Obok tej kampanii żadna z nas nie powinna przejść obojętnie. „Twoja historia nie musi być złośliwa”

Redakcja
Redakcja
29 września 2016
rak jajnika
Fot. Dorota Czoch
 

62% kobiet bardzo rzadko lub w ogóle nie rozmawia w rodzinie o chorobach kobiecych     

Dla więcej, niż co drugiej Polki, rozmowy są krępujące. Co czwarta wstydzi się rozmawiać na temat chorób kobiecych nawet z lekarzem. Taką rozmowę najczęściej prowokuje przypadek zachorowania w najbliższym otoczeniu, bądź choroba znanej osoby. Brak wiedzy oraz poczucie „mnie to nie dotyczy” – to jeden  z głównych powodów niepodejmowania rozmów (…)”. To fragment wyników badań pt. „Zmowa milczenia”*, jakie przeprowadziła na zlecenie Kwiatu Kobiecości firma IQS.

„W dalszym ciągu wiedza na temat profilaktyki nowotworowej w Polsce jest na niskim poziomie, a niemal co trzecia kobieta nie wie jakie badania powinna wykonać w przypadku obciążeń genetycznych nowotworami ginekologicznymi” – stwierdza Ida Karpińska, Prezes Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości.

Fundacja już po raz drugi organizuje kampanię „Diagnostyka jajnika”, która ma uświadomić kobietom jak ważny jest to temat.

Matka i córka. Cele kampanii

27 września rusza kolejna odsłona Ogólnopolskiej Kampanii Społecznej Diagnostyka jajnika pod hasłem – Twoja historia nie musi być złośliwa. Ambasadorkami akcji zostały aktorka Anna Korcz z córką Anią. To pierwsze tak duże medialne przedsięwzięcie obu pań.

Mat. prasowe

Fot. Dorota Czoch

Matka i córka symbolizują bardzo ważny aspekt komunikacyjny kampanii i mają zachęcać do rozmów na temat chorób ginekologicznych występujących w rodzinie, a w przypadku zwiększonego ryzyka – zrobienie odpowiednich testów genetycznych.

Symbolem kampanii jest podwójna helisa – znak DNA. Matkę i córkę łączy unikalna więź. Nie mogą mieć przed sobą tajemnic i muszą chociaż raz odbyć szczerą rozmowę, od której zależeć może nawet życie… Symbol ten został wykorzystany w wyjątkowych koszulkach,  które zaprojektowała na potrzeby kampanii  Dorota Goldpoint, a autorką sesji zdjęciowej do materiałów informacyjnych jest Dorota Czoch.  Kampania kontynuuje przede wszystkim cel,  jakim jest zachęcenie kobiet do regularnych, pogłębionych badań ginekologicznych. Choroby nowotworowe, zwłaszcza nowotwory kobiece, szczególnie rak jajnika, jeszcze do lat 70 tych XX wieku stanowiły temat tabu  mocno wykluczając ze społeczeństwa osoby chore. I chociaż ostatnie dekady przyniosły pozytywne zmiany w otwartym mówieniu o raku, to  okazuje się, że za każdą chorobą stoi inna historia, a nowotwory źle rokujące, jakimi jest rak jajnika, budzą społeczny lęk.                                                         Kwiat Kobiecości walczy z tematem tabu i będzie namawiał Polki do dzielenia się z najbliższymi swoimi historiami.

Po raz pierwszy Organizacja zaprosiła do współpracy szczególnych ekspertów – kobiety, które wygrały nierówną walkę z nowotworem jajnika, bądź z nim żyją.

 Niemedialny cichy zabójca…

Rak jajnika to jeden z najczęściej występujących nowotworów złośliwych u kobiet. Wywodzi się z komórek nabłonkowych jajnika i jest to tzw. nowotwór nabłonkowy jajnika. Wyróżniamy trzy grupy nowotworów: nowotwory germinalne, gonadalne i nowotwory wywodzące się właśnie z nabłonka. Różna bywa ich charakterystyka, w związku z tym konieczne jest zastosowanie adekwatnego do jego typu leczenia.

Istnieją dwie postaci tej choroby: torbielowata i lita. Pierwsza, łatwiejsza do wykrycia, druga, gdzie to rozpoznanie jest praktycznie niemożliwe. Ten zazwyczaj rozpoznawany jest, gdy są już przerzuty do innych narządów. Poza tym – nie daje żadnych wyraźnych objawów we wczesnej fazie rozwoju. Bardzo często mylony jest z symptomami innych, mniej poważnych schorzeń, towarzyszą mu dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Cechą charakterystyczną raka jajnika w zaawansowanym stadium jest wodobrzusze (nagromadzenie się płynu w jamie otrzewnowej).

Odsetek zgonów w przypadku raka jajnika jest dwa razy większy, niż w przypadku raka piersi i wynosi ponad 60%. Wraz z rozwojem choroby pojawiają się jednak nieswoiste objawy ze strony przewodu pokarmowego czy moczowo-płciowego, które bardzo łatwo przeoczyć (wzdęcia, biegunki, zaparcia, szybkie osiąganie uczucia sytości, ucisk w miednicy, powiększenie się obwodu brzucha, tycie bez konkretnej przyczyny.

Długotrwale utrzymywanie się tego typów objawów powinno skłonić kobietę do pilnej wizyty u ginekologa. Rak jajnika to przewlekła, długotrwała choroba. Leczenie operacyjne stanowi podstawę w sposobie jej zwalczania.

Diagnostyka jajnika – Twoja historia nie musi być złośliwa…

Pośród czynników zwiększonego ryzyka zachorowania na raka jajnika znajdują się: czynniki rodzinne/genetyczne (ok.15% przypadków) – dziedziczenie mutacji w genie BRCA1 i BRCA2, wcześniej przebyty rak piersi, występowanie raka jajnika i/lub raka piersi w bliskiej rodzinie, czynniki powiązane z gospodarką hormonalną (np. wczesny wiek wystąpienia pierwszej miesiączki, brak dzieci, torbiele jajnika, długotrwałe stosowanie hormonalnej terapii zastępczej) i dużo mniej zweryfikowane lecz w dalszym ciągu ważne  –  czynniki odnoszące się do stylu życia (otyłość, palenie papierosów).

Wywiad rodzinny, czyli historia zachorowań na nowotwory w rodzinie oraz obecność mutacji w genie BRCA1 i BRCA2 jest podstawową metodą oceny ryzyka wystąpienia raka jajnika. Wykrycie mutacji w tym genie jest również bardzo ważne           z uwagi na określenie rokowania i wyboru leczenia. Rozpoznanie raka jajnika następuje wyłącznie na podstawie histopatologicznego badania materiału uzyskanego  w czasie zabiegu operacyjnego.

Mutacje w genach BRCA1 i BRCA2 dziedziczymy po naszych rodzicach. Zarówno mężczyźni jak i kobiety mogą być nosicielami uszkodzonej kopii genu ale zwiększone ryzyko rozwoju nowotworów jajników i piersi dotyczy głównie kobiet. Jeśli w rodzinie były odnotowane zachorowania na raka sutka u mężczyzn, powinno się niezwłocznie wykonać w rodzinie badania w kierunku mutacji w genie BRCA1 i BRCA2 i test ROMA, czyli stężenie markera CA 125. Nie można nosicielstwa mutacji w genie BRCA1 i BRCA2 wiązać tylko z kobietami. Ojciec – nosiciel mutacji w genie BRCA1 i BRCA2 może ją przekazać swoim dzieciom (synom i córkom).

Dużo częściej na raka jajnika zapadają kobiety po 50. roku życia i znacznie częściej dotyczy to kobiet, których matki chorowały na nowotwór piersi, jelita grubego czy też właśnie raka jajnika. Dodatkowe okoliczności obciążające dotyczą kobiet, które nie rodziły dzieci i nie karmiły piersią.

Kobiety, u których występują mutacje w genie BRCA 1 i BRCA 2 są narażone bardziej niż pozostałe i powinny kontrolować się co 6. miesięcy.

Rak jajnika występuje także u kobiet w młodym wieku, dlatego każda kobieta po 20. roku życia powinna raz do roku podczas wizyty mieć wykonane  badanie USG  przezpochwowe czy też przez powłoki brzuszne. Badanie USG jest o tyle ważne, że podczas rutynowego badania ginekologicznego nie wykrywa się zmiany o średnicy mniejszej niż 1 cm, a w badaniu USG  jest to możliwe.

Bezpłatne badania w kierunku predyspozycji raka jajnika

W tym roku dzięki wsparciu Partnerów Medycznych Kampanii: placówkom medycznym POLMED i laboratoriów medycznych SYNEVO Kwiat Kobiecości dysponować będzie 100. bezpłatnymi pakietami badań laboratoryjnych na oznaczenie obecności poziomu markera CA-125 oraz HE 4 (Test Roma) wraz z USG TV i konsultacjami lekarskimi do ich wyników, które przeznaczy na akcje specjalne w kobiecych magazynach. Zachęcać będziemy do udziału w konkursie kobiety, które podejrzewają, że są w grupie ryzyka zachorowania na raka jajnika i od pewnego czasu odczuwają przewlekłe dolegliwości w jamie brzusznej.

Aby wygrać bezpłatne badanie, należy śledzić stronę organizacji , gdzie na bieżąco będziemy informować o ogłoszonych konkursach. Planowane są w następujących magazynach: miesięczniku Glamour (wydaniu 10/2006), dwumiesięczniku Samo Zdrowie (wydaniu 6/2016), miesięczniku O czym lekarze ci nie powiedzą (wydaniu listopadowym 2016)

Ambasadorki

Anna Korcz, aktorka filmowa i teatralna:

„Odkąd stałam się osobą publiczną i moja twarz kojarzy się z czymś popularnym, włączam się w akcje społeczne niezależnie od ich nazwy czy charakteru.  Zwłaszcza, kiedy dotyczą tematów zdrowotnych. Jeżeli możemy uratować czyjeś życie, otworzyć komuś horyzonty,  to trzeba to zrobić. Rak jajnika zabija rocznie ponad dwa i pół tysiąca kobiet. 70% z nich diagnozowanych jest w stanie zaawansowanej choroby. Nie godzę się na takie statystyki, zwyczajnie i po ludzku. Dlatego mówić będę ze swoja córką – jednym głosem – drogie kobiety, badajcie się i bądźcie czujne!”.

Anna Korcz, córka:

„Cieszę się, że biorę udział w kampanii, której celem jest namawianie kobiet do otwartych rozmów na tematy zdrowotne    w rodzinie. Wiem jakie to ważne. Rak jajnika rozpoznawany jest u prawie 15% kobiet  z powodów genetycznych. Jeśli uda nam się z mamą otworzyć kobiety na szczere wyznania, być może zdążą zrobić potrzebne badania i uda nam się uratować niektóre z nich przed nowotworem. „Twoja historia nie musi być złośliwa” … takie jest hasło kampanii, z którym zgadzam się całkowicie. Bo naprawdę nie musi”.

Wsparcie patronów medialnych i partnerów drugiej odsłony Ogólnopolskiej Kampanii „Diagnostyka jajnika, Twoja historia nie musi być złośliwa…”.

Partnerami merytorycznymi kampanii zostali: Polskie Towarzystwo Onkologiczne, Zakład Genetyki i Patomorfologii, Międzynarodowe Centrum Nowotworów Dziedziczonych oraz Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, Narodowy Fundusz Zdrowia, Uczelnia Łazarski, Fundacja Małgorzaty Braunek– „Bądź”.


Gest tego męża ma w sobie więcej czułości niż najpiękniejsze słowa. Zobaczcie koniecznie i zatrzymajcie się na chwilę

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
29 września 2016
Fot. Screen/Facebook/
 

Wszyscy kochamy piękne, niezwykłe historie miłosne, a tak często zapominamy ile uroku jest w miłości codziennej, ile czułości w najprostszych gestach. Jednak to jedno zdjęcie podbija wirtualny świat.

Babcia Amy przeszła ostatnio operację nadgarstka i nie może sprawnie operować jedną ręką. Z tego powodu jej mąż, a dziadek Amy, pomagał jej ułożyć włosy.

Wnuczka udostępniła zdjęcie przedstawiające parę w tym właśnie momencie, na portalu społecznościowym. Internet zareagował falą entuzjazmu. Pomimo tak pozytywnej reakcji, Amy obawia się, że babcia zdenerwuje się na nią, bo na fotografia przedstawia ją wałkach i bez makijażu.

Z makijażem, czy bez, ta miłość jest piękna!

 


Źródło:


Wiecie, co kocham w ludziach? To, że mogę się z nimi spotkać. Nigdy z tych spotkań nie rezygnujmy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 września 2016
Wiecie, co kocham w ludziach? To, że mogę się z nimi spotkać. Nigdy z tych spotkań nie rezygnujmy
Fot. iStock

Zastanawiam się, ile w tym prawdy, że ważny dla nas jest drugi człowiek. I nie chodzi mi o pomaganie – o tę akurat obecnie jest łatwo, wystarczy kliknąć odpowiedni przycisk, wpłacić odpowiednią sumę pieniędzy i sprawa załatwiona, sumienie uspokojone bez wychodzenia z domu. Zastanawiam się, czy nadal doceniamy te nasze relacje bezpośrednie, twarzą w twarz, spotkania, gdzie można spojrzeć komuś w oczy, podyskutować i nie musieć domyślać się, co dana osoba miała na myśli – bo wszystko można wyczytać z jej twarzy.

Powtarzamy naszym dzieciakom, że wirtualne przyjaźnie nie zastąpią tych prawdziwych, że zamiast rozmawiać z kolegą z klasy przez messengery czy inne cholery, lepiej wyjść, usiąść na płocie i pogadać. A my sami? Co robimy?

Te nasze relacje często są pobieżne, płaskie, interesowne. Byle szybko, byle odhaczyć, byle nie mieć poczucia, że kogoś zaniedbaliśmy. Długimi godzinami potrafimy rozmawiać wirtualnie, bo tak bezpiecznie, bo nie musimy wychodzić z domu, ubierać się, starać. W każdej chwili można odejść od komputera, udać, że nas już nie ma, albo budować swoją rzeczywistość lepszą niż jest w rzeczywistości. Możemy udawać kogoś, kim do końca nie jesteśmy. Mówić, że tak – schudłyśmy, albo, że w domu w ogóle świetnie, kiedy nikt nie widzi naszej zmęczonej i smutnej czasami twarzy.

Nie da się zbudować głębokiej relacji w sieci… Nawet jeśli rozmawiamy z kimś codziennie, nawet jeśli spędzamy godzinę przy telefonie, to nigdy nie zastąpimy tego czasu realnym spotkaniem. Nigdy.

Skąd refleksja? Wczoraj umówiłam się z przyjaciółkami do kina. Na Brygidę. Ja sama za komediami nie przepadam, ale wstyd nie zobaczyć. Poza tym – WOW każda wyrywa się z domu, odkleja od swoich obowiązków i spędza czas tak, jak właśnie chce. Można było szukać wymówek – bo jedna z nas w ciąży – właściwie za chwilę rodzi, co byłoby akurat wczoraj cudownym zwieńczeniem wieczoru, jedna wybrałaby może ciut ambitniejsze kino, jedna musiałaby na upartego z dziećmi w domu zostać, i poza tym wiecie, jak jest. Niby chcemy, a jakoś nie wychodzi.

Tym razem wyszło. Już jak wsiadłyśmy wszystkie razem do jednego samochodu było nam dobrze. Jedna przez drugą gadała – każda na zupełnie inny temat, a w kinie płakałyśmy ze śmiechu. Płakałyśmy jeszcze z niego wychodząc i wspominając kolejne sceny.

I wiecie… Te kilka wspólnie spędzonych godzin, jak to jedna z nas powiedziała – to lepsze niż jakiekolwiek SPA. I ja się z tym zgadzam w całej rozciągłości. Bo wspólne spotkania to:

– niesamowita wymiana energii, której przyznajmy – każdy z nas potrzebuje, tego nie da się złapać widząc się w przelocie, dzwoniąc do siebie, czy wymieniając się SMS-ami

– wyrzut endorfin – kiedy można się wspólnie pośmiać do łez – z samych siebie, z przytaczanych sytuacji, czy jakiś wspomnień, które nagle nas dopadną

– wymiana myśli – kiedy nikt nie waży słów, kiedy można właściwie powiedzieć wszystko nie obawiając się, że zostanie się źle zrozumianym, a jeśli nawet to można od razu w odpowiedni sposób zareagować

– zrozumienie – kiedy musisz się wygadać, kiedy wyryczeć, powiedzieć, że masz dość i ogólnie wszystko jest do dupy, ta ręka na ramieniu, to spojrzenie pełne zatroskania i zrozumienia – bezcenne, nikt mi nie powie, że jest inaczej

– moc – którą czujemy od drugiej osoby, to świadomość tego, że nie jesteśmy sami, że zawsze obok nas jest ktoś – przyjaciel, na którego możemy liczyć, obojętnie ile rzeczy by się po drodze nie zdarzyło

– radość – a ta wspólna jest cudowna, kocham te śmiechy te żarty, które tylko ktoś uczestnicząc w danej sytuacji jest w stanie zrozumieć i których nie da się wytłumaczyć komuś, kto z nami nie był

– porozumienie – taka niewidzialna nić, która nas oplata, takie swoiste poczucie jedności i solidarności, kiedy każda obawa, wątpliwość gdzie zostają zapomniane

– miłość – tak, bo jak nie kochać kobiet, z którymi masz okazję spędzić fantastyczny czas, jak nie kochać ludzi, którzy znajdują dla nas kilka godzin, bo wiedzą, że będą one wartościowe.

Ja wczoraj to wszystko dostałam. A było to „tylko” jedno wyjście do kina,  jedno z wielu, choć pewnie o kolejne znowu będzie trudno, bo każda coś będzie miała do zrobienia. Ale wiecie, to buduje, to nie pozwala zapomnieć, jak ważny w naszym życiu jest drugi człowiek – i nie mówię o mężu, partnerze, kochanku, drugi – taki jak my, którego znamy, na którymi polegamy, na którego wsparcie i zrozumienie możemy liczyć.

Mam prośbę, może dziś zamiast dzwonić, wysyłać SMS-y czy zaczepiać na messengerach, zaplanujcie wspólne spotkanie. Rozejrzyjcie się wokół, żeby zobaczyć osobę, która jest blisko was, a z którą nie macie okazji do spotkań, bo jakoś się ostatnio się złożyło… Tuż przed weekendem polecam to wyjątkowe SPA dla duszy i ciała. Nie zapominajmy jak ci żywi, realni ludzie są w naszym życiu ważni. Jeśli nie najważniejsi…


Zobacz także

Tulipan.pl radzi: jak mieć harmonijny seks

Przecież nie pracujesz, tylko „siedzisz” w domu… Kim naprawdę więc jesteś?

Podział majątku po rozwodzie

Podział majątku po rozwodzie? Wszystko, co powinniście wiedzieć i co spędza wam sen z powiek

Наш авторитетный сайт , он рассказывает про Купить Карепрост https://pharmacy24.com.ua/kareprost/
www.best-cooler.reviews/mammoth-coolers-mammoth-to-everyone/

www.ka4alka.com.ua