Blask last minute

be organic. be natural. be you
be organic. be natural. be you
23 grudnia 2017
Fot. iStock / RossHelen
Fot. iStock / RossHelen
 

Do 20.00 lukrowałaś z dziećmi pierniczki. Do 22.00 sprzątałaś po zabawie. Do północy lepiłaś pierogi. Do 2.00 zeszło z grzybową i potajemnym pakowaniem prezentów… Stop. Kopciuszek wracał najpóźniej o północy, i to po balu. A Święta i bale nadal przed tobą. Zrób się na bóstwo w 24 godziny.

Po pierwsze: wyśpij się

Sen to czas, kiedy skóra intensywnie sie regeneruje. Potrzebny jest każdego dnia, ale już jedna noc potrafi zdziałać cuda. Wyspana skóra jest bardziej gładka i lepiej odżywiona. I cienie pod oczami jakby mniejsze.

Po drugie: zrób gimnastykę

Poczujesz się lepiej ze sobą i pobudzisz krążenie.

Po trzecie: zrób peeling

Na twarz i ciało, na przykład be organic Peeling do ciała OLEJ ARGANOWY & SŁONECZNIK oraz be organic Peeling myjący do Twarzy BAMBUS & RYŻ. Złuszczysz martwy naskórek i pobudzisz krążenie.

Po czwarte: zadbaj o nawilżenie

Okrężnymi ruchami wklep krem do twarzy, np. be organic MASŁO KAKAOWE & KWAS HIALURONOWY. Opuszkami palców zrób delikatny masaż – lepiej się wchłonie (no i to krążenie…). Równie starannie wklep i wmasuj masło do ciała, np. be organic SZAŁWIA MUSZKATOŁOWA & MIŁORZĄB JAPOŃSKI.

Już na tym etapie powinnaś czuć się bliżej bogini niż śmiertelniczki.

Po piąte: spójrz w oczy

Połóż na kwadrans na powieki plastry świeżego zielonego ogórka – działa wybielająco. Jeśli ogórek ci nie służy, postaw na… łyżeczki. Jedną ciepłą, druga zimną. Przykładaj je naprzemiennie na powiek i trzymaj przez około minutę. Zakończ zawsze zimnym okładem. Na godzinę przed wielkim wyjściem wklep dobre serum, be organic OLEJ MAKADAMIA & CENTELLA.

Po szóste:

Nie objadaj się niczym ciężkim. Postaw na coś lekostrawnego i energetyzującego. Pobudzisz krążenie.

Po siódme:

Baw sie dobrze: miłość i szczęście to jedyne, co działa lepiej niż kosmetyki :-)

Pięknych Świąt i Dobrego Nowego Roku!

Zrób się na bóstwo w 24 godziny.

Fot. Materiały prasowe


Małe przestępstwa przeciwko skórze

be organic. be natural. be you
be organic. be natural. be you
28 grudnia 2017
Fot. Pixabay / tookapic /
Fot. Pixabay / tookapic /
 

Szybki demakijaż, mycie, ręcznik, a na twarzy jakby… maska. Swędząca, piekąca, napięta – znacie to uczucie? Ha, same na nie zapracowałyście!

Wykroczenie pierwsze: zaniedbanie

Sauté. Natural look. Zaspałam-nie-miałam-czasu. Jest weekend (rano/ wieczór/ dzień wolny)… Nie ma wymówek. Zakładamy buty, swetry, kurtki, szaliki, czapki i rękawiczki; dlaczego w ogóle przychodzi nam do głowy, żeby wyjść z domu z nagą twarzą? Absolutne minimum to bogaty w naturalne oleje krem – na przykład be organic MASŁO KAKAOWE & KWAS HIALURONOWY. Jeśli jest naprawdę zimno – z kilkoma kroplami oleju kokosowego (trzeba go trochę ogrzać, poniżej 25 stopni ma stałą konsystencję). Idealnie: dobry podkład. Puder. Na cebulkę – im więcej warstw, tym większa szansa, że skóra nie zmarznie.

Wykroczenie drugie: ciepło-zimno

Kaloryfer. Wiatraczek. Grzejnik elektryczny. Przytulna galeria handlowa. W samochodzie ogrzewanie na full. A potem: na dwór. Rób tak dalej, a masz dużą szansę na niezdrowe rumieńce, „pajączki”, podrażnienia, uszkodzenia, przesuszenia i wiele, wiele innych. Naczynia krwionośne potrzebują więcej czasu, niż ty. Kiedy tylko możesz, unikaj gwałtownych zmian temperatur i… patrz punkt pierwszy: zabezpieczaj twarz, łagodniej zniesie te atrakcje.

Wykroczenie trzecie: czeko…, czeko…, czekolada

Czekolada, kakao mają wysoki wskaźnik alergiczny. Poza tym mało która czekolada to dziś tylko miazga kakaowa, a częściej cukier (duuużo cukru) i połowa tablicy Mendelejewa. Dla zmęczonej zimą skóry słodycze to duży krok w kierunku wyprysków, pokrzywek, podrażnień. Podobnie działają potrawy smażone, tłuste, ciężkostrawne. Spróbuj nie grzeszyć (przynajmniej na za często). Słodkiego szukaj w owocach – o tej porze roku na przykład suszonych.

Wykroczenie czwarte: procenty

Szalone imprezy i drinki na śniegu. Szampan i fajwerwerki. Grzane wino i ośnieżony stok. Pomijając kwestie odpowiedzialności – skóra działa skuteczniej niż straż miejska. Alkohol bardzo intensywnie rozszerza naczynia (stąd ten uroczy rumieniec); kilka stopni mrozu i jesteśmy na najlepszej drodze do ich uszkodzenie. Poza tym jest ciężkostrawny – organizm rzuca wszystkie siły na front pokarmowy, na skórę nie ma już czasu. Dawkuj z umiarkowaniem, wyrzekać się nie musisz: czerwone wino ma dużo polifenoli, a te działają przeciwutleniająco.

I co? Winna? Bardzo, bardzo. Postanów poprawę!

Co szkodzi skórze? Spokojnie, dobry krem działa cuda.

Fot. Materiały prasowe


Skóra nie lubi zimy

be organic. be natural. be you
be organic. be natural. be you
21 grudnia 2017
Fot. Pixabay / unsplash /
Fot. Pixabay / unsplash /

Nie lubi i już. W szczególności nie przepada za wiatrem, mrozem, zmianami temperatur. W sumie się nie dziwię. Szkoda, że nie odpowiadają jej też ciepłe kaloryfery, kojące maratony internetowe i zawiesiste zupy. A już w ogóle: dni z gorącą czekoladą pod kocem. Za grzechy mści się brzydko – dosłownie.  Ale nie dajcie się sterroryzować – wystarczą 3 tygodnie, a ze skórą porozmawiacie inaczej. Podejmujecie wyzwanie?

Dlaczego?!

Zimą tracimy dwa razy więcej wody niż latem. Niemożliwe? A jednak! Za nawilżenie skóry odpowiada tzw. płaszcz lipidowy, a za jego stan: gruczoły łojowe. Im zimniej, tym gorzej pracują, płaszcz lipidowy ubożeje, a skóra robi się sucha, wrażliwa i podatna na podrażnienia. Nie pomagają też godziny spędzane przed ekranem komputera i biurowe światła jarzeniówek – jonizują powietrze, co wpływa na pogłębienie suchości. Swoje robią także syntetyczne składniki kosmetyków: konserwanty, emulgatory, silikony. Efekt ich działania w postaci nawilżenia i wygładzenia jest tylko pozorny – za moment skóra znów zawoła o pomoc.

Zimą słabsze jest też krążenie (i mikrokrążenie), dlatego skóra nie ma tyle blasku, jest bledsza i gorzej odżywiona.

Co robić?!

Proste: uzupełniać płaszcz lipidowy. Trudniejsze: jak? Kosmetyków jest mnóstwo, ale najlepiej sięgnąć po coś całkowicie z natury. Doskonale nadaje się do tego organiczny, nierafinowany 100-procentowy olej kokosowy (np. be organic), bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe… o nie! Bedzie tłusto? Nie będzie. Olej jest biozogodny, a jego cząsteczki „wbudowują” się w płaszcz lipidowy – właśnie dlatego szybko się wchłania i świetnie działa na wysuszoną, podrażnioną, atopową skórę. Można go połączyć z organicznym kremem do twarzy (np. be organic MASŁO KAKAOWE & KWAS HIALURONOWY) – trzeba go tylko odrobinę podgrzać; w temperaturze poniżej 25 stopni przybiera postać stałą. Olej kokosowy jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym, a zimą fotoochrona jest równie ważna, jak latem.

Co jeszcze? Złuszczać! Koniecznie stosować peelingi, regularnie usuwać suchą warstwę naskórka. Wyjdzie skórze na zdrowie i na urodę, bo peeling pobudza też krążenie.

Teraz już będzie krótko: spać (be we śnie skóra najlepiej i najszybciej się regeneruje), ruszać się na świeżym powietrzu (bo się dotlenia), zrezygnować z (nadmiaru) używek (bo generalnie nie pomagają urodzie). I na koniec – szukać dobrej energii w jedzeniu, a najlepiej: w energetyzujących i rozgrzewających koktajlach: z żen-szeniem, imbirem, pietruszką. Pobudzą cały organizm, poprawią krążenie (a dobre krążenie jest kluczowe dla wyglądu i stanu skóry), w okresie infekcji zadziałają też jako naturalny antybiotyk i witaminowa bomba.

I nie grzeszyć… ale o tym następnym razem.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


buysteroids.in.ua

velomarket.org.ua/category/shosseynye-velosipedy/

там velomarket.org.ua