Być opiekunem własnej matki to przekraczać granice, to dojrzewać emocjonalnie szybciej niż inni

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 października 2018
Fot. Screen z programu “Interwencja”/ interwencja.polsat.pl
 

„Mamo, nie mogę cię stracić. Nie chcę tego, boję się. Potrzebuję, byś o siebie dbała, byś o siebie walczyła. Uśmiechaj się, rozmawiaj ze mną. Chroń nas”. Jak to jest żyć z bólem i cierpieniem swojej matki? Patrzeć na jej bezradność i brak chęci do życia?

Dziecko, które przejmuje rolę opiekuna swojego rodzica, stara się za niego być silnym i odważnym. Jednocześnie boi się, że zostanie opuszczone, bezbronne.

Życie z bólem matki, niezależnie od tego, czy jest ona chora na depresję, czy też toczy ją nowotwór, to szczególnie trudny proces dla dziecka ponieważ tak naprawdę, ono nie boi się potworów, ciemności, nieznanych osób lub chaosu. Ono boi się, że straci tego, kogo kocha najbardziej. Odczuwa ten lęk każdego dnia, bez przerwy, choć nie zawsze świadomie. Przyjmuje rolę opiekuna i akceptuje ją, pragnąc zyskać pewność, że mama nie odejdzie, nie zniknie, nie umrze. Dopóki jestem blisko, nic takiego się nie stanie – z takim przekonaniem żyje młody człowiek.

Ktokolwiek doświadczył podobnej sytuacji wie, że radzenie sobie z tym nie jest łatwe, ale sprawia, że ​​wspinamy się o kilka dodatkowych kroków w górę po drabinie rozwoju osobistego.

Emocjonalny obowiązek ochrony naszej matki, kiedy czujemy, że jest słaba i wrażliwa, daje nam potężną samoświadomość, a jednocześnie, męczy, rani i chwieje naszą wewnętrzną równowagą.

Nikt nie jest przygotowany na śmierć czy fizyczne lub emocjonalne niedomaganie swojej matki. Mimo to, często w takich momentach odkrywamy w sobie wielką siłę, która pozwala nam poradzić sobie z tą sytuacją. Dojrzałość rodzi się w nas sama. Nie oznacza to jednak, że nie potrzebujemy już wsparcia- potrzebujemy go bardziej niż kiedykolwiek.


Na podstawie: 


8 pytań, które musisz sobie zadać, zanim podejmiesz decyzję, żeby odejść

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 października 2018
Fot. iStock / haloviss
 

Nikt nigdy nie wchodzi w związek myśląc, że ten się rozpadnie. Mimo to, w ciągu twojego życia w pojedynkę, prawdopodobnie zostaniesz co najmniej raz porzucony lub w pewnym momencie sam kogoś rzucisz. Nikt nie lubi „zrywania”, zawsze jest boleśnie i niezręcznie, niektórzy mają ogromny problem z odejściem, nawet w przypadku miłostek z młodości. Nie ma w tym niczego dziwnego, przecież bez względu na stopień zaawansowania związku, nikt z dnia na dzień nie wyzeruje naszych emocji. Jeśli jesteś w tym trudnym momencie w życiu i zastanawiasz się, czy powinieneś odejść czy zostać, odpowiedz sobie na kilka ważnych pytań. Pomogą ci podjąć najlepszą dla ciebie decyzję.

Pewnie nie unikniesz łez, pytań kłębiących się głowie albo nieznośnego milczenia, ale czas naprawdę leczy rany.

1. Dlaczego chcę zerwać z tą osobą?

To może wydawać się oczywistym pytaniem, ale czy potrafisz na nie odpowiedzieć? Tworzenie zarysów w punktach, a nawet zapisywanie przyczyn zerwania może pomóc ci poczuć się lepiej ze swoją decyzją. Możesz nawet zrobić tak prostą rzecz, jak spisanie zalet i wad zakończenia związku. Szukaj w podejmowaniu decyzji racjonalności, wtedy będzie ci łatwiej.

Ta metoda jest szczególnie pomocna dla tych, którzy kręcą się w kółko i nie mogą ostatecznie zdecydować.

Zobaczenie własnych uczuć wypisanych na kartce, może dać ci niespodziewane objawienie w rodzaju: „Jakim cudem ten związek wcześniej się nie rozpadł” lub przeciwnie, zobaczysz, że jest wciąż wiele rzeczy, z których nie chcesz rezygnować.

2. Czy istnieje sposób na rozwiązanie problemów w związku?

Żaden związek nie jest doskonały. Wspólne identyfikowanie problemów, czy to problemów związanych z zaufaniem, czy też brakiem zaangażowania, pomoże ci zastanowić się racjonalnie, czy jest jakkolwiek szansa, by nad relacją pracować i spróbować ją naprawić.

Czy czujesz, że twój związek jest zimny jak lód? Czy z oboje jesteście o siebie zbyt zazdrośni? Porozmawiaj o tym, co (lub kto) powoduje, że którykolwiek z was jest zły czy sfrustrowany. Czy w związku zaistniała zdrada? Może terapia jest będzie dla was najlepszym wyjściem, jeśli oboje nadal się kochacie i chcecie naprawić swój związek.

Niezależnie od tego, jakie mogą być wyniki, jasna komunikacja obu stron będzie najlepszym wyjściem podczas rozstania.

3. Czy będę żałować decyzji?

Tuż przed przekazaniem partnerowi złych wieści, możesz poczuć, jak oblewa cię zimny pot i czuć się jak złoczyńca. Jeśli jednak po odpowiedzeniu sobie na pierwsze pytanie, widzisz, że oboje tracicie kontynuując związek, nie będziesz żałował w dłuższej perspektywie czasu.

4. Jak będzie wyglądać moje życie po odejściu?

Wyobrażanie sobie przyszłości bez osoby, z którą jesteś 24 godziny na dobę, jest bolesne. Nawet myślenie o tym może sprawić, że zechcesz zrewidować swoją decyzję o odejściu.

Bardzo często polegamy na naszych partnerach, aby wysłuchali nas bezwzględnie, w sprawach, których nie powierzamy nikomu innemu. Utrata tego, jest druzgocąca. Ale związek to cos więcej, z czasem wszystko będzie lepiej.

Bycie singlem oznacza, że ​​będziesz więcej czasu poświęcać na relacje  przyjaciółmi i rodziną, w życiu na które wcześniej  nie miałeś czasu. Zaczniesz też zwracać większą uwagę na własne szczęście i dobre samopoczucie. To może wydawać się przerażające, ale czas spędzony samotnie, to często najlepsza pora na samorozwój.

5. Jak mam to zrobić?

Jeśli się nad tym zastanawiasz i jesteś w 100% pewny podjętej decyzji, pora wybrać nająwszy sposób na pożegnanie partnera. Najlepszy oznacza nie raniący z premedytacją żadnego z was.

Wszyscy znamy te historie o zostawionym liście, telefonie czy o zgrozo SMS-ie, to nie jest dobra droga.

Nawet jeśli to dla ciebie trudne, drugi człowiek jest godzien szacunku, którego nie okażesz próbując „odbębnić” co najtrudniejsze z jak najbardziej bezpiecznej odległości.

Najlepszym i najmniej krzywdzącym sposobem na  zerwanie z kimś  jest powiedzenie tego osobiście. Rozmowę możesz przeprowadzić w domu, w kawiarni, w parku lub w dowolnym miejscu, pamiętaj jedynie o tym, by zostawić swojemu partnerowi przestrzeń na ucieczkę i jego ból. Nie wiesz, jak zareaguje na trudną wiadomość i powinieneś zadbać o minimum intymności podczas rozstania. Niech cały świat nie patrzy.

Jeśli nienawidzisz konfrontacji i myślisz, że możesz wybuchnąć łzami podczas rozmowy, rozważ napisanie wszystkiego w liście i przeczytanie go na głos lub osobiste wręczenie.  Chodzi o to, by wyrażać emocje i potrzeby.

6. Co powinienem powiedzieć?

Jeśli nie rozmawiałeś wcześniej o zakończeniu związku, twój partner może być w szoku.

W tej sytuacji powinieneś zapytać swojego partnera, co myśli o waszym związku i przedstawić swój punkt widzenia, swoje odczucia i wizję tego, co dzieje się w waszym życiu. Możesz być zaskoczony, że druga strona się z tobą zgodzi.

Aby uniknąć sytuacji „wszyscy o tym myślimy, ale nikt tego nie powiedział na głos”- powiedz to.

Jeśli chcesz zerwać i nie utrzymywać kontaktu – poinformuj o tym.

Jeśli chcesz zerwać, ale zostawić otwarte drzwi na przyszłość – powiedz to.

Oczywiście powinieneś pozwolić drugiej osobie, dać czas na przyjęcie tej informacji. Nie szydź, nie przedrzeźniaj, nie igraj jej uczuciami.

7. Czy powinienem pozostawić otwarte drzwi, abyśmy w przyszłości do siebie wrócili?

To niezwykle trudne i nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Odpowiedz sobie, czy ty tego chcesz? Jeśli tak, powinieneś zapytać o to samo partnera.

Przygotuj się na jego odmowę, do której ma pełne prawo. Każdy z nas inaczej radzi sobie z rozstaniem. Pozostanie „przyjaciółmi” dla niektórych osób jest zbyt bolesne, zwłaszcza jeśli jest się „porzuconym”. Naleganie na przyjaźń mimo braku chęci odbudowy związku w przyszłości jest też nieuczciwe wobec partnera, który może utknąć w czekaniu na coś, co nigdy nie nastąpi.

Kluczem do sukcesu jest wiedzieć, kiedy i jak pozostać w kontakcie. Nie oznacza to, że możesz co tydzień sprawdzać swojego eks partnera tak, jakbyś był w związku (jeśli wyraźnie nie jesteś).

Potrzeba dwóch dojrzałych dorosłych, aby się zerwać i wrócić do siebie, poukładać wszystko na nowo.

8. Czego nauczyłem się w tym związku?

Rozstanie oznacza nieudanego związku. Każda osoba, z którą się spotykasz, jest szansą, aby dowiedzieć się trochę więcej o sobie i czego chcesz od partnera.

Spróbuj znaleźć pozytywy każdego. Istnieje wiele kobiet i mężczyzn, którzy mogą identyfikować się z bardzo podobnymi doświadczeniami. Nie jesteś sam! Wszyscy kochamy, odchodzimy i tracimy bardzo podobnie.

źródło: 


Co zrobić, gdy ktoś cię molestuje? „(…) nie bądź niegrzeczna, nie okazuj niesmaku…”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
2 października 2018
Fot. Screen z Twittera Dorota Łoboda / iStock

Jeśli jeszcze nie wpadliście na zdjęcie zamieszczone w sieci przez Dorotę Łobodę, szefową fundacji Rodzice Mają Głos, członkini Rady Programowej Kongresu Kobiet oraz liderka ruchu Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji, spieszymy z pomocą. Internet rozpalił się do białości, bo jak to u diabła możliwe, że w XXI wieku na zajęciach edukacyjnych dla młodzieży, w ręce naszych dzieci trafia coś takiego?! Okazuje się jednak, że owa „mądra” publikacja to jedynie wierzchołek góry lodowej… niestety.

Zaczęło się od książki, którą uczniowie dostali w prezencie podczas zajęć edukacyjnych prowadzonych w szkole. Mowa o książce „Życie na maksa, poradnik uczuciowo-seksualny”. Można szeroko otworzyć oczy ze zdumienia, gdy zaczynamy czytać fragment o tym, jak się bronić przed molestowaniem seksualnym. We fragmencie czytamy:

„Przede wszystkim potraktuj go z szacunkiem. Daj mu do zrozumienia, że schlebia ci zainteresowanie, które kieruje w twoją stronę, ale że będzie ci jeszcze milej, jeżeli będzie cię szanował. W żadnym wypadku nie bądź niegrzeczna, nie okazuj niesmaku: poniżysz i zranisz go, co może sprawić, że zechce się zemścić. Z szacunkiem podejdź do tego, że będzie czuł się urażony. Bądź miła”.

 

Fragment książki „Życie na maksa, poradnik uczuciowo-seksualny” którą dostały dzieci z klas ósmych po warsztatach finansowanych przez urząd dzielnicy przeprowadzonych w szkole publicznej w czasie obowiązkowych lekcji. Nie bądź niegrzeczna wobec molestującego. Serio?!

— Dorota Łoboda (@DorotaLoboda)


Zajęcia odbywały się w ramach programu profilaktycznego dla młodzieży  Niestety to nie koniec dziwów na dziwami. Zajęcia są prowadzone na szeroką skalę w Polsce, organizatorem Archipelagu jest Instytut Profilaktyki Zintegrowanej, program jest realizowany z namaszczeniem m.in Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Edukacji (uwaga, nie mogłyśmy w to uwierzyć) – Instytutu Psychiatrii i Neurologii! Na stronie Archipelagu znalazłyśmy taką informację:

„Program jest wpisany do „Systemu standardów i rekomendacji programów profilaktycznych” sygnowanego przez najważniejsze agendy Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Edukacji Narodowej (Ośrodek Rozwoju Edukacji, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii, Instytut Psychiatrii i Neurologii)”.

Dlaczego to tak szokuje? Bo nigdzie nie ma ani jednej malusieńkiej informacji, że założenia mają nutę religijną, a jednak gdy wejdziemy na stronę programu czytamy: „Program uczy zdrowego i mądrego stylu życia. Zachęcamy młodzież do unikania alkoholu, narkotyków, przemocy, pornografii i do czekania z seksem aż do małżeństwa”.

Halo, halo, czy naprawdę według obowiązującej wiedzy naukowej, należy czekać z seksem aż do małżeństwa, czy przespałyśmy jakąś rewolucję w zakresie rozwoju seksuologii??? I niby nie można się niczego przyczepić, a jednak im dłużej „grzebie się” w materiałach dla młodzieży, tym większy niesmak pozostaje, a skojarzenia mkną prosto do salki katechetycznej…

Znajdziemy tam m.in szereg poradników dla młodych. Mapę podróży dla poszukiwaczy skarbów – czyli „prawdziwej miłości”. Mamy np. poradnik randkowy. I niby nic strasznego się tam nie dzieje, a jednak w świetle całokształtu, i faktu, że to treść skierowana również do licealistów, robi się ciut dziwnie: „Nie spiesz się z pocałunkami. Im dłużej poczekasz, tym więcej będą znaczyć”. „Unikaj długich pocałunków – one silnie pobudzają”. „Ogranicz dotyk do trzymania się za ręce i delikatnego objęcia ramion”… *

Jeśli jesteście w szoku, lepiej sprawdźcie, czy w szkołach waszych dzieci nie szykuje się taka pogadanka… Poniżej mapka z zaznaczonymi placówkami, które realizują projekt.

Oczywiście, kiedy mleko się rozlało na Facebooku Archipelagu Skarbów pojawiło się oświadczenie. Jak zapewnia Instytut: „Poradnik uczuciowo-seksualny” nie jest częścią programu Archipelag Skarbów i żaden jej egzemplarz nie powinien być wręczony podczas programu – tym bardziej, że już ponad 3 lata temu w sprawie tej konkretnej książki przekazana została wszystkim trenerom programu oficjalna, negatywna opinia co do zawartych w niej błędów i stwierdzeń sprzecznych z wiedzą o skutecznej profilaktyce”.  Zastanawia jednak fakt, jak to stwierdzenie ma się do kolejnego: Realizacja programu jest monitorowana”. 

„OŚWIADCZENIE Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej

Wyrażamy szczere ubolewanie, że książka z taką treścią została wręczona podczas programu profilaktycznego Archipelag Skarbów. Książka „Życie na maksa. Poradnik uczuciowo-seksualny” nie jest częścią programu Archipelag Skarbów i żaden jej egzemplarz nie powinien być wręczony podczas programu – tym bardziej, że już ponad 3 lata temu w sprawie tej konkretnej książki przekazana została wszystkim trenerom programu oficjalna, negatywna opinia co do zawartych w niej błędów i stwierdzeń sprzecznych z wiedzą o skutecznej profilaktyce. Przywołany cytat z tej książki jest skandaliczny oraz stoi w jawnej sprzeczności z przekazem programu, który motywuje dziewczęta do tego, aby żądały szacunku ze strony mężczyzn, uczy asertywności i zdecydowanego stawiania granic, a chłopców uczy szacunku dla kobiet. Znamy liczne przykłady sytuacji, gdy dzięki uczestnictwu w naszym programie dziewczęta zagrożone wykorzystaniem seksualnym zrozumiały, że mają prawo i powinny się w takiej sytuacji bronić. Dzięki programowi wiele skrzywdzonych dziewcząt podjęło decyzję o skorzystaniu z profesjonalnej pomocy psychologicznej.
Przepraszamy osoby, które ta sytuacja dotknęła.Informujemy, że w trybie pilnym wyjaśnimy tę sytuację i wyciągniemy konsekwencje wobec osób, które rozdały niniejszy materiał na naszym programie łamiąc tym samym standard naszego programu.
Jednocześnie informujemy, że program Archipelag Skarbów jest skutecznym programem profilaktycznym, który w świetle przeprowadzonych badań ewaluacyjnych pozytywnie wpływa na młodzież w wielu obszarach – ogranicza korzystanie z alkoholu i narkotyków, zmniejsza odsetek myśli samobójczych, ogranicza korzystanie z pornografii, zwiększa zdolność młodzieży do zachowań asertywnych, poprawia atmosferę w klasie oraz sprzyja kształtowaniu dojrzalszych postaw wobec miłości i seksualności.
Realizacja programu jest monitorowana. Dysponujemy wieloma pozytywnymi opiniami uczestników i nauczycieli. Po każdej realizacji program jest oceniany przez uczestniczącą w nim młodzież. Oceniają go także nauczyciele i rodzice. Ogólnopolska średnia tych ocen wynosi około 5 (skali 1-6). Byłoby wielką szkodą, gdyby ten bogaty w treści profilaktyczne program oraz prowadzący go trenerzy zostali ocenieni wyłącznie przez pryzmat fragmentu książki, która z programem nie ma nic wspólnego.

Z wyrazami szacunku,

Instytut Profilaktyki Zintegrowanej (sprawujący merytoryczny nadzór nad programem i realizującymi go podmiotami)

*


Zobacz także

Jak budować pewność siebie? Najlepiej małymi kroczkami

„Co z tego, że odeszłam, skoro wciąż go kocham?”. Jak poradzić sobie z rozstaniem?

Lista lęków, których doświadczysz podczas rozwodu. Często boimy się podobnych rzeczy