Klinika Miracki – Piękno, ludzie, technologia

Redakcja
Redakcja
22 marca 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
 

Jest na warszawskim Wilanowie miejsce wyjątkowe, w którym spotykają się talent, ciężka praca, technologia i nieprzerwane dążenie do doskonałości. Medycyna estetyczna, chirurgia plastyczna, dermatologia, ginekologia estetyczna, kosmetologia, a przede wszystkim laseroterapia łączą tu swoje ścieżki w jednym celu – wypracowania wzoru na perfekcyjne piękno i podarowanie jego efektów Pacjentom. Klinika Miracki, bo o niej mowa – to 600 m2 luksusu, komfortu i bezpieczeństwa Pacjentów.

Klinika Miracki to jeden z najbardziej rozpoznawalnych brandów w kategorii pełnowymiarowej, wszechstronnej medycyny estetycznej. Wyróżniający się nieprzeciętną troską o zachowanie najwyższych standardów i dynamicznym tempem rozwoju. Dla Pacjentów stanowi synonim dyskrecji i rzetelnego doradztwa. Dla lekarzy – możliwość rozwoju, szkolenia, ciągłe podwyższanie umiejętności.

Piękno – holistycznie do perfekcji

W Klinice Miracki wszechstronność i indywidualne podejście do Pacjenta stanowią podstawę pracy. „Preferujemy wytyczanie własnych dróg i trendów – tłumaczy Krzysztof Miracki, jeden z pierwszych w Polsce certyfikowanych lekarzy medycyny estetycznej, ekspert laseroterapii, który od ośmiu lat wraz z żoną, Kariną Dudek-Miracką współtworzy Klinikę Miracki. I dodaje: – Z uwagą śledzimy nowości na światowym rynku i wybieramy te, które na podstawie naszego doświadczenia i bogatej wiedzy o potrzebach Pacjentów sprawdzą się na polskim rynku i wprowadzą do niego nową jakość. Zależy nam nie na tym, żeby zdobyć nowe urządzenie, ale na tym, żeby dać Pacjentowi pełną satysfakcję i efekty. Dlatego zawsze poszukujemy i tworzymy nowe zabiegi. Bezpieczniejsze, bardziej skuteczne, bardziej efektywne. Budujemy własne programy terapeutyczne, które pozwalają osiągnąć optymalne efekty poprzez wykorzystanie i łączenie wszystkich dostępnych rozwiązań. Dlatego w naszej ofercie jest tak wiele pakietów łączących laseroterapię z zabiegami iniekcyjnymi czy wysokotechnologiczną kosmetologią.” A dodatkowo, każdy z Pacjentów może liczyć na dopasowanie indywidualnego programu leczenia spełniającego jego oczekiwania i dającego trwałe efekty.”

Technologia – klucz do sukcesu

Medycyna estetyczna jest branżą, która z niezwykłą mocą czerpie z rozwoju nauki. Nie ma skutecznej drogi do budowania kliniki medycyny estetycznej, która nie uwzględniałaby poszerzania usług o nowe rozwiązania technologiczne. Dlatego jesteśmy obecni na wszystkich istotnych kongresach światowych, targach i konferencjach, które prezentują najnowocześniejsze usługi i urządzenia. Weryfikujemy je i wybieramy te, które dają największe szanse na podwyższenie jakości naszej pracy. W efekcie, możemy się pochwalić wyborami, które dają nam rzeczywisty bonus w postaci wzbogacenia portfolio i parku maszynowego o prawdziwe „przeboje”.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Innowacyjny laser PicoSure wyspecjalizowany w usuwaniu tatuaży. Sculpsure – pierwsza całkowicie nieinwazyjna laserowa metoda efektywnego usuwania tłuszczu. Laserowa liposukcja Triplex – nieposiadająca konkurencji w swojej kategorii i Vaser Lipo – technologia ultrasound pozwalająca na likwidację dużych pakietów tłuszczu. To tylko kilka konkretnych przykładów tego, jak mądrze wybrana technologia pozwala nam zdobywać zaufanie naszych Pacjentów. Lada dzień do Kliniki Miracki wprowadzimy absolutny hit tego roku – najnowocześniejsze urządzenie do oryginalnej endermologii LPG. Po szesnastu latach Endermologie LPG wprowadza na rynek zmodernizowane urządzenie, które łączy w sobie dotychczasowe walory klasycznej endermologii, sprawiając, że procedura zabiegowa staje się skuteczniejsza i bardziej kompleksowa. Jesteśmy pierwszą kliniką w Polsce, która będzie dysponowała najnowszą wersją endermolabu.

Specjalnie dla naszych Pacjentów zbudowaliśmy nowatorski program terapeutyczny nieinwazyjnego modelowania sylwetki wykorzystujący dwie najbardziej innowacyjne technologie – laserowe wyszczuplanie Sculpsure i endermologię LPG. Połączenie w rekomendowany przez nas cykl terapeutyczny tych dwóch zabiegów umożliwia Pacjentowi błyskawiczne, bezpieczne wyszczuplenie, utratę tkanki tłuszczowej przy jednoczesnym ujędrnieniu skóry, a bez konieczności rekonwalescencji niezbędnej podczas zastosowania bardziej inwazyjnych metod.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Ludzie – wartość bezcenna

Jednak nawet najbardziej innowacyjny laser będzie tylko pustym terminem, jeżeli nie dodamy do niego impulsu w postaci świadomego, profesjonalnego zabiegowca. Dlatego w Klinice Miracki podstawowy kapitał stanowią ludzie. Karina Dudek-Miracka, dyrektor zarządzający kliniki tłumaczy: „Pozostajemy w stanie permanentnej rekrutacji. Wierzymy w ludzi, cenimy ludzi i… potrzebujemy ludzi. Przynajmniej kilka razy w roku dostarczamy naszym Pacjentom nowe urządzenia, wprowadzamy premierowe zabiegi – dlatego wciąż łakniemy fachowców-pasjonatów, którzy chęć rozwoju zawodowego łączą z prawdziwym, szczerym zamiłowaniem do tej branży. Mamy świadomość, że każdy nowy lekarz czy kosmetolog to dla nas zastrzyk wiedzy, dodatkowe spojrzenie i pomysły. To cenimy w naszych ludziach najbardziej i tego od nich zawsze oczekujemy – pasji, zaangażowania, wiedzy. Dlatego też nie wahamy się, kiedy mamy możliwość zabierać lekarzy na międzynarodowe szkolenia i kongresy, a w naszej klinice przynajmniej raz na kilka miesięcy goszczą światowej sławy szkoleniowcy. Jesteśmy w ciągłym ruchu – tropimy nowości rynkowe, rozwijamy umiejętności lekarzy, poszukujemy nowych ludzi o świeżym, rzetelnym spojrzeniu na medycynę estetyczną i jej perspektywy. Wiemy, że tego oczekują również, a może przede wszystkim nasi Pacjenci – lekarzy, kosmetologów, doradców, którzy nie tylko profesjonalnie wykonają zabieg, ale będą potrafili holistycznie spojrzeć na ich potrzeby i zarekomendować optymalne rozwiązanie. Dlatego tak bardzo nas cieszy to, co osiągnęliśmy w Klinice Miracki – zgrany zespół, który kompleksowo podchodzi do potrzeb każdego Pacjenta wymieniając się uwagami, łącząc zabiegi kosmetologiczne z medycyną estetyczną. Nasi Pacjenci przywykli do sytuacji, w której lekarz rekomenduje wykonanie wspierających zabiegów kosmetologicznych lub odwrotnie. To daje im gwarancję najskuteczniejszej terapii i pewność, że oddają się pod opiekę kompleksowo i skutecznie działającej Kliniki.

Chcecie dowiedzieć się więcej o Klinice Miracki i najskuteczniejszych terapiach estetycznych? Zajrzyjcie na stronę Kliniki Miracki:  lub zadzwońcie bezpośrednio do kliniki: +48 605 905 608.

 


A gdyby tak poszukać miłości w rytmie slow. Zwolnić, spojrzeć w oczy i… zjeść razem śniadanie?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 marca 2017
Fot. iStock/mediaphotos
Fot. iStock/mediaphotos
 

Dzisiaj wszystko chcemy szybko. Szybko znaleźć pracę, szybko awansować szybko zarobić pieniądze, szybko wychować dzieci, żeby dały nam już spokój na inne „szybko” i szybko się zakochać i kochać w ogóle.

Nie chcemy tracić czasu na poszukiwania, na czułostki, na wątpliwości i rozczarowania. Palcem przesuwamy po ekranie telefonu wybierając między wysokim brunetem, a blondynem, który podobnie jak my uwielbia słodycze i do tego ma taki piękny uśmiech.

A jeśli nie oni, to może inny portal randkowy, inne kryteria i opisy i zdjęcia, co do których nie zawsze jesteśmy przekonani czy są prawdziwe, czy ludzie, z którymi rozmawiamy są prawdziwi, tak łatwo się schować za niebieskim ekranem i próbować wypaść lepiej, niż w rzeczywistości (nie wiedzieć czemu).

I nawet nie wiemy, kiedy czas ucieka nam przez palce. Czas, którego podobno nie mamy, który chcemy oszczędzić. A jednak spędzamy długie godziny na wirtualnych rozmowach, żeby później – w realnym świecie – rozczarować się, poczuć smak zmarnowanego czasu, którego już nikt nam nie zwróci, a który mogliśmy poświęcić na wiele innych, przyjemnych rzeczy. Ale to już było.

– Trudno kogoś poznać – mówi znajoma. – Między pracą a domem, dziećmi. Niby te wszystkie portale, speed dating miały nam to ułatwić, a mam ostatnio wrażenie, że dzieje się zupełnie odwrotnie, że mijamy się bardziej, że bardziej pochłania nas ten internetowy świat, wirtualny romans, flirt, niż to, co daje nam rzeczywistość. Wiesz, że ja dopiero wczoraj zobaczyłam, jaki przystojny facet zamieszkał w moim bloku? A pani z osiedlowego sklepu mówi, że on od dwóch miesięcy po razowy chleb rano przychodzi. Smutne to…

Badania wykazują, że najwięcej osób poszukujących miłości jest w wieku 28 – 36 lat. To ci, którym „uciekła ostatnia szansa”. Moja mama mówiła: „Jak nie znajdziesz sobie męża na studiach, to już później nie znajdziesz”, w przypadku 30-letnich singli pewnie powiedziałaby: „A nie mówiłam”.

– Trudno kogoś poznać, kiedy się pracuje, kiedy jest mniej szans na jakieś wyjścia – mówi Wojtek. – Przez chwilę byłem na jednym z portali randkowych, ale nie znalazłem tam nikogo, kto by mnie zaintrygował, zaciekawił.

Można by się zamknąć w domu i czekać, aż okazja sama zapuka do drzwi. Czekać niczym księżniczka zaklęta w wieży, ale można wyjść. Można powiedzieć: „Chcę kogoś poznać, chcę poznać drugiego człowieka takim, jakim jest”. Może niekoniecznie od razu się zakochać, może nie planować od razu wspólnego życia, ale porozmawiać, przejrzeć się w oczach innej osoby. Przecież nic nas nie inspiruje tak bardzo jak spotkania z drugim człowiekiem. Nic tak nie rozwija, nie daje informacji zwrotnej o nas samych.

Kasia, Iwona i Kamila – trzy przyjaciółki z Krakowa przez kilka lat przyglądały się relacjom. Widziały wiele związków, które okazywały się rozczarowaniem, w których ludzie tkwili pomimo wszystko, nawet pomimo braku uczucia. – Zaczęłyśmy się zastanawiać, jak można by ludziom pomóc się poznać, dać im szansę – jeśli nawet nie od razu na związek, to na fajną znajomość – mówi Iwona.

Najpierw myślały o wyjazdach integracyjnych, które tworzone były wokół wspólnej pasji. Na przykład wyjazd ludzi, których pasją jest bieganie, czy wspinanie się, albo (bo czemu nie) renowacja mebli. – Kiedy zorientowałyśmy się, ile formalności trzeba by było spełnić chcąc zorganizować takie wyjazdy – dałyśmy sobie spokój – tłumaczy Iwona. Ale pomysł już się gdzieś zapalił, chęć pomocy w poszukiwaniu miłości – oj trudno się pozbyć takiego poczucia misji.

– Obserwowałyśmy znajomych, których pochłaniają portale randkowe, którzy wychodzą na speed dating i wracają (po raz kolejny) z kolejnej randki rozczarowani i coraz bardziej zniechęceni. Pewnego dnia spotkałam się z moim bratem na śniadaniu. Knajpka – najpierw pusta, z czasem zaczęła się zapełniać. Ludzie siedzieli, rozmawiali. I BINGO – no tak – randki w stylu slow, śniadaniowe randki. Randki, podczas których trzeba znaleźć czas na rozmowę.

Ale uwaga, jeśli myślicie, że to kolejna lista matrymonialnych ofert do przejrzenia, to się grubo mylicie. W przypadku slow dating, a dokładnie projektu w pary dobierają was… Kasia, Iwona i Kamila. Nie ma tu przeglądania zdjęć, wybierania, przewracania ofert kolejnych kandydatów czy kandydatek. To duża odpowiedzialność. – Wiele emocji kosztuje nas analizowanie poszczególnych zgłoszeń, zastanawianie się kogo z kim możemy umówić – mówi Iwona. – Doskonale pamiętam pierwszą randkę, którą umówiłyśmy. Nie wiedziałyśmy, czy iść, zamówić kawę i ich obserwować… Byłyśmy całe w stresie. Na szczęście o „postępach” randki poinformowała nas obsługa restauracji – śniadania organizujemy w miejscach, które znamy, gdzie właściciel wie o naszym projekcie, dzięki czemu każdy decydując się na spotkanie czuje się bezpiecznie.

Jedną z osób, które umówiły się na slow dating jest Wojtek. – Pomyślałem, czemu nie. Wolę poznać drugiego człowieka niż tracić czas na przeszukiwania internetu. Jasne, że się bałem – czy będziemy mieli o czym rozmawiać, czy będziemy siedzieć przez pół godziny w niezręcznej ciszy. Ale dziewczyny od slow dating mają intuicję. Dobrze na dobrały, bo gdy się spotkaliśmy, mogliśmy przegadać dwie godziny. To zupełnie inna jakość spotkań. Nic na siłę. W końcu jeśli ty i ta druga osoba chcecie kogoś poznać, to nikt nas siłą na śniadanie o 8:00 rano nie musi zaciągać. Mnie co prawda zmroziła godzina randki, bo nie jestem z tych, co lubią wcześniej wstawać. Ale to też pokazuje zaangażowanie, to, że tę drugą osobę traktuje się poważnie, a nie jako kolejne odhaczenie do sprawdzenia, czy przetestowania.

Wojtek z dziewczyną, z którą został umówiony na randkę nie stworzył związku. – Nie zakładałem, że to będzie miłość od pierwszego wejrzenia, raczej byłem ciekawy poznania kogoś. I udało się, to świetna dziewczyna, mamy ze sobą kontakt. A jeśli „Good morning love” znowu kogoś do mnie dopasuje, pewnie skorzystam z ich oferty.

Myślę sobie, że nadal najbardziej na świecie potrzebujemy drugiego człowieka, pragniemy mieć kogoś, kto da nam wsparcie, na kogo będziemy mogli liczyć. Miłość? Jasne, że jest ważna, ale czy to ona powinna determinować budowanie naszych relacji z innymi ludźmi. „Nie zaiskrzyło – cześć, pa, szukam dalej”. – Nie wiem, jak można poznać kogoś na speed dating? Dwie godziny i kilkanaście kobiet, przecież to niemożliwe – mówi Wojtek.

Slow dating odkrywa coś jeszcze – pokazuje nas takimi, jakimi jesteśmy. Bez photoshopa, bez korekty błędów, bez możliwości wciśnięcia „delete”. Tego się boimy. Być sobą, bo skoro przez długi czas nie spotkaliśmy nikogo, kto by nas pokochał, to znaczy, że z nami coś jest nie tak, że musimy być lepsi, bardziej się starać. Czy aby na pewno? Czy to jesteśmy my? Czy udawać będziemy przez kolejne lata związku bojąc się, że jak on czy ona odkryją jacy naprawdę jesteśmy, to nas porzucą.

No nie. Część z nas jest już „za stara” na takie zabawy, część nie widzi już w tym sensu. Więc może szybciej zamienić na wolniej. Na uważniej, na spojrzenie w oczy drugiemu człowiekowi. Może czas odpuścić choć w jakimś stopniu wirtualne poszukiwanie miłości i wyjść naprzeciw – przystojnemu panu z naszego bloku i zaproponować mu poranną kawę, albo spacer. Co nam szkodzi. A może zdacie się na intuicję Kasi, Iwony i Kamili i pozwolicie się porwać na przygodę w rytmie slow?


Magazyn dla kobiet Horizon-school.ru zatrudni sprzedawcę. Dołącz do naszego zespołu

Redakcja
Redakcja
22 marca 2017
Fot. iStock / serdjophoto
Fot. iStock / serdjophoto

Jeżeli kochasz kobiety, lubisz wyzwania i chcesz się rozwijać – dołącz do naszego zespołu. Oferujemy pracę w prężnie rozwijającej się firmie, elastyczne warunki pracy i wolność od korporacyjnych, szklanych sufitów. Cenimy sobie miłą atmosferę pracy, otwartość i chęć podejmowania wyzwań. Kochamy naszą pracę! Zapraszamy do naszego świata!

Stanowisko: Sprzedawca

ZADANIA:
– pozyskiwanie nowych oraz utrzymywanie dobrych relacji z już pozyskanymi klientami,
– tworzenie baz kontaktowych nowych klientów,
– negocjowanie warunków współpracy oraz zapisów zawieranych umów,
– sprzedaż powierzchni reklamowej oraz reklamy natywnej.

WYMAGANIA:
– preferowane doświadczenie w sprzedaży produktów lub usług,
– podstawowa znajomość rynku mediów w Polsce,
– dobra organizacja pracy własnej, samodzielność i zdecydowanie w działaniu,
– kreatywność (chęć i gotowość do tworzenia nowych formatów i autorskich rozwiązań).

OFERUJEMY:
– atrakcyjne wynagrodzenie
– pracę w komfortowych warunkach i elastyczny czas pracy,

Jesteśmy najlepszym  magazynem dla kobiet w internecie!

Aplikację należy wysłać na adres: [email protected] w temacie wiadomości wpisując „Sprzedawca”

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Blum Media sp. z o.o. swoich danych osobowych uzyskanych na potrzeby procesu rekrutacyjnego, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).


Zobacz także

Fot. iStock / SolStock

8 błędów podczas mycia, których zęby mogą nie wybaczyć

modny trening

Jak wyglądać modnie na treningu?

Fot. iStock

To musisz wiedzieć. Co „siedzi” w organicznych kosmetykach?

steroid-pharm.com/

steroid-pharm.com/melanotan-2-mt-ii-10-mg.html

in detail medicaments-24.com