Spodziewasz się dziecka? Musisz unikać tych osób! Mogą ci bardzo zaszkodzić

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
4 kwietnia 2018
Następny

Ciąża to naprawdę przedziwny stan. Szczególnie, jeśli to twoja pierwsza. Po pierwsze, twoje ciało diametralnie się zmienia, co może mieć różny wpływ na twoja psychikę i postrzeganie samej siebie. Po drugie, wraz z przyjściem dziecka na świat twoje życie wywraca się do góry nogami i już sama ta wizja może powodować nie pokój. Po trzecie, wokół ciebie przewija się się całe mnóstwo osób, które doradzają, zadają dziwne pytania, wymądrzają się i często niekorzystnie wpływają na twoją kondycję psychiczną. Od jakich ludzi najlepiej odseparować się w czasie ciąży? Och, lista może nie mieć końca!

„Rodziłam 73632 godzin i prawie umarłam”

Niektóre matki, gdy tylko zobaczą kobietę z brzuchem, natychmiast zaczynają wspominać swój poród. I nie, nie, nie są to urocze historyjki o mentalnym przejściu do innego wymiaru, ekscytacji, pierwszym krzyku dziecka. To są mrożące krew w żyłach historie, gdzie kobiety pękają na pół – od pleców aż do pępka, gdzie personel pastwi się i maltretuje ciężarną, ból jest tak silny, że błaga się o spotkanie z kostuchą, a dziecko rodzi się sine.

Nie, takie historie nie są ci teraz potrzebne. Owszem, pewnie jest w nich jakieś 80 proc. prawdy, ale to nienajlepszy moment, żeby o tym słuchać. Owszem, miej świadomość, że czasem jest NAPRAWDĘ CIĘŻKO (że tak to ujmę), ale nie twórz sobie w głowie dramatycznych scenariuszy.

„Poród w wodzie? Pani się urwała z choinki?”

Znajdź takiego lekarza, położna, którzy odpowiadają twoim potrzebom. Nie szukaj szarlatanów, ale osób, które potrafią realnie ocenić twoje szanse na taki poród, jaki sobie wymarzyłaś. Znajdź szpital, który spełnia twoje wymagania i opiekunów medycznych, z którymi potrafisz nawiązać dobry kontakt. Nie potrzebujesz teraz kogoś, kto cię krytukuje, wyśmiewa i wzbudza w tobie niepokój.

„Cesarka? Przecież to nie poród”

Uważaj na wszystkie osoby, które mówią ci jak masz urodzić i które traktują cię bez szacunku, jeśli będziesz rodzić inaczej, niż oni by chcieli. Jeśli wiesz, że czeka cię cesarskie cięcie, na pewno trafisz na pełne współczucia kobiety, które uświadomią cię, że po cc nie będziesz prawdziwą matką.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

8 sekretów Japończyków, które czynią ich zdrowymi i szczupłymi

Redakcja
Redakcja
4 kwietnia 2018
Fot. iStock/mwang112
 

Japończycy kojarzą się z drobnymi ludźmi, u których otyłość się często nie zdarza. W dodatku cieszą się długowiecznością, ponieważ Japonia może się pochwalić największym odsetkiem osób powyżej setnego roku życia, w porównaniu z innymi krajami. To kontrast dla europejskich i amerykańskich miłośników fast-foodów, którzy z kolei tyją na potęgę, chorują i umierają z powodu chorób cywilizacyjnych. 

Nie bez przyczyny mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni są najszczuplejszym i najzdrowszym narodem na świecie. To miano zawdzięczają stylowi życia, w którym na porządku dziennym jest tych 8 rzeczy, gwarantujących urodę, dłuższe, lepsze i zdrowsze życie.

8 sekretów żywienia Japończyków, które czynią ich zdrowymi i szczupłymi

1. Zdrowa dieta

Japończycy są wierni swoim tradycjom, także tym kulinarnym, opartym na lokalnych, jak najmniej przetworzonych produktach. Warzywa, owoce, ryż, soja, ryby, doskonale komponują w lekkich posiłkach, które dostarczają energię i cenne dla zdrowia substancje. Panierki, tłuste jedzenie lub słodkie przekąski są raczej rzadkością.

2. Niewielkie porcje

Japończycy nie jedzą dużych ilości pokarmów. Większą wagę przywiązują do ich jakości oraz prezentacji niż do ilości. Posiłki sycą, ale nie sprawiają, że biesiadnicy stają się ociężali.

3. Ryż zamiast chleba

To nie pieczywo, tak jak u nas, jest podstawą żywienia w Kraju Kwitnącej Wiśni. Tu prym wiedzie ryż, a poza nim kasze, soja i warzywa. Z samego rana Japończyk sięga po zupę miso, ryż i warzywa. To zdrowa porcja energii, po której nie trzeba dojadać czegoś słodkiego.

4. Różnorodność na stole

Japończycy tygodniowo zjadają 100 różnych produktów, a Europejczycy o ponad połowę mniej! Większa różnorodność produktów i ich świeżość sprawia, że nie brakuje w organizmie ważnych składników.

5. Umiar

Japończycy do wielu spraw podchodzą ze spokojem i umiarem. Tak też jest w kwestii przyrządzania posiłków oraz spożywania ich wtedy, gdy organizm tego potrzebuje, co jest zupełną odmianą dla naszego podjadania w ciągu dnia.

6. Intuicyjne podejście do odżywiania

W kuchni japońskiej nie zwraca się uwagi na kalorie, bo dbałość o jakość i różnorodność posiłków sprawia, że sylwetki pozostają szczupłe. Japonki nie mają potrzeby restrykcyjnie traktować kwestii jedzenia.

7. Oleje roślinne

Japończycy najchętniej sięgają po tłuszcze roślinne, takie jak olej sezamowy, który jest zdecydowanie zdrowszy od tłuszczów zwierzęcych. Można go stosować do dań na zimno, do zup, dań mięsnych i marynat.

8. Odstawienie słodyczy 

Tak jak my kochamy słodycze, tak Japończycy raczej je ograniczają. Wg badań spożywają oni dziennie ok. 48,8g cukru, dostarczając o ok. 25% kalorii mniej niż mieszkańcy Wielkiej Brytanii.

źródło: 


Chcesz schudnąć? Lepiej zostań singlem – potwierdzają naukowcy

Redakcja
Redakcja
4 kwietnia 2018
Fot. iStock/Marco_Piunti

Zauważyliście, że kiedy wchodzicie w związek, wiążecie się z kimś na stałe lub chociaż na dłużej, to od razu przybywa wam kilka kilogramów?

On dotychczas wysportowany, ze smukłą sylwetką po kilku miesiącach stałego związku może pochwalić się brzuszkiem, a ona kilkoma kilogramami więcej? Okazuje się, że to naturalne. Stephanie Schoeppe przebadała ponad 15 tysięcy osób, wnioski jakie wyciągnęła jednoznacznie wskazują, że ci, którzy byli w szczęśliwych związkach ważyli średnio o 5,8 kilograma więcej niż single.

Może to wydać się trochę dziwne, bo to przecież w parach bardziej dbamy o to, co jemy. Rzadziej sięgamy po fast foody, częściej gotujemy w domu widząc dokładnie, co jemy. Zdaje się jednak, ze trochę mniej zaczynamy się ruszać, spędzamy czas wspólnie nie wychodząc już tak często, jak wcześniej, na ulubione zajęcia – fitness, siłownię, bieganie.

Autorka badań podkreśla, że różnica w wadze wynika także z tego, że kiedy jesteśmy w związku podświadomie wiemy, że nie musimy wyglądać aż tak atrakcyjnie i być szczupli, by przyciągnąć uwagę płci przeciwnej. W towarzystwie partnera czujemy się bardziej komfortowo, dlatego też sięgamy po więcej produktów o wysokiej zawartości tłuszczu i cukru. A kiedy pojawiają się dzieci – zaczynamy podjadać po nich resztki jedzenia.

Oczywiście, nie namawiamy do tego, żeby aby schudnąć należy się rozstać, ale warto zwrócić uwagę na to, czy nie tyjemy zbytnio w związku, mając poczucie, że teraz już nikomu nie musimy się przesadnie podobać ani nikogo zdobywać.


źródło:

 


Zobacz także

„W porządku” – mówisz, kiedy pytają jak się czujesz. Pora powiedzieć prawdę – twoje zdrowie psychiczne to fundament twojej rodziny

Rozwiązanie konkursu „Prawdziwa przyjaźń”

Zamiast podcinać, dodaj dzieciom skrzydeł! 12 zdań, które powinno usłyszeć twoje dziecko