Znalazłam idealny krem do stóp. Nic nie robi im tak dobrze jak odpowiednie nawilżenie

Ochy i Achy
Ochy i Achy
23 lipca 2018
Fot. iStock/wundervisuals
 

Dzień, kiedy mogę wyjść boso na dwór, poczuć pod stopami mokrą od rosy trawę jest dla mnie pierwszym sygnałem, że zaczęło się lato. Nie cierpię butów, skarpetek, co więcej – w ogóle nie znoszę kapci (czy papci, jak ktoś woli), lubię jak moje stopy są kompletnie wolne, a tę wolność zapewnia im właśnie lato.

Cóż, płacę za to dość wysoką cenę. Bo gdy zimno i stopy mimo wszystko opatulone skarpetkami mniej są wystawione na niepożądane działania, tak latem – hulaj dusza, piekła nie ma. Boso po ogrodzie, po plażowym piasku, czasami nawet na boso można wyskoczyć do pobliskiego sklepu, zwłaszcza, gdy jesteśmy na wakacjach. Efekt – suche stopy, popękane i w konsekwencji także obolałe. Przez całe życie unikałam kremów do stóp. Nie z przekory, ale kiedyś nie myślałam, że stopy wymagają jakieś szczególnej pielęgnacji. Ot, umycie, użycie pumeksu i wystarczy. Kiedy jednak postanowiłam zadbać o swoje stopy, bo to w końcu one niosą mnie przez życie, nie byłam w stanie znaleźć idealnego kremu.

Nie należę do osób, które usiedzą na miejscu, więc czekanie – przy większości kremów, aż wchłonie się w stopy, było dla mnie nie do zniesienia. Kiedyś nawet wywinęłam orła w kuchni, bo zapomniałam o natłuszczonych stopach. A z drugiej strony, jak się już krem wchłaniał szybko, to nie czułam, żeby nawilżał moje stopy. Zrezygnowałam. Stwierdziłam – trudno i od czasu do czasu używałam kremów do ciała, gdy chciałam rozmasować zbolałe stopy.

Tego lata jednak odkryłam nowy krem. Co prawda trudno mi było się przekonać, ale zapewnienie na opakowaniu: „intensywne nawilżenie” jednak mnie skusiło, zwłaszcza, że moje obolałe stopy domagały się jakiejkolwiek pielęgnacji. I to był strzał w dziesiątkę. faktycznie intensywnie nawilża suchą skórę moich stóp.

37253658_982093271969139_8483099874672246784_n

Właściwie już po kilku dniach używania poczułam różnicę, skóra stała się bardziej miękka, a stopy zdają się być wdzięczne za takie traktowanie, bo bolą jakby mniej. Moje pięty, które traktowałam jedynie pumeksem są teraz aksamitne w dotyku, skórki wokół palców u stóp także zrobiły się miękkie. Co więcej – największym em kremu Flexitol jest szybkie wchłanianie, nie muszę czekać, leżeć, przewracać się z boku na bok. Posmaruję stopy, w międzyczasie wysuszę na siedząco włosy i gotowe. Mogę ruszać w świat. W przypadku tego kremu „Natychmiastowe wchłanianie” jak zapewnia na opakowaniu producent, nie jest żadnym przekłamaniem. Krem lekki w konsystencji, o delikatnym, ale neutralnym zapachu, to poezja dla każdych stóp. Wzbogacony o witaminę E, zawierający mocznik, glicerynę, lanolinę pomaga utrzymać skórę stóp gładką, nadaje jej naturalny wygląd.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Tak się zachwyciłam tym kremem, że postanowiłam polecić mojej znajomej chorującej na cukrzycę , która przeznaczona dla diabetyków pomaga w pielęgnacji stopy cukrzycowej. Ona biedna walcząc z mocno pękającą i przesuszoną skórą stóp, pomimo starań, straciła już wszelką nadzieję na kosmetyk, który by jej pomógł. I znowu Flexitol okazał się strzałem w dziesiątkę.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Po użyciu maści Flexitol jej stopy zrobiły się bardziej miękkie, delikatne i lepiej nawilżone. Duża zawartość mocznika sprawiła, że stopy są wygładzone i zmiękczone, a efekt utrzymuje się naprawdę przez długi czas. Poza tym krem świetnie sobie radzi z miejscami, gdzie skóra jest zrogowaciała. Po siedmiu dniach używania maści znajoma wysłała mi zdjęcie swoich stóp pisząc: „Dziękuję, wcześniej nigdy bym ci ich nie pokazała” i zapewniała, że tak naprawdę efekty były widoczne już po pierwszym dniu. Faktycznie, ani śladu pęknięć czy przesuszeń. Stopy jak u małego dziecka. Zobaczcie sami.

Stopa cukrzycowa przed testem

Stopa cukrzycowa przed testem

stopa cukrzycowa po teście

stopa cukrzycowa po teście

Czy wiecie, że każdego dnia nasze stopy noszą nas przez około cztery godziny. Dziennie wykonujemy od 5 do 10 tysięcy kroków, przy czym każdy nasz krok wywiera nacisk na stopę o 50% większy niż masa naszego ciała. Przejście jednego kilometra to kilkunastotonowe obciążenie dla naszych stóp. Właśnie dlatego powinniśmy o nie dbać w sposób szczególny. Bo jak wyglądałoby nasze życie, gdyby pewnego dnia, stopy odmówiły nam posłuszeństwa? wynagrodzi im wszystkie trudny codzienności, a ty poczujesz się lepiej wiedząc, że zapewniasz swoim stopom najlepszą pielęgnację.

Flexitol_maść i krem_opakowania maść i krem


Artykuł powstał przy współpracy z Stada Poland

 


Odśwież na jesień swoją szafę. I tak jak my zachwyć się marką Lemoniade!

Ochy i Achy
Ochy i Achy
21 sierpnia 2018
Mat. prasowe
 

Nic nie poprawia kobiecie humoru tak jak zakupy. Prawda? A tu za chwilę kończy się lato i warto byłoby przejrzeć szafę, sprawdzić, co zostaje w niej na jesień, a co warto by uzupełnić.

Od różnorodności ofert, propozycji można dostać zawrotu głowy, zwłaszcza, że wyprzedaże już trwają. I jak tu kupić jednak z głową, coś wyjątkowego, w czym będziemy czuć się atrakcyjnie, wygodnie i kobieco?

Polecamy przegląd internetowych sklepów. Można jeden wieczór na spokojnie usiąść i przejrzeć, co się nam podoba, a co nie. My tak zrobiłyśmy i trafiłyśmy na prawdziwą perełkę. Wśród naprawdę wielu sklepów i marek warto zwrócić uwagę na te nasze – rodzime, których jakość i podążanie za trendami nigdy nie rozczarowują. I tak, kierując się tym kryterium, trafiłyśmy na odzież polskiej, która istnieje od 2009 roku i – jak zapewniają właściciele marki – powstała z pasji do mody. Przeglądając ofertę , trudno nie przyznać im racji. To na stronie tej marki znalazłyśmy bardzo kobiecie, zmysłowe, ale też wygodne ubrania. Co ważne – marka nie ogranicza się jedynie do jednego stylu, więc każda z nas znajdzie coś dla siebie – sukienki, tuniki, spódnice, spodnie – zarówno w wersji eleganckiej jak i w casual.

Zobaczcie na przykład kardigan oversize, który z powodzeniem może zastąpić jesienny płaszczyk. Czy któraś z was nie chciałaby się opatulić takim kardiganem w coraz to chłodniejsze noce, zwłaszcza, że jest on wykończony moherem. Piękne kolory, przełamane wzorami, oryginalne, podkreślą wyjątkowość każdej z nas.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

A co powiecie na nową sukienkę? Idealną na koniec lata i ciepłą jesień? to idealna propozycja dla kobiet ceniących prostą elegancję. Odcięta w talii z falbanami wszytymi wzdłuż sylwetki doskonale ukazuje wszystkie walory naszej sylwetki. Dostępna w różnych kolorach.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

 

Może miałybyście ochotę na odrobinę szaleństwa i nieszablonowego stylu? Modna sukienka z wyciętymi ramionami jest, jak podkreślają właściciele marki, esencją #LemoniadeGirls – przepiękna, bardzo kobieca. I do tego w kolorach i wzorach, z których możemy wybierać nasze ulubione.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Jeśli chcecie powiewu świeżości w waszej szafie, koniecznie zobaczcie sukienkę z najnowszej kolekcji LEMONIADE Jesień/Zima 2018/19. Ta sukienka to klasyczne połączenie szacunku do jesienno-zimowych tradycji z nutką optymizmu. Długi rękaw zakończony ozdobną falbanką, dekolt w kształcie litery V i w talii pasek z falbanką, który podkreśla nasza sylwetkę. Dziewczęca, piękna w swojej prostocie, wygodna. Tym zakupem z pewnością nie będziecie zawiedzione.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

To zaledwie kilka ofert z bogatej kolekcji marki . Zajrzyjdzie do nich koniecznie, bo być może wyjście do sklepu na jesienne uzupełnienie garderoby może okazać się zbędne.


Artykuł powstał przy współpracy z marką LEMONIADE


Halo, halo blondynki. Te kosmetyki was zachwycą!

Ochy i Achy
Ochy i Achy
16 maja 2018
Fot. iStock / mihailomilovanovic

Kto ma blond włosy ręka w górę! A teraz zastanówcie się, ile razy klęłyście pod nosem, że już po paru myciach kolor zaczyna wyglądać: brzydko, blado, za żółto, nienaturalnie, matowo, itepe, itede. Znamy doskonale. Przez jakiś czas z tego powodu, bałam się ryzykować użycie innej farby do włosów, niż moja ukochana. Bo to, że po farbowaniu włosy wyglądają pięknie, wcale nie oznacza, że za chwilę nie zrobi się z nich istna tragedia. Do tego, nie czarujmy się, blondy, czyli rozjaśnianie bardzo niszczą włosy. Mówi się „coś za coś”… hmmm, ja dziś mówię – niekoniecznie!

Dobrze znanym ratunkiem dla blondynek był tzw, fioletowy szampon, chyba nie ma na świecie blondynki, która by o nim nie słyszała. Jednak ja mimo dobrego efektu „kolorystycznego”nigdy za nim nie przepadałam. Owszem ratował kolor jak nic innego, ale… moje włosy po jego użyciu były jak druty, suche i paskudne siano. Wyglądały na koszmarnie zniszczone. Dlatego, gdy w moje ręce trafił słynny „fioletowy” innej marki, niż ta którą znałam, podchodziłam do sprawy sceptycznie.

Okazało się jednak, że można upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu! Zadbać o włosy i jednocześnie nie skazywać się na żółte makarony! 😉

Zaciekawione, co to za cudeńko? Mam dziś pochwały dla dwóch super kosmetyków od L’biotica.

BLOND TONER SHAMPOO – Fioletowy szampon

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Kocham i uwielbiam. Pierwsze zaskoczenie – choć L’biotica słynie z  jakości produktów przy relatywnie niskiej cenie – to informacja, że szampon nie zawiera parabenów, była miłym zaskoczeniem. Można? Można!

Im bardziej naturalny produkt, tym lepiej dla włosów. Szampon genialnie pielęgnuje, zamiast maskować. Zero siana i puszenia. Włosy są bardzo miękkie i nawilżone. O niebo łatwiej je ułożyć, a nawet wręcz nie układać – po wysuszeniu są zwyczajnie ładne i zdrowe. Jeszcze jedna zaleta, w porównaniu z fioletowym szamponem, które wcześniej używałam – ten nie farbuje jak szalony. Nie miałam problemu z plamami na rękach czy skórze głowy. Czego chcieć więcej?!

Fioletowy szampon, co siedzi w środku?

Opracowany i przetestowany przez kreatywny zespół, prowadzony przez Mistrza Świata fryzjerstwa Pawła Matrackiego, doskonale neutralizuje niepożądany, żółty odcień włosów blond, farbowanych i rozjaśnianych. Zapewnia im intensywne odżywienie, świetlistość oraz przedłużenie trwałości koloru.

  • Formuła Violet Flower Complex (Lavender, Rosemary, Viola) neutralizuje żółty odcień włosów blond, farbowanych i rozjaśnianych.
  • Skład szamponu wzbogacono o wielofunkcyjny Protein Complex (Silk, Wheat Protein) bogaty w aminokwasy, które wnikają do włókna włosa, wypełniają ubytki strukturalne w warstwie korowej, zapewniając efekt głębokiego nawilżenia i jedwabistego wygładzenia.
  • Aktywny składnik Hydrafeel-3™, dzięki małemu rozmiarowi cząsteczek, wnika w strukturę włosa, nadaje mu elastyczność i miękkość oraz zapewnia trwałość i ochronę koloru.
  • Włosy zyskują blask i pożądany odcień blondu już po pierwszym użyciu.

cena: około 27 zł, kupicie go np. tutaj: 

Nasze Ochy i Achy!

Działanie💗💗💗💗 💗
Zapach💗💗💗💗 💗
Opakowanie💗 💗 💗 💗
Cena💗 💗 💗 💗

Drugi bohater, a raczej bohaterka dzisiejszego dnia, to profesjonalna, keratynowa maska do włosów.

INTENSIVE REPAIR KERATIN MASK – głęboko odbudowująca maska do włosów zniszczonych i bardzo suchych

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Maska nie jest dedykowana tylko blondynkom, absolutnie każdy może jej używać 🙂 . Natomiast, jak już ustaliłyśmy, my  – blondynki, mocniej narażamy włosy na nieprzyjemności podczas farbowania (ach ten nieszczęsny rozjaśniacz). Zdecydowanie po takich zabiegach, należy im się rozpieszczanie, inaczej bardzo szybko się zemszczą (klątwa siana lub makaronów 😉 ).

Maska L’biotica jest świetna, w dobrej cenie i z efektem WOW. To produkt, który trzyma się na włosach około 20 minut, więc doskonale sprawdza się jako rytuał co tygodniowy. Bardzo ładnie pachnie i ma przyjemną konsystencję, nie za gęstą, dzięki czemu łatwo rozprowadza się na włosach i nie spada podczas aplikacji prosto do odpływu…

Maska bardzo mocno uelastycznia włosy, nawilża i wzmacnia. Wyraźnie widać, że ich struktura się poprawia. Są miękkie, gładkie, wyglądają zdrowo. Co ważne, posiada kompleks ceramidów i keratyny – czyli intensywnie regeneruje zniszczone włosy. Duży za nie przetłuszczanie głowy, mimo siły działania. Bardzo fajny kosmetyk, dołącza do listy moich ulubionych.

Jak działa?

Głęboko odbudowująca maska do włosów zniszczonych i bardzo suchych. Opracowana i przetestowana przez kreatywny zespół mistrzowskich salonów fryzjerskich, aby zapewnić Twoim włosom intensywną regenerację.

Maska głęboko odbudowuje i regeneruje naruszone struktury wewnętrzne zniszczonych włosów. Profesjonalny efekt w codziennej pielęgnacji Twoich włosów.

  • Keratyna trafia w warstwę korową włosa i odbudowuje najbardziej uszkodzone miejsca.
  • Kondycjonujący ekstrakt z nasion Amarantusa zapewnia idealną gładkość i połysk.
  • Innowacyjny Ceramid Complex działa jak cement spajający włókna włosów. Domyka powłokę zewnętrzną, chroniąc przed uszkodzeniami i zmniejszając podatność na dalsze zniszczenia. Silnie regeneruje i widocznie wzmacnia nawet ekstremalnie zniszczone włosy. Nadaje włosom witalność i elastyczność.

cena: około 27 zł, kupicie ją np. tutaj: 

Nasze Ochy i Achy!

Działanie💗💗💗💗 💗
Zapach💗💗💗💗 💗
Opakowanie💗 💗 💗 💗
Cena💗 💗 💗 💗

 

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Kojarzycie ten efekt po farbowaniu, kiedy po użyciu maski dołączonej do farby, włosy są naprawdę wyjątkowo miękkie i błyszczące? (Swoją drogą zawsze zastanawiałam się, co u licha jest w tych maskach, że żadna zwykła odzywka nie potrafi tego naśladować? 😉 ) Z tymi kosmetykami mogę sobie ten efekt przedłużać  nieskończoność. A kto nie wypróbuje sam, ten trąba 😛