Make-up idealny do selfie? Zobacz krok po kroku, jak to robią mistrzowie

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
22 grudnia 2017
Fot. Screen z YouTube / blogmakijaż.pol
 

Marzycie o idealnym make-upie, takim jak z planu filmowego, zrobionym pewna ręką? Kto nie marzy, tak dobrze wykonany makijaż – obojętnie czy dyskretny czy wieczorowy, potrafi dodać 100% więcej pewności siebie. A zdjęcia? Przecież chcemy na nich dobrze wyglądać. Dziś razem z prezentujemy, jak krok po kroku wykonać makijaż idealny do selfie.

zuzia poprzeczko awatar Zuzia Poprzeczko – Mistrzyni Makiajżu Sephora University 2017, blogerka videobloga Sephora  .

Jak łatwo stworzyć selfie, które podbije Instagram? Potrzebujesz make-upu, od którego nie będzie można oderwać oczu! Zobaczcie stylizację opartą na palecie Chocolate Bar od Too Faced, wycieniowanym spojrzeniu i spektakularnych rzęsach.

Jak wykonać make-up idealny do selfie? 

  1. Fot. Materiały prasowe Sephora

    Fot. Materiały prasowe Sephora

    Wykonaj konturowanie ().

  2. Brwi podkreśl cieniem w odpowiednim dla ciebie kolorze.
  3. Na górną powiekę nałóż kremowy cień.
  4. Dolną linię rzęs zaakcentuj czekoladowym cieniem.
  5. Brązowym cieniem zaznacz załamanie górnej powieki.
  6. Złoty cień nałóż przy samej linii dolnych rzęs.
  7. Linię wodną wypełnij czekoladową kredką.
  8. Purpurowy cień załóż nad załamaniem górnej powieki.
  9. Ruchomą powiekę podkreśl śmietankowym cieniem.
  10. Aby zagęścić linię rzęs wklej kilka kępek rzęs.
  11. Chłodny róż nałóż na centralną część policzka.
  12. Szczyty kości policzkowych oraz łuk kupidyna rozświetl cieniem.
  13. Usta pokryj kremową pomadką w wybranym kolorze.

Co będzie potrzebne?

1. Sephora MicroSmooth - Wypalany puder kompaktowy / Fot. Materiały prasowe

1. Sephora MicroSmooth – Wypalany puder kompaktowy

2. Sephora Szeroki, syntetyczny pędzel do pudru nr 61

2. Sephora Szeroki, syntetyczny pędzel do pudru nr 61

1. 

2. 

3. 

sephora zbiorcze-numery

Fot. Materiały prasowe Sephora

4. 

4. Too Faced - Chocolate bar Paleta do makijażu oczu | Fot. Materiały prasowe

4.Too Faced – Chocolate bar Paleta do makijażu oczu

Marc Jacobs Beauty Shameless Róż do policzków

7. Marc Jacobs Beauty Shameless Róż do policzków

5. 

6. 

7. 

9. Smashbox Contour Kit Zestaw do modelowania twarzy | Fot. Materialy prasowe

9. Smashbox Contour Kit Zestaw do modelowania twarzy

Zobacz film z intrukcją

 

Chcesz nauczyć się więcej?

Odwiedź koniecznie zupełnie inne miejsce w sieci, gdzie profesjonaliści zdradzają swoje makijażowe triki i podpowiadają, jak samodzielnie w domu, wykonać najwyżej jakości make-up.

oblogmakijaz

Na videoblogu znajdziecie mnóstwo inspiracji oraz filmy instruktażowe, na których krok po kroku podejrzyjcie specjalistów w akcji. Wszystkie używane kosmetyki są dostępne w polskich sklepach Sephora. Koniec z szukaniem po omacku.

Oprócz pomocnych tutoriali, znajdziecie tam również aktualności prosto z wybiegów,konkursy i wiele ciekawych informacji. Zajrzyjcie koniecznie, bo żeby wykonać olśniewający makijaż, czasem zamiast niesamowitych zdolności wystarczy kilka prostych zasad i odrobinę ćwiczeń przed lustrem.


 

Artykuł powstał we współpracy z


Zrób sobie świąteczną atmosferę. Co ci szkodzi?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 grudnia 2017
Sprytne rady i przedświąteczne szaleństwo. 🎅Bierzemy TK Maxx na celownik
Fot. Picjumbo / Victor Hanacek /
 

Nie czujesz tego kompletnie. W zeszłym roku, jeszcze jakoś to było. W tym już duch świąt opuścił cię na amen. Albo raczej w ogóle się nie zjawił. Ogarnęła cię świąteczna znieczulica, masz dość dzwoneczków, Mikołajów i przeludnionych centrów handlowych, atakujących sezonowymi hitami. Masz wrażenie, że bożonarodzeniowa komercja przysłoniła prawdziwy sens tego okresu. A może po prostu, złapałaś doła, bo w twoim życiu nadszedł teraz trudny moment? Skorzystaj z naszego poradnika i zrób sobie świąteczną atmosferę! No bo, co ci szkodzi?:)

1.Wróć pamięcią do gwiazdki z przeszłości

Kiedyś to było zupełnie inaczej, prawda? Jako dzieci, przyżywaliśmy ten okres szczególnie, dlatego Boże Narodzenie do dziś kojarzy nam się z czymś magicznym i wyjątkowym. Szukamy tej magii w dorosłym życiu, ale przecież nigdy już nie będzie tak samo. Dobre wspomnienia trzeba jednak pielęgnować! Jeżeli tak jak ja, zbliżasz się do drugiej 18tki, to obie wychowywałyśmy się w czasach, w których cieszyły nas skromne prezenty, lampki na choince, oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę. I mandarynki w siatkach, i orzechy  tłuczone specjalnym „dziadkiem”. I czasopismo „Miś”. I nawet kolędy w wykonaniu zespół Mazowsze ciocia Zenobia jakoś dało się przeżyć. Wiesz już o co mi chodzi? Przypomnij  sobie, co wtedy czułaś, dlaczego ten okres był dla ciebie wyjątkowy.

2. Unikaj „dzikich” tłumów

Dałam ci bardzo trudne zadanie, wiem. Świąteczna gorączka ogarnęła rodzinę, przyjaciół, sąsiadów i resztę kraju. Do ostatniej chwili biegają po sklepach w poszukiwaniu tego czegoś „jeszcze tylko”.  Logiczne: skoro mamy dostęp do wszystkiego, to chcemy mieć z tego jak najwięcej. Przynajmniej raz w roku. Ciągle jeszcze wydaje nam się, że w kolejce trzeba odstać swoje aby święta były udane. Idz pod prąd. Zakupy możesz zrobić przez internet. Albo w lokalnym sklepie. Jeśli chodzi o prezenty obowiązuje tylko jedna zasada: muszą być podarowane z serca. I pamiętaj – nic tak nie psuje atmosfery świąt niż kłótnia z kolejkowym typem „pani tu nie stała”.

3. Po amerykańsku, na przekór wszystkiemu – uśmiechnij się

I uśmiechaj się do ludzi. Mów listonoszowi, kioskarzowi, pani w warzywniaku: „wesołych świąt”.  Efekt śniegowej kuli przerośnie twoje oczekiwania. A dodatkowo otrzymasz jeszcze w zamian mnóstwo pozytywnej energii, wysłuchasz kilku zaskakujących historii i złapiesz  choć kilkanaście ciepłych spojrzeń. Naprawdę warto.

4. Zmień wystrój na święta

Postaw na parapecie świeczki, wyciągnij z pudełek stroiki i obłupane, gipsowe aniołki. Spraw sobie choinkę i zawieś na niej bombki, stare, ale „z duszą”.  A w weekend, dla odstresowania się posklejaj z kolorowego papieru łańcuch. Nawet  przed telewizorem. Bo oczywiście namawiam cię do obejrzenia kilku świątecznych, nieśmiertelnych filmowych hitów. Tak, właśnie tych, których tak unikasz od lat. A, i koniecznie włącz sobie świąteczną muzykę, ale tylko taką jak lubisz.

5.  Podziel się obowiązkami

Trudno cieszyć się ze świątecznych dzwoneczków, kiedy zmęczona sprzątaniem, gotowaniem i bieganiem za prezentami usypiasz co wieczór na kanapie. Odpuść: nie musi być idealnie. A przede wszystkim, w przygotowaniach powinni uczestniczyć wszyscy domownicy. Podzielcie między siebie obowiązki, które uprzednio zredukujecie do absolutnego minimum. Bo inaczej w święta usiądziecie do stołu wykończeni i w naprawdę fatalnym nastroju. A efekt miał być przecież zupełnie inny…
Nie czujesz „magii tych świąt” – wyluzuj i uspokój się. Wiele osób czuje się podobnie. Odpowiedz sobie na pytanie czym jest ciebie ten okres. Jeśli czasem z bliskimi: dąż po prostu do tego by z nimi być. Jeśli samotnością przed telewizorem, to też OK. Nie zapomnij tylko zadzwonić do kogoś, kto być może czeka na sygnał, że jesteś. Spraw choć jeden bożonarodzeniowy cud ;).


Dorośnij, przebacz rodzicom, idź dalej… To jedyna szansa na szczęście

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
22 grudnia 2017
Fot. Flickr / simpleinsomnia /

– Nienawidzę mojej matki, mam do niej żal i pretensje. Normalnie o tym nie myślę, ale perspektywa siedzenia z nią przy jednym stole doprowadza mnie do szaleństwa – rzuca moja przyjaciółka M.

M. chodziła kiedyś na terapię, więc nazywa swoje problemy wprost. „Nie akceptuję swojego ciała, bo matka wciąż mówiła mi, że jestem gruba”, „Boję się głośno odezwać w towarzystwie, bo matka wciąż mnie strofowała i publicznie oceniała: głupoty mówisz”.

Czasem mam wrażenie, że matka jest dla M. pretekstem, żeby nie żyć dobrze i szczęśliwie.

W gabinetach terapeutycznych bardzo często krytykujemy rodziców. Czasem żalimy się: „Matka wciąż się czepia, ojciec do tej pory nigdy mnie nie przytulił, zawsze wolał brata”. Jest w nas złość i żal, a jednocześnie ogromna potrzeba, żeby tym rodzicom imponować.

Świadome kobiety wiedzą, jakie matka lub ojciec popełnili błędy i oskarżają ich o to, że nie potrafią przez nich ułożyć sobie życia. Im się często wydaje, że są od rodziców już odcięte. „Dawno sobie postanowiłam, że nie będę kurą domową jak moja matka” – mówi A., pracoholiczka. Nie widzi, że wybrała skrajność, która też nie jest dobra i ją niszczy, wpływa na relacje z bliskimi. Tak naprawdę w życiu towarzyszą jej te same emocje co mamie – brak spełnienia, tęsknota.

Co roku przed świętami pojawiają się podobne artykuły. Właśnie o przebaczeniu. Powinniśmy rozliczyć się z rodzicami, przebaczyć im błędy i żyć dalej – bez zbędnego bagażu wspomnień, czy ran. Dlaczego to takie ważne? Bo dzięki temu stajemy się wolne i samodzielne. Nie przez odcinanie się od rodziców, a jednocześnie przeżywanie podobnych emocji ( frustracji, żalu, niezadowolenia z życia), tylko przez głęboką samoświadomość.

Pierwszy krok – przyjrzenia się sobie 

Jeden z terapeutów opowiadał mi kiedyś, jak jego pacjentka żaliła się, że nie znów nie dostała awansu – dostała go koleżanka, która pracuje w firmie od niedawna. „Nie potrafią nic osiągnąć, stoję w miejscu” – mówiła terapeucie. On spytał: „Ale co panią powstrzymuje, by porozmawiać o tym z szefem?”. Spojrzała zdziwiona, że jemu w ogóle takie rozwiązanie przyszło do głowy. Wspólnie przyglądali się sytuacji. I nagle ją olśniło: „Tak mam. Boję się. To dlatego, że matka nigdy we mnie nie wierzyła. Gdy postanowiłam zdawać na prawo powiedziała: „Dziecko, po co ci to. Przecież nie dasz rady” . Więc to przez nią teraz taka jestem”.

TO jest jednak dopiero pierwszy krok. Bo jak na razie to tylko oskarżenie „To przez nią taka jestem!”  Trzydziestoparoletnia kobieta, która ma męża, dziecko, przyjaciół, opowiada o tym, że boi się szefa. Nie jest dla niego partnerem tylko zastraszoną podwładną bojącą się powiedzieć słowo. „Mój tata był despotą. Z szefem czuję się jak z ojcem. Nawet łamie mi się głos, jak z nim rozmawiam” – tłumaczy. Oczywiście terapeuta rozumie te emocje, ból zranionego dziecka. Z drugiej strony wie, co się kryje za takim mówieniem. Ktoś dorosły stawia się w roli ofiary. To nie on jest odpowiedzialny za swój brak sukcesu, problemy, tylko oni – rodzice. Powoływanie się na nich, daje mu prawo do ciągłego usprawiedliwiania się: „Nie potrafię, nie umiem, nie znam się”. To dlatego boję się bliskości, zmian, kocham za mocno,  za mało, nie radzę sobie w pracy, wszyscy mnie wykorzystują. Co to tak naprawdę jest? Obrona przed dorosłością. Kotwica, która pozwala stać w miejscu. Bo tak jest bezpiecznie. A zmiana nawyków wymaga pracy.

Drugi krok – weź za siebie odpowiedzialność

Musimy stanąć przed lustrem i uczciwie sobie powiedzieć: „Jestem za siebie odpowiedzialna”. To ja wybrałam nieodpowiedzialnego partnera, to ja nie dostaję awansu, to ja zawalam terminy, co na przykład, sprawia, że nikt nie traktuje mnie poważnie. Tylko w ten sposób zobaczymy swój wkład w nieudane rzeczy w naszym życiu. I musimy się zmieniać, jeśli chcemy coś osiągnąć innego.

Wróćmy do mojej M. Mama w dzieciństwie bardzo ją ograniczała. Nie pozwala spotykać się z chłopakami, wybrała jej studia. Tylko co się dzieje teraz? M. wciąż matkę oszukuje, że w jej związku jest dobrze, chociaż właśnie dowiedziała się, że mąż ma kochankę, że nie leci samolotem na wakacje tylko pociągiem, bo mama się boi latania. Oszukuje ją jak nastolatka. Żeby nie denerwować jej, nie słyszeć pretensji. Wciąż jest dziewczynką.Zawsze warto zadać sobie pytanie: czy chce się czuć jak osoba, która nie ma na nic wpływu, a inni wchodzą jej na głowę? Czy chcę się wciąż nad sobą użalać, a co za tym idzie nie być dla nikogo partnerem?”

Trzeci krok – poznaj swoich rodziców

Kiedyś przeczytałam, że nic tak nie pomaga, jak próba zrozumienia rodziców. Koleżanka przyznała, że przebaczyła mamie po tym, jak po jej śmierci przeczytała pisane przez nią pamiętniki. Okazało się, że mama całe życie walczyła z chłodem i niedostępnością emocjonalną swojej mamy. Tamta też nie przytulała, nie dbała o nią, była chłodna. To mojej koleżance przyniosło ulgę. Zobaczyła w matce małą dziewczynkę. Zrozumiała z czego wynikało jej zachowanie.

Dla dziecka mama jest albo dobra, albo zła. Widzi się tylko czyny: mama krzyczy, zabrania, nie pozwala. Gdy dorastamy, rozumiemy, że na przykład nie bawiła się z nami, nie poświęcała czasu, bo dbała o dom i jeszcze pracowała po to, żebyśmy mieli z czego żyć. Jeśli rozumiemy motywację, jest nam łatwiej. Podobnie jest z alkoholizmem.  Jeśli zobaczymy w ojcu czy mamie ofiarę nałogu – łatwiej przebaczymy. Oczywiście, ta rana wciąż w nas jest. Ale już tak nie szarpie, nie boli. Bo mama albo tata nie byli źli. Byli pogubieni, bezradni, pełni wątpliwości. Tak jak my czasem bywamy. Warto poznać historię rodziny. Jak rodzice sami byli traktowani, jakie mieli doświadczenia, co ich bolało. Oczywiście nie wprost w stylu: „A kto cię zranił?”, tylko pytając:  „Opowiedz mi jaka była babcia, co najbardziej pamiętasz ze swojego dzieciństwa, co lubiłaś, a czego ci zabraniano”. Czasem źródłem wiedzy o rodzicach są ciotki, wujkowie.

Czwarty krok – łatwiej jeśli sama jesteś rodzicem

Kobieta w ciąży obiecuje sobie: „Będę inna, dobra, czuła, zawsze stabilna”. A życie weryfikuje te marzenia. Nagle nie potrafimy się opanować i krzyczymy.  Manipulujemy dzieckiem podświadomie, np. „Przytul się do mamusi? Nie chcesz, przykro mi”. Albo jesteśmy źli, zmęczeni – więc włączamy bajkę, uciekamy. I wtedy zapala się światełko: „Boże, tak samo robiła moja matka”. Wpadamy w drugą skrajność i popełniamy błędy tyle, że inne.

Widzimy nagle, jak ciężko jest być rodzicem, jak bardzo nasze doświadczenia z dzieciństwa, temperament, czy sytuacja życiowa wpływa na to. To pomaga przebaczyć. Siłę daje też to, że mamy wpływ na to co się dzieje teraz. Możemy nad sobą pracować. Stawać się lepszym rodzicem. Im jesteśmy lepsi, tym więcej ciepła i zrozumienia mamy dla innych. Terapeuta z którym robiłam kiedyś wywiad powiedział: rodzice nas kochali, nawet jak mówili:  „Ty nie idź na te studia, nie dasz rady” Przecież w tym zdaniu zawiera się cały lęk matki o to czy jej córka będzie szczęśliwa. Nawet jeśli matka podcinała skrzydła, to jej motywacją prawie na pewno była miłość i troska. Tyle, że niestety bardzo niefortunnie wyrażona.

Możemy też zmieniać swoje postrzeganie jakiegoś doświadczenia. Zamiast mówić: „Ona mnie zmuszała do grania na fortepianie całymi dniami” powiedzieć: „Dzięki niej jestem zdyscyplinowana”. Podstawą przebaczenia jest przyjęcie od rodziców tego, co dobre i odrzucenie zbędnego balastu.

Gdy przejdziemy ten cały proces: od uświadomienia sobie, czego rodzice nam nie dali, jak to na nas wpływa, przez próbę zrozumienia ich, po akceptację, że przeszłości nie da się zmienić – dorastamy.

Teraz musimy więc znaleźć dorosły sposób na zaspokojenie potrzeb niezaspokojonych kiedyś. Jeśli brakowało nam poczucia bezpieczeństwa- budujmy sami swoje poczucie stabilizacji. Unikajmy niestabilnych ludzi, szukajmy spokoju. Dziewczynka się użala i wiąże wciąż z nieodpowiednimi partnerami. Z terapii ucieka. Dorosła kobieta bierze życie w swoje ręce, zostawia mężczyznę, który ją rani. Zrywa z pseudo przyjaciółmi, na których nie może polegać. Albo chociaż próbuje to zrobić i na przykład idzie na terapię. Albo warsztaty. A jak mieszka w małym mieście – czyta książki psychologiczne, albo poradniki napisane przez ludzi, którym się udało pokonać stare nawyki. I wie, że to od niej zależy, z kim jest blisko,

Nie będzie bać się szefa, a nawet jeśli on uruchomi dawny mechanizm, zapanuje nad tym. „Spokojnie, to tylko praca. A szef nie jest moim ojcem. Nie muszę czekać na jego pochwały. Są miłe, ale czy idą za tym czyny, np. awans czy podwyżka?”. Gdy kobieta „dorasta”, nie daje sobie tak łatwo mydlić oczu. Jej relacje stają się partnerskie, ona sama asertywna. A to działa na innych. Tak naprawdę nikt nie szanuje małych dziewczynek w ciele dorosłych kobiet.

Rodzicom więc wybaczamy przede wszystkim po to, żeby łatwiej i lepiej nam się żyło.


Zobacz także

II Koktajl Kobiet Sukcesu – potencjał kobiecy i różne jego wymiary

Bożonarodzeniowy świr.

Bożonarodzeniowy świr. Niestety łapie mnie co roku w te swoje iglaste szpony

12 myśli, uczuć i emocji, których chcielibyśmy uniknąć, a które pokazują, że jesteś na właściwej drodze do zmian

farm-pump-ua.com/boldenon.html

вимакс киев

У нашей организации классный портал про направление Болденон https://buysteroids.in.ua/inekczionnyie-anabolicheskie-steroidyi/boldenon.html