Jak wprowadzić wewnętrzny spokój w swoje życie? Jest 11 rzeczy, które możesz zacząć robić dzisiaj

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 stycznia 2018
Fot. iStock/Tamara Dragovic
 

Czego sobie życzysz? „Świętego spokoju” – taką odpowiedź słyszymy najczęściej, bo w całym naszym codziennym zabieganiu faktycznie, tym na czym nam naprawdę zależy, jest spokój. Tylko jak go osiągnąć?

Najlepiej zacząć od siebie, odnaleźć ten spokój w sobie. Ktoś (nie pamiętam kto) powiedział kiedyś, że spokój to spojrzenie na życie takim jakim jest, a nie takim, jakim powinno być.

Jasne, że codzienne życie może być dla nas niezwykle pracowite, gorączkowe, a czasem i przytłaczające. Ale wcale nie musi tak być. Małe i inteligentne zmiany mogą z zrobić dużą różnicę.

Jak znaleźć więcej spokoju w codziennym życiu?

Ustal granice

Jeśli twoje życie jest przeładowane, przepełnione, zbyt wiele się w nim dzieje, zacznij stawiać granice. Przestań robić te mniej ważne rzeczy, które naprawdę nie mają większego znaczenia. więc robić niektóre z najmniej ważnych rzeczy, rzeczy, które szczerze nie mają większego znaczenia. Ustaw sobie limity – czasu spędzanego na portalach społecznościowych, przed telewizorem, komputerem. Zacznij mówić „nie”, jeśli naprawdę nie masz czasu.

Znajdź swój sposób na relaks

To bardzo ważne, żeby znaleźć jakiś dla siebie najbardziej skuteczny sposób na wyciszenie się. To może być wsłuchanie się w swój oddech, poleżenie w przyciemnionym pokoju, może długi spacer, muzyka, joga, medytacja, pływanie? Znajdź to i wprowadź w życie.

Nie wyolbrzymiaj problemów

Kiedy myślisz, że coś cię przerasta, że jest dla ciebie trudne, spytaj siebie, czy ktoś na tej planecie ma gorzej ode ciebie. Czy to z czym dzisiaj masz problem, będzie ważne za pięć lat? Te pytania pomogą ci pomniejszyć piętrzące się kłopoty, wówczas łatwiej sobie z nimi poradzisz i nabierzesz zdrowego dystansu.

Zwolnij

Twoje emocje działają wstecz. Jeśli zwolnisz idąc czy rozmawiając poczujesz się mniej zestresowana. Dotyczy to wielu czynności, które robisz na co dzień – nie spiesz się jedząc, jadąc na rowerze, pracując, prowadząc auto.

Uporządkuj przestrzeń

Warto poświęcić trzy minuty na to, by uporządkować przestrzeń wokół siebie – niezakłócona, uproszczona zapewnia przejrzystość i porządek w umyśle. Organizuj przestrzeń wokół siebie tak, by przebywanie w niej było dla ciebie relaksujące.

Zaakceptuj i puść

Teraz jest teraz. Jeśli trzymasz w sobie coś negatywnego z przeszłości – coś, co ktoś powiedział czy zrobił – zaakceptuj to i pozwól temu przejść przez ciebie. Kiedy akceptujesz poczuć i przemyśleć zamiast próbować je odepchnąć. Kiedy akceptujesz, negatywne uczucia tracą na znaczeniu. Skieruj swoją uwagę na chwilę obecną.

Zapytaj zamiast zgadywać

Czytanie w czyichś myślach jest prawie niemożliwe. Ale wciąż często tego próbujemy wywołując tym samym w sobie niepokój, niepewność i wyciągamy błędne wnioski. Zamiast tego zapytaj i komunikuj. Na początku nie jest to łatwe, ale na dłuższą metę może uratować ciebie relacje z ważnym ludźmi.

Pozwól sobie na ucieczkę

Przeczytaj książkę, obejrzyj ulubiony film. To proste, ale bardzo dobrze na nas wpływa – pozwala się zrelaksować i odpocząć naszym emocjom.

Rozwiąż problem, który cię obciąża

Nie zwlekaj dłużej. Rozwiąż swój problem i uwolnij się od stresu i napięcia, jakie wywołuje w twoim życiu. Prawdopodobnie już wiesz, co zrobić, tylko nie możesz się do tego zabrać. Jednak im dłużej czekasz, tym trudniejsze do zniesienia staje się wewnętrzne napięcie.

Odłącz się w weekend

Zostaw swoją pracę, odłóż telefon. Przynajmniej ogranicz aktywność w internecie i sprawdzanie swojego smartfona przez weekend. Spędzaj więcej sobót i niedziel skupiając się na rodzinie, przyjaciołach, swoim hobby.

Pamiętaj o 5 małych słowach, które pomogą ci zostać przy zdrowych zmysłach

„Tylko jedna rzecz naraz” – te słowa niech prowadzą cię przez cały dzień i tydzień. Będziesz mniej zestresowana, bardziej skoncentrowana. Szybciej i pewnie wywiążesz się z obowiązków i zadań, dzięki czemu znajdziesz także czas dla siebie. I spokój w codziennym życiu.


Czy wieczorne jedzenie naprawdę szkodzi naszej diecie? Naukowcy przeprowadzili badania

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 stycznia 2018
Fot. iStock/Pekic
 

Jak często zdarza się wam wrócić z pracy, ogarnąć dom, dzieci, zwierzęta i co tam jeszcze trzeba, a kiedy siadacie w końcu spokojnie, to macie ochotę zjeść coś porządnego? Cóż, coraz częściej jadamy wieczorami, bo w ciągu dnia brakuje nam czasu na solidny posiłek. 

Najnowsze badania sugerują, że to o jakiej porze dnia jemy, jest równie ważne, jak to, co jemy. Cóż, nie są to dobre wieści dla wieczornych podjadaczy, bo okazuje się, że późne posiłki utrudniają utratę wagi i mogą być powodem niestrawności, a przecież dla wielu z nas, właśnie ten wieczorny posiłek staje się coraz bardziej istotny. Na podstawie przeprowadzonych badań okazało się, że ci, którzy spożywali duży posiłek po godzinie 16-tej niewiele tracili na wadze, choć byli na diecie.

Dlaczego głód dopada nas wieczorem? Przyczyna tkwi w naszym organizmie, który wieczorem wydziela więcej hormonu głodu – greliny, a także zwiększa się poziom stresu. To wszystko powoduje, że wieczorem chętniej zaglądamy do lodówki i trudniej zapanować nam nad pokusami.

Ponadto, jeśli zjemy obfity posiłek na trzy godziny przed snem, możemy narazić się na niestrawność, a także ryzyko wystąpienia objawów refluksowych – stanu, który powoduje zgagę

Wyniki badań opublikowane między innymi „The New York Times” sugerują, że powinniśmy unikać objadania się wieczorem, zwłaszcza, gdy nie podejmujemy żadnej aktywności. Jak sobie pomóc? Warto zadbać o to, co jemy, przez cały dzień, żeby wieczorem nie być zbytnio głodnym, a także zwrócić uwagę na to, co pomaga nam radzić sobie ze stresem. W ten sposób unikniemy przykrych skutków wieczornego przejedzenia.


źródło:

 


Makijaż pochwy? O rany, ja chyba urodziłam się nie w tej epoce

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 stycznia 2018
Fot. Screen z YouTube/ VeraCamilla

OK, może was już to nie dziwi, może wy już wiecie. Produkty upiększające pochwę pojawiły się na rynku już jakiś czas temu. O makijażu waginy ja jednak – przyznaję się bez bicia – słyszę pierwszy raz. I chyba niewiele dotychczas straciłam…

W Internecie mignęły mi już w zeszłym roku artykuły sponsorujące markę produkującą krem (podkład?) do pochwy „o świetlistej, opalizującej barwie, która dodaje wyjątkowej urody”. W ofercie firmy były również kremy przeciwzmarszczkowe (tak, również do smarowania TAM) i nawilżające oraz specjalne serum.

Ale nie wiedziałam, że makijażysta Kim Kardashian zajmuje się także stylizacją jej waginy, co ogłosił ostatnio wszem i wobec na Instagramie, zamieszczając zdjęcie ilustrujące jego pracę W TYM MOMENCIE. Makijaż waginy? Jak to działa?

Moja wyobraźnia podpowiada różne rozwiązania.  Nałóż podkład, wytuszuj, użyj zalotki?!… STOP. Dokąd zmierza ten świat?! Generalnie róbcie, co chcecie, to wasze ciało. Idźcie i rozświetlajcie. Ale jak tylko wypróbujecie konturówkę do pochwy, koniecznie dajcie znać. A najlepiej zróbcie  video-poradnik w serwisie YouTube ;). P.S. Kto ciekawy, a jeszcze nie próbował, warto zajrzeć na Instagram pewnej skandywnawskiej firmy kosmetycznej 🙂  

     


Na podstawie: 


Zobacz także

Pokaż mi swoje zdjęcie na Instagramie, a powiem ci, czy masz depresję

Najlepsze prezenty, jakie możesz podarować samej sobie na Dzień Kobiet

Nie możesz zasnąć? Naukowcy znaleźli prosty sposób na bezsenność

www.farm-pump-ua.com

https://www.biceps-ua.com/

https://steroid-pharm.com