Więcej radochy, więcej energii – nowa płyta i comeback Wojtka Ezzata

Redakcja
Redakcja
7 czerwca 2016
Fot. Agata Krajewska
 

Wojtek Ezzat. Wielu kojarzy go jako finalsitę programu X-Factor. Nie było trudno zapamiętać jego charakterystyczną, ciekawą barwę głosu. Przez pewien czas było go pełno, koncerty, dwa teledyski („Radość” i „Horyzont marzeń”), po czym nagle – Wojtek zniknął z radarów. Doszły nas jednak słuchy, że nie bez powodu, i że warto jeszcze chwilę poczekać na jego powrót.

Redakcja: Po pierwszej fali koncertów i działań – właściwie zniknąłeś…

Oj, to za dużo powiedziane. Jak widać jeszcze nie zapadłem się pod ziemię. Może rzeczywiście mniej mnie było widać, ale wciąż występuje i gram koncerty. Wprawdzie w większości są to imprezy zamknięte – ale liczę na to, że to też zmieni się w najbliższym czasie.

Chciałbym zdecydowanie więcej grać koncertów otwartych – dla swoich fanów. Mam nadzieję, że jeszcze o mnie nie zapomnieli. Bo ja o nich wciąż pamiętam, zapewniam! Poza tym – to był też pracowity czas przygotowywania płyty. Jak się okazuje – etap twórczy może być mocno odrealniający. Człowiek zaczyna pracować nad płytą jesienią czy zimą, a tu nagle czerwiec (śmiech).

No tak. To kiedy możemy się spodziewać płyty?

Materiał w zasadzie skończony, poprawiamy jeszcze miksy i mastery do ostatnich numerów, ale można powiedzieć, że płyta gotowa. Jeszcze pewne sprawy trzeba dogadać i załatwić. Nie chcę zapeszać, ale wychodzi na to, że ukaże się na jesieni. Z Przemkiem Wojsławem, producentem płyty, włożyliśmy w nią mnóstwo pracy, wpakowaliśmy dużo serduka w te dźwięki, tworzyliśmy razem wszystkie utwory – mam nadzieję, że po wydaniu będzię tę energię w nich czuć i będzie zarażać.

Ale na szczęście nie trzeba czekać ze wszystkim do jesieni. Już w czerwcu wypuszczamy pierwszy singiel pt. „Nie przestawaj” wraz z teledyskiem. Zresztą – do  niego już jest teaser!

To Ty? A gdzie nieodłączny garnitur?!

Wyrosłem! (śmiech). A tak poważnie – to taki powstał pomysł po programie, żeby była konkret stylówa na scenie (śmiech), a wyszło tak jak wyszło. Niestety – wiele osób kojarzy mnie z nią i wydaje im się, że jestem poważnym panem, co śpiewa tylko smutne piosenki, a zdecydowanie tak nie jest. Znaczy – umówmy się, umiem ładnie śpiewać smutne piosenki… (śmiech), ale na szczęśnie nie tylko. Jeszcze pewnie wiele razy mi się zmieni, co w sumie chyba jest też normalne, bo przecież wszyscy cały czas się zmieniamy, rozwijamy, próbujemy nowych rzeczy, ale właśnie na tym opiera się moja muzyka, na zabawie, na szukaniu radochy w tym, co robimy. To nie to, że teraz „buduję” sobie jakiś nowy wizerunek. Po prostu staram się być bardziej sobą w tym co robię, a jak się okazuje, nie jest to zawsze takie proste.

VideoPakoTeaser9

Fot. Agata Krajewska

Wygląd zmieniony… to znaczy, że muzyka też?

(śmiech) No, myślę że pewnie kilka osób się zdziwi, (ale to cały czas jestem ja i ci, którzy lubili Wojciecha Ezzata, na pewno znajdą coś przyjemnego dla ucha na nadchodzącej płycie Wojtka Ezzata. Ale panem w garniturze, którego mogliście widzieć wcześniej, już nie jestem. Muzycznie będzie trochę bardziej energicznie i zabawowo. Będzie też na pewno różnorodnie, pod względem ekspresyjności i klimatu utworów, przy zachowaniu jednak spójności całego materiału. Co wydaje mi się być bardzo fajnym elementem, który udało nam się uzyskać na płycie.

To kiedy dokładnie możemy zobaczyć teledysk, nie możemy się doczekać.

Właśnie przygotowujemy się do zdjęć. Chciałbym, żeby wszystko w tym teledysku grało jak najbardziej ze mną, tym, co się zmieniło i tym, co pozostaje podstawą mojej muzyki. Dlatego dyskutujemy z ekipą nad każdym szczegółem… Nie liczę, ile razy zmieniliśmy do tej pory scenariusz!  zaproszenia do świata, który otwiera sie na płycie. Na razie wiadomo tyle, że premiera będzie w czerwcu. Nic więcej zdradzić nie mogę. Gdy tylko coś będzie wiadomo – na pewno podzielę się tym na moim fan page’u. Zapraszam do zaglądania… Chociaż, mogę zapewnić, że gdy tylko będzie znana data premiery – będziemy mieli dla Waszych czytelników pulę zaproszeń.

(Śmiech) To teraz masz pewność, że będziemy w czerwcu często sprawdzać, co u Ciebie! Dziękujemy.

Dziękuję.

Fot. Agata Krajewska

Fot. Agata Krajewska


Sport, to się dziedziczy. Jak wychować odpowiedzialnego i aktywnego młodego człowieka

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 czerwca 2016
Fot. Flickr / Thierry Draus /
 

„Bo tylko siedzisz przed komputerem” – wyrzucasz swojemu dziecku. Spójrz na siebie i zobacz, co ty robisz w czasie wolnym? Czy twoje dziecko ma skąd czerpać inne wzorce, niż te kanapowe, kiedy po pracy, czy w weekend odpoczywacie przed telewizorem nie mając ochoty, ani nie proponując żadnej innej formy aktywności.

Później mamy pretensje do naszych dzieci, że są mało ambitne, nieodpowiedzialne, że nie potrafią zachować się w grupie. A przecież recepta na to jest bardzo prosta, wystarczy zadbać, by nasze dziecko pokochało sport. No dobrze chociażby polubiło, jakąkolwiek aktywności. Ale by tak się stało, sami musimy dać przykład.

Jeździcie wspólnie na rowerze? Na rolkach? Chodzicie na basen? Gracie w piłkę? Może narty? Cokolwiek? Jeśli nie, nigdy nie jest za późno by to zmienić. Z uprawiania sportu przez dzieci płyną same korzyści, ale by one chciały chociaż spróbować, my musimy dać im dobry przykład.

Stawiajmy w czasie wolnym na wspólną aktywność. Pokazujmy różne dyscypliny sportu – jest tak ciepło, można sprawdzić, czy w waszej okolicy jest możliwość wzięcia udziału w spływie kajakowym. Rozmawiajmy z dziećmi o tym, jak sport jest ważny, jak wiele dobrego może nam dać. A przede wszystkim nie oczekujmy, że nasze dziecko będzie odnosić wielkie sukcesy w sporcie, sport bez presji jest najważniejszy po to, by czerpać z niego radość.

Bo przecież uprawianie sportu:

– zwiększa odporność dziecka

Dzieci, które aktywnie spędzają czas zdecydowanie mniej chorują, rzadziej łapią infekcję. Ich organizm jest silny i zdolny do szybszego zwalczania jakichkolwiek objawów choroby.

– koryguje wady postawy

Basen to idealna forma korygowania postawy u dziecka. Nawet zajęcia korekcyjne mogą stać się świetnym punktem wyjścia do aktywności. A siedząc przed telewizorem? Naszemu dziecku nie rozwijają się mięśnie, krzywi się kręgosłup – musimy o tym wszystkim pamiętać.

Oczywiście oprócz tych prozdrowotnych wartości, jakie daje sport, jest jeszcze cała gama innych, bardzo istotnych, które będą kształtować charakter naszego dziecka na długie lata.

Fot. Flickr / peasap / CC BY

Fot. Flickr / /

Sport to odpowiedzialność

Jeśli już podejmujemy się uprawiania sportu, to bierzemy na siebie odpowiedzialność za uczestnictwo w treningach, za swoje wyniki. Mamy świadomość, że każdy najmniejszy sukces zależy tylko i wyłącznie od nas samych.

Sport to samodyscyplina

Nic tak nie uczy dyscypliny jak uprawianie sportu. Bo to regularne treningi, zestaw ćwiczeń do wykonania. Potrzeba bardzo dużo dyscypliny w samym sobie, aby wytrwać, aby chcieć uczestniczyć w powtarzalności i schemacie treningów. Mnie osobiście nic nie nauczyło samodyscypliny, jak właśnie sport, który uprawiałam będąc dzieckiem.

Sport to obrona przed słabościami

A raczej nauka radzenia sobie z nimi. Przecież każdy z nas ma w sobie lenia, nosi różne lęki, przekonania na swój własny temat. Boi się rywalizacji, a w sporcie temu wszystkiemu stawiamy czoła. Nie wiedząc kiedy zaczynamy sobie radzić ze słabościami?

Sport to umiejętność znoszenia porażek

Bo gdzie indziej, jak w sporcie musimy radzić sobie z przegraną, z krytyką. Przecież często sami stawiamy sobie cele, których nie udaje się od czasu do czasu osiągnąć. To właśnie uprawiając sport uczymy się wyciągać wnioski z porażek, nie załamywać się nimi.

Sport to wytrwałość w dążeniu do celu

To małe kroczki, które musimy wykonać chcąc osiągnąć wymarzony sukces. Mój syn chce wygrać turniej singli w siatkówce w tym roku. Już wie, że nie za tydzień, nie za miesiąc, ale żeby odnieść sukces musi do niego dążyć małymi kroczkami, zbierać po drodze swoje umiejętności  i być cierpliwym. Ostatnio zajął drugie miejsce. Radość – bezcenna.

Sport to budowanie poczucia własne wartości

Bo każdy najmniejszy sukces powinniśmy nagradzać. Nie chodzi o zdobywanie najwyższych celów, każda nowa umiejętność, każda szybciej przebiegnięta sekunda, każde wyjście z domu to już sukces, to walka z samym sobą, którą wygrywamy. I czuje to nawet nasze dziecko, choć wiadomo, że nie umie tego nazwać. A kiedy coś się udaje – jesteśmy z siebie dumnie i wiemy, ile jesteśmy warci.

Obawiasz się, że twoje dziecko trafi do galerii „kanapowców” – wyciągnij je w ten długi zresztą weekend na rower, idźcie na spacer, a może to ono zaproponuje ci jakiś aktywny sposób spędzenia czasu. Wchodź w to, mobilizuj siebie i dziecko i zachęcaj do uprawiania sportu.

linia 2px

Pamiętając o bezpieczeństwie swojego dziecka warto przy każdej aktywności  mieć przy sobie choćby minimalnie wyposażoną apteczkę. Małym sportowcom na wszelkie obtarcia i małe rany polecamy . Plastry z ulubionymi bohaterami bajek z pewnością dumnie będzie nosić każde dziecko. Poza tym mają one magiczną moc – sprawiają, że rana mniej boli. Nie zapomnijcie powiedzieć o tym swojemu dziecku. 😉

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Warto też mieć w domowej apteczce rodzica aktywnego dziecka , które są przeznaczone do zabezpieczania i zamykania ran różnej długości. To świetna pomoc  w leczeniu małych cięć i ran bez konieczności szycia. Steri-strip zamykają i zabezpieczają ranę, łączą brzegi ran, ponadto paski zmniejszają ryzyko powstawania widocznych blizn, co potwierdzają dobre efekty kosmetyczne.

Mat. prasowe

Mat. prasowe


Artykuł powstał we współpracy z


Poranny detoks na osiem (prostych) sposobów

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 czerwca 2016
detoks
Fot. Pixabay / epicantus /

Jaki jest pierwszy napój, po jaki sięgasz rano? Kawa z mlekiem lub czarna herbata do naprędce zrobionej kanapki (a może i bez posiłku). Jest to szybki sposób na ogrzanie żołądka i rozbudzenie zaspanego umysłu, ale wcale nie taki zdrowy dla całego organizmu. 

Noc jest specyficznym czasem dla naszych ciał, podczas głębokiego snu nie tylko wypoczywamy i pozwalamy na regenerację organizmu, który pracuje na zwolnionych obrotach. W tym samym czasie, gromadzimy w sobie produkty uboczne przemiany materii, które nie są usuwane z ciał przez długie godziny, a kumulacja toksyn w organizmie obciąża wątrobę, co zmniejsza zdolność organizmu do samooczyszczania.

Co się dzieje z toksynami w naszym organizmie?

Nasze ciała są wstanie oczyścić się z nagromadzonych substancji  w kilka sposobów. Część toksyn z wątroby tafia do jelit, gdzie z  kałem pozbywamy się niestrawionych resztek i toksyn. Część toksyn po rozpuszczeniu w  wodzie, razem z krwią trafia do dróg moczowych. Tam nerki odfiltrowują krew i wytwarzają mocz, którego się regularnie pozbywamy wraz ze skutkami ubocznymi przemiany materii. Toksyny wydalane są również przez skórę, podczas pocenia. Warto wesprzeć organizm w procesie usuwania szkodliwych substancji i zamiast kawy i kanapki z samego rana, wypić i zjeść coś zupełnie innego, co pomoże uporać się z nagromadzonymi przez noc toksynami i doda energii na nadchodzące godziny.

Warto wypróbować kilka sposobów na poranny detoks

Woda z cytryną

Ten prosty, ale coraz bardziej popularny sposób na poranny detoks, ma swoje uzasadnienie dla codziennego spożywania. Połączenie soku z połowy cytryny i szklanki wody pitej na czczo, zaraz po przebudzeniu, poprawia trawienie poprzez stymulację produkcji żółci i przyspiesza usuwanie toksyn. Sok z cytryny także odkwasza, dzięki czemu łatwiej wrócić do równowagi kwasowo-zasadowej organizmu  i następuje wzrost sił i energii. Dodatkowa dawka witaminy wzmacnia organizm i tworzy skuteczną barierę dla szkodliwych drobnoustrojów. Antyoksydanty zawarte w soku z cytryny dobroczynnie wpływają na stan cery, rozjaśniają ją, poprawiającej wygląd, ujędrniają. Woda nawilża organizm od środka, poprawiając funkcjonowanie organów wewnętrznych oraz wygląd skóry. Błonnik pektynowy z cytryn osłania jego ścianki przewodu pokarmowego i zapobiega przyklejaniu się trawionego pokarmu do jelit, przyspieszając trawienie. Jeśli nie przekonuje cię smak samej wody z cytryną, można posłodzić ją łyżeczką miodu lub dodać listki mięty.

Semię lniane

Nasiona lnu są skarbnica cennych dla zdrowia i urody właściwości. Niezwykłą ilość  ilość błonnika pokarmowego przywraca prawidłową perystaltykę jelit, regulując wypróżnienia, reguluje procesy przemiany materii. Spożywany regularnie wspiera walkę z dolegliwościami układu pokarmowego typu : wrzody żołądka, zespół nadwrażliwego jelita, zgaga, zaparcia. Osłania błony śluzowe żołądka i przełyku przed szkodliwym działaniem kwasów trawiennych, a nienasycone kwasy tłuszczowe zawarte w siemieniu, zmniejsza ryzyko wystąpienia nadciśnienia i chorób serca. Wysoka zawartość witaminy E, poprawia kondycję skóry, włosów i paznokci. Mimo dostępności mielonych nasion lnu, lepiej jest własnoręcznie zmielić je w młynku i spożyć na bieżąco, ponieważ cenne związki zawarte w siemieniu mielonym szybko się utleniają. Zmieloną łyżeczkę siemienia lnianego należy zalać 3/4 szklanki ciepłej wody. Gdy woda przestygnie, powstanie kleik na wzór rozwodnionego kisielu, wtedy można siemię wypić.

Ocet jabłkowy

Najlepiej aby mieć pod ręką ocet niefiltrowany i niepasteryzowany, aby dobroczynnych właściwości miał jak najwięcej. Rano wystarczy łyżkę octu rozpuścić w szklance ciepłej wody, i wypić na czczo. Doskonale wpływa to na przemianę materii, reguluje gospodarkę kwasowo-zasadową organizmu oraz przyspiesza proces oczyszczania organizmu. Dostarcza do organizmu dużą ilość składników mineralnych, witamin oraz pektyn. Wpływa na szybszy rozkład tłuszczów, usprawnia trawienie pobudzając wydzielanie soków żołądkowych. Można go nie tylko pić, ale i dodawać do mięsa i sałatek. Jedynie osoby z wrażliwym żołądkiem, powinny uważać na niego.

Zielona herbata

Ze względu na smak i prozdrowotne właściwości, cieszy się dużym powodzeniem, zastępując klasyczną, czarną herbatę. Warto pić zieloną herbatę, ponieważ wykazuje właściwości antybakteryjne w układzie pokarmowym, pobudza go do wydzielania soków trawiennych i sprawniejszej pracy. Pobudza działanie pęcherza moczowego, przyspiesza wydalanie toksyn z organizmu, poprawia metabolizm i usuwa zbędne produkty przemiany materii wspierając proces odchudzania. Zawarte w niej flawonoidy wzmacniają naczynia krwionośne, niwelują ryzyko powstawania zakrzepów. Warto pamiętać, że nie wolno zalewać listków wrzątkiem, lecz wodą o temperaturze między 60 a 90 stopni, i pierwsze parzenie działa pobudzająco, a drugie, relaksująco.

 Fot. Pixabay / Bonbonga / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / Bonbonga /

Ziołowa herbatka

Ziołowe herbatki doskonale wpływają na poprawę przemiany materii i usuwanie toksyn z organizmu. Szczególnie przydatne podczas detoksu są herbatki z ostropestu plamistego (sylimaryna zawarta w nasionach pomaga w walce z toksynami, ma działanie przeciwzapalne, żółciotwórcze, obniżające stężenie cholesterolu we krwi),  łopianu większego (poprawia przemianę materii, działa żółciopędnie i moczopędnie), oraz fiołka trójbarwnego (działa odtruwająco).

Ciepły prysznic

Podczas prysznica, pory skóry otwierają się i następuje szybsze usuwanie produktów przemiany materii typu:  mocznik, kwas moczowy i mlekowy, aceton, kreatynina. Im bardziej naturalnych kosmetyków użyjemy do umycia ciała, tym więcej dobroczynnych substancji (np. z dodatkiem soli) wniknie do naszego organizmu.

Aktywność fizyczna

Nie chodzi o to, by z samego rana od razu przebiegać dystans maratonu. Ale lekki rozruch, np. 10 minut rozciągania lub innych, nieforsownych ćwiczeń fizycznych, doskonale pobudzą organizm do przyspieszonej pracy oraz rozruszają zastałe po nocy mięśnie i dotlenią głowę. Po pewnym czasie, poza lepszym samopoczuciem i większą energią od samego rana, dostrzeżesz inne, przyjemne skutki uboczne ćwiczeń, czyli smuklejsza sylwetka i większa sprawność ciała.

Surowe owoce i warzywa

Fot. Pixabay / saida / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / saida /

Warto jeść surowe owoce i warzywa, które dostarczą cennych składników i witamin, będących dobrym zastrzykiem energii na poranek. Zielone warzywa są szczególnie pożądane w porannym menu, ponieważ zawierają chlorofil wspomagający procesy oczyszczania organizmu. Jeśli nie lubisz jeść samych warzyw lub owoców, zrób z nich sałatkę warzywno-owocową lub koktajl. Owocami i warzywami, które chętnie włączane są do planu przeprowadzania detoksu to:

Grejpfrut – oczyszcza z toksyn, wspo­ma­ga pro­ces tra­wie­nia i prze­mia­nę ma­te­rii.

Awokado – zawiera glu­ta­tio­n, który neu­tra­li­zu­je wolne rod­ni­ki i oczysz­cza ciało z pe­sty­cy­dów. Ponadto ten owoc wpływa dobroczynnie na pracę mózgu i serca.

Czosnek – dość ryzykowny z rana, z względu na specyficzny zapach, ale doskonale wspomaga pro­duk­cję en­zy­mów tra­wien­nych w wą­tro­bie i bie­rze udział w pro­duk­cji glu­ta­tio­nu. Jest jednym z trzech najsilniejszych odtruwaczy.

Kapusta i brokuły – Kapusta- szczególnie cenna jest kiszona –  przyspiesza wydalanie  z or­ga­ni­zmu wszelkich zanieczyszczeń, dzięki bogactwu siarki oraz wielu minerałów i witamin. Podobnie jak brokuły, które także oczysz­czają na­czynia krwionośne z tłusz­czu i cho­le­ste­ro­lu.

Żurawina – to kolejne cenne źródło antyoksydantów. Poza skuteczną detoksykacją, owoce żurawiny wykazuja an­ty­bak­te­ryj­ne i prze­ciw­za­pal­ne wła­ści­wo­ści.

 


Zobacz także

Akcja #rodzINKA

Regulamin akcji #rodzINKA

„Nigdy się nie dowiesz”. Trzymający w napięciu thriller psychologiczny, idealny dla fanów Ruth Ware i Alex Marwood

Pięciolatka z torebką za 20 tysięcy złotych – przesada, czy przywilej bogatych?

http://djahostel.com.ua

avanafil 200mg

сialis ohne rezept