mnie pewnego dnia do grobu. Albo wyląduję w wariatkowie!

Jak umiejętnie wypoczywać? Akcja „Kocham podróże, kocham swobodę”. Dzień #14 [29.05]

https://cialis-viagra.com.ua

лучшие препараты для улучшения потенции

виагра недорого