Wybaczyć, to znaczy uwolnić się. Dlaczego musisz pogodzić się z przeszłością

Listy do redakcji
Listy do redakcji
24 listopada 2017
Fot. iStock/Everste
 

Pamiętam cię taką zagniewaną, zbuntowaną przeciw całemu światu. Nieszczęśliwą i  przekonaną, że znowu cię skrzywdzono. Lubisz słowo „ZNOWU”, prawda? Kiedyś, gdy cierpiałaś przez kogoś,  chciało ci się krzyczeć, uciec gdzieś, zniknąć. Miałaś takie ogromne poczucie niesprawiedliwości. Dlaczego to ZAWSZE zdarza się właśnie tobie? Dlaczego los stawia na twojej drodze podłych ludzi? Dlaczego cierpisz, wykorzystywana i nieszczęśliwa? Nie umiałaś wybaczać.

Minęło kilka lat. No dobrze, trochę więcej niż kilka. Nie jesteś już małą dziewczynką, która nie rozumie, dlaczego ktoś sprawił jej przykrość. Jesteś kobietą, która sama potrafi zranić innych. Znasz swoje reakcje, wiesz co cię boli, wiesz, jak ci najłatwiej zadać ból, co powiedzieć, by wyprowadzić cię z równowagi. Przestałaś tak bardzo koncentrować się na swoich emocjach. A jednak…

Wiesz, że relacje między ludźmi bywają skomplikowane. Wiesz, że ludzie mają różne intencje, że życie pisze różne scenariusze. Zrozumiałaś, że wiele zależy również od ciebie. I, że wydarzenia z przeszłości potrafią boleć przez wiele lat, zatruwać ci rzeczywistość, przeszkadzać w budowaniu swojego szczęścia. Nie jesteś szczęśliwa, czujesz na sercu wiele ciężarów. Zbyt wiele.

Wracasz pamięcią do przeszłości, tej trudnej. Analizujesz, przypominasz sobie. Jesteś w tym, co zdarzyło się pięć, piętnaście, dwadzieścia lat temu.

Przyjaciółka. Ta „od zawsze” i „na zawsze”. Ta, z którą w podstawówce nosiłaś na szyi przedzielone na pół, metalowe serduszko z napisem „Best friend”. Co ci takiego zrobiła? Odbiła pierwszą, licealną miłość. Zakochała się w twoim chłopaku. O tym, że są razem, powiedział ci wspólny znajomy. Świat ci się zawalił, cierpiałaś, nienawidziłaś – jej, jego. Wiesz, że ten związek już dawno się rozpadł, że oboje założyli rodziny, nie utrzymują ze sobą kontaktu.  Ale ty nie potrafisz myśleć o nich bez nienawiści. Zwłaszcza o niej. Lata minęły, a ty powtarzasz w głowie „jak ona mogła mi to zrobić?”. I nadal nie chcesz jej znać. Wiesz, że jest szczęśliwa, ma męża, dzieci. Że może już wcale nie myśli o tym, co CI ZROBIŁA. A jednak nie potrafisz wybaczyć. Nakleiłaś jej etykietkę, której nie zerwiesz.

Tata. Nieidealny, nieobecny, pijący, ale jednak „tata”. Kochałaś go zawsze i tak bardzo nie mogłaś połączyć tej swojej miłości z obrazem, który widziałaś codziennie w domu. Kochałaś i nienawidziłaś jednocześnie. Dlaczego on ci to robił?! Dlaczego przynosił ci wstyd przed koleżankami, dlaczego nie był ojcem z twoich marzeń? Dlaczego przegrywał z uzależnieniem, dlaczego był słaby, choć powinien być silny, chronić ciebie i mamę?

Tata nie pije od wielu lat. Stara się naprawić błędy z przeszłości, być lepszy. Jest świetnym dziadkiem, cudownym. Pomocnym i opiekuńczym ojcem. Ale zadra siedzi w tobie nadal. Spędzasz z nim Wigilię i żałujesz, że nie był taki zawsze. Że Cię tak skrzywdził. Gdyby nie jego alkoholizm, na pewno byłabyś inna, bardziej pewna siebie. Miałabyś lepsze związki, lepsze życie. I nadal kochasz go i nienawidzisz jednocześnie. Nie potrafisz wybaczyć.

Mąż. Miał być tym „do końca życia”. Kochałaś go bardzo, na początku byliście przecież szczęśliwi. A potem wszystko się zmieniło. Była przemoc i wyzwiska. Znowu twoje cierpienie, choć na początku skrywane, by nikt się nie dowiedział.

Dziś mąż jest byłym mężem. Nie minęło wiele czasu, odkąd nie jesteście razem. Bywa, że wszystkie obrazy do ciebie wracają, że cierpisz znowu, że analizujesz, że budzi się w tobie na nowo złość. On jest już z kimś innym. Dla niej chce się zmieniać.  Ty miotasz się sama między nienawiścią do niego, a żalem za to, co „ci zrobił”. Życzysz mu najgorzej. Ten rozwód cię nie oczyścił z emocji. Tu potrzebna terapia.

Uśmiechasz się, ale wewnątrz wybuchasz milion razy. Wiesz, w pewnym momencie zaczniesz już mieć dość przyklejonej do twarzy maski. To nie jesteś ty. Masz dość tego, że ciągle boli cię brzuch. I głowa. Masz dość płakania, w poduszkę, bo było ci „ smutno i źle”. Taki cień, taki bagaż ciągnie się przez tobą całe życie. Czasem jeszcze do niego dorzucasz, zamiast się od niego uwolnić. To pułapka, a ty jesteś w klatce.

Wiesz, wybaczyć, znaczy uwolnić się. Wybaczaj. Dla siebie samej. Pozwól sobie odetchnąć – lekko, pełną piersią. Pozwól sobie widzieć w ludziach, nawet tych, którzy cię skrzywdzili, bo wtedy, w jakiś magiczny sposób zobaczysz jak wartościową jesteś osobą. W końcu zaczniesz kochać siebie. Bądź wolna.


Jacy są dzisiejsi młodzi mężczyźni? Nie mogą sobie poradzić z sukcesami partnerek i wolą uciekać przez związkiem niż stawiać czoło problemem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 listopada 2017
Fot. iStock/Marjan_Apostolovic
 

To już całkiem zauważalny trend. Na uczelni, w pracy i w życiu osobistym, w relacji z bliską osobą, młodzi mężczyźni nie robią żadnych postępów, przestają się rozwijać, a nawet – wycofują się z podjętych wcześniej działań i decyzji. Zupełnie inaczej niż młode kobiety. Czy to prawdziwy kryzys? Chyba tak.

W miarę jak kobiety prą naprzód, mężczyźni zwlekają z podejmowaniem decyzji związanych z karierą, przyszłością swojego związku czy rozwojem osobistym. Pozostają w tyle niemal pod każdym względem – coraz rzadziej zapisują się na kursy doszkalające, rzadziej podejmują inicjatywę, gdy spotykają kogoś, kto ich fascynuje, rzadziej chcą zmienić coś w swoim życiu. Wybierają bierność i stagnację – tak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców.

Jak zaobserwowali psycholodzy, w rezultacie wielu panów między 20 a 30 rokiem życia pozostaje uwięzionych w wirtualnym świecie gier, pornografii i sztucznych relacji, których nigdy nie przeniosą do prawdziwej rzeczywistości, bo za bardzo się tego boją.

Jej sukces – czy jego porażka?

Choć otwarcie podziwiają kobiety odnoszące sukces, w głębi, nawet nieświadomie interpretują sukcesy swoich partnerek jako osobistą porażkę. Niezależnie czy chodzi o osiągnięcia „intelektualne”, czy towarzyskie, sukcesy kobiety w wielu przypadkach źle wpływa na poczucie własnej wartości jej partnera. Panowie odbierają je jako poniżające, choć nie potrafią się do tego przyznać.

Coraz większa ilość młodych mężczyzn uważa, że heteroseksualne życie społeczne (związek z kobietą ) jest teraz „coraz bardziej frustrujące i nie przynoszące spełnienia”, do tego stopnia że decydują się na wycofanie się ze związków w ogóle, nawet mimo obaw, że „skończą w pojedynkę.” Łatwo dostępna pornografia zdaje się im dużo lepszym rozwiązaniem niż relacja z żywą osobą.

Cóż drogie panie, cierpliwości. Dajmy panom czas na odnalezienie się w rzeczywistości, gdzie nikt już  im tak łatwo nie pobłaża…


Na podstawie:

 


List tego dyrektora szkoły podbił serca rodziców. „Pamiętajcie, że jest tu jakiś artysta, który nie musi rozumieć matematyki”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 listopada 2017
Fot. iStock/ArtMarie

Tuż przed końcowymi egzaminami, pewien dyrektor szkoły w Singapurze wysłał poniższą wiadomość do wszystkich rodziców i opiekunów uczniów placówki. Ten piękny list przypomina nam, na czym tak właściwie polega wychowanie dzieci i jak możemy pomóc im osiągnąć to, co najważniejsze i najlepsze w życiu…

Niedługo rozpoczną się egzaminy waszych dzieci. Wiem, że wszyscy bardzo pragniecie dobrych wyników.
Ale pamiętajcie, wśród uczniów, którzy będą siedzieć w sali egzaminacyjnej, jest jakiś artysta, który nie musi rozumieć matematyki.

Jest przyszły przedsiębiorca, który nie dba o historię ani literaturę angielską.

Jest muzyk, dla którego symbole chemiczne nie będą miały znaczenia.

Jest sportowiec, dla którego sprawność fizyczna jest ważniejsza niż fizyka.

Jeśli wasze dzieci będą miały bardzo dobre oceny, to świetnie! Ale jeśli nie, nie odbierajcie im wiary w siebie i godności.
Powiedzcie, że to też jest w porządku, to tylko egzamin! W życiu jest wiele ważniejszych spraw.
Powiedzcie im, że bez względu na to, jaki stopień otrzymaja, kochacie je i nie będziecie ich oceniać.

Zróbcie to, a potem obserwujcie, jak wasze dzieci podbijają świat. Jeden egzamin lub niska ocena nie odbiorą im marzeń i talentu. 

I proszę, nie myślcie, że lekarze i inżynierowie są jedynymi szczęśliwymi ludźmi na świecie.

Z ciepłymi pozdrowieniami,
dyrektor

 


Zobacz także

Nadszedł ten czas, kiedy warto wykorzystać przepisy na rozgrzewające herbaty

Toksyczny przyjaciel? Nie, dziękuję. 7 złotych zasad prawdziwej przyjaźni

Niech to będzie wasz czas. Akcja #MiesiącKobiet

Этот важный блог со статьями про Авана 100 pharmacy24.com.ua
для потенции силденафил

Мы предлагаем заказать и СП Метандиенон купить недорого с доставкой.