Trądzikowa mapa twarzy

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 października 2016
Trądzikowa mapa twarzy
Fot. iStock
 

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie te kilka krostek, które nieustannie pojawiają się na linii włosów. No i jeszcze te pojedyncze „diody” na policzku albo nad brwiami… Dlaczego u diabła pryszcze wyskakują w tym miejscu (zawsze w tym miejscu?!)? Ciekawe? Okazuje się, że często, to gdzie pojawi się krotka jest z góry przesądzone. A przyczyny pojawiania się wyprysków w niektórych strefach twarzy, bywają bardzo prozaiczne.

Podobnie jak w przypadku refleksologii, dzięki której wiemy, że objawy niektórych chorób wypisane są na twarzy, istnieje trądzikowa mapa twarzy – bo to, gdzie pojawią się krostki, może mieć swoją bardziej lub mniej złożoną przyczynę (wcale nie związaną ze skórą, jako taką).

Trądzikowa mapa twarzy

Z ludzkiej twarzy można naprawdę wiele wyczytać. I nie tylko o emocjach mowa, ponieważ bardzo często na naszej twarzy rysuje się obraz całego trybu życia. Od diety, przez kosmetyczne grzeszki, po problemy z niektórymi narządami wewnętrznymi.

Trądzikowa mapa twarzy obrazuje strefy charakterystyczne, dla pewnych zaburzeń czy zachowań. Sprawdź, dlaczego złośliwy pryszcz – wyskakuje akurat „tam”.

Trądzikowa mapa twarzy

Fot. iStock

 

Linia włosów

Tu przyczyna zazwyczaj jest do bólu banalna. Jeśli narzekasz na krostki powstające na czole lub przy skroniach/uszach na linii włosów – prawdopodobnie niedokładnie zmywasz makijaż. Myjąc twarz, zazwyczaj uważamy, żeby nie zamoczyć włosów i dotrzeć tylko do pewnej granicy (o ironio tej, na której cały ten brud i pozostałości doskonale się osadzają).

Niedoskonałości przy włosach pojawiają się częściej, gdy używamy fluidu (zatkane pory) lub mamy nawyk dotykania czoła lub poprawiania w tym miejscu włosów (złowieszcze grzywki). W ten sposób przerzucamy na skórę twarzy całkiem sporo szkodliwych bakterii.

Górna część czoła

Pryszcze pojawiające się na górnej części czoła, zazwyczaj sygnalizują problemy z układem trawiennym. Są spowodowane źle zbilansowaną dietą i problemami w obrębie jelita cienkiego i wątroby. Przede wszystkim chodzi o niekorzystne dla zdrowia i układu pokarmowego wysoko przetworzone jedzenie. Możecie usunąć wszystkie dowody waszych grzeszków, ale wina prawdopodobnie wypisze się sama na czole.

Dolna część czoła

Dolna połowa czoła, to obszar wrażliwy na stres, zbyt małą ilość snu oraz odwodnienie organizmu. Regularne nawadnianie znacznie poprawi kondycję skóry.

Okolice brwi i skóra nad brwiami

Tu najczęściej pojawiają się niedoskonałości, zwiastujące obniżoną odporność organizmu. Te strefę przypisuje się układowi immunologicznemu.

Przyczyną wyprysków nad brwiami oraz pomiędzy ich włoskami może być spożywany alkohol.

Skóra pomiędzy brwiami

Najczęstszy winowajca krost między brwiami, to zbyt tłuste jedzenie. Tutaj daje o sobie znać wątroba. Wypryski pomiędzy brwiami lub w brwiach to sygnał o nadmiarze toksyn, z którymi wątroba sobie nie radzi. Oprócz alkoholu i zbyt tłustej diety, podobne reakcje mogą wywoływać leki.

Usta

Tu przyczyna zazwyczaj jest banalna – niedostateczna higiena podczas jedzenia! Pozastawianie resztek jedzenia po posiłku, brak wytarcia ust, czy spożywanie nieumytych produktów (lub o zgrozo tych, „z podłogi”).

Nos

Pryszcz wyskakujący na środku nosa, niczym wielka żarząca się żarówka, w przeddzień studniówki – to zdarzenie rodem z horroru, takiego powszedniego, które nie raz i nie dwa nam się przytrafiło. Dlaczego akurat TAM? w najbardziej widocznym miejscu (sic!). Cóż, niestety czubek naszego nosa lubi ilustrować poziom naszego stresu. Jest to trochę samospełniająca się przepowiednia ;).

Oprócz emocji nasz nos zmierzy również poziom cukru – oczywiście nie dosłownie. W tym miejscu możemy również odczuć zbliżające się kłopoty z sercem, ciśnieniem krwii, cholesterolem czy niedoborem witamin z grupy B.

Skóra wokół oczu

Jeżeli pod okiem wyskakuje krosta – pora uważniej zadbać o swój pęcherz moczowy. Takie pojedyncze krostki mogą zwiastować infekcje układu moczowego.

Policzki

Tutaj rysują się nasze alergie, reakcje na alergeny czy nietolerancje pokarmowe. Górna część policzków, granicząca ze skórą wokół oczu może również sygnalizować wypryskami nadmiar spożywanego nabiału, czyli zachwianie zbilansowanej i różnorodnej diety,.

Dolna część policzków to wizytówka naszych płuc. Jeśli lubisz puścić sobie dymka, pewnie znasz te nawracające (ciągle w tym samym miejscu!) sygnały ostrzegawcze. Taką reakcję może również wywołać przebywanie w nadmiernie zanieczyszczonym otoczeniu (również zadymionym).

Najbardziej banalny powód krost na policzkach – szczególnie rozmieszczonych w kierunku ucha – telefon. Siedlisko bakterii, które nieustannie przykładamy do twarzy, do tego ta milutka, ciepła temperaturka pracującego aparatu. Idealny czas na rozmnażanie (bakterii oczywiście).

Między nosem a ustami

Przed miesiączką lub w czasie owulacji znajdziesz tam co nieco. To strefa podatna na działanie hormonów.  Liczne, nawracające lub ropne zmiany w tym miejscu, mogą świadczyć o problemach z narządami rodnymi. Jeśli do tego dochodzą jakiekolwiek niepokojące lub odbiegające od twoje „normy” objawy czy zaburzenia w miesiączkowaniu – pora do ginekologa.

Broda

… i żuchwa – czyli witaj kapryśny świecie hormonów. Krosty upodobały sobie to miejsce, szczególnie w okresie dojrzewania, ale nie tylko. Okolice żuchwy uwielbiają nas zaskakiwać bardzo często – szczególnie przed miesiączką. Podczas różnych zaburzeń hormonalnych oraz stosowania leków i preparatów hormonalnych (np. antykoncepcji hormonalnej) możemy spodziewać się niedoskonałości na tej partii twarzy.

Oprócz hormonów, na tę okolicę wpływają również zaburzenia snu, nawodnienia i fast foody – czyli dieta bardzo nieodpowiednia.

Uszy

Krostki na małżowinie usznej – to kłopoty z nerkami. Nie muszą to być od razu spektakularne problemy, ale w ten sposób dają o sobie znać nerki, gdy dajemy im zadania nie do wykonania, np. gdy pijemy zbyt wiele kawy, używamy zbyt wiele soli czy nadużywamy alkoholu! Więcej wody i ograniczenie tych używek powinno rozwiązać problem.

Trądzikowa mapa twarzy

Fot.

Refleksologia coraz częściej nas zaskakuje, a czy u was taka trądzikowa mapa twarzy potwierdza rzeczywistość?


Źródła: , 


Seks po dzieciach… Tata po prostu opowiadał mamie bajkę. Na ucho. Pod kołdrą

Michalina Grzesiak
Michalina Grzesiak
18 października 2016
Seks po dzieciach. Temat równie nurtujący społeczeństwo, co seks przed dziećmi, a jednak odrobinę mocniej skomplikowany,
Fot. iStock / VikaValter
 

Seks po dzieciach. Temat równie nurtujący społeczeństwo, co seks przed dziećmi, a jednak odrobinę mocniej skomplikowany, żeby nie powiedzieć zabawny. Zbliżenie się do siebie dwojga ludzi, z których jedno ostatnimi czasy wypchnęło życie wielkości dojrzałej dyni przez otwór rozmiaru oczka w rajstopach, a drugie na przemiennie wchłaniało stękanie, zgagę i permanentne zatwardzenie drugiej połówki, może nie należeć do prostych. Zanim jednak poddacie się na długie miesiące i uschniecie z tęsknoty za ciepłem dotyku, zastosujcie się do tych kilku prostych porad.

Czas leczy rany

W tym przypadku dosłownie. Poród to taka magiczna chwila, która na czas jego trwania odbiera zdolność racjonalnego myślenia, pojmowania miłości i przywiązania do osób, które potencjalnie będą najważniejszymi uczestnikami dalszego życia. Dlatego obecność męża na porodówce praktycznie zawsze odbija się od szczerego: „spróbuj mi to zrobić jeszcze raz, a osobiście cię zabiję”, albo „jak staniesz przede mną nago, wiedz, że w kieszeni noszę nożyczki. Tępe!” Panowie nie poddawajcie się. Z chwilą zobaczenia małego zawiniątka w oddziałowej tetrze, serce matki mięknie jak ugotowany na parze pampuch, a zapomniane uczucie miłości wraca niczym bumerang. Gorzej z bólem fizycznym, który jeszcze chwile da o sobie znać. Pamiętajcie, że z każdym dniem, z każdą nową umiejętnością kobiety nabytą na drodze usilnych starań (np. samodzielne wiązanie adidasów, siad na klozecie w trzydzieści sekund, nie w trzy minuty, depilacja muszelki z możliwością podglądania ruchów maszynki do golenia) wszystko wróci do normy. Cierpliwości, nie od razu Rzym zbudowano.

Czas dla siebie

I tutaj nadchodzi „fun part”. Leżycie w łóżku, narządy kipią w gotowości, spodnie same się zdejmują. Patrzyliście na siebie cały dzień w „ten” sposób, a świeczka na komary niewykorzystana na wakacjach pod namiotem w Mielnie idealnie buduje nastrój podskakując ogniem na szerokim parapecie. Zapach cytronelli w całym mieszkaniu zupełnie wam nie przeszkadza, bo od dwóch minut napawacie się ciszą po uśpieniu dzieci i ostrzycie na siebie zęby. Całodniowe polowanie idealnie podkreśliło głód zdobycia, a fakt odśpiewania ostatnich, nokautujących potomstwo kotków dwóch najlepiej się do tego nadaje. Rzucacie się na siebie w szale jak psy rasy amstaff, zdrapujecie ciuchy, pod ciepłą flanelowa koszulą stanik do karmienia i wkładki laktacyjne, które latają już po całej chałupie. Tu się coś naddarło, tam się coś urwało – nieważne. Wróg spacyfikowany, można działać. I kiedy już miło pocieracie się ciało o ciało, ty przypominasz sobie najlepsze zapachy męża, głowa zwisa ci wiotko poza łóżkiem, krew spływa do mózgu, na horyzoncie wyłania się twarz dwulatki nosem stykająca się z twoim: – No cieś! Cio lobisz!? W ułamek sekundy prostujesz się jak kłoda, mąż wiotczeje, wiadomo, ogarniasz włosy, zdejmujesz z buzi rozanieloną poświatę i niczym dziewuszka na stancji zaczynasz tłumaczyć się dwuletniemu terroryście, że tata po prostu opowiadał mamie bajkę. Na ucho. Pod kołdrą. Korzystajcie z każdej minuty, bo mogą to być najkrótsze chwile, jakich doświadczyliście w życiu 😉

Pomysłowość bez barier

Nie dajcie się spłoszyć brakiem drzwi w pokoju, albo mieszkaniem w kawalerce, w której na przeciwnej ścianie połyskują fluorescencyjne misie lub kręci się właśnie zowa karuzela z „Twinkle, twinkle, little star” w podkładzie. To jest zmyłka losu. Pułapka taka, żeby się zasuszyć w życzeniach o nagim ciele do osiemnastki dzieci. Potrzeba matką wynalazku, a chęć zatopienia paznokci w plecach żony powinna być silniejsza niż niesprzyjające warunki mieszkaniowe. W ruch idą ręczniki, koce zawieszone na ościeżnicach, dmuchane, turystyczne materace stawiane na sztorc w dziurę po drzwiach i nagła potrzeba wyjścia do łazienki, w której i mamusia i tatuś „segregują” pranie o dwudziestej trzeciej dwadzieścia. I wszystko pięknie, wszystko się liczy, bo oprócz tego, że urodziły wam się dzieci nadal powinniście dbać o relacje ona – on. Wy też jesteście w tym wszystkim ważni.

Może być inaczej

Dotychczasowe nawyki  łóżkowe i rozszyfrowane mapy mogą już nie prowadzić do tego samego skarbu, który razem zakopaliście przed pierwszym dzieckiem. Niech was to broń Boże nie zraża, bo o ile tamte wytyczne mogą być już nieaktualne, o tyle perspektywa nowych eskapad z woreczkiem na patyku, na Włóczykija, powinna być równie ekscytująca.  Tu chodzi o sam fakt świadomości, starannie pielęgnowane w głowie przeświadczenie, że trzeba się będzie starać, dopasować do nowej rzeczywistości. Nie wyklucza to natomiast opcji inaczej czyli dużo lepiej. Zanim nastawicie się pesymistycznie na ponowne chwile zapomnienia pamiętajcie, że są tacy, którzy chwalą sobie zmiany i kształt odrestaurowanego pożycia.  Niech moc będzie z wami mamo i tato!

Oprócz tego że wejdziecie w nową rolę, a zamiast seks gadżetów pod poduszką zamieszka krem na odparzenia i grzechotka, pamiętajcie zadbać o siebie. Dajcie sobie czas i morze zrozumienia, bo nikt nie zmusza do tytułu profesorskiego z „seksu po dzieciach” od razu po powrocie z porodówki. Nowa jakość zbliżenia może też stać się odważniejsza i bardziej kreatywna. Kto widział ten wie, że po doświadczeniach jakimi są ciąża i bóle parte już niewiele może was zawstydzić i zaskoczyć. Będzie też śmiesznie, czasami krępująco, gdy pod kocyk wpakuje się dziecko, ale to nadal wy. Ci sami, którzy postanowili powiększyć rodzinę i trwać w niej do końca.

Trzymam kciuki Indiano Jones’ie.


Dieta probiotyczna. Hit zdrowego odchudzania

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
18 października 2016
Dieta probiotyczna dr. Perricone'a
Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros

Probiotyki kojarzą się nam przede wszystkim z ratunkiem dla organizmu, w przypadku przyjmowania antybiotyków. Podczas choroby, gdy namnażają się szkodliwe drobnoustroje, antybiotyk ma za zadanie je wyeliminować. Niestety, wraz z patogenami, umierają również dobroczynne bakterie, których istnienie jest niezbędne dla prawidłowego działania organizmu.

Nazwa probiotyk pochodzi od słów pro bios — dla życia i jest określeniem na żywy mikroorganizm, który wykazuje korzystny wpływ na organizm gospodarza. Na ilość probiotyków w jelicie człowieka, może mieć wpływ kilka czynników — antybiotykoterapia, radioterapia, zakażenia bakteryjne i wirusowe, silny stres, niewłaściwa dieta. Gdy ich ilość ulega obniżeniu, odczuwamy niemiłe konsekwencje — bóle brzucha, problemy z biegunkami, ale również ze strony kobiecych narządów płciowych. Niedostateczna ilość probiotyków w jelitach otwiera drogę złym bakteriom do kolonizacji organizmu i łatwo szybsze zachorowania na kolejną chorobę.

Probiotyki, to coś więcej niż zwykłe bakterie

Probiotyki należy traktować szerzej niż w ramach jednego rodzaju dobrych bakterii. Są wyselekcjonowanymi kulturami bakterii lub drożdży, do których należą m.in. bakterie kwasu mlekowego (Lactobacillus), bakterie z rodziny Bifidobacterium lub drożdżaki Saccharomyces. Ich sposób wspomagania organizmu również należy rozpatrywać w wielu aspektach. Lekarze podkreślają, że gdyby każdy z nas sięgał po ten rodzaj osłony dla organizmu, mógłby w ten sposób uniknąć wielu chorób, ale nie tylko. Probiotyki znajdziemy przede wszystkim w przetworach mlecznych (kefirach, jogurtach naturalnych, maślankach), kiszonych warzywach, kwasie chlebowym.

Chronią odporność

To pierwsze, z czym kojarzmy probiotyki. Te maleństwa przylegają do ściany nabłonka jelitowego, uszczelniając go, by nie przedostawały się do krwi szkodliwe substancje. Jeśli probiotyków jest wystarczająco dużo, przeważają one nad bakteriami chorobotwórczymi, zabierając im substancje odżywcze. W ten sposób patogeny zostają pozbawione niezbędnych środków do życia i nie wywołują zakażeń. Ponadto aktywizują obronne limfocyty w zwalczaniu potencjalnego zagrożenia. Dieta probiotyczna zapobiega zaparciom, a tym samym wytwarzaniu toksycznych substancji. Drobnoustroje przy prawidłowo rozwiniętej mikroflorze jelitowej, nie mają szerokich możliwości zaszkodzenia organizmowi.

Zapobiegają alergii

Probiotykom przypisuje się również działanie chroniące organizm przed rozwojem alergii. Naukowcy stwierdzili, że podawanie kobiecie ciężarnej w ostatnim trymetrze ciąży probiotyków, a następnie niemowlęciu do 6 miesiąca życia, zmniejsza u dziecka ryzyko wystąpienia alergii. Z kolei u osób, które się z nią zmagają, probiotyki zmniejszają jej przykre objawy.

Pomagają w odchudzaniu

Odchudzanie w przypadku kobiet to temat rzeka. Wiele z nas sięgało zapewne nie raz po specyfiki, mające na celu przyspieszyć spalanie tłuszczu i poprawić pracę metabolizmu. Jak się okazuje, dieta probiotyczna to znakomite wsparcie dla osób odchudzających się. Dobre bakterie wpływają na uregulowanie procesu trawienia, dzięki czemu pokarmy nie zalegają w jelitach. Osoby otyłe, co pokazują badania, mają znacznie uboższą florę bakteryjną, przez co trawią dłużej zalegające pożywienie. Przy sprawnym trawieniu, witaminy i mikroelementy są sprawniej wchłanianie przez przewód pokarmowy i lepiej służą organizmowi.

Probiotyki wpływają na szybkie metabolizowanie białek, tłuszczy, węglowodanów, przez wpływ na wytwarzanie m.in. witamin z grupy B. Dzięki nim, sprawne przyswajanie chromu, wapnia i witaminy C dzięki probiotykom, wspiera zachowanie szczupłej sylwetki. Zbyt mała ilość dobrych bakterii, negatywnie wpływa na odczuwanie sytości po posiłku, więc osoby z ich niedostatkiem narażone są na częstsze spożywanie posiłków, a więc i tycie. Odpowiednia ilość probiotyków oddziałuje na tworzenie naturalnej bariery przeciwko sztucznym składnikom, takim jak konserwanty, wpływające na zaburzenia przemiany materii. Dieta probiotyczna, wydaje się być nowym dietetycznym i zdrowym hitem. Jak działa?

Dieta probiotyczna dr. Perricone'a

Fot. iStock / GeorgeRudy

Dieta probiotyczna dr. Perricone’a

To plan odchudzania probiotykami, stworzony przez dermatologa gwiazd i specjalisty od terapii przeciwzmarszczkowych z Hollywoodu, dr. Nicholasa Perricone`a, ma na celu nie tylko poprawę wyglądu sylwetki, ale pozytywny wpływ na kondycję skóry. Dieta probiotyczna zyskuje na popularności, ponieważ nie trzeba liczyć każdej kalorii, poza tym uczy dobrych nawyków żywieniowych. Dzięki dużej zawartości prebiotyków oraz probiotyków zostaje wzmocniona odporność, likwiduje stany zapalne, zapobiegając powstawaniu kolejnym.

Zalecenia diety probiotycznej

Dr Perricone zaleca picie cieplej wody z cytryną lub ziołami codziennie po przebudzeniu. W ciągu całego dnia należy wypijać około 2 litrów płynów. Zalecane jest spożywanie w ciągu dnia sycącego i bogatego w składniki odżywcze śniadania, lunchu, przekąski i lekkiej kolacji. To nie powoduje uczucia głodu i zapobiega nocnemu podjadaniu.

Dieta probiotyczna składa się z głównie z białka i węglowodanów o niskim i średnim indeksie glikemicznym. Podczas jedzenia, najpierw należy zjeść produkty wysokobiałkowe, a następnie resztę posiłku. Zaleca się pożywanie 1-2 porcji ryb, ziaren i orzechów, 2-3 porcji produktów prebiotycznych i probiotycznych oraz 5 porcji owoców i warzyw. Ważne miejsce poza probiotykami, zajmują prebiotyki (błonnik pokarmowy, skrobia, które znajdują się m.in. w cykorii, szparagach, cebuli, porze, kalarepie, karczochach, płatkach owsianych) – czyli substancje, które pomagają w rozwoju prawidłowej flory bakteryjnej jelit. Dr Perricone zaleca codzienne 30-minutowe ćwiczenia fizyczne i 7-8-godzinny sen.

Dieta probiotyczna – Jadłospis

Jadłospis można dowolnie modyfikować, pamiętając o spożywaniu ryb morskich, orzechów i ziaren raz, a nawet dwa razy dziennie. Dodatkowo w codziennym menu powinny znaleźć się dwie lub trzy porcje prebiotyków i probiotyków oraz 5 porcji orzechów i warzyw.

Produkty zalecane: w diecie probiotycznej: łosoś, cebula, czosnek, por, soczewica, fasola, jagody acai, nasiona, orzechy, kiełki, pędy jęczmienia, pędy pszenicy, jęczmień, kasza gryczana, jogurt.

Produkty dozwolone: drób, dorsz, flądra, halibut, miecznik, pstrąg, sola, tuńczyk, skorupiaki, białka jajek, niskotłuszczowe mleko i serek wiejski, tofu, oliwki i oliwa z oliwek, świeże owoce i warzywa, zielona herbata oraz produkty pełnoziarniste z IG 50 lub mniejszym.

Produkty zakazane: alkohol, kawa, tytoń), cukier, czerwone mięso, margaryna, masło, arbuz, winogrona, kukurydza, ryż, ziemniaki, makaron, mąka, pieczywo, produkty zbożowe, pizza, przetworzone napoje, a także pokarmy z IG powyżej 50.

Śniadania:

  • Jajecznica z dwóch jajek, plaster wędzonego łososia, kromka pełnoziarnistego pieczywa, woda mineralna.
  • Owsianka ugotowana na wodzie, a następnie zapieczona w piekarniku (można dodać owoce).

    Dieta probiotyczna dr. Perricone'a

    Fot. i Stock

  • Omlet z białek, maliny, pomidory, zielona herbata

Przekąski: 

  • Jogurt naturalny z łyżką orzechów, jabłko.
  • Koktajl z jogurtu i truskawek, bułeczka owsiana.
  • Chudy serek wiejski, oliwki

Obiady:

  • Grillowany łosoś lub pstrąg, skropiony oliwą z oliwek i cytryną, sałatka ze szpinaku, pomidorów, cebuli.
  • Sola gotowana na parze z marchewką i surową kapustą.
  • Sałatka z pomidorkami koktajlowymi, truskawkami, fetą light, octem balsamicznym, oliwą z oliwek, ciasteczka owsiane i kefir.

Kolacje:

  • Zupa z czerwonej soczewicy, z cebulą i czosnkiem na bulionie warzywnym ze szczyptą chili, jogurtem naturalnym i pestkami dyni.
  • Halibut gotowany na parze, sałatka grecka, kawałek melona.
  • Grillowana pierś z kurczaka, gotowany brokuł, truskawki.

Dieta probiotyczna może mieć również wady

Jednym z negatywów stosowania tej diety, może być monotonia. Spożywane są tylko określone produkty z listy dozwolonych, w dodatku konkretne jadłospisy oscylują w granicach 1200 kcal dziennie. To może być za mało kalorii, przez dłuższy okres jej stosowania. Dieta probiotyczna nie jest też wskazana dla kobiet w ciąży i karmiących piersią oraz dla wegan, gdyż składa się w znacznej części z ryb i produktów pochodzenia zwierzęcego.


Źródło: VITA nr 11(218) 2016,

 


Zobacz także

Fot. iStock / kaisersosa67

Bezpieczna stylizacja twoich włosów – to musisz wiedzieć

Fot. iStock/decade3d

7 niepokojących sygnałów, które mogą świadczyć o wrzodach żołądka

Fot. iStock / Foremniakowski

Naturalnie, że naturalne… ale wcale nie takie drogie! Kosmetyki z BIO składnikami z Rossmanna

www.cialis-viagra.com.ua/viagra-sildenafil/viagra-100-mg/viagra-professional-cenforce-professional

дапоксетин украина

http://pillsbank.net/