Bycie mamą pokazało mi wiele rzeczy, z których wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, o których nikt mnie nie uprzedził…

Matka Przebiegła
Matka Przebiegła
26 maja 2016
Fot. iStock/ArtMarie
 

Ten moment, kiedy kładli moich synów na moim brzuchu, kiedy liczyłam, czy na pewno mają wszystkie palce… Ten chaos w głowie po wysiłku narodzin i szczęście, które zalewa cię bez reszty. To już? Jestem mamą?

Każdy z tych dwóch momentów doskonale pamiętam. Jakby zdarzył się wczoraj. Jakby właśnie wczoraj dotarło do mnie, że teraz mój syn i ja jesteśmy już ze sobą związani na zawsze, niewidzialną nicią, która choćby nie wiem jak byśmy byli daleko od siebie, zawsze nas do nas poprowadzi. Dla nich to taka nić Ariadny, która zawsze poprowadzi ich do domu, obojętnie gdzie by nie był.

Nie pamiętam, czy miałam jakieś wyobrażenia w byciu mamą. Chciałam kochać i kochałam już głaszcząc się po brzuchu, choć jeszcze nie było widać, że ktoś tam czeka na spotkanie ze światem. A dzisiaj? Czy mam jakieś wyobrażenia? Chcę być mamą cierpliwą i akceptującą. Pewnie na każdym etapie ich życia będę od siebie oczekiwać czegoś innego…

Wiem jedno, bycie mamą pokazało mi i nauczyło wiele rzeczy, z których wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, o których nikt mnie nie uprzedził…

Że już nigdy nie będę sama

To było jedna z tych pierwszych prawd, które do mnie dotarła. Że już zawsze będzie ktoś, od kogo nie można odejść, kogo nie można zostawić, kto zawsze będzie, choćby nie wiem, jak daleko, to jednak będzie. Bo jest częścią mnie, bo jest moim dzieckiem, a ja jego mamą. Już na zawsze. Tego nie da się przerwać. Ta świadomość daje mi spokój i ogromne szczęście.

Że można kochać bezinteresownie

Za wszystko i za nic. To najczystsza miłość, bez pretensji, bez wątpliwości, bez ryzyka. Nagle kochasz całą sobą. Najpierw te malutkie palce u nóg, a później wszystkie bunty i pyskówki. Kochasz pomimo i zawsze. Ta miłość jest twoim drogowskazem, jest twoją intuicją, jest wszystkim tym, co dajesz swojemu dziecku, co możesz dać…

Że życie może być zero-jedynkowe

Bo dziecko bierze życiem takim, jakim jest i pokazuje ci, że czasami nie warto analizować, szukać tysiąca rozwiązań i kilku ścieżek wyboru. Czasami trzeba po prostu zdecydować: w prawo, czy w lewo. To niesamowite, jak wiele może nauczyć nas taki mały człowiek, jeśli tylko chcemy się od niego uczyć.

Że życie to zabawa

Bo ściągasz szpilki, zakładasz trampki i gonisz przez las na rowerze i znowu czujesz się jak dziecko, masz w sobie tę wyjątkową radość i szczęście. Bo możesz wysmarować bluzkę lodami i co z tego, bo możesz skakać po kałużach, śmiać się do łez i płakać na bajce oglądanej po raz setny.

Że bywasz bezsilna

Kiedy twoje dziecko cierpi, gdy choruje, a ty chciałabyś, zabrać do niego to wszystko. Mówisz: „niech ono już odpocznie, niech ja pocierpię”. Dla tego człowieka jesteś w stanie cierpieć, byleby zabrać od niego ból. Ale nie możesz. Możesz tylko głaskać po głowie, siedzieć na łóżku i zapewniać, że to minie, i że ty jesteś i dopóki jesteś nie pozwolisz, by coś złego mu się stało.

Że strach cię paraliżuje

Bo będąc mamą po raz pierwszy wiesz, co znaczy prawdziwy strach. Strach o drugiego człowieka. Już wiesz, że on będzie ci towarzyszył przez całe życie krocząc jak cień twojej miłości. Ale on jest i będzie nie lepiej z nim nie walczyć, tylko zdać sobie z niego sprawę i oswoić. Nie ograniczać wolności dziecka swoim własnym strachem. To sztuka…

Że nic nie jest na zawsze

Że wszystko się zmienia i płynie. Zmienia się dziecko stawiając tobie coraz to nowe wyzwania, zmieniasz się ty pod wpływem wszystkiego, co wokół się dzieje. Podążacie wspólnie dwoma równoległymi drogami, a jednak każde swoją własną.

Że kochać, to puszczać wolno

Bo kochać, to też pozwolić odejść, bo miłości nie da się trzymać kurczowo za rękę. Ona potrzebuje swobody, smakowania życia, doświadczania nowego, często, a może i coraz częściej bez naszego udziału. Kochać, to pozwalać na samodzielność, to ufać, to być blisko, ale nie ograniczać. To pewność, że tej miłości nie trzeba zamykać w klatce, bo ona im bardziej wolna tym głębsza, tym większa i paradoksalnie bliżej nas.

Bycie mamą to jeszcze jedna nauka, która do mnie przyszła trochę później, nie od razu, a jest bardzo ważną lekcją. Bo bycie mamą nie oznacza bycia mamą idealną. Mama to też słabości, to zmęczenie, to zniecierpliwienie i złość. Mama to też ta, a raczej to właśnie ta, która powie: „Nie mam siły”, „Nie mam ochoty”, „Nie lubię”. Bo bycie mamą czyni mnie lepszym człowiekiem, choć tak dalekim od ideału. Dziękuję dzisiaj moim dzieciom za to, że mogę być ich mamą…


Wszystkim ojcom dziś życzę, by byli dumni z tego, że ich synowie są do nich podobni!

Matka Przebiegła
Matka Przebiegła
23 czerwca 2016
Fot. iStock / ArtMarie
 

Patrzę dziś na moich synów i szukam podobieństwa do ciebie. Widzę jak starszy chodzi tak, jak ty, lubi dużo gadać i dyskutować, i do niego musi należeć ostatnie słowo – tak wiem, nie lubisz tego porównania, ale nie da się go uniknąć. Młodszy ze sportowym zacięciem, z ciekawością świata.

Patrzę na nich i myślę o ojcu, który w twoim życiu był nieobecny. Który jedyne, co mógł ci pokazać, to jakim ojcem nie być. Nie zdążyłam go poznać. Kiedy spytałam, czemu o nim nie mówisz, odpowiedziałeś, że nie ma o kim.

A przecież ojcowie w życiu swoich synów powinni być ważni. To oni są pierwszym męskim autorytetem. Dlatego dzisiaj, z okazji Dnia Ojca tacie moich synów i wszystkim innym ojcom życzę:

– żebyście pokazali swoim synom, czym jest męskość

że prawdziwy mężczyzna to nie twardziel przekonany o własnej nieomylności, stworzony do wyższych celów, to facet, który się wzrusza oglądając bajki, który ma serce czułe na czyjąś krzywdę, który dba o słabszych i się nimi opiekuje

– żebyście nauczyli swoich synów, że nie jest wstydem mówienie o swoich uczuciach

by naśladując ciebie widzieli, że emocje nie są obciachem, że mówienie o nich nie jest oznaką słabości, że okazywanie uczuć to jedna z najlepszych rzeczy, jaką można podarować drugiemu człowiekowi

– żebyście pokazali, jak ważny jest szacunek do drugiego człowieka

że siłą mężczyzny jest szanowanie innych, a nie nienawiść i nietolerancja i niechęć

– żebyście nauczyli, iż konfliktów nie rozwiązuje się siłą

że nie potrzeba pięści i obraźliwych słów, że nie ma racji ten, kto głośniej krzyczy, kto ma więcej do powiedzenia, że tylko rozmowa, wymiana argumentów doprowadzi do porozumienia bez krzywdy dla żadnej ze stron

– żebyście nie dzielili świata na męski i kobiecy

Byście pokazywali swoim synom, że nic nie jest tylko męskie i tylko kobiece, że odkurzanie to żaden obciach, a w prasowaniu i myciu okien, to wy możecie być domowymi mistrzami

– żebyście nie mówili „zostaw, ja to zrobię lepiej”

odbierając swoim synom pewność siebie

– żebyście nie rywalizowali ze swoimi synami

o to, kto jest lepszy, kto bardziej i szybciej. Tak wiem, rywalizację macie w genach, ale nie rywalizujcie ze swoimi synami chcąc potwierdzić swoją wyższość

– żebyście chwalili, a nie krytykowali

nie mówcie: mógłbyś się bardziej postarać, stać cię na więcej. Powtarzajcie swoimi synom: jestem z ciebie dumny, niech oni pamiętają, że ich ojciec doceniał to, co robili, że byli jego powodem do dumy

– żebyście byli obecni

nie uciekajcie, nie znikajcie, rozmawiajcie i pytajcie. Poznawajcie imiona przyjaciół waszych synów, rozmawiajcie o ich pierwszych miłościach, o dziewczynach, które im się podobają ucząc jednocześnie szacunku dla kobiet, a nie ich przedmiotowego traktowania

– żebyście z dumą mogli kiedyś powiedzieć: „to mój syn”

i żeby oni mogli z miłością mówić: „to mój tata” i cieszyć się, gdy ktoś ich do ojca porównuje, bo właśnie tacy jak on chcieliby być

– żebyście byli wsparciem

żebyście wspierali swoich synów w ich wyborach i decyzjach, byście nie zawodzili, żebyście byli, kiedy wasz syn potrzebuje pomocy i nigdy tej pomocy nie odmawiali.

Spójrzcie na waszych synów dzisiaj. Jesteście dumni? Bądźcie, bo oni na tę waszą z nich dumę czekają, czekają na uznanie w waszych oczach i na miłość, żeby jej nigdy nie zabrakło.

Życzę wam dzisiaj, byście byli dumni z tego, że wasi synowie są do was podobni!


Tak prosto jest być szczęśliwym

Matka Przebiegła
Matka Przebiegła
24 maja 2016

Ogromne czerwone słońce wychodzące nad horyzont. Pole rzepakowe, zielone drzewa przy drodze. Była 4:45 jak zatrzymałam się na środku drogi, tuż przed zakrętem. Nic nie jechało. Chciałam zrobić zdjęcie, bo widok wart był zatrzymania. Okazało się jednak, że nie ma to najmniejszego sensu, bo zdjęcie nijak nie oddawało tej ciszy, spokoju, zapachu nadchodzącego lata i soczystości kolorów.

Stanęłam chwilę przy samochodzie zapisując w pamięci każdą przesuwającą się sekundę. I wzruszyłam się, że takie momenty w naszym życiu nadal są. Takie chwile, które nas zatrzymują. Które sprawiają, że przez chwilę czujemy ogrom szczęścia, który jest naszym udziałem.

Wróciłam do domu i usiadłam do pracy. W półtorej godziny zrobiłam więcej niż w trzy w ciągu dnia i pomimo bolącego od dłuższego czasu kolana postanowiłam wziąć psa i pobiegać. Wszyscy jeszcze spali, gdy wychodziłam. Potruchtałam, nad jeziorem porozmawiałam z panem, który ze swoim psem wyszedł na spacer. Poćwiczyłam na plażowej siłowni i wróciłam do domu.

Wiedząc, że pracowo dużo zdążyłam zrobić, podlałam trawę i kwiaty, pobawiłam się jeszcze z psem, poćwiczyłam w domu. I usiadłam przy moim ulubionym ogromnym oknie z kawą uśmiechając się do siebie. Pomyślałam, jakby było fajnie codziennie wstawać o piątej rano i wykorzystać ten czas dla siebie. Jak zapominamy, jaką przyjemność sprawiają nam drobnostki, takie rzeczy, które gdzieś po drodze gubimy.

Dodatkowe dwie poranne godziny w ciągu dnia, to dla mnie ogromna dawka energii. Tak potrzebnej w zwykłej codzienności, gdy zawsze jest coś do zrobienia i nigdy na nic nie starcza czasu.

Budząc chłopców zastanawiałam się skąd nagle we mnie tyle pozytywów, tego spokoju i radości. Wystarczyło kilka chwil, które złożyły się na poranne ładowanie akumulatorów. A gdyby tak codziennie zauważać te przyjemności, które tylko czekają, abyśmy znowu je zauważali? Gdyby wstać przed budzikiem nie po to, żeby zrobić tysiąc rzeczy, których zdążyć nie zrobiliśmy, ale żeby zauważyć to czego na co dzień nie widzimy.

Co to może być?

Wschód słońca

O tej porze roku tak cudowny, tak spokojny. Nie trzeba wyjeżdżać za miasto. Czasami wystarczy otworzyć szeroko okno i wpuścić te pierwsze promienie wziąć głęboki wdech i poczuć, jak budzi się dzień, a my razem z nim. Cudowne uczucie.

Śpiew ptaków

Słyszycie je? Zamknijcie na chwilę oczy i wsłuchajcie się w to, co słyszycie. Ale nie stojąc w korku, ale wychodząc na spacer, otwierając okno. Jest tyle radości w tym śpiewie, tyle wolności i braku ograniczeń, a my mamy możliwość bycia cichym słuchaczem tego wszystkiego. Choćby przez chwilę.

Zapachy

Kiedy skupiam się na tym, co mnie otacza tonę w zapachach, zwłaszcza o tej porze roku. Kwitną drzewa, pachnie bez, kwiaty. One zawsze mnie zatrzymują, zawsze w głowie koduję: „ależ pachnie” – i ten króciutki moment szczęścia skrupulatnie zapisuję.

Kolory

Kiedy jak nie teraz cieszyć się tą soczystą zielenią. Mam takie miejsce w którym widzę, jak wszystko wybucha zielenią. Po miesiącach smutnych patyków i ogólne szarości nagle wstaję rano i wszystko wokół jest zielone i zachwycam się, ile tych odcieni zieleni może być. A jeśli dodamy żółty rzepak, tulipany, a wcześniej żonkile i białe kwiaty na drzewach… Czy może być piękniej?

Gwiazdy

A kiedy przez cały dzień nie mamy okazji skupić się na tym, co przypomina nam o szczęściu, to może teraz – zwłaszcza w te ciepłe noce, wyjść na taras, balkon lub podwórku i spojrzeć w niebo. I zagapić się w nie. Wsłuchać w ciszę, która wdziera się wraz z nocą. Wziąć podobnie jak rano głęboki oddech i pomyśleć jakie to szczęście uczestniczyć w tej chwili.

I kiedy o tym wszystkim myślę, o oczywistości tych wszystkich rzeczy, które nas otaczają, to staram wbić sobie do głowy, żeby o tym pamiętać też jutro i pojutrze. I obiecuję sobie, że jutro też wstanę wcześniej. A dzisiaj pójdę spać szybciej nie marnując energii na rzeczy, które nie czynią mnie szczęśliwą, a są jedynie czasową zapchaj dziurą.

Tak prosto jest poczuć się szczęśliwym. Trzeba tylko znaleźć się w swojej szczęśliwej chwili i jej nie przegapić.


также читайте

https://buysteroids.in.ua

косметика для волос