Jeśli czujesz, że psychicznie nie dajesz już rady, powtarzaj sobie te 12 zdań

Redakcja
Redakcja
2 lutego 2019
Fot. iStock/DGLimages
 

Nie od dziś wiadomo, że świadomość tego, co się z nami dzieje i odpowiednie nastawienie pomaga nam zwalczyć lekkie stany depresyjne i złagodzić niepokój. Praktyka powtarzania pewnych zdań, dopóki nie poczujesz się lepiej, była znana od wieków. Oczywiście, chorym na depresję nie pomogą. Ale jeśli twój stan jest przejściowym załamaniem, zaufaj w ich siłę i moc.

„Nie rozmyślaj nad swoimi przeszłymi błędami i porażkami, ponieważ to napełni twój umysł żalem i depresją. Nie powtarzaj ich w przyszłości. „- Swami Sivananda

12 zdań, które warto powtarzać w chwilach słabości

Jestem silny

To błędne przekonanie, że tylko słabi cierpią na depresję. To także mit, że ci, którzy proszą o pomoc, są w rzeczywistości najsłabsi, ponieważ zależą od kogoś innego. Samoświadomość jest oznaką siły.

Stanę się lepszy

Depresja wyzwala poczucie beznadziejności. Rzeczywistość jest taka, że ​​powtarzając te słowa w końcu staniesz się lepszy.

Oddycham

Praktyka koncentrowania się na oddechach, które wykonujesz, podczas intonowania tego zdania, pomaga umysłowi zjednoczyć się z ciałem, tym samym przynosząc poczucie spokoju.

Odpuszczam

Jeśli znajdziesz się w obsesyjnym stanie lęku, kiedy martwisz się o rzeczy, które się nie wydarzyły lub nie będą prawdopodobnie miały miejsca po prostu powtarzaj te słowa: „przestaje się martwić tym, na co nie mam wpływu”.

Nie boję się

Wypowiadanie tych zdań daje ci moc kontrolę nad twoim strachem.

Nie ma się czego bać

Depresja może wywoływać myśli i uczucia, które mogą sprawić, że poczujesz, że twoje życie jest zagrożone. Wielokrotne powtarzanie tych słów powinno uspokoić twoje myśli i otworzyć oczy na tę rzeczywistość, że niebezpieczeństwo znajduje się jedynie w twoim umyśle.

Jestem spokojny

Zaproś wewnętrzny spokój do swojego umysłu i ciała aby złagodzić depresję i jej fizyczne objawy. Zaczniesz odczuwać rozluźnienie.

Jestem spokojny

Zaproś wewnętrzny spokój do swojego umysłu i ciała aby złagodzić depresję i jej fizyczne objawy. Zaczniesz odczuwać rozluźnienie.

Moje myśli słowa i działania przyczyniają się do mojego szczęścia i wolności

Ta fraza zachęca do życia z pozytywnym nastawieniem, współczuciem i empatią.

Pewnego dnia zrozumiesz sens tego bólu

Ludzie, którzy nie doświadczyli smutku lub bólu, nie są interesujący, ponieważ nie ma w nich głębi i chęci rozwoju.

Potrzebuję oswoić moje cierpienie

​​Ważne jest, aby uznać swój ból i cierpienie, aby móc leczyć się swoim własnym współczuciem w chwilach trudności. Uczucie depresji powinno pomóc ci zobaczyć, co jest istotne w twoim życiu i powinno cię skłonić cię do pokonania słabości. W końcu życie polega na przetrwaniu.

Dam radę, wyjdę z tego

Depresja może wzrosnąć, ponieważ odczuwasz utratę kontroli nad sytuacją, która powoduje stres. Ta fraza pomaga przypomnieć sobie, aby pokonać to uczucie depresji powoli, ale z pewnością.

Ufam, że ten moment to tylko etap

Problemy są częścią  naszego życia, ale depresja czasami prowadzi do zadawania pytań typu: „Dlaczego ja?” lub „Dlaczego to się dzieje? Warto myśleć o tym momencie jako o czymś przejściowym.


Na podstawie: 


Przestań o niego zabiegać, zrozum: musisz odejść. On to niepewność, niepokój i klęska twojej miłości do siebie samej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 lutego 2019
Fot. iStock / IBushuev
 

Nigdy nie myślałam, że będę musiała ci to powiedzieć, że nadejdzie moment „bez odwrotu”.  Zawsze byłaś silna, dzielna, zawsze biegłaś do przodu z podniesionym czołem. Podziwiałam Cię, podziwiałam Twoją odwagę, ślepą wiarę w to, że cokolwiek życie przyniesie, poradzisz sobie. Zazdrościłam Ci, chciałam być taka jak Ty. Dziś mija siedem lat, odkąd jesteś z nim. Po twoim optymizmie, radości życia nie ma już śladu. On niszczy Cię w najgorszy możliwy sposób. Zabił w Tobie to, co najpiękniejsze. Nie wiem jakimi słowami przekonać Cię, że musisz odejść.

Zmieniłaś się, bardzo. W Twoich oczach nie ma już radości, nie ma przekornego błysku. Twój głos przez telefon jest taki… matowy. Kiedyś brzmiał inaczej. Kiedyś… przed NIM.

Zakochiwałaś się już wcześniej, miałaś nawet jedną „poważną” miłość. Odeszłaś, bo jak mówiłaś „nie mogliście się nawet pokłócić”. Ten spokój, ta pewność, że on cię kocha, to było dla ciebie za mało. Chciałaś „czegoś więcej”. Wybrałaś związek z facetem, który „kocham cię” mówi ostateczności i traktuje te słowa jak wabik, jak smycz, na której cię trzyma, wydzielając Ci jakieś ochłapy uczucia. Przystojny, zaradny. Nie zastanowiło cię, że nie ma jakiś bliższych przyjaciół. Właściwie nikogo bliskiego prócz zakochanej i wpatrzonej w niego Ciebie.

Wybrałaś więc ten ciągły niepokój i niepewność. Na nudę nie możesz narzekać. Nie wiesz, co tak naprawdę on do Ciebie czuje, dlaczego z tobą jest. Bo przecież codziennie daje ci do zrozumienia, że jesteś kimś gorszym.

Co takiego robi? Niby nic. Bo co właściwie można mu zarzucić? Te kilka raniących słów, wypowiadanych wobec Ciebie, w obecności wszystkich? Tych, po których gaśniesz w oczach, kulisz się w sobie, wstydzisz, chcesz zapaść się pod ziemię? A najgorsze, że w nie wierzysz. I jeszcze w to, że on to robi dla Ciebie.

Wrócicie przecież do domu, weźmie cię za nadgarstki, zaproponuje kieliszek wina, pójdziecie do łóżka i przez chwilę będziesz dla niego najważniejsza. Kupisz to. Chwilą czułości zmaże swoje winy. Przynajmniej z zewnątrz. Bo w środku blizny są coraz głębsze.

Wiesz, że kieliszków wina jest w twoim życiu coraz więcej? Zauważyłam to. Inni nasi przyjaciele również. I Twoje trzęsące się dłonie, którymi nalewasz herbatę, wiedząc dobrze, że on śledzi każdy twój ruch. Żeby tylko nie nazwał cię „swoją małą niezdarą

Niby nic. Ale powtarzane do bólu, w każdej ważnej sytuacji, w obecności jego rodziców, Twoich przyjaciół sprawiają, że powoli znikasz. Nie wiesz już kim jesteś, jaka jesteś. Czy rzeczywiście taka beznadziejna, czy taka słaba, niezdarna, niezdolna? Sukces zawodowy? Jego zdaniem osiągnęłaś go przez przypadek, przy sprzyjającym splocie okoliczności. A poza tym, przecież można było o wiele więcej, o wiele lepiej… Gdybyś nie była taka leniwa.

Zmieniłaś kiedyś kolor włosów, bo stale mówił, że woli blondynki. Pamiętasz, jak drwił wtedy z Ciebie cały miesiąc? Wydymał usta, w taki nieprzyjemny sposób. Choć nigdy nie powiedział tego wprost, ty wiesz, że nigdy nie będziesz dla niego wystarczająco piękna, dobra.

Nie mogę patrzeć, jak się upokarzasz, jak podsuwasz mu domową, jeszcze ciepłą szarlotkę, a on niby żartem odpowiada „może tym razem nie zapomniałaś, że to ciasto i dodałaś więcej cukru”.

Niby nic. Tak drobna uszczypliwość. A twoje oczy wypełniają się łzami, bo „znowu zrobiłaś coś nie tak”. I to nie jest jego wina. On po prostu chciałby mieć w domu kogoś idealnego, a ma „tylko ciebie”. Wiele razy tak „żartował” przy wszystkich.

„Mógłby mieć każdą, a wybrał mnie” – powtarzasz. Przestań w to wierzyć. Każda kobieta o jakimś podstawowym poczuciu wartości nie wytrzymałaby z nim ani minuty. Twoją słabością jest brak miłości własnej. Uwierzyłaś, że tylko przy nim jesteś coś warta. I nie widzisz, że czujesz, że jest zupełnie odwrotnie. Każdego dnia, za każdym, dobrze przemyślanym, okrutnym zdaniem, kradnie ci twoją wiatę w siebie.

Wiesz, to jest ten moment. Jeśli nie zawrócisz teraz, za chwilę będzie ci zbyt trudno. Przecież widzisz to wszystko, wiesz dobrze jak się czujesz, kiedy on jest obok. Przeczytałaś na ten temat mnóstwo artykułów, które Ci podsunęłam. I te, które wysłała Ci twoja mama. Toksyczny związek, emocjonalne uzależnienie od mentalnego kata… Znasz to na pamięć, odnalazłaś się między tymi słowami milion razy.

Cóż pozostało? Jeden, ostateczny krok. Tak mało i tak wiele zarazem. Pewnie najtrudniejsza decyzja w twoim życiu. Zrezygnować ze złej miłości, wybrać siebie, uratować się. Dać sobie szansę, zrozumieć, znów żyć.


Produkty bogate w wapń. Nie musisz jeść nabiału – mamy aż 6 propozycji

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
1 lutego 2019
Produkty bogate w wapń. Nie musisz jeść nabiału - 6 propozycji
Fot. iStock – Produkty bogate w wapń. Nie musisz jeść nabiału - 6 propozycji

Wapń jest składnikiem mineralnym, który kojarzymy głównie z reklam o mocnych zębach i kościach. Tymczasem pełni on bardzo ważne funkcje w organizmie i bez niego nie jest możliwe jego poprawne funkcjonowanie. Wapń bierze udział w pracy mięśni — w tym serca —, w wysyłaniu impulsów nerwowych, procesie krzepnięcia krwi oraz wpływa na gospodarkę hormonalną. Produkty bogate w wapń są niezbędne w diecie.

Ponieważ wapń w 99% jest magazynowany w kościach i zębach, w przypadku jego niedostatku, organizm zabiera go kościom, co prowadzi do utraty ich gęstości i osteoporozy. Dlatego tak ważne jest, by dostarczać organizmowi odpowiednią ilość tego składnika mineralnego.

Dzienne zapotrzebowanie dla osoby dorosłej to około 800 mg. Dzieci i młodzież w okresie dorastania, a także osoby w podeszłym wieku potrzebują aż 1500 mg na dzień. Tymczasem wg Komitetu Żywienia Człowieka PAN, zazwyczaj zjadamy jedynie 400 mg wapnia dziennie. Coraz częściej rezygnujemy z mleka i nabiału, ulegając modom na różne diety. Tym bardziej warto wiedzieć, po jakie produkty sięgać, by uzupełnić i tak uszczuploną podaż wapnia.

Produkty bogate w wapń. Nie musisz jeść nabiału – mamy aż 6 propozycji

1. Pomarańcze

Dwie duże pomarańcze zapewniają tyle wapnia co szklanka mleka — jeden owoc może zawierać nawet 70 mg wapnia. Pomarańcze dostarczają także witaminę C, A, B, B12, P, sole mineralne.

2. Figi

W 100 gramach fig znajdziemy taką ilość wapnia, jaką dostarcza szklanka mleka.  Figi są również źródłem fosforu, który wspiera wchłanianie wapnia. Poza tym figi obfitują w witaminy: C, B1, B2, B6, PP, prowitaminę A oraz żelazo i magnez.

3. Migdały

W 100 g migdałów znajdziemy 240 mg wapnia. Migdały dostarczają również witaminę E, witaminy z grupy B, nienasycone kwasy tłuszczowe, magnez, cynk, potas, mangan, miedź.

Mat. prasowe

4. Biała fasola

W 100 g białej fasoli możemy znaleźć 175 mg wapnia. W różnych odmianach fasoli znajdziemy także roślinne białko,  witaminy z grupy B (B1, B2), C i E, a także magnez, żelazo i fosfor.

5. Zielone liściaste warzywa

Szczególnie dużo wapnia zawierają brokuły, szpinak, jarmuż, szczypiorek. Najlepiej wybierać warzywa bez zawartości szczawianów (szpinak), które utrudniają wchłanianie wapnia przez organizm. Oczywiście warzywa są także skarbnicą innych witamin i minerałów, bez których organizm nie może funkcjonować.

Fot. iStock/knape

6. Sardynki

100 g sardynek z kręgosłupami, w oleju, dostarcza aż 400-500 mg wapnia. W dodatku zawierają też duże ilości witaminy D, która jest niezbędna do dobrego przyswajania wapnia i utrzymania kości w dobrym stanie.

Warto również wiedzieć, że witamina D, magnez i bor, ułatwiają absorpcję wapnia w jelitach. Natomiast utrudniają ją kwas fitynowy, kwas szczawiowy i błonnik.

źródło: 


Zobacz także

„Nie rozumiesz, że cię kocham i chcę mieć ciebie tylko dla siebie?”. Życie z zazdrością

„Nie rozumiesz, że cię kocham i chcę mieć ciebie tylko dla siebie?”. Życie z zazdrością

Toksyczni ludzie mają problem na każde rozwiązanie. Kiedy nadchodzi czas, by rozstać się z przyjacielem

Nieobecni