On umiera właśnie na katar? Trudno w to uwierzyć, ale ma do tego prawo

Redakcja
Redakcja
27 lutego 2018
Fot. iStock/Paul Bradbury
 

Znacie to? On ma katar, kaszle, pierwsze objawy grypy i koniec. Leży. Umiera. Nie jest w stanie nic zrobić, jakby przeziębienie odebrało mu funkcje życiowe. Żartujemy z tej męskiej grypy, z tego umierania na katar twierdząc, że szybciej nas zabiorą do wariatkowa z powodu jego narzekania.

Czas skończyć chyba z tym dogryzaniem i żartami. Przeprowadzone badania sugerują, że mężczyźni mają słabszą niż kobiety odporność na wirusy układu oddechowego, co może wyjaśniać ich złe samopoczucie w czasie wydawałoby się zwykłego przeziębienia.

 

Okazuje się, że kobiety mają lepszy układ odpornościowych niż mężczyźni, co zawdzięczają gospodarce hormonalnej. Estradiol i estrogeny – hormony, które są najbardziej widoczne w kobiecych ciałach – łagodzą objawy grypy.

Tymczasem męskie hormony mogą uniemożliwić mężczyznom odpowiednią reakcję na szczepionki przeciwko grypie. Profesor Kyle Sue, zajmująca się „męską grypą” powołuje się na badania z 2013 r., w którym naukowcy z Uniwersytetu Stanford wykazali, że mężczyźni z wysokim poziomem testosteronu rzadziej niż kobiety decydują się na szczepionki przeciwko grypie.

Ale czy osłabiony układ odpornościowy oznacza, że ​​objawy grypy są trudniejsze do zniesienia dla mężczyzn niż dla kobiet? Choć wydaje się, że kobiety szybciej niż mężczyźni zapadają na grypę, dowody sugerują, że ból, który odczuwają podczas choroby, jest zupełnie inny.

„Ludzie myślą, że kiedy zachorujemy, to wirus odpowiedzialny jest za pojawiające się objawy, jednak często te objawy wynikają z reakcji immunologicznej” – powiedziała Sabra Kelin, biolog z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health. „Komórki zatykające nasze drogi oddechowe, białka powodujące stany zapalne, gorączkę i dreszcze – to wszystko jest odpowiedzią immunologiczną na wirusa grypy. U mężczyzn  reakcja na objawy trwa dłużej i jest bardziej intensywna niż u mężczyzn”.

I co wy na to, drogie panie?


źródło: inverse.com

 


On zbliża się do 40-tki, a ty wciąż liczysz, że wydorośleje? Tych nawyków już nie zmienisz

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
27 lutego 2018
Fot. iStock/marcoventuriniautieri
Następny

„Trochę z niego dzieciak, ale po ślubie, jak urodzą się dzieci, to na pewno mu się odmieni” – zapewniała siebie jeszcze kilka lat temu W.. Dziś nie ma w T. żadnego oparcia. Owszem, dziećmi się zajmie, bo i zachowuje się jak ich równolatek, ale poza tym raczej liczyć na niego nie można. Sygnałów, że T. jest klasycznym Piotrusiem Panem, było wiele. W. jednak zawsze liczyła, że ślub i nowe obowiązki, wynikające z założenia rodziny, wpłyną na niego i w pewnym momencie po prostu będzie musiał wydorośleć. 

Jeśli i ty masz do czynienia z facetem, który nie do końca rozumie, czym jest dorosłość, nie trać czasu. On najprawdopodobniej nie zmieni swoich nawyków. W Nibylandii jest mu po prostu dobrze. My, kobiety często jednak sądzimy, że uda nam się zmienić faceta i jego sposób bycia. Niestety – marne szanse. Oto zachowania, z których Piotruś Pan nie wyrasta.

Mamine głaskanie po główce

Facet, który nie chce dorosnąć, nie będzie też chciał zerwać pępowiny z matką. Oczywiście, wszyscy czasem potrzebujemy rady kogoś starszego, bardziej doświadczonego, kogoś, do kogo mamy zaufanie. Jednak, jako dorośli ludzie na ogół potrafimy  (i chcemy!) sami podejmować decyzje. Szczególne te kluczowe. Niektórzy faceci będą jednak zawsze prosić o radę swoją matkę. Nie dlatego, że są maminsynkami, ale dlatego, że nie chcą wyjść ze swojej bezpiecznej enklawy. Nic tak przecież nie osładza życia, jak mamine głaskanie po główce.

W najgorszej opcji on w ogóle nie będzie chciał się od matki wyprowadzić, więc jeśli macie zamieszkać razem, to tylko w jego rodzinnym domu. Co z tego, że macie oddzielne wejścia? Nie zdziw się, jeśli to ona będzie prać jego ciuchy i przygotowywać najpyszniejsze obiady na świecie. Fajnie, że pojawiłaś się w jego życiu, ale ty WYMAGASZ, a mamunia nie.

Zobowiązania? A co to?

W dorosłym życiu trzeba przestrzegać pewnych zasad. Np. musimy płacić podatki i rachunki. Jeżeli weźmiemy coś na kredyt, musimy regularnie spłacać raty. Niektórzy jednak nie zaprzątają sobie takimi rzeczami głowy. Jeżeli związałaś się z facetem, który nie rozumie czym są takie zobowiązania, przygotuj się na kłopoty i długi. Ach! No i nie licz na to, że znajdzie jakąś sensowną pracę, w której na dłużej zagrzeje miejsce. To są dla niego zbyt poważne sprawy. Zbyt trudne i… skomplikowane. Żeby móc utrzymać się na jakimkolwiek stanowisku, trzeba być odpowiedzialnym. On woli raczej inne rozrywki.

Co więcej, jeśli widzisz (albo wyraźnie ci to zakomunikował), że ten facet nie nadaje się do małżeństwa, przestań się łudzić, że ślub cokolwiek zmieni. To nie jest tak, że gdy Piotruś Pan spotyka cudowną kobietę, nagle ma potrzebę bycia głową rodziny, księciem na białym koniu czy choćby pantoflarzem. Nie, nie, nie. On dalej będzie sobą – niedojrzałym chłopcem z muchami w nosie.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

6 rzeczy, których potrzebuje twoje dziecko, żeby dobrze się rozwijać i mieć szczęśliwe dzieciństwo

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
27 lutego 2018
Fot. iStock/Todor Tsvetkov

Wychowujesz swoje dziecko tu i teraz. Masz prawo popełniać błędy, nie wiedzieć, jak postępować, szukać odpowiedzi na swoje pytania. Z myślą o świadomych rodzicach powstał blog Akademii 5.10.15. Miejsce, w którym można dowiedzieć się wiele na temat potrzeb dziecka. Znajdziesz tam teksty i porady dla rodziców, pomysły na spędzanie czasu z dziećmi, a także mnóstwo informacji i inspiracji. Im szybciej zrozumiesz, co jest ważne dla niego, tym lepiej. Pamiętaj, kształtujesz człowieka, więc zrób to najlepiej, jak potrafisz. Oto kilka rzeczy, których potrzebuje twoje dziecko, żeby dobrze się rozwijać i mieć szczęśliwe dzieciństwo:

Przyjazne przewodnictwo

Twoje doświadczenie życiowe czasem zmusza cię do szybkiej reakcji. Nic dziwnego, chciałabyś przecież uchronić swoje dziecko przed całym złem tego świata. Ważne jednak, żeby nie przedobrzyć. Musisz zapewnić mu bezpieczeństwo, ale nie możesz trzymać pod kloszem. Bądź dla niego przewodnikiem, ale nie zmuszaj go, żeby było twoją wierną kopią. Pozwól dziecku wyrażać swoje zdanie i rozmawiaj z nim. A przede wszystkim – nie powielaj utartych schematów, które mogłaś wynieść z domu. Być może twoje dziecko potrzebuje czegoś innego.

Swobodna zabawa

Niektóre dziecięce zabawy mogą wydawać ci się bezsensowne. Tymczasem dla dziecka, są nie tylko rozrywką, ale także nauką. Nie bez powodu mówi się, że bez swobodnej zabawy dziecko nie może się prawidłowo rozwijać. Kusi nas, rodziców, by wypełnić dzieciom dzień po brzegi – zapisujemy je na różne zajęcia dodatkowe, wymyślamy różne atrakcje, wycieczki. Owszem, to wszystko jest ważne i potrzebne. Musimy jednak pozwolić im także na swobodną zabawę, by wedle własnych potrzeb korzystało ze swoich zmysłów i rozwijało poszczególne umiejętności. Niech poznaje też świat na swój sposób.

Przytulanie

Co czujesz, kiedy przytula cię ktoś bliski, jak partner, dziecko lub mama? Ogarnia cię spokój? Radość? Czujesz się bezpiecznie? Dokładnie to samo czuje twoje dziecko, gdy je przytulasz. Kontakt fizyczny z drugim człowiekiem potrafi zdziałać cuda. Dzieci potrzebują go niemalże tak samo, jak powietrza. Dzięki niemu lepiej się rozwijają, są szczęśliwsze i spokojniejsze. Kiedy nie wiesz, co masz zrobić, przytul je. Da mu to więcej, niż reprymenda czy niespodziewany prezent. I nigdy, przenigdy nie odtrącaj dziecka, które chce się przytulić.

Bezwarunkowa akceptacja

Być może trochę inaczej wyobrażałaś sobie macierzyństwo. Chcąc nie chcąc porównujesz swoje dziecko z innymi i masz mieszane uczucia. Pamiętaj, żeby akceptować swoje dziecko bezwarunkowo i na każdym kroku okazywać mu miłość. Pracujcie razem nad zachowaniami, które są niewłaściwe, kształtuj jego charakter i pomagaj odnaleźć się w świecie, ale zawsze podkreślaj, że cokolwiek zrobi, zawsze będziesz je kochać. Powinno wiedzieć, że nie musi „zasłużyć” na twoją miłość i akceptację.

Samodzielność

Ileż to razy wyręczałaś w czymś swoje dziecko, żeby było szybciej lub sprawniej? Każdy, kto choć raz wycierał rozlany jogurt z podłogi, bo „mamo, ja sam otworzę” lub czekał kwadrans w kurtce w przedpokoju, bo „mamo, ja sama się ubiorę”, doskonale wie, że nauka samodzielności wymaga od rodzica sporo cierpliwości. Warto jednak zagryźć zęby i pozwolić dziecku wykonywać różne czynności. Tak, będzie to trwało dłużej. Tak, najprawdopodobniej powstanie bałagan. Tak, jest duża szansa, że kilkanaście/kilkadziesiąt pierwszych prób skończy się porażką. Ale co będzie potem? DUMA. Samodzielność jest w życiu niezwykle ważna. Im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej i dla ciebie, i dla niego.

Niewidzialny przyjaciel

Masz wrażenie, że twoje dziecko z kimś rozmawia w trakcie zabawy? A może ostrzega cię, żebyś przypadkiem nie nadepnęła lub nie usiadła na Zosi/Tomku lub szykuje dodatkowe miejsce przy stole dla kogoś? Spokojnie, to nie duchy. Twoje dziecko ma po prostu niewidzialnego przyjaciela, którego stworzyło w swojej wyobraźni. Nie obawiaj się, że ze zdrowiem psychicznym twojego dziecka jest coś nie tak – to zupełnie naturalne zjawisko. Niewidzialny przyjaciel jest po to, by było raźniej. Poza tym, za pomocą „Zosi” lub „Tomka” twoje dziecko chce ci pokazać, jakie ma potrzeby emocjonalne, ponieważ bardzo często nasze pociechy identyfikują się z wymyślonym przyjacielem. Nie oznacza to też, że dziecko ma zbyt wybujałą fantazję lub nie potrafi nawiązać relacji z prawdziwymi rówieśnikami. Nie krytykuj dziecka i nie upominaj go, żeby nie rozmawiało z powietrzem. Obserwuj jego zabawę i sama się do niej przyłącz. Zobaczysz, jaki uśmiech wywołasz na jego twarzy, jeśli zaczniesz z powagą traktować jego niewidzialnego przyjaciela.

Chcesz być lepszym rodzicem? Odwiedź Akademię 5.10.15. i dowiedz się więcej:

Z dzieckiem na zakupach

Wyzwanie: Z dzieckiem na zakupach

happy mother and daughter playing at home in tent

Jak rozpoznać, że dziecko cię kocha?

Children's games room.

Czy każde dziecko musi lubić przedszkole?

Mother and daughter reading book

Książki w życiu dziecka

 


Artykuł powstał we współpracy z Akademią 5.10.15


Zobacz także

Im nawet kryzys gospodarczy nie straszny. Poznajcie najzdrowszy naród na świecie

Jesteśmy, jak rozkołysane żaglówki. Szkoła na jakiś czas staje się dla nas przystanią, za którą zatęsknimy

„Nie mów, że nie masz siły, ale walcz. Ważyłam 120 kg, dziś biegam maratony. Człowiek może wszystko”