„Nie tylko ty masz problemy”. Czego nie wolno mówić osobie, która ma depresję?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
8 lutego 2018
Fot. iStock/cassinga
Następny

P. przyniosła któregoś dnia zwolnienie od psychiatry. Nie pierwsze w jej firmie. Na depresję ponoć najłatwiej jest takowe zwolnienie załatwić. To, niezrozumienie, czym właściwie jest depresja, spowodowało nieprzyjemną sytuację w biurze. „Nie ty jedna masz problemy. Gdyby każdy się od razu poddawał i załamywał, to nie wiem, co by było” – miała powiedzieć jedna z koleżanek. „Po prostu weź się w garść, nie możesz zwalać na nas całej roboty. Co będzie, jak i nam odbije?” – dodała druga. Z roku na rok zwiększa się liczba osób, chorujących na depresję. Ponieważ wciąż niektórzy z nas nie do końca wiedzą, czy właściwie jest ta choroba, łatwo bagatelizować jej objawy – zarówno u siebie, jak i u innych. Często mylimy depresję ze zwykłym smutkiem i przygnębieniem. Z czymś, z czym można sobie łatwo poradzić, zmieniając styl życia, częściej odpoczywając i skupiając się na pozytywach. Wiele osób latami zmaga się z depresją, wmawiając sobie, że to przecież nic takiego i samo minie, gdy przyjdzie wiosna/zmienią pracę/wydarzy się coś spektakularnego.

Depresja jest już tak powszechna, że nawet jeśli sama nie zachorowałaś, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że ktoś z twojego najbliższego otoczenia choruje. Być może nie szuka pomocy i sam zmaga się z depresją. Jakie objawy powinny wzbudzić twój niepokój?

Wyczerpanie

Niektórzy chorzy wciąż są zmęczeni i niewyspani. Nie ma znaczenia, czy spali 7 czy 18 godzin. Po prostu ich ciało przechodzi w tryb uśpienia, by uciec od otaczającego świata. Sen to najbezpieczniejszy sposób na ucieczkę.

Bezwartościowość

Osobie chorej nieustannie towarzyszą natrętne, ponure myśli. Czuje się nic nie warta, skazana na porażkę, samotna. Nie widzi żadnego sensu, by wykonywać najprostsze czynności. Zwykła rozmowa z przyjaciółką, pozytywna opinia, miła pogawędka, szacunek, drobny sukces – nic nie jest w stanie poprawić jej humoru. Coraz częściej pojawiają się myśli samobójcze.

Bóle mięśni i nudności

Niektórzy ludzie nie zdają sobie sprawy, że choroba psychiczna może wywoływać fizyczne objawy. Zdarza się, że przypomina grypę. Bóle mięśni i ogólne zmęczenie dodatkowo, bardzo niekorzystnie wpływają na samopoczucie osoby chorej. Do tego dochodzą problemy z oddychaniem, ataki paniki lub odwrotnie – kompletny marazm.

Bóle głowy

Każdy, kto miał do czynienia z prawdziwą depresją, zna „mgłę mózgu”. Zasadniczo wydaje się, że wszystko w twojej głowie jest czarno-białe, nic nie jasne. Wydaje się, że żyjesz we mgle.

Strona 1 z 2

Czytaj dalej…

Jesteś psem, szczurem, a może świnią? Sprawdź, co mówi o tobie chiński horoskop

Redakcja
Redakcja
9 lutego 2018
Fot. iStock/cfikker
Następny

Horoskopy są znane od bardzo dawna. Starożytni Chińczycy wielką wagę przykładali do tego, co przekazywała im astrologia. Dzięki dobrym radom i trafnym spostrzeżeniom można było zaprosić do swojego życia dobrą energię i poprawić jego jakość.  

Starożytne wskazówki oparte na 12 zwierzęcych znaków zodiaku dziś zyskują nową moc i coraz więcej osób z ciekawością spogląda w ich kierunku. Nawet, gdy nie traktują tego poważnie, z czystej ciekawości sprawdzają to, co mówią o nich gwiazdy. Wg wierzeń pozwalają one wzmocnić psychikę i zrozumieć wewnętrzną naturę, wydobyć na powierzchnię ukryty potencjał, wewnętrzną siłęTaka wiedza nie zaszkodzi, więc warto sprawdzić wskazówki znalezione w chińskim horoskopie.

Odnajdźcie jedynie swój rok urodzenia, by wiedzieć, jaki znak wam odpowiada:

Lata Szczura

05.02.1924 – 23.01.1925
24.01.1936 – 10.02.1937
10.02.1948 – 28.01.1949
28.01.1960 – 14.02.1961
15.02.1972 – 02.02.1973
02.02.1984 – 19.02.1985
19.02.1996 – 06.02.1997
07.02.2008 – 25.01.2009
25.01.2020 – 11.02.2021

Lata Bawoła

24.01.1925 – 12.02.1926
11.02.1937 – 30.01.1938
29.01.1949 – 16.02.1950
15.02.1961 – 04.02.1962
03.02.1973 – 22.01.1974
20.02.1985 – 08.02.1986
07.02.1997 – 27.01.1998
26.01.2009 – 13.02.2010
12.02.2021 – 31.01.2022

Lata Tygrysa

13.02.1926 – 01.02.1927
31.01.1938 – 18.02.1939
17.02.1950 – 05.02.1951
05.02.1962 – 24.01.1963
23.01.1974 – 10.02.1975
09.02.1986 – 28.01.1987
28.01.1998 – 15.02.1999
14.02.2010 – 02.02.2011
01.02.2022 – 21.01.2023

Lata Królika

02.02.1927 – 22.01.1928
19.02.1939 – 07.02.1940
06.02.1951 – 26.01.1952
25.01.1963 – 12.02.1964
11.02.1975 – 30.01.1976
29.01.1987 – 16.02.1988
16.02.1999 – 04.02.2000
03.02.2011 – 22.01.2012
22.01.2023 – 09.02.2024

Lata Smoka

23.01.1928 – 09.02.1929
08.02.1940 – 26.01.1941
27.01.1952 – 13.02.1953
13.02.1964 – 01.02.1965
31.01.1976 – 17.02.1977
17.02.1988 – 05.01.1989
05.02.2000 – 23.01.2001
23.01.2012 – 09.02.2013
10.02.2024 – 28.01.2025

Lata Węża

10.02.1929 – 29.01.1930
27.01.1941 – 14.02.1942
14.02.1953 – 02.02.1954
02.02.1965 – 20.01.1966
18.02.1977 – 06.02.1978
06.02.1989 – 26.01.1990
24.01.2001 – 11.02.2002
10.02.2013 – 30.01.2014
29.01.2025 – 16.02.2026

Lata Konia

11.02.1918 – 31.01.1919
30.01.1930 – 16.02.1931
15.02.1942 – 04.02.1943
03.02.1954 – 23.01.1955
21.01.1966 – 08.02.1967
07.02.1978 – 27.01.1979
27.01.1990 – 14.02.1991
12.02.2002 – 31.01.2003
31.01.2014 – 18.02.2017
17.02.2026 – 05.02.2027

Lata Kozy (Owcy)

01.02.1919 – 19.02.1920
17.02.1931 – 05.02.1932
05.02.1943 – 24.01.1944
24.01.1955 – 11.02.1956
09.02.1967 – 29.01.1968
28.01.1979 – 15.02.1980
15.02.1991 – 03.02.1992
01.02.2003 – 21.01.2004
19.02.2017 – 07.02.2016
06.02.2027 – 25.01.2028

Lata Małpy

20.02.1920 – 07.02.1921
06.02.1932 – 25.01.1933
25.01.1944 – 12.02.1945
12.02.1956 – 30.01.1957
30.01.1968 – 16.02.1969
16.02.1980 – 04.02.1981
04.02.1992 – 22.01.1993
22.01.2004 – 08.02.2005
08.02.2016 – 27.01.2017
26.01.2028 – 12.02.2029

Lata Koguta

08.02.1921 – 27.01.1922
26.01.1933 – 13.02.1934
13.02.1945 – 01.02.1946
31.01.1957 – 17.02.1958
17.02.1969 – 05.02.1970
05.02.1981 – 24.01.1982
23.01.1993 – 09.02.1994
09.02.2005 – 28.01.2006
28.01.2017 – 15.02.2018
13.02.2029 – 02.02.2030

Lata Psa

28.01.1922 – 15.02.1923
14.02.1934 – 03.02.1935
02.02.1946 – 21.01.1947
18.02.1958 – 07.02.1959
06.02.1970 – 26.01.1971
25.01.1982 – 12.02.1983
10.02.1994 – 30.01.1995
29.01.2006 – 17.02.2007
16.02.2018 – 04.02.2019
03.02.2030 – 22.01.2031

Lata Świni (Dzika)

16.02.1923 – 04.02.1924
04.02.1935 – 23.01.1936
22.01.1947 – 09.02.1948
08.02.1959 – 27.01.1960
27.01.1971 – 14.02.1972
13.02.1983 – 01.02.1984
31.01.1995 – 18.02.1996
18.02.2007 – 06.06.2008
05.02.2019 – 24.01.2020
23.01.2031 – 10.02.2032

Sprawdź interpretację


 

źródło: 

Kobieto, co jest dla ciebie molestowaniem? Kiedy on patrzy na twój tyłek, czy może gdy łapie cię za biust?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
8 lutego 2018
Fot. iStock/EHStock

Jeszcze kila tygodni temu media społecznościowe zalały hasztagi z metoo. Ja też byłam molestowana, mnie też to spotkało. Kobiety jednym głosem solidaryzowały się w akcji #metoo, a jej zasięg przerósł najśmielsze oczekiwania.

Akcja minęła, jej echo odbija się gdzieś w oddali. Co zdołaliśmy wyciągnąć z tego wydobytego na światło dziennie tematu, który dotychczas byłe jedynie tabu? Smutne jest to, że niewiele… Pokrzyczałyśmy, pokiwałyśmy palcem i wróciłyśmy do biur, gdzie szef nadal rzuca niedwuznacznymi propozycjami, gdzie kolega za biurkiem komplementuje nasz biust, gdzie gość na ulicy gwiżdże za tobą, a ty żadnemu z nich nie zwrócisz uwagi, ba – przejdziesz niby obojętnie obok kalendarza z gołymi kobietami powieszonego w warsztacie u twojego mechanika samochodowego.

Podmiotowość – na to godzimy się wszystkie. Umniejszamy, bagatelizujemy, mówimy: „nie róbmy sprawy z tego, że facet się spojrzy na twój tyłek”. Jasne, nie róbmy. Nie róbmy też, gdy na kolacji służbowej szef łapie cię za kolano, a jakiś facet na imprezie próbuje cię obmacywać. Schowajmy to wszystko głęboko do szafy licząc na to, że trup nigdy z niej wypadnie.

Miesiąc po akcji , na zlecenie Onetu, przeprowadził badania na temat #metoo. Wyniki niosą za sobą smutną refleksję – nie potrafimy określić, jakie zachowanie jest dla nas molestowaniem – z jednej strony, a z drugiej próbujemy sobie wmówić, co nim jest. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że kobiety odpowiadają twierdząco uznając patrzenie na ich dekolt za molestowanie, ale wcale nie są tego pewne? Dlaczego, choć ponad 60% z nas deklaruje, że o molestowaniu powinniśmy mówić głośno, to tylko 22% jest tego pewnych?

Przy okazji #metoo wiele razy usłyszałam od facetów: „Serio? To, że mówię, że masz fajny tyłek, można odebrać jako molestowanie?”. Zdziwieni, a my jeszcze bardziej, bo jak oni mogą nie być tego świadomi. Jak mogą myśleć, że sprawia nam przyjemność, gdy całują nas w usta na powitanie, jak mogą mieć czelność uważać, że patrzenie na nasz biust, nas nie krępuje i  jest dla nas czymś miłym?

Daleka jestem od usprawiedliwiania facetów, tak samo daleko od szukania winnych tej sytuacji. Akcja #metoo dla mnie powinna prowadzić do jednej zasadniczej refleksji: „Co dla mnie jest molestowaniem. Gdzie ja stawiam granicę? Co sprawia, że czuję się źle w obecności mężczyzn?”. Która z nas zadała sobie to pytanie nie sugerując się opowieściami innych – o tym, że dla jednej strzelanie z biustonosza do dzisiaj jest traumą, a dla innej łapanie za kolano to nic takiego? Która z nas hasztagując akcję spytała samej siebie, dlaczego to mnie dotyka, w jaki sposób, co mogę zrobić, żeby tak się nie działo, żeby nie dotyczyło to mnie, a w konsekwencji także mojej córki, przyjaciółki, sąsiadki, którą inny nachalny sąsiad puszcza przodem na schodach, bo otwarcie mówi, że chce pooglądać jej tyłek.

Nie chodzi mi o to, żebyśmy mówiły jednym głosem, już dawno przestałam się łudzić, że jako kobiety to potrafimy. Zawsze rozmawiamy w kontrze do czegoś: „Głupia, bo strzelanie ze stanika to dla niej molestowanie”, „Idiotka, to co facet ma się nie patrzeć na nią wcale?”, „Masakra, że ona pozwala sobie na takie żarty”. Może zamiast oceniać i analizować, co dla innej znaczy molestowanie, skupić się na sobie? To, że dla mnie łapanie za kolano jest nadużyciem, nie znaczy, że ta, która na to pozwala jest dziwką i przez łóżko buduje swoją zawodową karierę. Każda z nas została inaczej wychowana, każda ma inne doświadczenia, inny światopogląd, inne podejście do swojej seksualności i kobiecości. I to jest świetne, że tak się różnimy, ale dlaczego od razu musimy oceniać siebie nawzajem? Dlaczego z akcji #metoo nie potrafimy zbudować jednej wspólnej myśli, dodać sobie odwagi w mówieniu: „Stary, przeginasz”, kiedy opowiada szowinistyczne żarty, czy kiedy patrzy się na nasz tyłek. Obojętnie. Ważne, by pokazać: „Nie pasuje mnie to”, a sąsiadowi na klatce powiedzieć: „Tym razem ja sobie popatrzę na pana tyłek”. Każde „nie”, każdy sprzeciw, każde zwrócenie uwagi na niestosowne dla nas zachowanie, to krok do tego, by nasza siostra, córka czy córka naszej przyjaciółki, nie usłyszała: „Ale fajna dupa z ciebie”. To też szansa, żeby nasi synowie, partnerze, koledzy, przyjaciele wiedzieli, gdzie stawiamy im granicę – każda z nas indywidualnie. Oni nie są głupi, ale nie czytają w naszych myślach. A jeśli któraś z was myśli w tym momencie: „Co to da, on i tak się zmieni”, to ja się spytam: „Serio? A próbowałaś? Czy wychodzisz z założenia, że zawsze tak się zachowywał?”. Wszystko będzie na zawsze bez słowa nigdy, jeśli nie spróbujemy tego zmienić. A tylko my możemy to zrobić. Nie chować się za hasztagiem, za wpisem bez podawania szczegółów, tylko realnie, a nie wirtualnie sprzeciwić się zachowaniom, które pogłębiają stereotypy, które traktują nas podmiotowo. Wspierajmy się, nie oceniajmy. Tę lekcję wynieśmy z #metoo, by nie stała się jedynie wirtualną akcją odgrzewaną przy okazji wspomnień, które serwuje nam Facebook.


Zobacz także

Cała prawda na temat związku ze starszym facetem. Jest sporo „ale”…

10 rad Dalajlamy – jeśli weźmiesz je sobie do serca, znów poczujesz przypływ życiowej energii

Dlaczego czujesz się winna, choć nie zawiniłaś?

surrogacycmc.com

левитра 40

www.cialis-viagra.com.ua/dapoksetin-prodlenie-akta/