Jakie nawyki niszczą twój mózg. Nie śpij więcej z głową pod kołdrą

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 maja 2018
Fot. iStock/SIphotography
Fot. iStock/SIphotography
 

Chcesz, by twoj mózg funkcjonował sprawnie? Dbaj o odpowiednią ilość snu, nie przesadzaj z ilością bodźców wokół ciebie, codziennie podejmuj wysiłek fizyczny i odżywiaj się zdrowo. To, jak będzie funkcjonował w dużej mierze zależy od tego, jak traktujesz swój organizm. Czy wiesz, jakie złe nawyki mają niekorzystny wpływ na twój mózg?

1. Wychodzenie z domu bez śniadania

W nocy nie jesz, więc nie dostarczasz organizmowi cukru ani innych składników odżywczych.  Ten deficyt hamuje efektywność pracy mózgu. Częste niejedzenie posiłków z rana, może nawet powodować zwyrodnienie tkanki mózgowej.

2. Niechęć do „pogaduszek”

Rozmowa stymuluje twój mózg do pracy, wycofując się z interakcji z innymi, fundujesz mi intelektualny zastój.

3. Spanie z głową pod kołdrą

Nie tylko odcinamy sobie odpowiednią ilość tlenu, ale również wydychamy dwutlenek węgla, który nie miesza się z dużą masą powietrza w pomieszczeniu, ale pozostaje pod przykryciem i jest wdychany ponownie.

4. Palenie

Nikotyna powoduje kurczenie się komórek mózgu i zwiększa ryzyko zachorowania na choroby pozwiązane z demencją i Alzheimerem.

5. Brak stymulacji intelektualnej

Jeśli nie rozwiązujesz krzyżówek, nie oglądasz „ambitniejszych”programów w telewizji, nie uczysz się żadnego języka, to nie ćwiczysz swojego mózgu, nie stawiasz przed nim wyzwań. Pamiętasz, że organ nieużywany zanika? 😉

6. Pracowanie, gdy jesteś chory/przemęczony

Nie dając organizmowi się zregenerować, odbierasz mózgowi możliwość walki z patogenami. Jeśli przeciążasz go pracą, powodujesz, że spada jego wydolność i efektywność.

7. Oddychanie zanieczyszczonym powietrzem

Zbyt mała ilość tlenu  w twoim mózgu obniża jego sprawność oraz prowadzi do zawrotów głowy i omdleń.

8. Za mała ilość snu

Sen to regeneracja, sen to zasłużóny odpoczynek – również dla mózgu. Jeśli przez dłuższy czas nie dosypiasz, nie pozwalasz swojemu mózgowi dostatecznie odpocząć, przyczyniasz się do obumierania kmórek mózgowych.


Na podstawie: 

 


Wybierz sowę i dowiedz się jaką prawdę skrywa twoja podświadomość

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 maja 2018
Fot. Horizon-school.ru
Fot. Horizon-school.ru
 

Jest tyle testów psychologicznych, które pomagają nam lepiej zrozumieć co nam w duszy gra. To dzięki nim łatwiej zajrzeć w swoją podświadomość i odnaleźć skrywane głęboko lęki. Dziś przed wami kolejny, bardzo łatwy test. Wystarczy tylko przyjrzeć się tym miłym sowom i wybrać jedną z nich…

Przyjrzyj się pięciu sowom. Którą wybierasz?sowy-grafika

Jeśli wybrałeś zieloną sowę

Jeśli wybierzesz tę sowę, to znaczy, że chcesz się teraz uczyć i odkrywać „coś nowego”. Pamiętaj, że otwartość jest twoją kluczową cechą. Z drugiej strony zawsze znajdziesz sobie „coś do zrobienia” ,  żeby uciec przed rzeczywistymi obowiązkami. Najwyższy czas, abyś skupił się na naprawdę istotnych rzeczach w życiu. Musisz przestać marnować twoją energię na banały.

Jeśli wybrałeś niebieską sowę

Jeśli wybierzesz tę sowę, to znaczy, że czegoś się obawiasz. Najwyższy czas, aby wydostać się ze strefy komfortu! Musisz wyjść na świat, aby doświadczyć nowych wrażeń. Wybór tej sowy oznacza również, że nadszedł moment skonfrontować się ze swoimi lękami i poznać nowych ludzi. Z drugiej strony, powinieneś również bardziej zadbać o dobrą komunikację ze swoimi przyjaciółmi.

Jeśli wybrałeś fioletową sowę

Ten wybór ujawnia twoją „naiwność”. Jesteś z natury pewny siebie. Pragniesz zdobyć wiele, ale czasem nie bierzesz pod uwagę niesprzyjających okoliczności.  To jest coś, co może uniemożliwić ci osiągnięcie twoich celów. Troszczysz się o innych, może nieco za bardzo. Skup się na sobie, potrzebujesz się trochę wyciszyć.

Jeśli wybrałeś pomarańczową sowę

Jeśli to twój wybór, to znaczy to, że jesteś bardzo życzliwą osobą. Podchodzisz do otoczenia z pozytywnym nastawieniem i chęcią zrozumienia innych. Wydaje się, że jest wielu złych ludzi, którzy mogą cię skrzywdzić.  Musisz znaleźć swoją własną metodę wyrażania siebie. Niech świat dowie się w końcu kim naprawdę jesteś, bo twoja osobowość jest wspaniała.


Na podstawie:

 


6 drobnych rzeczy, których introwertycy nienawidzą. Nie róbcie nam tego

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
9 maja 2018
Fot. iStock / lolostock
Fot. iStock / lolostock

Nie lubię być w centrum uwagi. Wolę zejść na drugi plan, niż czuć na sobie spojrzenia innych osób. Nie jest łatwo być introwertykiem. Rzeczy, które ekstrawertykom przychodzą naturalnie, dla introwertyków są dużym problemem, czego niektórzy kompletnie nie potrafią zrozumieć.

Dlatego chcę się z wami podzielić sześcioma drobnymi rzeczami, których introwertycy nienawidzą

Pytania: „Dlaczego jesteś tak cicho?”

Świetnie się czuję w towarzystwie, dopóki ktoś nie zada mi tego pytania. Jestem cicho, bo przetwarzam to, co usłyszałam. Czasami czekam na swoją kolej, żeby coś powiedzieć ale ta nie nadchodzi. My, introwertycy, czekamy na zaproszenie, które czasami nie przychodzi.

Następnym razem, gdy ktoś spyta, dlaczego jesteś taki cichy, uśmiechnij się i powiedz: „Lubię słuchać”.

Tłumów

Introwertycy nie cierpią wchodzić w środku imprezy, na konferencję, służbowe spotkanie, które już trwa, bo wtedy mają poczucie, że wszystkie oczy skierowane są na nich, choć racjonalnie wiedzą że tak nie jest. Niezależnie od tego, czy chodzi o centrum handlowe, szkołę czy mecz piłki nożnej, ekstrawertycy widząc tłum czują się podekscytowani, introwertycy myślą tylko o tym, jak się ukryć.

Lubimy ludzi, ale w dużo, dużo, mniejszych dawkach.

Rozmowy w towarzystwie nieznajomych

Zwłaszcza takich, kiedy naturalnie wymagane jest mówienie o sobie. Dla ekstrawertyków jest to pole do popisu, a dla introwertyków pole minowe, po którym stąpają ostrożnie i ze strachem. Jeśli rozmawiać – to najlepiej w towarzystwie znajomych.

Towarzyskie spotkania

Ekstrawertycy kochają ludzi, to oni ich pobudzają do działania, podczas gdy introwertycy wolą spędzać czas z jednym lub dwojgiem przyjaciół. Czasami musimy odpocząć od ludzi, wtedy spędzamy czas w samotności i nie jest to dla nas w żaden sposób krzywdzące.

Przedstawianie się większej grupie osób

Introwertyk, kiedy słyszy: „No dobrze, to chodźmy, przedstawisz się, powiesz kilka słów o sobie” – zamiera, a po chwili czuje, jakby jego serce miało wyskoczyć z klatki piersiowej. Zdecydowanie wolimy usunąć się w cień niż stawać w świetle reflektorów. Oszczędźcie nam tego.

Przemówienia publiczne

Największą zmorą introwertyka są szkolne przedstawienia, kiedy to nauczycielka nie bierze w ogóle pod uwagę faktu, że takie wystąpienia introwertyków przyprawiają o mdłości. Jasne, że w dorosłym życiu łatwiej panujemy nad emocjami i przełamujemy się, jednak nadal każde publiczne wystąpienie sprawia, że mamy nogi jak z waty i suche gardło. Nie pomaga nawet wyobrażenie sobie, że wszyscy są tylko w bieliźnie. Nic nie pomaga.

Nie umieszczajcie introwertyków na scenie. Błagam. Jesteśmy szczęśliwsi za kulisami, w kącie pokoju. Nie dzieje się nam tam krzywda.

Pamiętajcie, że świat potrzebuje zarówno ekstrawertyków jak i introwertyków.


źródło:

 


Zobacz także

przeziębienie

Sezon grypowy i przeziębieniowy trwa w najlepsze. Opadają ci ręce? Zastosuj kilka sprawdzonych porad

Fot. iStock/Voyagerix

Zadbaj o swoje piersi – wykonaj badania profilaktyczne! Wszystko, co powinnyście wiedzieć o metodach badań

Fot. iStock /jacoblund

Nie potrzebujesz kuchennej wagi na diecie. Poznaj „regułę dłoni”