10 codziennych rytuałów, które wiele znaczą dla dzieci, a na które my, dorośli, nie zwracamy uwagi

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
21 marca 2017
Fot. iStock/ulkas
Fot. iStock/ulkas
 

Zdajecie sobie sprawę z tego, że to, co w rodzicielstwie nam, dorosłym wydaje się znaczące i ważne, dla dzieci pozostaje bez znaczenia? I jednocześnie, wszystko, co nam umyka, dla nich jest sprawą wielkiej wagi. Tak właśnie jest ze szczegółami, krótkimi chwilami, które zapadają w pamięć naszym dzieciom, a o których my nie pamiętamy. To może być kot na balkonie, zauważony podczas wspólnego spaceru, albo piłka turlająca się samotnie, po placu zabaw. Codziennie zdarzają się rzeczy, warte uwagi, tylko my już nie przywiązujemy do nich takiej uwagi. Tak samo jest z momentami, które moglibyśmy przeżywać wspólnie, uważnie, gdybyśmy tylko chcieli…

10 Codziennych rytuałów, które wiele znaczą dla dzieci, a na które my, dorośli, nie zwracamy uwagi:

1. Spacer

Choć wspólne 15 minut na powietrzu. Wspólne odkrywanie świata, chlapanie w kałuży, krótki bieg przed siebie, razem z wiatrem. Nie trzeba mówić wiele, wystarczy, że jesteście razem. To, co najważniejsze i tak się wydarzy w głębi dziecięcej duszy.

2. Pieczenie ciasta/przygotowanie potrawy

Często wyganiasz dzieci z kuchni, bo uważasz, że tylko ci przeszkadzają i wprowadzają zamieszanie? To duży błąd. Może dla ciebie gotowanie to jedynie obowiązek, ale dzieci uwielbiają to miejsce i możliwość przebywania w twojej obecności, kiedy gotujesz. Ale przede wszystkim, kochają, kiedy pozwalasz im sobie pomóc. To ma w sobie coś z magii.

3. Karmienie domowego pupila

Kot, czy pies, a nawet rybki, to dla dziecka duża odpowiedzialność. Moment, kiedy przejmują one na siebie obowiązek dosypywania karmy do miseczki, to dla nich prawie świętość (mowa o młodszych dzieciach:). Zwróć uwagę, jak ostrożnie to robią, i z jaką powagą. Nie pospieszaj, wykorzystaj ten moment, by uczyć empatii i szacunku dla zwierząt i natury.

4. Czas kąpieli

Ty chcesz skrócić go maksymalnie, by szybko położyć dziecko spać i mieć „chwilę dla siebie”. A ono pop prostu uwielbia zabawę w wodzie. Warto zachęcać je do takich zabaw, które uspokajają i relaksują przed snem (na przykład przelewanie wody).

5. Wspólna filiżanka ciepłego napoju

Dla ciebie herbata lub kawa, dla dziecka kakao, albo ciepłe mleko. Wspólny moment wyciszenia, uspokojenia myśli przed nadchodzącym dniem. Nie myślałeś, że dla twojej pociechy ta chwila może być taka ważna, prawda? A jednak, dziecko czuje wtedy, że jesteście dla siebie.

6. Gry planszowe

Trudno ci do nich usiąść, trudno mobilizować, żeby wyjąć starego Chińczyka i wytłumaczyć zasady gry? Szkoda. Dzieci uwielbiają gry planszowe, ale przede wszystkim, doceniają i przechowują długo w sercu ten wspólny beztroski czas, kiedy i one i wy, dorośli, uczą się przegrywać i wygrywać.

7. Czytanie na głos

Powinno być wieczornym, codziennym rytuałem, a jednak, zbyt często je zaniedbujemy. Głos płynący z audiobooka, przy którym usypia twoje dziecko,  nie jest twoim głosem.

8. Wspólne żarty i wygłupy

Śmiech, radość, żarty, wszystkie pozytywne emocje niesamowicie łączą i zapadają w pamieć, składając się na dobre wspomnienia z dzieciństwa. Nie lekceważcie znaczenia tych „małych chwil szczęścia”.

9. Przytulanie

Naszej bliskości, fizycznego kontaktu nie zastąpi naszym dzieciom nic. Ani drogie zabawki, ani najwspanialsza i najczulsza niania. Zróbcie z przytulania codzienny rytuał. Szybko zobaczysz, ja zmienia się twoje dziecko, jak staje się bardziej otwarte i radosne. Ono tego potrzebuje.

10. Najlepsze/najgorsze

Tak powinien kończyć się każdy dzień. Twoje dziecko byłoby zachwycone, gdybyś zapytał je codziennie przed snem, co dobrego wydarzyło się w jego życiu tego dnia, a co sprawiło mu jakąś trudność.


Na podstawie:

 

 

 


Jak daleko nam do zwierząt? Czasami mniej niż nam się wydaje. Z jakim zwierzakiem się zidentyfikujesz?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
21 marca 2017
Fot. iStock/ChristinLola
Fot. iStock/ChristinLola
 

Wydawałoby się, że człowieka ze zwierzęciem niewiele łączy. Przecież jesteśmy level wyżej. Jeździmy samochodami, jemy nożem i widelcem, wiemy (choć nie zawsze), jak się zachować.

Gdzie nam do zwierząt, które działają tylko dzięki swojemu instynktowi. Cóż, nam znowu często go brakuje… A może wcale nie jest nam tak daleko do zwierząt, może jesteśmy do nich podobni bardziej, niż nam się wydaje?

Pomyśl o swoich cechach charakteru i sprawdź do jakiego zwierzęcia jesteś najbardziej podobny.

Typ osobowości: MYSZ

Szare myszki – jest coś prawdziwego w tym powiedzeniu. Osobom określane tym mianem często brakuje pewności siebie, wiary we własne możliwości. Za to są bardzo pracowite, unikają jakichkolwiek konfliktów i kłótni. Jeśli kochają, to bardzo głęboko i szczerze.

Typ osobowości: ŚWINIA

Ludzie „świnie” mają rękę do pieniędzy, potrafią pomnażać swój majątek, świetnie idą im biznesy, na które się zdecydują. Są pracowici, oszczędni i raczej ciężko ich namówić do zaryzykowania. Ale też, co warto zauważyć, takie osoby cenią sobie bardzo rodzinę, kochają dzieci, bywają skryte i nieśmiałe.

Typ osobowości: MAŁPA

Z nią trudno się nudzić, jest pełna pomysłów, ciekawości życia, posiada niebanalne pasje. To człowiek, z którym porozmawiamy właściwie na każdym temat. Ale uwaga „małpy” potrafią być bardzo złośliwe i ukłuć tam, gdzie najbardziej boli. Dla nich liczy się bardzo rodzina i przyjaźń – dla tych wartości poświęci wiele. W związkach najbardziej ceni … ich brak. Jeśli ma wybierać – wybiera wolność.

Typ osobowości: SZCZUR

Są pełne sprytu i wdzięku, ponadto nad wyraz inteligentne. To wszystko sprawia, że ludzie podobni do tych zwierząt oczekują od życia tego, co najlepsze. Miewają trudne relacje z innymi, ponieważ potrafią nadmiernie krytykować. Lubią małe gesty życzliwości, przykładają dużą wagę do drobnych upominków. Mają jeden problem, często nie widzą wad u najbliższych im osób, przez co często dotyka ich rozczarowanie.

Typ osobowości: KOT

Ludzie „koty” to osoby niezależne i właśnie tę niezależność, swoją wolność cenią najbardziej na świecie. Nie lubią iść na kompromisy i raczej dążą do postawienia na swoim, na uznaniu ich racji, przez co miewają problem z relacjach z innymi ludźmi. Najbliżsi wiedzą, że taka osoba jest bardzo wrażliwa i empatyczna, ale mają świadomość, że twardo stawiasz swoje granice.

Typ osobowości: PIES

Jeśli lubisz ludzi, uwielbiasz przebywać w towarzystwie, masz wielu przyjaciół, to prawdopodobnie ze wszystkich zwierząt najbliżej ci do psa. A jeśli dodatkowo patrzysz optymistycznie w przyszłość, znajdujesz rozwiązania w trudnych sytuacjach, to faktycznie twoja osobowość podobna jest do pieskiej. Najbliżsi cenią w tobie autentyczność, szczerość, wiedzą, że jesteś godną zaufania osobą. Jest minus – bywasz zanadto spolegliwy.

Podobnie jak z ludźmi, tak i ze zwierzętami najlepiej dogadujemy się z tymi naszego pokroju. Łatwiej nam zrozumieć zachowania, potrzeby. Jest jeszcze jedna rzecz, którą warto wspomnieć – to nierzadko zwierzęta przypominają nam skąd pochodzimy. To od nich możemy nauczyć się empatii, wdzięczności i radości z najprostszych rzeczy. Nie wierzycie? A może potrzebujecie takiego przyjaciela, który będzie wam przypominał, co w życiu ważne? Jeśli tak, wybierzcie się koniecznie do Przypatrzcie się mieszkającym tam zwierzakom. Poznając ich historie może się okaże, że macie więcej wspólnego niż wam się na początku wydawało.

P.S. Możesz nam pomóc zrobić jeszcze więcej przekazując 1% swojego podatku dochodowego na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce – KRS 0000154454 (po szczegóły kliknij ) lub przekazując darowiznę (kliknij )  na rzecz TOZ w Polsce.
Każda wpłata pomaga zwierzętom.


Artykuł powstał przy współpracy z TOZ

 


PMS to pikuś! Poznajcie coś znacznie gorszego – PMDD

Redakcja
Redakcja
21 marca 2017
Fot. iStock / artpipi
Fot. iStock / artpipi

Tak, wszystkie, bez wyjątku słyszałyśmy u urokach zespołu napięcia przedmiesiączkowego (PMS). Lwia część z nas co miesiąc może odhaczać z długiej listy przypadłości te, które jej dotyczą. A wśród nich, m.in., bóle podbrzusza, wahania nastroju, pogorszenie kondycji cery, zatrzymanie wody w organizmie. I wiele, wiele innych. My po prostu przywykłyśmy do tego, że PMS towarzyszy naszej kobiecości. Ale nie wiemy o tym, że…

Do tej pory, to właśnie na karb PMS zrzucałyśmy wszystkie dręczące nas przypadłości, a okazuje się, że ten zespół to nie najgorsze, co może nas dotykać.

PMS? Znamy coś gorszego!

To PMDD, czyli premenstrual disphoric disorder, po polsku oznacza przedmiesiączkowe zaburzenie dysforyczne. Wynika ono z oddziaływania hormonów płciowych na mózg i dotyka nawet 10% kobiet, najczęściej w wieku pomiędzy 20 a 30 lat. Prawdopodobnie ma to związek z obniżeniem poziomu serotoniny w mózgu. Różnica między PMS, który dotyka niemal wszystkie kobiety i jest naturalną reakcją organizmu na zbliżającą się miesiączkę, PMDD przypomina stan osoby z depresją i ostatecznie diagnozowane jest przez psychiatrę. Aby móc podejrzewać u siebie PMDD, objawy muszą się powtarzać co miesiąc przynajmniej przez rok.

Objawy przedmiesiączkowych zaburzeń dysforycznych

PMDD negatywnie wpływa na funkcjonowanie kobiety, utrudnia relacje z otoczeniem i powoduje ekstremalne odczuwanie objawów, jakie w zwykłym stopniu powoduje PMS. Jeśli występuje co miesiąc przynajmniej 5 niezwykle natężonych symptomów, można podejrzewać wystąpienie przedmiesiączkowych zaburzeń dysforycznych:

  • silne psychiczne napięcie,
  • chandry i poczucie bezwartościowości własnej i świata,
  • problemy ze snem,
  • trudności z wykonywaniem codziennych czynności,
  • silny niepokój,
  • zmęczenie,
  • zmiany w odczuwaniu apetytu,
  • silne bóle podbrzusza i piersi,
  • niechęć i brak sił do wstania z łóżka, i inne.

Objawy PMDD występują wyłącznie w fazie lutealnej (druga faza cyklu, po owulacji), przynajmniej na tydzień przed miesiączką i ustępują do kilkunastu godzin od jej pojawienia. Jego symptomy łagodzi się najczęściej antydepresantami regulującymi poziom serotoniny lub pigułkami antykoncepcyjnymi, które normują gospodarkę hormonalną.


źródło: , 


Zobacz także

© MamaM&M

Chwile zatrzymane w pamiątkach

Fot.  Screen z Youtube

Nawet nie wiesz, jak wiele mechanizmów używasz, żeby się obronić… Nasze tarcze, zbroje i przekleństwa

Fot. Print Screen  Facebook/Anna Lewandowska

„To wybór każdej z nas, mamy do niego prawo – bez osądzania i ocenienia…” – Anna Lewandowska szczerze o karmieniu piersią

Лечение рака желудка

У нашей организации классный портал про направление Болденон https://buysteroids.in.ua/inekczionnyie-anabolicheskie-steroidyi/boldenon.html
Cabergoline for sale