Wiedzieć = żyć. Rak piersi ma wiele twarzy

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
4 lutego 2017
Rak piersi ma wiele twarzy
Fot. iStock / Canva
 

Pewnego dnia – pstryk, wszystko się zmienia. Wyczuwasz coś pod palcami, dziwne zgrubienie, coś twardego. A może po prostu zauważasz „coś dziwnego” na skórze. Boisz się, zwlekasz, czekasz czy samo przypadkiem nie przejdzie… Te „różowe” historie – choć tak różne, często są zbyt do siebie podobne… Rak piersi – można z nim wygrać.

Powinnyśmy pamiętać, recytować to, jak dzieciak tabliczkę mnożenia – że w przypadku raka piersi – wiedzieć jak najwcześniej – znaczy ŻYĆ.

Jesteśmy piękne, przepełnione życiem, emocjami, marzeniami. Mamy tak wiele do zrobienia, do odkrycia, do zmienienia. Mamy tak wiele osób do kochania. Nie przekreślajmy tego.

Rak piersi może mieć wiele twarzy, sam nowotwór występuje w różnych odmianach. Również jego objawy wcale nie muszą być zawsze podobne – to nie musi być guz.

Zobaczcie, jakie objawy daje rak piersi.

Wiedzieć = żyć. Rak piersi ma wiele twarzyRak piersi ma wiele twarzyRak piersi ma wiele twarzyRak piersi ma wiele twarzyRak piersi ma wiele twarzyRak piersi ma wiele twarzyRak piersi ma wiele twarzyRak piersi ma wiele twarzyRak piersi ma wiele twarzyOBJAWY raka piersi OBJAWY raka piersi (1)


5 sposobów, w jakie moja córka zmieniła mnie w lepszego człowieka. Wruszający, piękny list taty do córeczki

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 lutego 2017
Fot. iStock/Geber86
 

Moje życie zmieniło się na zawsze dwa lata temu. Już w dniu, w którym się urodziłaś, zainspirowałaś mnie, abym stał się lepszym człowiekiem. Przedtem, nie zasługiwałem na to, byś była w moim życiu. Posiadanie córki jest największym źródłem motywacji i najlepszą rzeczą, jaka może przytrafić się człowiekowi.

Całkowicie odmieniłaś moje życie w ciągu tych ostatnich, dwóch lat. Ja zmieniłem się  jako człowiek, ojciec i mąż. Zupełnie, jakby jakieś nowe obszary mojego umysłu otworzyły się i zacząłem się zmieniać w taką osobą, na jaką i ty i twoja mama zasługują. Nie jestem nią jeszcze, ale będę. Jednym z najgłębszych, filozoficznych pytań, jakie często zadają sobie ludzie, brzmi: „Jaki jest sens życia?” Znam odpowiedź na to pytanie. Ty jesteś moim powodem do życia, jesteś sensem mojego życia.

Sprawiłaś, że jestem lepszym człowiekiem, bo:

1. Potrafię teraz bronić tego, co słuszne

Nasze życie jest pełne wyborów, one są podstawą. Wszyscy ponosimy konsekwencje wyborów z przeszłości. To Ty zainspirowałaś mnie do tego, żebym stawał w obronie innych i bronił słusznych racji. Silny i dobry mężczyzna zawsze stanie w obronie słabszych. Chcę, żebyś wiedziała, że twój ojciec zawsze będzie bronił prawdy, nawet jeśli miałby to robić sam.

2. Potrafię postąpić właściwie

Łatwo jest mówić komuś, by postępował właściwie, trudno samemu postępować tak, jak trzeba. Zainspirowałaś mnie do tego, by zawsze postępować słusznie. Myśl o Tobie zawraca mnie ze złej drogi. To, że wiem, że zawsze na mnie patrzysz, sprawia, że staram się postępować dobrze, nawet jeśli to jest trudne.

3. Nie boję się

Zabrałaś mi niepotrzebne lęki. Nie troszczę się już o to, co myślą o mnie inni. Wszyscy mamy wolny wybór, co do tego, jaki poziom życia chcemy osiągnąć, ty zainspirowałaś mnie, żebym sięgnął, ewoluował na ten wyższy poziom.(…)

4. Jestem sprawniejszy – fizycznie, mentalnie

Zawsze byłem w dobrej formie, ale przez ostatnie dwa lata moja sprawność wzrosła. Zmotywowałaś mnie, żebym osiągnął więcej. Pamiętam, jak  w noc, kiedy się urodziłaś, usiadłem, żeby ci czytać. To jedno  z moich ulubionych i najcenniejszych wspomnień. Od tamtej pory przeczytałem ponad nad 300 książek i jestem w lepszej kondycji fizycznej niż kiedykolwiek. Byłaś moją motywacją, żebym ukończył mój pierwszy maraton.

5. Kocham Twoją mamę

Jesteś moim drogowskazem. Inni ludzie traktują swoje pasje jako życiowy drogowskaz, a dla mnie Ty nim jesteś. Jesteś moją inspiracją, aby obudzić się rano i czuć się niezwyciężonym.

Jednak ze wszystkich cennych rzeczy, które wniosłaś do mojego życia, jest jedna, najważniejsza. To moja miłość do twojej mamy. Nie zawsze potrafiłem ją docenić, czasem brałem jej obecność w moim życiu za pewnik i oczywistość. Zaniedbałem wspólny czas. Zmarnowałem go na  ludzi, którzy nie wnoszą nic do naszego życia. Twoja mama jest najpiękniejszą, kochającą i najwierniejszą osobą, jaką znam – kocham ją jeszcze bardziej z twojego powodu.

Mimo, że smuci mnie myśl, że pewnego dnia trochę się oddalisz, wiem, że nigdy nie opuścisz mojego serca. W miarę jak ze ślicznej dziewczynki będziesz zmieniać się w piękną kobietę, nie zapominaj, że jesteś stworzona do czegoś wielkiego.
Inspiruj innych i pamiętaj, że twoja mama i ja, będziemy cię zawsze kochać!

List taty,  do córki, opublikowany przez

 


Dobrymi chęciami piekło wybrukowano… Kiedy ci „mili” mają, tak naprawdę, złe intencje

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 lutego 2017
Fot. iStock / TatyanaGl

Uśmiechają się serdecznie, mówią życzliwym, spokojnym tonem, ale w głębi duszy chętnie wbiliby ci nóż w plecy. Choć mają diabła za skórą, udają, że cię lubią i, że chcą dla ciebie dobrze. I tacy są świetni w tym udawaniu, że bez problemu dajesz się nabrać na ich sztuczki. Umiesz rozpoznać, kiedy na pozór miła osoba, ma wobec ciebie złe intencje?…

1. Rozmowy z taką osobą, są zawsze „jednostronne”

Nie ma tu zaskoczenia. On, czy ona, zdominuje dyskusję, tak są „zaprogramowani”. Zazwyczaj, nawet jeśli nie potrafimy dobrze słuchać, próbujemy przynajmniej prowadzić jakiś dialog. Manipulatorzy, o których mowa, skupiają całą rozmowę na sobie i na problemach, które ich dotyczą. Twoje zdanie, ani twoja sytuacja tak naprawdę ich nie obchodzi.

2. Z jej ust ciągle słyszysz nowe wymagania i krytyczne uwagi

I działa to na ciebie okropnie dołująco, nawet jeśli wypowiedziane zostało przesłodzonym tonem i z uśmiechem. Nie przejmuj się, nie chodzi tu o to, że naprawdę robisz coś źle, chodzi jedynie o to, by poniżając ciebie, poczuć się lepszym. Nie wiesz też w „przecież to dla twojego dobra”, bo ono zupełnie nie ma tu znaczenia.

3. Często używa perswazji

Ten punkt powiązany jest z poprzednim, ponieważ „słowne manewry” to, coś, w czym twój rozmówca jest naprawdę dobry. Kocha przekonywać cię do swoich racji, stosując przy tym coś w rodzaju szantażu emocjonalnego. Jest taki dobry, taki delikatny i miły, taki usłużny, o ile tylko przychylisz się do jego racji. Liczy się ostateczny wynik, a nie to, co rzeczywiście jest słuszne, czy dobre.

4. Czujesz się źle, za każdym razem, kiedy kończysz rozmowę z tą osobą

To trochę jak z energetycznymi wampirami. Niby było miło, niby spokojnie, a jednak, ze zdziwieniem zauważasz, że brak ci sił, pomysłu na siebie, a w ogóle to jesteś do niczego. Szkoda, że instynkt samozachowawczy nie ostrzegł cię wcześniej. Miły uśmiech, przyjemne okoliczności, tylko treść rozmowy jakaś… dołująca.

Gdzie leży granica? W momencie kiedy zdasz sobie sprawę, że albo osobowość twojego rozmówcy nie współgra z twoją, albo jest on zwykłym manipulatorem. W obu przypadkach należy wiać, gdzie pieprz rośnie.

 

 

 


Zobacz także

Jak w porę zauważyć, że w związku jesteśmy jedynie dawcą i popadamy w toksyczną zależność? Odpowiedz sobie na kilka pytań

„Polskę Odchudzamy” – jak się zmieniać, to z przytupem

Light & Shadow, czyli nowa kolekcja marki MOLTON

www.steroid-pharm.com

https://steroid-pharm.com

Был найден мной авторитетный веб портал на тематику весы лабораторные chemtest.com.ua/