Autodestrukcyjni. 10 najczęstszych zachowań tych, którzy sami siebie niszczą

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 lutego 2018
Fot. iStock/Eva-Katalin
Następny

Kiedy ktoś robi sobie samemu krzywdę, wydaje nam się to zupełnie nielogiczne, wręcz szalone. Tymczasem wszyscy nosimy w sobie tendencje autodestrukcyjne, choć nie u każdego z nas one się ujawnią. Choć mamy w sobie wolę życia i przetrwania, okazuje się, że istnieje również coś, co tę wole „równoważy”. Coś, co nas kieruje ku samozniszczeniu. Zapewne nie raz odkryliście ze zdziwieniem, że jesteście zdolni do zachowań, o które byście się nie podejrzewali. Do agresji, która obraca się przeciwko wam samym.

Do najczęstszych zachowań autodestrukcyjnych należą:

1. Negatywne myśli

Jeśli w twojej głowie przeważa przekonanie, że nie jesteś nic wart, że nie jesteś w stanie się rozwijać, że nie zasługujesz na dobro, które ci się przydarza, popadasz w pułapkę samospełniającej się przepowiedni. Rzeczywiście nie będziesz mógł, nie dasz rady, nie uda ci się. Tak ogromna i niszcząca jest siła negatywnego myślenia o sobie samym.

2. Bierność i wymuszony brak kompetencji

W tej teorii bierność polega na braku reakcji na sytuację lub okoliczności  przynoszące szkodę. Wiesz, że wydarzy się coś negatywnego, ale nie podejmujesz żadnych działań, by temu przeciwdziałać, ani nawet starać się to kontrolować. Tak dzieje się na przykład wtedy, kiedy nie bronimy się w razie agresji . „Wymuszona niekompetencja” to tendencja do wyolbrzymiania swoich wad i braków.

3. Zaburzenia odżywiania

Sposób w jaki się odżywiamy dużo mówimy o naszym stosunku do samych siebie. Jeśli nie jesz, robisz sobie krzywdę – nie dostarczasz organizmowi składników niezbędnych do tego, byś był zdrowy. To samo dotyczy oczywiście sytuacji, w której jemu zbyt dużo.

4.  Szkodzenie innym i użalanie się nad sobą

Osoby „autodestrukcyjne” prezentują wrogie lub szkodliwe postawy wobec innych. Podsycają konflikty, są zazdrosne, plotkują, starają się zawsze konfrontować z innymi, porównują się do nich i frustrują z powodu tych porównań. Kiedy konflikt rozgorzeje na dobre, zachowują się jak niewinne ofiary. Obrażają, ale gdy same są obrażane, cierpią na pokaz. Nie przyznają się do winy.

5. Samookaleczanie i nadużywanie substancji

Samookaleczanie nie musi być świadome. Niektórzy zadają sobie ból nie kontrolując tego, balansują na krawędzi ryzyka w różnych, niebezpiecznych sytuacjach. Czasem chodzi o kompulsywne tatuowanie ciała albo piercing. Autodestrukcyjni często nadużywają alkoholu lub innych substancji.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

„Przetrwamy to”… i inne kłamstwa, które sobie wmawiamy, gdy związek się rozpada

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
24 lutego 2018
Fot. iStock/martin-dm
Następny

Bardzo często nie potrafimy pogodzić się z tym, że nasz związek się rozpada. Oszukujemy sami siebie, mówiąc, że to tylko chwilowy kryzys, że wszystko minie, jakoś się wyprostuje. Skąd wiadomo, że to tylko wymówki? Bo nic z tym nie robimy. Stajemy się jakby cichymi obserwatorami naszego związku, który nieuchronnie chyli się ku upadkowi. Nie możemy udawać, że tego nie widzimy, więc zagłuszamy swoje niepokoje i nie podejmujemy żadnych działań, a jedynie usypiamy swoje wyrzuty sumienia, wmawiając sobie pewne kłamstewka. Czasem mówimy je na głos. Czasem te stwierdzenia padają z ust partnera. Co sobie wmawiamy, gdy nie chcemy przyjąć do wiadomości, że związek właśnie się kończy?

„Przetrwamy to”

Jasne, w każdym związku są dobre i zły chwile. Napotykamy na przeszkody i problemy, nie potrafimy się dogadać. Czasem jednak czujemy, że jest coś nie tak. Że te kłótnie nas nie umacniają, a tylko oddalają nas od siebie. Widzimy, że jest coraz gorzej. To już nawet nie jest forma „beznadziejnie, acz stabilnie”, to już jest równia pochyła. My natomiast, zamiast pogodzić się z tym, co się dzieje, mówimy sobie, że to przetrwamy. Że sprawy jakoś się ułożą. Musisz być wobec siebie szczera. Ale także wobec swojego partnera. Toksyczne relacje, które sprawiają wam ból, nie mają racji bytu. Im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla was obojga.

„To tylko taka faza”

Czasem wydaje nam się, że związek przechodzi właśnie przez jakiś trudny etap. Co więcej, głęboko wierzymy, że wszystkie związki muszą przejść przez pewne fazy, by się wzmocnić. Nie zawsze tak jest. Owszem, należy walczyć, próbować naprawiać to, co się między wami dzieje, ale jeżeli ta „zła faza” trwa zbyt długo, może właśnie jest to ostatnia faza, którą macie razem przejść i która ma wam uświadomić, że lepiej się rozstać.

„Za bardzo się kochamy, żeby się rozstać”

Miłość zawsze jest najlepszą wymówką, że nie odejść z toksycznego związku. Wydaje nam się, że miłość wszystko naprawi, pokona wszelkie problemy. Nie potrafimy zostawić człowieka, którego kochamy, nawet jeśli nasze relacje sprawiają nam więcej cierpienia niż radości. Zdrowy związek potrzebuje zaufania, szacunku i wielu innych rzeczy, by przetrwać. Sama miłość tutaj nie wystarczy. To nie jest cudowne remedium na wszelkie bolączki.

Strona 1 z 2
Czytaj dalej…

Trzy niepodważalne znaki, które świadczą o twojej inteligencji emocjonalnej

Redakcja
Redakcja
24 lutego 2018
Fot. iStock/franckreporter

Inteligencja emocjonalna – każdy wie, że coś takiego jest, ale nie każdy potrafi odnaleźć ją w sobie. Bo czym jest owa inteligencja, jak ją zmierzyć albo jak się jej nauczyć? 

Są trzy zachowania, które świadczą o tym, że jesteś osobą z wysoką inteligencją emocjonalną

Nie reagujesz pod wpływem chwili i impulsu

Choć nie jest trudno wyprowadzić cię z równowagi, to jednak nie ciskasz od razu gromami, nie rzucasz przekleństwami, nie wybuchasz jak wybudzony nagle wulkan. Nie pozwalasz emocjom kontrolować twojego zachowania. Tworzysz przestrzeń do rozważenia sytuacji, wybrania najlepszego podejścia. Oceniasz, uzyskujesz perspektywę i powstrzymujesz się przed impulsywnym reagowaniem. Jesteś cierpliwa, racjonalnie myśląca, dzięki czemu dochodzisz do zdrowych wniosków i reagujesz mądrze.

Ćwiczysz swoją samoświadomość

Jeden z kluczowych elementów inteligencji emocjonalnej to samoświadomość, która pozwala zarządzać niepokojącymi emocjami. Masz świadomość albo starasz się zrozumieć źródło swoich uczuć Potrafisz niejako usiąść na krześle i z boku przyjrzeć się swoim reakcjom. Świadomość tego, skąd w nas się biorą pewne zachowania, pozwalają nam działać rozsądniej.

Bardzo dobrze zarządzasz emocjami

Samokontrola to osobista kompetencja, która rozwija się w każdym z nas.  Pytanie dotyczące samokontroli brzmi: „Czy mogę zarządzać emocjami i zachowaniem tak, by uzyskać pozytywny wynik?”.  Rozsądni ludzie – ci, którzy utrzymują kontrolę nad swoimi emocjami – to ludzie, którzy potrafią utrzymać bezpieczne i uczciwe relacje. Samokontrola daje możliwość bycia obecnym, spokojnym i skoncentrowanym w chwilach bardzo dużego stresu.


źrodło: www.inc.com

 


Zobacz także

„Są beznadziejnymi ojcami i częściej schodzą na złą drogę”. Czy samotna matka może wychować syna na fajnego faceta?

Apatia, dystans, brak szacunku – to jeszcze miłość czy już tylko „bycie zajętym”?

Syndrom „wybawiciela”. Nie myśl, że uratujesz cały świat, bo pogrążysz samą siebie