Jak usadzić gości przy stole, by nikt nie poczuł się urażony? 7 prostych zasad

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 grudnia 2017
Fot. iStock/MilosStankovic
 

W Święta często spotykamy się w większym gronie. I choć niemal każdy już wie, że stres z powodu nadchodzących Świąt jest porównywalny do stresu podczas rozwodu, to może lepiej skupić się na tym, jak go ograniczyć.

Bo oprócz tego, czy wyjedzie nam makowiec, czy barszcz jest wystarczająco doprawiony, pojawia się jeszcze jedna wątpliwość – jak usadzić wszystkich przy stole, by nikt nie czuł się urażony ani skrępowany. I niby na spotkaniach rodzinnych każdy siada, gdzie chce, ale czasami zgrzyty z tego powodu unoszą się nad stołem. Po co psuć atmosferę rzucaniem się na wolne miejsca, lepiej z góry ustalić gdzie, kto siedzi i wskazać miejsca. A jeśli wujek czy ciotka się zdziwią, możecie powołać się na zasady savoir vivre, z nimi nikt nie dyskutuje.

7 prostych zasad, jak usadzić gości przy stole, żeby uniknąć awantur

  1. Gospodarze siedzą naprzeciwko siebie przy węższych końcach stołu, żeby móc ogarnąć całość tego, co się dzieje podczas spotkania
  2. Najważniejsi gości – czy to rodzice, dziadkowie, może pradziadkowie – siadają zaraz koło gospodarzy – kobieta koło kobiet, mężczyzna koło gospodarza.
  3. Pary małżeńskie siedzą naprzeciw siebie, narzeczeństwa obok siebie.
  4. Gości sadzamy naprzemiennie – kobieta, mężczyzna, kobieta, mężczyzna itd.
  5. Gości sadzamy od najstarszych do najmłodszych
  6. Staramy się tak usadzić gości, by mieli oni okazję poznać kogoś nowego, albo porozmawiać z kimś dawno niewidzianym.
  7. Nie sadzamy obok siebie osób, o których wiemy, że podczas obiadu czy kolacji mogą się skonfliktować.

Proste? Proste. Możecie spokojnie przygotować karteczki, z informacją kto gdzie siedzi i o jeden stres podczas Świąt mniej.

 


Wciąż kłócicie się o to samo? Jest sposób, by raz na zawsze rozwiązać konflikt

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
22 grudnia 2017
Fot. iStock/RyanJLane
 

Drobne sprzeczki, to nieodłączny element każdego związku. Docieranie się jest absolutnie normalnym zjawiskiem. Jednym parom przychodzi to z łatwością i stosunkowo szybko potrafią wypracować wspólny plan działania, innym potrzeba lat, żeby w końcu dojść do jakiegokolwiek kompromisu. Czas leci, młodsi nie jesteście, a wciąż toczycie wojny o to samo? Ile można?

Anka doskonale wie, że jej mąż jest zagorzałym kibicem jednego z klubów piłkarskich. Było tak, jeszcze zanim się poznali i jest tak nadal. Mimo, iż są ze sobą już ponad siedem lat, w ich domu wybucha awantura za każdym razem, gdy Radek chce obejrzeć transmisję w telewizji, wyjść do pubu lub kupić bilety na najbliższy mecz. Za każdym razem ona się wkurza i wymienia, ile rzeczy mogliby wspólnie w tym czasie zrobić czy też ile pieniędzy zaoszczędzić. Ona nie pozostaje dłużny – zaczyna od bronienia swojej pasji, a kończy na wypominaniu Ance jej wypadów z koleżankami na wino.

Patrycja wciąż narzeka, że jej facet nie pomaga w domu. Mało tego! On jej jeszcze dokłada obowiązków, bo nawet nie może brudnych skarpetek wrzucić do pralki, tylko zostawia je przy łóżku. Nie będzie przesadą, jeśli uzna się, że conajmniej raz w tygodniu w ich domu jest dyskusja na ten temat. Ale, jak twierdzi, to jak grochem o ścianę. On się wyłącza, bo wie, że ona sobie pogada, pogada i tyle. Jest w stanie nie zwracać już na to uwagi. I tak sobie żyją, kłócąc się od czterech lat o to samo.

Drzemy koty kompletnie bez sensu, nie wyciągając żadnych wniosków i nie patrząc, jakie skutki będzie miało takie zachowanie. Jeśli to czytasz, to najprawdopodobniej w twoim związku też coś nie gra. Też kłócicie się o to samo. Chwilowo zamiatacie problem pod dywan, a za jakiś czas któreś z was się o niego potyka i wszystko zaczyna się od nowa. Nie lepiej byłoby raz na zawsze coś ustalić? To wcale nie takie trudne. Zrobicie to dosłownie w pięciu krokach.

Zatrzymaj się, gdy zorientujesz się, co się dzieje

Widzisz, że znów zaczyna się awantura o to samo. W tobie już się gotuje, w nim powoli zaczyna. Potrafisz już rozpoznać moment zapalny i teraz wiele zależy od ciebie. Czy wybuchniesz tak, jak zawsze, czy może wyjątkowo odliczysz w głowie do dziesięciu i uspokoisz się? Zapanuj nad emocjami, to najlepsze, co możesz w tej sytuacji zrobić. Kłóciliście się o to już milion razy, wiesz jak to się skończy, jeśli tym razem nie zmienisz strategii.

Zapytaj i POSŁUCHAJ

Z reguły takie awantury zaczynają się od tego, że strona, której coś nie pasuje, wybucha i wpada w słowotok. Wylewa swoje żale i nawet nie daje drugiej osobie dojść do słowa. Tym razem zacznij inaczej. Zapytaj go, dlaczego tak postępuje/dlaczego czegoś chce/dlaczego jest to dla niego tak istotne, skoro zna twoje zdanie.

Znajdź rzeczywisty problem

Niektóre nasze zachowania i reakcje kamuflują rzeczywisty problem. Może on tak chętnie biega na te mecze, bo w domu dzieje się coś, przed czym chce uciec? A może nie pomaga ci w domowych obowiązkach, ponieważ zawsze go krytykowałaś i powtarzałaś, że musisz po nim poprawiać? Zastanów się też, dlaczego ty tak bardzo bronisz swojego stanowiska? Może taki masz charakter, że zawsze musi stanąć na twoim? Albo chcesz mu się za coś odpłacić?

Omówcie rzeczywisty problem

Poprzedni punkt był tak naprawdę kluczowy. Jeżeli udało wam się wskazać rzeczywisty problem, teraz możecie zastanowić się, jak go rozwiązać. Najważniejsza jest szczerość.

Kontroluj głos i emocje

Wszystko można wypracować i omówić, jeśli rozmawiacie ze sobą, zachowując zdrowy rozsądek i trzymając nerwy na wodzy. Najgorsze, co teraz możecie zrobić, to zacząć na siebie krzyczeć. Właściwa komunikacja opiera się na mówieniu i słuchaniu. I najważniejsze – każda poważna rozmowa powinna prowadzić do wspólnych wniosków. Bez nich nie można mówić o tym, że wyjaśniliście sobie wszystko i konflikt został zażegnany. Wnioski muszą być wspólne i jednogłośne.

Wiem, co myślisz – łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Super, widzę, że już masz wymówkę…


 

Na podstawie:


Niczego jej nie brakuje, a jednak zdradził ją z koleżanką z pracy. Dlaczego?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
22 grudnia 2017
Fot. iStock/nd3000

Jest taka piękna, zadbana. Faceci zawsze oglądają się za nią na ulicy. Urodziła mu dwójkę dzieci, ma fajną pracę, spełnia się. Dba o dom i zawsze mówi, że rodzina jest dla niej najważniejsza. Na pierwszy rzut oka – kobieta ideał. Taka, którą się docenia, szanuje, której się zazdrości. I nagle dowiadujesz się, że zdradził ją mąż. JĄ? Niemożliwe. Takich kobiet się nie zdradza. A może to opowieść o tobie? I mimo upływu czasu, wciąż nie potrafisz zrozumieć, dlaczego to zrobił?

A to dupek! Jeszcze można byłoby go zrozumieć, gdyby faktycznie go zaniedbywała, zapuściła się, zaczęła oglądać za innymi lub byłaby po prostu nudna. Ale nie, ona jest typem kobiety, której nic nie można zarzucić. Która stara się jak może i w relacji daje z siebie wszystko.

Dlaczego faceci zdradzają takie partnerki?

On czuje zagrożenie

Kobiety, które świetnie odnajdują się w różnych rolach – są doskonałymi matkami, żonami i szefami – są dla mężczyzn zagrożeniem. Niektórzy czują się w takim związku źle, jakby nieustannie musieli udowadniać swoją pozycję. Zdradzają nie z winy kobiety, a dlatego, że mają poczucie, iż nie zasługują na taką partnerkę. Brzmi absurdalnie? A jednak. Wiesz, co on może w takiej sytuacji zrobić? Znaleźć inną kobietę, która nie jest tak wspaniała jak jego żona i spędzać z nią upojne chwile tylko po to, by podnieść swoje poczucie własnej wartości.

Bo ona na pewno też to robi

Wydaje mu się, że to wszystko jest zbyt piękne, żeby było możliwe. Gdy brak bezpieczeństwa idzie w parze z paranoją, o zdradę bardzo łatwo. To niemożliwe, że on nikogo nie ma na boku, więc dlaczego on miałby nie zachowywać się podobnie? W jego głowie rodzi się myśl, że tak wspaniała kobieta nie może być wierna takiemu przeciętniakowi jak on. W konsekwencji zdradza.

Czuje się ignorowany

Kiedy kobieta zajmuje się domem, dziećmi, chodzi do pracy i jeszcze znajduje czas, żeby rozwijać swoje pasje i zainteresowania, facet może poczuć się odtrącony. Podczas gdy ona spełnia się i inwestuje w siebie, on siedzi na kanapie i tupie nogą. Kwestia czasu, jak poszuka sobie zastępstwa – kobiety, która będzie miała dla niego czas i przyjemnością poświęci mu uwagę.

Bo jego kumple zdradzają

Jeżeli wszyscy mężczyźni z jego najbliższego otoczenia zdradzają swoje partnerki i jeszcze chwalą się swoimi podbojami, on może odczuwać presję. Nie chce odstawać i być gorszy. Dla nas może się to wydawać żenujące, bo przecież lepiej być tym jednym, jedynym, który ma jakieś zasady, prawda? W męskim świecie nie wszystko działa tak samo, jak u nas…

Ona czegoś mu nie daje

Na pozór jest przecież taka idealna, a jednak. Coś nie gra. Czegoś mu nie daje. To wcale nie musi być świetny seks (choć fetysze i fantazje mogą skłaniać do zdrady, gdy druga osoba ich nie akceptuje). Czasem chodzi o czas, o uwagę. Innym razem o tematy do rozmów lub wspólne pasje. On może uciec w ramiona kobiety, która daje mu tę jedna rzecz, której cholernie potrzebuje.

Szuka przygód

Chociaż jest zadowolony ze swojego życia, chce sprawdzić, co jeszcze świat ma mu do zaoferowania. Szczególnie w sferze seksualnej. I tak oto decyduje się na różne, dziwne eksperymenty, że uniknąć na starość poczucia, że coś go w życiu ominęło.

Trafił na wampa

Zakręciła się wokół niego kobieta, której po prostu nie potrafi odmówić. Gdy wamp zarzuci sieci, trudno się uratować. jeśli w dodatku trafi na moment, gdy między wami nie jest najlepiej lub on nie otrzymuje w związku tego, czego pragnie, może dać się uwieść. Najczęściej jest to jednorazowy skok w bok, bo taka kobieta szybko nudzi się nową zdobyczą.

Chce odejść i szuka pretekstu

Głupio byłoby tak po prostu zostawić taką wspaniałą kobietę, więc decyduje się na zdradę, by jakoś to definitywnie zakończyć. Może też szukać po prostu szukać alternatywy, zanim zdecyduje się porzucić obecną partnerkę. Niektórzy faceci po prostu wolą mieć już coż w zanadrzu, nim odejdą.

Jest kompletnym idiotą

O! I doszliśmy do sedna. Niektórzy faceci po prostu nie potrafią docenić tego, co mają. I żadne spełnianie potrzeb, wielogodzinne maratony w łóżku czy domowe obiadki tego nie zmienią. Jeśli facet jest kretynem, to zawsze znajdzie wymówkę.

Nie chodzi o to, żeby facetów teraz usprawiedliwiać, ale warto znać pewne mechanizmy, by w porę wybić im z głowy durne pomysły. Bo nikt nie zasługuje na rogi.

Trafiłaś na kretyna, który nie docenił tego, co miał. Puść go wolno, karma wraca.

Źródło:


Zobacz także

Co widzisz pierwsze na tym obrazku?

Jaki jest twój przepis na święta jak z bajki? Rusza nasza akcja „Wielkanoc pachnąca tradycją z babcinymi przepisami oraz dekoracjami”

Regulamin konkursu „Piękno jest kobietą”

farm-pump-ua.com

у нас

alt-energy.in.ua