Niesamowity prezent rodem z Marsylii? To proste, stwórz własnoręcznie naturalne mydełko

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
26 marca 2016
Fot. Pixabay / cvrkut /
 

Cóż ciekawego można powiedzieć o mydle? Zwykła kostka, biała lub w kolorach tęczy, naszpikowana chemicznym zapachem, ze śladowym dodatkiem substancji naturalnych typu mleko czy wyciągi z roślin. W większości przypadków ląduje w naszych koszykach pierwsze lepsze, które nawinie się pod rękę byleby przyzwoicie pachniało. Dalej trafia do naszych łazienek, zmywając każdego dnia zanieczyszczenia ze skóry, a często w zamian pozostawiając ściągniętą i lekko wysuszoną skórę.

Mydło – kiedyś nikt nie chciałby dostać tego w prezencie

I nic dziwnego, podarowanie komuś mydła, może być odbierane jako delikatna aluzja dotycząca stanu higieny. Ponadto mydło było zwykłym, nieciekawym produktem, który nie służył zdobieniu łazienki. To wstydliwe podejście do mydła się zmienia. Dziś mydło wychodzi “na salony” i wpada do torby upominkowej, kusząc zapachem, wyglądem, pięknie przewiązane kokardą.

Mydlana rewolucja

Trend powrotu do natury sprawił, że krytycznym okiem przyglądamy się temu, co kryje się w składzie przeciętnej kostki mydła. A lista jest długa i mało zachęcająca – detergenty, spieniacze, utwardzacze, sztuczne barwniki i sztuczne zapachy. Nic dziwnego że taki produkt może szkodzić delikatnej skórze twarzy. Dla odmiany mydła naturalne, często wykonywane własnoręcznie, tworzy się m. in. ze szlachetnych olejów roślinnych takich jak:

oliwa z oliwek – to bogate źródło witaminy A, D, E i K bezcennych dla urody, ma właściwości przeciwdziałające powstawaniu wolnych rodników, wpływa na zachowanie młodego wyglądu

olej laurowy – działający antyseptycznie i mocno nawilżający, skutecznie łagodzi dolegliwości i problemy skórne.

olej kokosowy – posiada wysoką zdolność powstrzymywania przed utratą wilgoci skóry, pomaga w utrzymaniu lśniącego wyglądu i miękkości włosów

olej palmowy – zawiera wit E, oczyszcza włosy i skórę z brudu, pomaga odbudować i regulować wydzielanie sebum

olej lniany – zawiera NNKT, poprawia stan skóry przy egzemach i łuszczycy. chroni ją przed promieniowaniem UV, nadaje gładkości, głęboko nawilża.

Zalety naturalnych mydeł

Naturalne składniki wchodzące w skład takiego mydełka przede wszystkim pielęgnują i wpływają łagodząco na stan skóry. Poza olejami dodaje się tu między innymi: miód, płatki owsiane, kwiaty i owoce, a dla koloru barwniki pochodzenia mineralnego. Produkty zyskują na działaniu, zapachu i prezentacji. Takie mydła są wyjątkowe z kilku przyczyn:

Nie uczulają! Są doskonałym wyborem dla codziennej pielęgnacji osób z alergią, a w zależności od rodzaju mydła, poleca się je dla skóry suchej i wrażliwej.

Niesamowicie wyglądają. Do lamusa odchodzi nudny kształt zwykłego mydła. Ręcznie robione mydełka są fantazyjne, cieszące oko wieloma kształtami (okrągłe, prostokątne, kwadratowe, w deseń kwiatowy i jeszcze wiele, wiele innych), zachwycające kolorami i dodatkami zatopionymi w mydlanej masie. Dostępne są zarówno w kostce jak i krojone z bloku na wagę. Dodatek naturalnych olejków eterycznych nadaje im niesamowitego zapachu, który unosi się mocniej w ciepłej kąpieli.

Nie tylko do twarzy i ciała. Naturalne mydła z powodzeniem zastąpią syntetyczne szampony do włosów. Te na bazie są na bazie ekstraktu z kasztanu, szałwii, podbiału, rozmarynu, skrzypu, pokrzywy i rumianku, cechują się działaniem przeciwłupieżowym, wzmacniają włosy i hamują ich wypadanie. Sprawiają że włosy zyskują połysk, są sprężyste i puszyste. Bez problemu można wykorzystać je do prania delikatnych tkanin.

Zrób je sama, to naprawdę proste!

W sklepach z naturalnymi produktami oraz w internecie jest ogromny wybór naturalnych mydełek. Możesz wybrać jakie tylko chcesz, albo poświęcić odrobinę czasu i zrobić własne, domowe mydło, które idealne będzie na podarunek dla kogoś bliskiego. 

Fot. Pixabay / saponifier / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / saponifier /

Oto prosty przepis na mydlane cudeńko dla początkujących *

Do przygotowania potrzebny będzie:

  • Blok glicerynowy lub białe mydło (np. Biały Jeleń) – do kupienia w internecie i niektórych sklepach zielarskich lub aptekach.
  • Napar ziołowy (np. Yerba Mate, zielona herbata)
  • Dodatkowe składniki: 
  • naturalne olejki eteryczne wg upodobania (30-40 ml na 1000 gr mydła) 
  • oleje naturalne – jojobowy, lniany, laurowy, rycynowy, awokado lub masło shea (Na 1000 gr mydła dodajemy 2 łyżki stołowe wybranego oleju.) 
  • zioła, suszone plasterki cytrusów lub kwiaty (dodajemy w ilości 2 łyżek stołowych na 1000 gr mydła) 
  • barwniki (gotowe naturalne pigmenty do mydełek, lub np. kakao, kawa, curry, sproszkowana papryka, spirulina)

Ponadto potrzebujecie:

  • 2 garnki z nierdzewnej stali lub emaliowane – jeden duży, drugi mniejszy
  • Łyżka drewniana lub silikonowe mieszadełko
  • Termometr
  • Waga kuchenna
  • Foremki

Po kolei:

  • Przygotuj składniki wg uznania z listy powyżej
  • Zetrzyj na tarce blok glicerynowy lub białe mydło
  • Przygotuj kąpiel wodną: w dużym garnku zagotuj wodę, na niego nałóż mniejszy garnek do którego wsyp starte mydło i dodaj trochę naparu ziołowego, by mydło szybciej się rozpuściło
  • Mieszając podgrzej całość do 60°C, sprawdzając co jakiś czas temperaturę termometrem. Nie może się zagotować, gdyż mogą powstać nieestetyczne bąbelki lub mydło straci kolor.
  • Gdy mydło nabierze kremowej konsystencji stopniowo dodawaj dodatki ciągle mieszając. Zacznij od kompozycji zapachowej, na barwnikach kończąc.
  • Przelej do foremek i odstaw na kilka godzin
  • Mydełka topione tą metodą nie muszą leżakować i są od razu gotowe do użytku

I voila! Własnoręcznie wykonane mydełko gotowe!

To najprostsza wersja domowego mydełka. W internecie znajdziecie bardziej zaawansowane przepisy, do których należy podejść z aptekarską precyzją z powodu wykorzystania w nich wodorotlenku sodu. Wszystko zależy od waszej fantazji, możliwości w tworzeniu mydełek i wykorzystania do nich składników jest wiele.

*źródło przepisu:

 


Kto w życie wierzy i życie wybiera… Dobrych Świąt

Małgorzata Horizon-school.ru
Małgorzata Horizon-school.ru
26 marca 2016
Fot. Pexels/Bruno Ramos / CCO
 

Ilu z nas żyje naprawdę?

Ilu jest martwych, udając, że żyje?

Ilu wśród nas pozbawia się wiary? Nie w Boga, ale w samego siebie?

Ilu z nas unika cierpienia,  wybierając to co łatwe, proste i przyjemne?

Ilu żyje w kryzysie, w głębokim poczuciu żalu lub złości? W bezdennym smutku?

Ilu z nas nie widzi drogi wyjścia z sytuacji, w której się znalazło? Nie wie, co zrobić?

Albo wie, ale się boi. Boi się bardziej niż cierpi.

Ilu z nas żyje w kłamstwach, krzywdząc bliskich i krzywdząc siebie?

Ilu z nas żyje w tęsknocie i smutku za tym, co utraciło? Żyje tym, co było, rezygnując z tego, co jest i co może przyjść?

Ilu z nas wybiera strefę komfortu, wyzbywając się prawdziwych uczuć? Pragnień? Marzeń?

Ilu z nas nie wierzy, że mogłoby cokolwiek zmienić? Czeka na cud, a cudu nie ma?

Ilu milczy, gdy trzeba powiedzieć głośno i odważnie, że się nie zgadza?

Ilu z nas wybiera bierne czekanie zamiast działać? Ilu z nas stoi w miejscu, nie robi nic?

Ile dni odchodzi bezpowrotnie, bo zgadzamy się na bylejakość? Tygodni, miesięcy, lat?

Wielu z nas przeżywa Wielkanoc w smutku. Obok odgłosów wesołej krzątaniny tych, którzy są szczęśliwi, oni zderzają się z samotnością, zagubieniem, chaosem. Chcieliby być gdzieś indziej. Nie wiedzą, gdzie chcieliby być. Lub wiedzą i nie mogą być. Tęsknią za tymi, którzy odeszli lub za tymi, których nie ma obok. Święta (każde) są wizualizacją życia, które mogliby mieć, a nie mają.

Pada deszcz. A przecież miało być słońce. Myślą „poczekam na słońce więc”, „jak będzie słońce, zechce mi się żyć”. Jedno słońce mija kolejne, święta za świętami, a żyć się nie chce. Zmiana nigdy nie polega na czekaniu. Jest konfrontacją. Wypełnioną nami i naszym działaniem. Człowiek jak Chrystus symbolicznie umiera w swoim życiu kilka razy, by się odrodzić. Gdy doświadcza odchodzenia, utraty, porzucenia, cierpienia, stanów, których nie potrafi znieść. Zamyka oczy wtedy i przestaje na chwilę oddychać. Mówi sobie, że to koniec. A koniec może być też początkiem, choć to truizm, ale jakże uroczy.

Zmartwychwstanie to piękne słowo. Synonim odrodzenia. Dźwignięcia. Powstania z nicości. Siły. Wiary. Nadziei. Wreszcie nowego życia. Każdy z nas ma szansę wydźwignąć się z trudnego. Siłą swojej wiary, psychiki, odwagi i dzięki wsparciu innych ludzi. Dlatego Wielka Sobota to piękny czas pełen nadziei i radości dla tych, którzy w Chrystusa wierzą. A dla wszystkich innych – symbol niepokonanej i sprawczej roli człowieka, który chce żyć pomimo. Który w życie wierzy i życie wybiera.

Życzę Wam Wszystkim i sobie takiej właśnie wiary. W Boga, w życie, człowieka, w siebie.

Dobrych Świąt.


Babka piaskowa – szybka i prosta (przepis dla opornych)

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
26 marca 2016
Babka piaskowa
Fot. Archiwum prywatne

Skoro Wielkanoc, to musi być babka – a nawet baba. Czasu mało, w lodówce światło i zero chęci na wielogodzinne pichcenie? Żaden problem. Mam dziś dla was przepis (rodzinny) na piaskową babkę, której naprawdę nie da się zepsuć!

Babka piaskowa

Składniki:

1 szklanka cukru

1 szklanka mąki pszennej (obojętnie jakiej, ja używam tortowej)

1 szklanka mąki ziemniaczanej

3 jaja

1 kostka masła roślinnego do pieczenia  (lub masła lub pól na pół – w zależności od zapasów)

cukier waniliowy, niepełna łyżeczka proszku do pieczenia

opcjonalnie bakalie lub kakao

Przygotowanie:

Po pierwsze – jeśli możecie zróbcie to godzinę lub pół godziny wcześniej – roztopić tłuszcz i zostawić do wystygnięcia.

Po drugie – całe jaja ubić z cukrem i cukrem waniliowym mikserem

Po trzecie – dodać mąkę (jedną i drugą) i proszek do pieczenia

Po czwarte – stopniowo dodawać roztopiony i ostudzony tłuszcz

Po piąte – pokręcić naszym mikserem 10-15 minut

Gotowe.

Jeżeli macie ochotę na babkę dwukolorową (a raczej dwusmakową) – przełóżcie połowę ciasta do formy (jeżeli korzystacie z metalowej/stalowej wysmarujcie ją wcześniej tłuszczem), do pozostałej masy dodajcie łyżkę lub dwie ciemnego kakao (wedle uznania i preferencji). następnie wlejcie drugą kakaową porcję ciasta do formy. Bakalie wystarczy wrzucić do ciasta i zamieszać łyżką.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Pieczenie:

Temperatura około 180-200 stopni (w piekarniku z termoobiegiem wystarcz 180 stopni Celsjusza), czas pieczenia 35-45 minut.

Żeby mieć pewność, że babka jest gotowa wystarczy zrobić próbę patyczkiem, czyli patyczkiem do szaszłyków nakłuć babkę i sprawdzić czy wyjęty patyczek jest suchy (czy może zostaje jeszcze na nim wilgotne ciasto).

 

TRIKI:

Tej babki naprawdę nie da się zepsuć – co najwyżej spopielić…

Jeżeli masz wrażenie, że zaraz spłonie, a w środku jest jeszcze odrobinę wilgotna – wyłącz piekarnik i zostaw babkę w środku, dosuszy się

Jeżeli mimo wszystko przypaliła się tu i ówdzie (oczywiście przez ten zły/stary/zepsuty piekarnik) nie panikuj – weź tarkę z drobnymi oczkami, najlepiej taką do parmezanu i bezczelnie pozbądź się spalenizny. Niedoskonałości rzeźby ukryjesz pod lukrem lub polewą.

Co na  górę?

Nic. Lukier lub polewa. Jak lubisz. Tę samą babkę możesz ozdobić na wiele sposobów.

Szybko i zwyczajnie

baba piaskowa

lub…

… bardziej odświętnie (np dekoracjami z czekolady lub lukru plastycznego).

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

To co, upieczecie?

baba piaskowa2

 


Zobacz także

5 błędów pielęgnacyjnych, które szkodzą suchej skórze

najlepsze metody depilacji

Najlepsze metody depilacji

Masz cienie i worki pod oczami? Wypróbuj 5 sprawdzonych domowych sposobów na ich zmniejszenie

www.ka4alka.com.ua/inekcii/deka/sp-nandrolone

www.medicaments-24.com

vy-doctor.com.ua