Wstęp do historii – Klinika Silnej Woli już otwarte

Klinika Silnej Woli - powieść terapeutyczna w odcinkach
Klinika Silnej Woli - powieść terapeutyczna w odcinkach
15 października 2017
Fot. iStock /annie-claude
 

– Gotowe, dr Wola stała przed szyldem swojej Kliniki dumna i wzruszona. Dumna, ponieważ udało się jej niemożliwe ( jak wielu sądziło), wzruszona ponieważ od dziś będzie mogła dzielić się swoimi doświadczeniami z innymi sponiewieranymi, bez siły na walkę i bez wiarę we własne możliwości – kobietami bezskutecznie odchudzającymi się.

A jeszcze  nie tak dawno, sama mogła o sobie powiedzieć – słaba i krucha.

( Klika słów dla tych, którzy nie znają początku historii Dziewczynki i jej słabej Woli. Historii zapisanej na kartkach opowiastki „ Krótka bajka o odchudzaniu z happy endem”).

Historia w skrócie:

Była Dziewczynka, która od lat bezskutecznie odchudzała się, raniąc swoją duszę i ciało, każdego dnia coraz bardziej. Lata wyrzeczeń, zamiast upragnionych spadków na wadze, notowały wciąż wzrosty. Okresy postu i przyrzeczeń „ nigdy więcej słodyczy” przeplatały się z czasem karnawału i „ a co mi tam, przecież zasługuję na przyjemność”. Była tez jej Wola – znienawidzona, mała istotka, którą postrzegała jako źródło swoich problemów i niemożności. Nadwyrężana i głodzona, kurczyła się i traciła siły, by wspomagać swoją właścicielkę w codziennej walce o szczupłe ciało.

Był także Zły Nawyk , który niczym król zarządzał tym, co Dziewczynka ma czynić, za każdym razem kiedy poczuje się opuszczona, smutna, zdenerwowana lub znudzona. Próby walki Dziewczynki z Nawykiem  przez wiele lat nie przynosiły żadnych efektów. Do momentu, kiedy  pojawiła się Dobra Wróżka. Ta mądra i doświadczona kobieta, niczym przewodnik prowadziła Dziewczynkę ostrożnie do celu, jakim było pokonanie Złego Nawyku i jego kolegów oraz rozpoczęcie nowego życia, bez przymusu odchudzania się. Po drodze Wróżka wyposażyła Wolę w niezbędne narzędzia, by  mogła ona sprostać wszystkim zadaniom oraz przywróciła zapomniane i pogrzebane Poczucie Wartości, które odtąd stało się wiernym towarzyszem Woli. Rosnąca w siłę Wola wraz z odradzającym się Poczuciem Wartości pomogły Dziewczynce odzyskać utraconą pewność siebie i siłę, tak potrzebną do wprowadzenia w życie mądrych zmian. Dumna i  wyzwolona z objęć Złego Nawyku Dziewczynka i jej Wola postanowiły dawać świadectwo innym, podobnym do nich, sprzed zmiany, kobietom

Pomysł na otwarcie Kliniki był więc naturalną kontynuacją drogi, na jaką weszła Dziewczynka, wraz ze swoją Wolą. Kiedyś dostały, tak potrzebne wsparcie, teraz chciałaby służyć wsparciem, by spłacić dług wdzięczności względem Wróżki, która zapytana, co mogą ofiarować jej, w zamian za pomoc, powiedziała:

– Dzielcie się z potrzebującymi swoim doświadczeniem, tak jak ja to uczyniłam, względem was. To będzie dla mnie najlepsza zapłata.

Wiecie już skąd pomysł na miejsce, w którym  gotowy do działania zespół złożony z Woli, Poczucia Wartości i Dobrej Zmiany oraz innych ważnych terapeutów, rozpoczyna swoją pracę.

Klinika Silnej Woli otwiera dziś swoje podwoje. W kolejce czekają już, jakże podobne do Dziewczynki sprzed lat, kobiety potrzebujące zrozumienia i wsparcia w trudnej drodze, walki z własnymi słabościami.

Wraz z całym zespołem Kliniki zapraszam Cię do śledzenia ich historii.

 


„Nie radzę sobie z tym, że tak wyglądam, nie radzę sobie z tym, że nie potrafię nic, z tym zrobić”

Klinika Silnej Woli - powieść terapeutyczna w odcinkach
Klinika Silnej Woli - powieść terapeutyczna w odcinkach
22 października 2017
Fot. iStock/kitzcorner
 

Agata popatrzyła w lustro i uśmiechnęła się do siebie smutno.

– Gdybym tylko wiedziała skąd  biorą się moje cierpienia, gdybym tylko potrafiła nazwać przypadłość, z którą zmagam się od lat ? Gdyby wczoraj rano zadano jej to pytanie odpowiedziała by jednym zdaniem – mam słabą wolę. Dziś nie jest już tego taka pewna. Dziś nic już nie wydaje się proste.

– Z czym Pani do mnie przychodzi – zapytała uprzejmie dr Wola.

Wydawało mi się to takie oczywiste, jak to – z czym? Jestem za gruba, jest mnie za dużo, o wiele za dużo, czy nie widać?

– To widać – powiedziała kobieta. Ale, na czym naprawdę polega Pani problem ?

Zgłupiałam

– Mój problem, to zbyt duża ilość kilogramów – mówiłam, choć już wcale nie, tak pewnie. Nie radzę sobie z tym, że tak wyglądam, nie radzę sobie z tym, że nie potrafię nic, z tym zrobić. Mam wrażenie, że nie ja rządzę jedzeniem, ale jedzenie mną. I, to wszystko, co w tym temacie mam do powiedzenia.

– Widzę, że złości to Panią – dodała osoba, która miała mi pomóc, a na razie prowadziła jakąś dziwną grę.

– Raczej zasmuca, moje całe życie wypełnione jest smutkiem i bezsensowną, bo skazaną na porażkę, walką z samą sobą. Wypowiedzenie tego zdania, było jak pokazanie brzucha, najczulszego punktu, w który uderzenie – kosztować mogło mnie, nawet życie. Do tej pory nie mówiłam głośno, o tym, że mam problem, mimo że widać go gołym okiem. Czułam się, jak alkoholik, który przyznaje się do swojego nałogu. Owszem, jestem zbyt duża, ale przecież wszyscy w mojej rodzinie są, taka nasza uroda. Cóż jestem temu winna, że natura postanowiła mnie obdarzyć tak „hojnie”. Dopóki taki pogląd lansowałam, czułam się dobrze, bo nie ja odpowiadałam za stan, w którym się znajdowałam. W dniu, w którym zrozumiałam, jak bardzo się mylę, poczułam wielki ciężar odpowiedzialności i wielki smutek, bo dotarło do mnie, że w znacznym stopniu przyłożyłam się do swojej obecnej wagi.

– Jak Pani nazwie stan, w którym tkwi, w tym momencie ? – nie dawała za wygraną terapeutka.

– Chaos, nie wiem od czego zacząć, nie wiem – dokąd chcę dojść, w jaki sposób?

– Zbyt wiele, na raz chciałaby Pani wiedzieć.

– Jak, to ? Nie zmienie niczego, jeśli nie będę wiedziała jak – dodałam już naprawdę zniecierpliwiona.

– Niczego Pani nie zmieni – jeśli nie będzie Pani wiedziała – co trzeba zmienić – mówiła niewzruszona dr Wola.

– Ale ja wiem, to proste, jestem gruba, chcę być chudsza. Potrzebuję tylko informacji, w jaki sposób…..

– Proszę popatrzeć na swój problem, jak na ból zęba. Może Pani wziąć tabletkę przeciwbólową i udawać, że wszystko jest w porządku, ale kiedy przestanie działać, dolegliwości powrócą. Dopóki nie upora się Pani z przyczyna bólu – nic, tak naprawdę się nie zmieni. Sęk w tym, że leczenie przyczyny może być bolesne, nieraz długotrwałe. Ale kiedy ząb zostanie przywrócony do należytego stanu – nie będą potrzebne żadne środki zaradcze w postaci tabletek. Wystarczy codzienna pielęgnacja i dbałość o to, by nie wystawiać zęba na ryzykowne czynniki. Podobnie jest z Pani problemem. Otyłość jest krzykiem Pani ciała i duszy, że coś jest nie tak. Tak, jak ból nie jest chorobą, tak nie jest nią 110 kg na wadze. A więc nie będziemy leczyć wagi – tylko szukać przyczyn, co do niej doprowadziło. Jak możemy zatem przejść do odpowiedzi na pytanie, jak mam się uporać z kilogramami, skoro  nie wiemy na razie, skąd  owe kilogramy siię wzięły. Każda próba podjęcia działań, w tym momencie będzie jak owa tabletka na ból zęba, pomoże na krótko. W, jaki sposób, do tej pory, próbowała Pani walczyć ze swoim problemem?

– To oczywiste, stosowałam dietę, jak większość – odpowiedziałam pewnie.

–  Jak większość uważa Pani, że  lekarstwem na zbędne kilogramy jest dieta. Ale chyba mało skutecznym, skoro przyszła Pani po pomoc.

–  Jaki związek ma dieta z tabletką na ból zęba ? – spytałam nieźle już skołowana.

–  Pozornie rozwiązuje problem, ale nie usuwając przyczyny, niczego w gruncie rzeczy nie zmienia. Dlatego, kiedy kończy się jej działanie /diety/ – kilogramy , tak jak ból zęba – powracają. Pozbycie się kilogramów – nie równa się pozbyciu problemów, które do owych kilogramów doprowadziły.

– Zaczynam rozumieć, co chce mi Pani powiedzieć – prawie wykrzyknęłam.  Dopóki nie spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego się znalazłam w, tym miejscu, nie znajdziemy odpowiedzi na pytanie – w, jaki sposób mogę się z niego wydostać. Odpowiedź na, to pytanie wcale nie będzie łatwa, ale jak już ją znajdziemy, będziemy mogły postawić następne pytanie, w jaki sposób mogę poradzić sobie, z tym co powoduje, że jestem tu, gdzie jestem. A gdy, już i z tym dam sobie radę…..

– Dokładnie tak – powiedziała zadowolona terapeutka.

– A więc wszystkie wysiłki, które do tej pory podejmowałam, te wszystkie ograniczenia i restrykcje były tylko nieudolnymi próbami zmagania się ze skutkiem problemu a nie z jego przyczyną.

– Pani Agato – witam Panią na nowej drodze do zmiany….jest Pani gotowa, żeby wyruszyć na poszukiwanie przyczyn ?

– Nie jestem jeszcze pewna, czy jestem gotowa na to, czym te poszukiwania się skończą. Nie raz lepiej nie znać prawdy, bo jak się już ją pozna, nie będzie wyjścia. Nie będę mogła już zamknąć na nią oczu, będę musiała zacząć działać. A przecież powiedziała Pani, że leczenie może być bolesne…

– Decyzja w Pani rękach. Tak zakończyła dr Wola, to przedziwne spotkanie.

Zostałam sama, z własnymi myślami i wątpliwościami. Teraz, to ja mam zdecydować, którą opcję wybiorę – czy tabletkę przeciwbólową, czy prawdę o samej sobie i realną zmianę


дженерик левитра купить в киеве

левитра инструкция по применению цена в украине

13.ua