Piąty miesiąc ciąży, czyli półmetek ciąży – zmiany zachodzące w organizmie mamy oraz jak rozwija się maluch

Połozna na medal
Połozna na medal
19 września 2018
Piąty miesiąc ciąży
Fot. iStock / NataliaDeriabina
 

5. miesiąc ciąży to okres od 18. do 22. tygodnia ciąży. W potocznym języku nazywany jest on półmetkiem ciąży. Zmiany zachodzące w tym czasie dotyczą głównie dziecka – to w 5. miesiącu ciąży rozwijają się zmysły: smaku, dotyku, słuchu i powonienia. O tym, jak rozwija się malec w łonie mamy, jakie zmiany odczuwa mama w piątym miesiącu ciąży, opowiada Monika Wójcik, położna i ambasadorka kampanii „Położna na medal”.

Pierwsze ruchy dziecka

W tym czasie najbardziej charakterystyczne jest to, że prawdopodobnie poczujesz pierwsze ruchy dziecka. W literaturze można znaleźć, że kobiety, które zostaną po raz pierwszy mamami, ruchy te odczują ok. 20 tygodnia, a kobiety których to już jest kolejna ciąża – ok. 18 tygodnia, choć skłonna jestem uwierzyć, że niektóre kobiety odczuwają je znacznie wcześniej. Odczucie pierwszych ruchów płodu będzie na pewno niezwykłym przeżyciem zarówno dla kobiety w ciąży, jak i  dla jej partnera.

Jak rozwija się dziecko w 5 miesiącu ciąży?

Jego wzrost troszkę zwalnia. Na główce zaczynają rosnąć włosy, pojawiają się brwi i białawe rzęsy, ciało zaczyna pokrywać meszek płodowy tzw. lanugo. Powieki ma nadal zamknięte, ale potrafi już ruszać gałkami ocznymi. W 20 tygodniu jego rozwoju skóra pokryta zostaje przez maź płodową – taką specjalną, ochronną wydzielinę gruczołów łojowych, zmieszaną ze złuszczonymi komórkami naskórka. W tym czasie powstaje bardzo ważna tkanka tłuszczowa brunatna, która umieszczona jest w okolicy karku, a także za mostkiem i w okolicy okołonerkowej. Ma ona bardzo duże znaczenie w późniejszym procesie utrzymywania prawidłowej temperatury ciała przez dziecko. Zaczyna ono poznawać smaki, ponieważ kubki smakowe są dobrze ukształtowane, a w obrębie dziąseł rozwijają się zęby. Pojawiają się brodawki sutkowe, a zewnętrzne narządy płciowe są już dobrze widoczne, tak, że można już prawie w 100% określić poprzez badanie USG płeć dziecka. Rozwijają się małżowiny uszne i kostki słuchowe w uchu środkowym, dzięki czemu malec zaczyna słyszeć dźwięki dochodzące z otoczenia. Bardzo dobrze rozpoznaje odgłosy, szczególnie głos mamy. Kończyny się wydłużają i dziecko wykonuje nimi intensywne ruchy, które zaczynasz odczuwać lub nawet mogą być widoczne dla oka – Twój brzuch faluje. Początkowo mogą być one odczuwalne jako delikatne muskanie, ale z czasem staną się znacznie wyraźniejsze. Wasz „rozrabiak” może już w tym czasie mieć 25cm wzrostu i ważyć 460g.

Rada dla mam

Ponieważ właśnie w 5. miesiącu ciąży twoje dziecko zaczyna słyszeć, postaraj się z nim jak najczęściej rozmawiać lub śpiewaj mu kołysanki, czytaj bajki i wierszyki. Na podstawie reakcji płodu badacze stwierdzili, że to właśnie głos mamy jest ulubionym dźwiękiem nienarodzonego malca. Mówiąc do niego ciepłym, spokojnym tonem, nawiążesz z nim pierwszy kontakt, sprawisz mu radość, zapewnisz poczucie bezpieczeństwa Możesz włączyć w takie działania również przyszłego tatę. Może on również rozmawiać z dzieckiem. To dobry sposób na wzajemne poznanie się, a także korzystna stymulacja neurologiczna.

Jakie zmiany zachodzą w ciele kobiety w 5. miesiącu ciąży?

Mogą wystąpić lekkie bóle podbrzusza wynikające z rozciągania więzadeł podtrzymujących ciężarną macicę. Jej dno zaczyna sięgać już po pępek. Po 20 tygodniu ciąży możesz także zacząć obserwować niewielkie napinania się podbrzusza – są to skurcze Braxtona-Hicksa, które powiększają macicę odpowiednio do rozwijającego się dziecka. Skurcze te nie powinny być odczuwalne przez Ciebie jako bolesne. Przy zbyt częstym napinaniu się brzucha i towarzyszącym mu bólu lub „ciągnieniu” powinnaś skonsultować się z lekarzem. Często w tym miesiącu pojawia się zmiana pigmentacji na skórze twarzy (piegi stają się bardziej widoczne) oraz brzucha – taka charakterystyczna linia przebiegająca od spojenia łonowego w górę, aż do pępka lub trochę wyżej. Możesz miewać skurcze nóg, niewielkie obrzęki kostek, krwawienie z dziąseł, a także z nosa. Zmiany hormonalne mogą wywoływać irytujące Cię roztargnienie i kłopoty z koncentracją. Warto wiedzieć, że jest to zjawisko przejściowe. Gorszy nastrój może być związany także z napięciem emocjonalnym spowodowanym nadchodzącą zmianą. Ty i Twój partner zostaniecie rodzicami. Wielu mężczyzn na tym etapie uświadamia sobie, że „to się dzieje naprawdę”, szczególnie kiedy zobaczą dziecko przy badaniu USG.

Piąty miesiąc ciąży

Fot. Materiały prasowe

Czas ten to także początek intensywnego nawiązywania kontaktu z dzieckiem. W pierwszym trymestrze Twój brzuch był jeszcze płaski, nie czułaś ruchów płodu. Teraz je odczuwasz, a po powiększającym się brzuchu widzisz, jak dziecko rośnie. Zaczynasz mu śpiewać, toczysz z nim rozmowy, dotykasz miejsca, gdzie poczułaś kopnięcia. W te zabawy włącza się także partner, dla którego do tej pory Twój odmienny stan był totalną abstrakcją.

Teraz malec najbardziej lubi kiedy się poruszasz, bo powoduje to kołysanie go. Natomiast w nocy, kiedy ty spisz, często może się zdarzyć, że malec zaczyna swoją aktywność. Na razie będzie Wam jeszcze trudno zgrać rytm dnia i nocy.

Staraj się jak najwięcej odpoczywać. , pamiętaj, by robić sobie często przerwy. Nie służy Ci teraz zarówno praca siedząca, jak i stojąca. Odpoczywaj spacerując, albo usiądź wygodnie z podniesionymi nogami

USG połówkowe

Jednym z najważniejszych badań, które zostanie Ci wykonane w tym miesiącu jest tzw. USG połówkowe. Specjaliści zalecają, aby było ono wykonywane pomiędzy 18 a 26 tygodniem ciąży. Wcześniejsze wykonywanie badania mija się nieco z celem, ponieważ maluszek jest zbyt mały, by móc wszystko zaobserwować.  Warto dodać, że bardzo istotna jest tutaj też budowa ciała mamy. Jeżeli kobieta jest bardzo szczupła to, rzeczywiście, w 18 tygodniu można u 250g dzieciątka ocenić już wszystkie struktury obowiązkowe w tym badaniu. Lecz jeżeli kobieta ma BMI około 30 – to będzie to bardzo utrudnione i nie do końca dokładne. Z uwagi na kwestie prawne badanie dobrze jest wykonać do około 22 tygodnia ciąży. W razie wykrycia ciężkich wad genetycznych czy nieodwracalnych uszkodzeń płodu, do 22-24 tygodnia można- wg wciąż obowiązującego prawa w Polce- przerwać ciążę. Podczas USG ginekolog wykona w pierwszej kolejności standardowe pomiary dotyczące maluszka, czyli wykona tzw. biometrię płodu. Określi rozmiar i wagę dziecka, a także sprawdzi położenie łożyska oraz ilość wód płodowych. Zmierzy także jaka jest szerokość i obwód główki, obwód brzuszka, długość kości udowej i długość kości ramiennej. Dodatkowo zbada stan Twojej szyjki macicy. Ponadto w czasie tego badania zostanie oceniona dokładnie anatomia dziecka, by sprawdzić czy występują w niej jakieś nieprawidłowości.


Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.


Tokofobia czyli lęk przed porodem. Jak sobie z nim radzić?

Połozna na medal
Połozna na medal
17 września 2018
Tokofobia
Fot. iStock / RealCreation

Liczne badania, stan zdrowia dziecka i przyszły poród to naturalne przyczyny lęku przyszłej mamy. Kobieta, w której organizmie szaleją hormony, przejmuje się wszystkim – począwszy od wyboru ubranek dla malucha, a skończywszy na przebiegu porodu. O ile niepokój jest integralną częścią ciąży, o tyle paniczny strach może świadczyć o poważnej chorobie zwanej tokofobią. O tym jak radzić sobie ze strachem przed bólem porodowym, opowiada Marzena Langner – Pawliczek, położna i ambasadorka Kampanii „Położna na medal”.

– radzi położna Marzena Langner – Pawliczek, Ambasadorka kampanii i konkursu „Położna na medal”

Co to jest tokofobia?

Zgodnie z WHO ból to nieprzyjemne, zmysłowe i emocjonalne odczucie wywołane przez istniejące (lub emocjonalnie istniejące) zagrażające uszkodzenie tkanek lub narządów.

Chyba każdy człowiek, chociaż czasem zaprzecza, boi się bólu. Ze zjawiskiem bólu spotykamy się w różnych momentach życia. Zwykle występuje, gdy w naszym organizmie dzieje się coś złego. Jest sygnałem mobilizującym do szukania przyczyny naszych dolegliwości.

Ból jest nieodłącznym elementem porodu i w tym aspekcie ma on zupełnie inne znaczenie. W momencie, w którym kobieta zaczyna odczuwać regularne, narastające skurcze macicy, dziecko dostaje sygnał o zbliżającej się dla niego „podróży życia”. Odczuwanie dolegliwości podczas porodu nie dotyczy tylko rodzącej kobiety, ale także rodzącego się dziecka. Ono także odczuwa stres związany z nową sytuacją oraz skurcze wypychającej go macicy. Na wizytach edukacyjnych, albo prowadząc poród, zawsze staram się uświadomić moim podopiecznym ten fakt. Dokładam wszelkich starań, aby ciężarne patrzyły na poród także – a może szczególnie – z perspektywy mającego się urodzić dziecka.

Ból postrzegany jest jako odczucie subiektywne. Każda osoba ma inny tzw. próg bólowy. Odczucia, w dużej mierze, zależą od indywidualnej wrażliwości, nastawienia psychicznego, długości oraz intensywności skurczu. Ważne jest także czy poród rozpoczął się samoczynnie i przebiega bez stymulacji oksytocyną, czy jest mocno zmedykalizowany.

Medykalizacja, jako nienaturalny proces, może być przez rodzącą bardziej dotkliwie odczuwana. Z doświadczenia wiem, że wtedy pacjentki częściej domagają się łagodzenia dolegliwości, zwłaszcza środkami farmakologicznymi.

Od kilkunastu lat w położnictwie funkcjonuje pojęcie TOKOFOBII.

Tokofobia, czyli lęk przed porodem, znajduje się na liście fobii specyficznych (tzn. takich, w których lęk jest wywoływany przez jakiś konkretny czynnik czy sytuację).

Tokofobia może wpływać nie tylko na wybór sposobu urodzenia dziecka, ale i na całe życie doświadczającej jej pacjentki – w skrajnych przypadkach doświadczany przez kobietę lęk bywa tak silny, że aby tylko nie zostać ciężarną, całkowicie może ona unikać podejmowania kontaktów płciowych.

Tokofobią określa się niezwykle silny, niekontrolowany lęk dotyczący możliwości zajścia w ciążę oraz porodu dziecka. Pojęcie wywodzi się z greki (od słów tokos (poród) oraz phobos (silny lęk przed jakimś zjawiskiem). W terminologii psychiatryczno-psychologicznej termin pojawił się po raz pierwszy w 2000 roku w artykule w British Journal of Psychiatry. Szacunkowo od około 6 do 7% kobiet na świecie doświadcza tokofobii.

Pacjentki rodzące pierwszy raz nie mają doświadczenia dotyczącego bólu porodowego. Zwykle bazują na przekazach osób trzecich które, jak wspomniałam, mogą mieć zupełnie inne wrażenia z przebytego porodu. W takim przypadku pacjentka rodząca po raz pierwszy idzie do szpitala z jeszcze większym stresem i z  przekonaniem „nie dam rady”, „nie urodzę tego dziecka”.

Większe ryzyko wystąpienia problemu pojawia się u tych pacjentek, z którymi matki, siostry czy koleżanki dzieliły się negatywnymi wspomnieniami dotyczącymi czy to wyjątkowych trudności związanych z ciążą, czy też problemów okresu okołoporodowego, takich jak np. znaczne dolegliwości bólowe.

Inną postacią tokofobii jest wtórny lęk przed porodem, pojawiający się u kobiet, które już są matkami. Jego podłożem bywają zdarzenia doświadczone przez pacjentkę w przeszłości, takie jak trudny przebieg porodu (np. związany z silnym bólem) czy też znalezienie się pod opieką niedostatecznie troskliwego personelu medycznego. Ryzyko tokofobii wtórnej zwiększone jest też u pacjentek, które przebyły epizod depresji po porodzie lub poronieniu.

Jak sobie radzić z tokofobią?

Ważne jest, aby ciężarna w trakcie edukacji z położną rodzinną omówiła przebieg porodu oraz jego poszczególne fazy. Aby oswoiła się z faktem, że ból w trakcie porodu fizjologicznego jest czymś naturalnym. Aby uwierzyła w swoje siły i poprosiła o towarzystwo w tym ważnym dniu osobę, która będzie ją motywować, wspierać, a w razie potrzeby „postawi ją do pionu”. Gdy ciężarna osiągnie już pewien poziom wiedzy, można rozpocząć przygotowywać ją także fizycznie.

Ważne jest również nawiązanie dobrych relacji między rodzącą a personelem medycznym – zwłaszcza położną prowadzącą poród. Należy pamiętać, że nikomu z personelu nie zależy, aby poród trwał wieki. Wszystkim zależy przede wszystkim na tym, żeby był bezpieczny dla matki i dla dziecka, więc każdy będzie robić wszystko, aby tak było.

Położna na pewno poleci kilka sposobów łagodzenia dolegliwości bólowych. Gdy prowadzę poród, sama sugeruję a czasem wręcz namawiam do szukania metody łagodzenia dolegliwości, aby przetrwać ten trudny i, mimo wszystko, piękny czas.

Jak łagodzić ból porodowy?

Istnieją dwie grupy metod łagodzenia bólu: metody niefarmakologiczne i metody  farmakologiczne. Ćwiczenia, masaż, technika oddychania, relaksacja, chodzenie, zmiany pozycji ciała, immersja wodna, także korzystanie z piłek, worków sako doskonale wpływa na rozładowanie stresu porodowego. Jest to grupa niefarmakologiczna. Można jeszcze do tej grupy zaliczyć aromaterapię, akupunkturę, akupresurę (większość jest dostępna na blokach porodowych). Te metody praktycznie nie dają żadnych skutków ubocznych dla matki czy dziecka.

Do farmakologicznych metod należy znieczulenie zewnątrzoponowe, analgezja wziewna czyli popularny gaz rozweselający (entonox) oraz sporadycznie podawane opioidy.

Metody farmakologiczne są bardziej skuteczne, ale niosą za sobą zawsze ryzyko powikłań. Dlatego jako pierwsze powinny być proponowane naturalne metody walki z bólem.

Podsumowując, istotne jest dostosowanie metody do potrzeby rodzącej kobiety Do jej progu bólu, stanu fizycznego z zachowaniem bezpieczeństwa dla rodzącej oraz rodzącego się dziecka. Większość kobiet doskonale radzi sobie z bólem w trakcie porodu szczególnie, jeśli jest to poród, który rozpoczął się spontanicznie, a wspierająca ją osoba jest dostatecznie przygotowana i zmotywowana do pomocy. Osoba ta musi mieć świadomość, że poród może potrwać i trzeba wykazać się cierpliwością, aby nie dokładać stresu rodzącej swoim zachowaniem.

Wiem, że rodzące potrafią wiele. Dlatego trzeba do porodu iść z „amerykańskim” nastawieniem do życia i na pewno dacie radę. Powodzenia.


Położna na Medal to prowadzona od 2014 roku kampania społeczno-edukacyjna zwracająca uwagę na kwestie związane z koniecznością podnoszenia standardów i jakości opieki okołoporodowej w Polsce poprzez edukację i promocję dobrych praktyk. Istotną kwestią kampanii jest również podnoszenie świadomości społecznej na temat roli położnych w opiece okołoporodowej.

Jednym z kluczowych elementów kampanii jest konkurs na najlepszą położną w Polsce. Zgłoszenia do tegorocznej, piątej edycji konkursu przyjmowane są od 1 kwietnia do 31 lipca 2018 r. Głosy na nominowane położne można oddawać od 1 kwietnia do 31 grudnia 2018 roku. Oddawanie głosów odbywa się na stronie www.poloznanamedal2018.pl

Patronat honorowy nad kampanią i konkursem objęła Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Patronat merytoryczny sprawują: Polskie Towarzystwo Położnych, Fundacja Rodzić po Ludzku oraz Stowarzyszenie Dobrze Urodzeni. Mecenasem kampanii jest marka Alantan Plus.